Z tego co napisałaś wnioskuję, że każdy potencjalny dar jakiegoś człowieka jest "dobrem wspólnym" wszystkich ludzi i nie wolno temu człowiekowi wykorzystywać owego "dobra wspólnego" dla jakichkolwiek własnych korzyści? Może pójdźmy dalej i stwierdźmy, że każdy człowiek posiada nieodkryty wielki dar, tak wielki, że cały ten człowiek jest "dobrem wspólnym całej ludzkości" i nie może nic zrobić dla siebie.Nie interesuje mnie jak wielki dar ktos posiada, tylko jaki robi z niego uzytek, ze tak powiem publiczny. Dopuszczam mozliwosc przyjmowania "dowodow wdziecznosci" i na tym koniec.
Ciekawe do czego to podobne?
Nie jestem pewien, czy napisałaś z jakiego powodu tego nie uznajesz. Nie mogę się coś doszukać, a tak kontrowersyjny pogląd wypadałoby czymś poprzeć.NIE UZNAJE ZARABIANIA KASY NA UZDRAWIANIU. Czy musze to przedstawiac w jakis szczegolny sposob?
Z jakiego powodu nie może mieć rodziny? Bo mu zakazujesz.Idac Twoim tokiem rozumowania taki uzdrowiciel nie moze miec rodziny, skoro sie poswieca innym ludziom i ich uzdrawianiu, w zwiazku z czym na co mu prad, gaz, dom, telefon i cokolwiek?Ja zakładam, że by posiadać taki dar to trzeba się temu poświęcić. Nie widzę tego by taki człowiek wykonywał normalną pracę zawodową by dostać pieniądze na utrzymanie a uzdrawia jako hobby.
W normalnym świecie taki człowiek nie musiałby szukać pracy po kątach i uzdrawiać "hobbystycznie", bo zwyczajnie mógłby uzdrawiać ludzi i godziwie dzięki temu żyć.
Lecz Twoje widzi mi się powoduje, ze taki człowiek nie może być sobą, tylko musi kombinować jak tu przypadkiem nie zarobić na swoim darze.
Swoją drogą, co jest takiego niesamowitego w darze uzdrawiania, że czyni go to jakimś wyjątkowym? Twoje widzi mi się, takim go czyni, bo nie ma różnicy pomiędzy darem uzdrawiania, a jakimkolwiek innym ludzkim talentem.
Od bardzo dawna wiadomo, że człowiek rozwija swe talenty najszybciej i najpełniej, gdy ma pełną wolność decydowania co chce z nimi zrobić. Natomiast gdy mu się czegoś zabrania to albo zakazy obchodzi, albo porzuca swoje talenty.
Ciekaw jestem jakież to ja mam motywy.A ja wlasnie rozpoznaje motywy dzialania niektorych osob
Ahh, no oczywiście, przecież jestem tym przebrzydłym, egoistycznym sts-em, który tylko by kasę od ludzi ciągnął. Wyzywa sts sts-a

Pozdrawiam z głębi serca!
Użytkownik Ill edytował ten post 26.06.2011 - 17:34