Napisano 08.02.2012 - 21:18
Napisano 08.02.2012 - 22:28
Użytkownik andar edytował ten post 08.02.2012 - 22:31
Napisano 08.02.2012 - 22:39
Napisano 08.02.2012 - 23:17
Im bardziej próbujesz wpasować się w szablon, tym gorzej dla Ciebie. To nie polega na odtwarzaniu odczuć, które mieli inni, ale na poznawaniu własnych.Niezupełnie tak, bo słuchałem nagrań...ale nie wiem czy to to.
Ciekawe. Nie próbowałeś, a rzucasz analogią.Z medytacją to jest jak z czytaniem książek, ktoś kogo nikt w dzieciństwie nie zainteresował czytaniem raczej nieprędko polubi czytać, a niemal każdy czytający dziwi się, że jak to nie lubić książek?
To już wolę zachęcać do spróbowania samodzielnie, niż wbijać opowiadać ludziom bajki. Wiedza sprawdzona samemu jest zawsze lepsza.Przede wszystkim błędem jest zachęcanie do medytacji, już lepiej podać wszystkie plusy czy to czytania czy medytacji niż robić jakieś ,,akcje"
Jak napisałem wyżej, to zależy od celu. Jest wiele różnych technik medytacyjnych nastawionych na osiąganie różnych rzeczy czy stanów. Nie jest powiedziane, ze medytacja jest jedynie wyciszeniem, to jest jedna z metod. Stosowana zapewne najczęściej, bo jest to względnie proste.Bardzo bym chciał zacząć medytować, ale wiedząc mniej więcej co mnie czeka. Jak to ma być na zasadzie wyciszania, to co ma powiedziec ktoś bardzo spokojny pozbawiony złych doświadczeń? Zatyka uszy i nie musi się starać, chyba ze na serio odjeżdżamy i wychodzimy jakby z ciała albo chociaż tracimy poczucie czasu, to jeszcze, ale nie takie bzdety
Użytkownik Ill edytował ten post 08.02.2012 - 23:24
Napisano 09.02.2012 - 04:59
Napisano 09.02.2012 - 09:16
Użytkownik Olivander edytował ten post 09.02.2012 - 09:17
Napisano 09.02.2012 - 18:03
Napisano 09.02.2012 - 18:50
Tak zapytam, na co Ci stopery?Dziś rano posiedziałem kilkanaście minut mając stopery w uszach
Bo widzisz, problem w tym, że oczekujesz czegoś konkretnego i gdy to się nie dzieje myślisz, że jest coś nie tak. Tutaj nie do końca wszystko jest przewidywalne. Przewidywalne się staje z czasem, gdy zbierzesz jakieś doświadczenia i będziesz mógł pewne rzeczy stwierdzić np. zanim jeszcze zaczniesz medytować, będziesz umiał określić czy ci się cokolwiek uda. Są dni, kiedy zwyczajnie się nie da, a są i takie, kiedy dzieją się rzeczy niezwykłe.Nie wiem co robię źle... to było tuż przed snem, może to normalka. Zastanawiam się czy to nie jest krótkotrwały efekt?
O widzisz. Tu jest jedna rzecz, której powinieneś się moim zdaniem wystrzegać. Nie zobaczyłeś czegoś, nie doświadczyłeś, ani nie wiesz, ale już zaczynasz stwarzać sobie pewne oczekiwania i pewne przekonania, że właśnie jest tak, jak to przewidujesz. Za dużo rozumowego myślenia.Z tym zrozumieniem siebie i rozwojem dalej nie wiem jak jest, na dworzu obserwować mogę innych, a obserwując tylko swoje myśli,w pokoju będąc, na pewno uda się coś zrozumieć? Chodzi o wyciagniecie na wierzch tych głęboko zakorzenionych myśli tak? I wtedy nabiorę dystansu? Przydałby mi się
W moim rozumieniu jest to skupienie się na działaniu. Nie na tym co robiłeś przed chwilą i nie na tym co będziesz robił za chwilę, ale tylko na tym co robisz teraz.Mam jeszcze pytania 2, "TU I TERAZ" jeśli nie chodzi o skupianie się na myślach to na czym? Nie rozumiem tego.. chciałem się porwać tym myślom, czekać co tam wyobraźnia przygotuje dla mnie i jak w kinie oglądać, ale bez oceniania.
Moim zdaniem podstawą jest mieć cel. Nie trzeba znać drogi do celu, wystarczy mniej więcej wiedzieć w którą stronę podążać. Droga sama powstanie.A dwa: czy kilka miesięcy wystarczy, bym dojrzał i nabrał pewności siebie, dystansu? ale chyba lepiej nic nie oczekiwać, po prostu medytować, reszta sama przyjdzie. Jak tak to rozumiem
Użytkownik Ill edytował ten post 09.02.2012 - 18:51
Napisano 09.02.2012 - 19:40
Napisano 09.02.2012 - 20:54
Użytkownik andar edytował ten post 09.02.2012 - 21:02
Napisano 14.02.2012 - 05:53
Napisano 14.02.2012 - 07:57
Napisano 14.02.2012 - 08:51
To jest wizualizacja, a nie medytacja jednakże wizualizacja jest jednym z wielu sposobów ułatwiających wprowadzenie w stan medytacji. Najlepszą techniką jest ta którą wypracujesz sam najlepiej spontanicznie. Jeśli ogniskujesz świadomość, uwagę na określonej myśli czyli np. „czy robie to dobrze” lub poszczególnych etapach które mają cie wprowadzić w stan „tu i teraz” w jakimś punkcie w przyszłości siłą rzeczy odciąga to twoją uwagę od chwili obecnej co z kolei prowokuje postrzeganie tych wszystkich procedur jako przeszkodę którą trzeba przejść by dojść do celu tj. stanu medytacyjnego. Rzecz w tym ze z definicji medytacja polega na rozpłynięciu świadomości na wszystko co składa się na doświadczenie w danej chwili, jeśli ogniskujesz ją na jakiejś formie, myśli czy punkcie siłą rzeczy stan „tu i teraz” wydaje się niedostępny.Odpiszcie jak możecie, to ważne. Czy to jest prawidłowa medytacja?: siadam na fotelu, nie rozluźniam ciała, lecz od razu zamykam oczy i skupiam się na oddechu i liczeniu lub stosuję metodę np. wyobrażania sobie pięknego miejsca (widząc oczami, nie za pleców) i tak kilkanaście minut.
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych