Aquila, a to ze caly samolot jes ciemny bez oznakowan ,ktory nie nalezy do lini lotniczych,ktory byl rzekomo uprowadzony to tez zaden dowod?
A gdzież tak masz powiedziane? Jaki ciemny bez oznakowań, o czym Ty mówisz? Masz moze jakieś fotki które umknęły nam wszystkim?
co do Egiptu to nikt mi kitu nie wcisnie ze zbudowali piramidy Herculesi ciagnacy bloki linami na to dowodow nie ma absolutnie zadnych:)
A czytałeś kiedyś o Masadzie?
A teraz o WTC, jak obiecałem:
Otóż, czemu wg mnie nie było żadnych bomb? Bo nie były potrzebne
Tytułem wstępu małe wprowadzenie: Wznoszenie wysokich budynków to działanie "przeciw energii i przeciw grawitacji". Wzniesienie każdej budowli wymaga umieszczenia na jakiejś wysokości betonu, stali i wielu innych materiałów. A jak wiemy z fizyki, każde ciało, które znajduje się na jakiejś wysokości posiada swoją energię potencjalną (większą im wyżej się znajduje). Wydaje nam się, że kiedy budynek stoi wszystko jest w stanie spoczynku. Błąd, w wielkich budynkach znajduje się tyle skumulowanej energii że przy samym ich zawalaniu wyzwala się siła setek ton trotylu.
Im wyższy budynek, tym większa jego energia potencjalna. Całkowita wysokość WTC to zaś ponad 400 m...
Gigantyczna ilość masy której tak właściwie jedynym celem było spaść na ziemię (aby zrównać swoją energię do zera - spoczynku). Z punktu widzenia fizyki każdy budynek marzy tylko o tym, żeby się zawalić. Co go powstrzymuje? Konstrukcja stalowa. I wszystko jest ok, póki ta konstrukcja się trzyma. Ale w przypadku konstrukcji WTC jeśli ona choćby w jednym miejscu się osłabi, mamy po ptakach (po budynku

)
Wystarczy wyobrazić sobie co się stanie z takim budynkiem kiedy równowaga jaka jest utrzymywana dzięki tej stali nagle się zachwieje. Siły zgromadzone w tym budynku i cała olbrzymia masa stali i betonu zgromadzona na szczycie po prostu napiera na osłabioną konstrukcję z taką siłą, że ta nie może wytrzymać.
Ale odwieczna teza przeciw - stal topi się w temp. 2777 stopni Fahrenheita, a paliwo pali się "tylko" w temp. 1517 stopni F... Więc nie było odpowiedniej temperatury która stopiłaby stal...
Fajnie, ale stal w temp. 1200 stopni F traci 50% ze swojej wytrzymałości. Te 50% nie wystarczyło już na utrzymanie tak wielkiej siły naporu setek (lub nawet tysięcy) ton...
Poza tym 90000 litrów paliwa loniczego w połączeniu z całą masą innych łatwopalnych materiałów (meble, papier, wyładziny itp) dałoby temp. nawet ponad 1500 F.
Jak widać WTC zawaliłoby się z czasem i tak samo... Więc po co dodatkowo je wyburzać?
Jak dla mnie to nie ma sensu
Oto dwa filmy dokumentalne. Jeden BBC (czyżby Anglicy też byli w spisku skoro robią dokument który głosi że WTC zawaliło się samo?) i jeden z Discovery. (nie wiem czy były juz pokazywane, ale podaję linki - oba mają ponad 20 Mb - oba Real Player - naprawdęwarto zobaczyć, żeby chociaż poznać inne spojrzenie na sprawę)
http://www.indybay.o...ads/fall_wtc.rmhttp://www.indybay.o...ers_collapse.rmOpis jednego z tych filmów brzmi:
First broadcast in March 2002, this documentary looks at the factors that caused the collapse of the twin towers, as investigated by professionally qualified structural engineers. Anyone who says that explosives were used, either has no understanding of the basic principles of construction, or is an agent of disinformation bringing ridicule to the 9/11 movement
A tzw "wybuchy" widoczne przy zawalaniu to może być efekt zawalania się pięter, widocznych na filmach...
Tyle mówi się tutaj o patrzeniu z różnych perspektyw - oto więc perspektywa sceptyka.
I na koniec jeszcze jedna kwestia - istnieje tyle fałszywych zdjęć i filmów UFO, nagrań z moona, kosmitów, ich sekcji zwłok, duchów, ORBów, dlaczego zatem filmy i zdjęcia pokazujące sensacje o WTC miałyby być od razu prawdziwe? Ktoś ma taką pewność? bo ja niestety nie.
I na koniec jak widać złom z WTC nie został od razu zabrany przez agentów w czarnych garniturach, teren otoczony tajniakami i zabroniono dostępu do szczatków. Jak widać byli ludzie którzy badali prawdziwe przyczyny zawalenia się...