Teoretycznie tak. Istnieje zjawisko zwane jako glitch: http://en.wikipedia.org/wiki/Glitch - nie wiem jaką ma polską nazwę, w każdym razie teoretycznie jest możliwe, żeby taki glitch spowodował nieprawidłową pracę MCU w mikrofalówce i jej włączenie.A samo włączająca się mikrofalówka, też może być problemem elektryczności?
Teraz dlaczego to tylko teoria.
1. Urządzenia dopuszczone do obrotu na terenie UE muszą spełniać różne normy, a jedną z nich jest tzw. kompatybilność elektromagnetyczna (EMC). W skrócie chodzi o to, żeby urządzenie po pierwsze nie emitowało zakłóceń, a po drugie nie było wrażliwe na zakłócenia od innych urządzeń. Urządzenia podczas certyfikacji muszą pomyślnie przejść testy w warunkach dużo gorszych, niż są możliwe w przeciętnej sieci energetycznej (np. w jednym z testów pojawiają się impulsy rzędu 4 tys. V).
2. Mikrofalówki posiadają tzw. interlock - to urządzenie, które zapobiega włączeniu się kuchenki, gdy drzwiczki są zamknięte. Interlock nie powinien być programowy. Powinien być czysto elektryczny. Im prostsza blokada tym lepsza, bo mniej się może zepsuć - podobnie jak hamulce w samochodzie. Tyle teorii, w praktyce chińskie rączki zrobią wszystko, byle było tańsze.
3. Glitch powodujący włączenie mikrofalówki (a nie jej zawieszenie/zresetowanie przez tzw. watchdog) sam z siebie jest bardzo nieprawdopodobny (większość takich glitchy kończy się właśnie resetem przez WDT), a jego pojawienie się w domu osoby, która doświadcza jeszcze innych dziwnych zjawisk, jest tym bardziej nieprawdopodobne.
Więc myślę że elektryczna (wytłumaczalna naukowo) przyczyna nie jest zbyt prawdopodobna...
Jeszcze jedno co przychodzi mi do głowy to to, że może podczas wycierania po prostu parę kropli wody dostało się na styki przełącznika i kuchenka się włączyła. Ale jeżeli była podczas czyszczenia otwarta, a włączyła mikrofale (a nie tylko lampkę podświetlającą potrawę), to wykluczyłbym to.Dobra, ja się nie znam na takich rzeczach, nie będę się mądrzyła, ale jakiś czas temu moja mama sprzątała, wycierała mikrofalówkę, a ta nagle zaczęła chodzić. To chyba nie jest normalne?
Nie zrozum mnie źle, nie neguję Twoich przeżyć, ani nie próbuję się wymądrzać. Po prostu staram się znaleźć racjonalne wytłumaczenie przynajmniej w tych dziedzinach, na których trochę się znam (jestem elektronikiem z wykształcenia)

Też teoretycznie możliwe, w praktyce... za dużo zbiegów okoliczności jak na jeden dom.Zdarzyło się to jednak tylko raz, kiedyś jeszcze sam wyłączył mi się telewizor, albo programy same zaczęły przeskakiwać
Różne urządzenia różnie reagują na różny typ zakłóceń, przykładowo na zakłócenia w.cz. żarówki są w ogóle niewrażliwe, a elektronika cyfrowa może głupieć.Od razu powiem, że nie był to problem z chwilową dostawą prądu, bo inne urządzenia działały w tym czasie normalnie.
Mimo wszystko za dużo nieprawdopodobnych zachowań urządzeń, żeby zakładać ich fizyczne, wytłumaczalne powody. Migające żarówki można zwalić na zakłócenia elektryczne, ale mikrofalówkę i telewizor już nie (chociaż teoretycznie też - ale w praktyce naprawdę nie sądzę).
Użytkownik Gof edytował ten post 11.09.2011 - 18:03