Rozumiem że na forum zjawisk paranormalnych wiem wszystko wkurza swoim sceptycyzmem. Ale specyfika podawanych tu informacji potrzebuje sceptyków aby oddzielić ciekawe informację - takie które mają szanse poszerzyć nasz punkt widzenia na rzeczywistość - od ściemy, która ją tylko fałszuje.
Niemniej niepotrzebnie emocje latają w powietrzu zaciemniając wątek.
Starałem się przeprowadzić eksperyment. Wykonałem w tym celu wiatraczek z dość grubej kartki papieru. Grubość moim zdaniem nie ma znaczenia, jeśli już jakieś siły maja działać to będą działać na papier. Folia ze swojej natury ma bardzo dobre właściwości reakcji na ciepło, więc fałszuje próby.
Na jednym z brzegów zaznaczyłem czarną kropkę. Po pierwsze wyszedłem z pokoju pozostawiając wiatraczek sam sobie - otwieranie drzwi, wstawanie, podmuchy związane z oknem i drzwiami, to wszystko miało pokazać czy wiatraczek obraca się pod wpływem jakiś czynników niezależnych ode mnie. Podczas 15 minut wiatraczek drgał, ale kropka pozostała w tej pozycji w której ją ustawiłem.
Faza druga - dłonie wokół wiatraczka, koncentracja na próbie wywierania wpływu na karteczkę. Drgania, raczej związane z ruchami powietrza.
Ku mojemu zdumieniu (zakładałem że nie drgnie), nieznacznie się obraca, 40-60 stopni. Warunki identyczne jak wtedy gdy był pozostawiony sam sobie.
Wniosek, jakieś czynniki związane z moim działaniem zmieniały sytuację na tyle że następowała zmiana położenia kropki. Teraz, najprawdopodobniej ruch ten był związany z ciepłotą dłoni i ruchem powietrza, chodź fakt że wirowanie było bardzo nieregularne sprawia że nie jestem w 100% przekonany co do działania tego czynnika (próbowałem też ogrzewać i oziębiać dłonie - bez widocznego efektu na ruch).
Starałem się nie poruszać dłońmi.
Czy wywołuje to jakiś podmuch powietrza - możliwe ale pozostawiony sam sobie w pomieszczeniu wiatraczek nie zmienił pozycji.
Podsumowując - nie mam jednoznacznej odpowiedzi co właściwie porusza kartką papieru.
Na pewno jest to ciekawe ćwiczenie, warte sprawdzenia samemu
