Skocz do zawartości


Zdjęcie

Medytacja - tak naprawdę nie warta świeczki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
309 odpowiedzi w tym temacie

#46

Hologram.
  • Postów: 735
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Ja teraz eksperymentuje bardzo poważnie z medytacją. Staram się przygotowywać powoli do samobójstwa. Kilka razy udało mi się "wyjść z ciała", natomiast nie było to typowe OOBE... Czy ktoś wie gdzie można dostać albo z jakiej rośliny wyekstraktować ziarna DMT? Dzięki.
  • -2

#47

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ja teraz eksperymentuje bardzo poważnie z medytacją. Staram się przygotowywać powoli do samobójstwa.

Już jak chcesz popełnić samobójstwo to lepiej pierw popełnij samobójstwo mentalne, bądź fizycznie, ale mentalnie na próbę powiedzmy przez jeden dzień ma cię po prostu nie być, w końcu co ci szkodzi? Rób wszystko jak zawsze z tym że niech nie będzie niczego co mógł byś uznać za ja, moje, itd. ma ciebie po prostu nie być i zobacz co się wydarzy. Nie być w sensie bez myślenia, bez przeszłości, bez przyszłości, bez ja-inni, bez oceniania, bez postrzegania w sensie ja, bez życia w sensie moje, bez nazw, poddanie, po prostu niech się wszystko odbywa bezosobowo, bezkształtnie, tak jak byś już nie żył, bez doszukiwania się najpiękniejszych przeżyć i najbardziej negatywnych po prostu ciebie nie ma.
Nie postrzegaj, niech postrzeganie się odbywa bez filtra osobowości, umysłu. W końcu nie będzie kogo zabić z twojej perspektywy, więc nie będzie powodu by to robić.

„Być albo nie być, oto jest pytanie.” - William Shakespeare.
Mentalne samobójstwo - tak, fizyczne - nie.

Kilka razy udało mi się "wyjść z ciała", natomiast nie było to typowe OOBE... Czy ktoś wie gdzie można dostać albo z jakiej rośliny wyekstraktować ziarna DMT? Dzięki.

Nie znam odpowiedzi na to pytanie.
  • 1

#48

Hologram.
  • Postów: 735
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Ladd rozumiem cię i twoj tok rozumowania. Ale to nie takie proste, potrafią to tylko doświadczeni mędrcy. Nie nastolatek który miał kilka medytacji..
  • 0

#49

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ladd rozumiem cię i twoj tok rozumowania. Ale to nie takie proste, potrafią to tylko doświadczeni mędrcy.

Naciągany stereotyp.

Nie nastolatek który miał kilka medytacji..

Skąd takie przypuszczenia? Nie rozmawiamy o wiedzy do której potrzebny jest czas, a o stosunku do niej. Czy słyszałeś o 4 latku który chce popełnić samobójstwo? Ja nie.

Określasz to jako trudne ale to jest zła kategoria ponieważ nikt ci nie każe nie istnieć w każdym czasie tzn. cały czas jednak wystarczy pięć sekund w tym stanie by wiedzieć że osobowość jest tworem umysłowym który istnieje tylko wtedy gdy na to pozwolisz włączając w to wszystko co za tym idzie czyli np. cierpienie. Wybór nie musi być deklaracją dożywotnią. W praktyce jednak u mnie to działa mimo że nastolatkiem nie jestem jak i mędrcem też nie.

Czy w czasie snu chcesz popełnić samobójstwo? Czy jak byłeś małym dzieckiem chciałeś popełnić samobójstwo?

Tam gdzie ciebie nie ma, nie ma cierpienia, w tej minucie która ostatecznie jest wiecznością, bo żadna chwila ci nie umknie chyba że na to pozwolisz. Postrzeganie nigdy nie odbywa się nigdzie indziej jak teraz, myślenie tak. Jednak nie jest to stan który się wypracowuje bo we wczesnym dzieciństwie jest się właśnie w tym stanie medytacyjnym, z natury. Z wiekiem wpada się w nałóg zwany ego.
  • 1

#50

Hologram.
  • Postów: 735
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

ladd

Bardzo mi się podoba twoja trzeźwa ocena rzeczywistości. Zgadzam się z tobą w 100 %. Tylko jak to zrobić - chodzi o kwestie techniczne. Jak zapominać? Jak wkroczyć w ten doskonały stan medytacyjny i brak odczuwania strachu, cierpienia, uczuć, ego i całej sztucznej otoczki świata - czyli systemu. To mój cel w życiu - osiągnąć doskonałą percepcję momentu, chwili, czas to iluzja - nawet Einstein to przyznał. Teraz rozumiem. Jednak otoczony seksem, kapitalizmem, nacjonalizmem, religią katolicką, egoizmem - jak wybudzić się z tej iluzji, jak postawić mury? Masz na to recepte?

Użytkownik Hologram edytował ten post 27.02.2012 - 09:35

  • 1

#51

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tylko jak to zrobić - chodzi o kwestie techniczne. Jak zapominać?

To nie jest tyle zapominanie bo gdy coś robisz dalej wyciągasz informacje z podświadomości ale niekoniecznie je mielisz przez świadomy umysł, tak jak np. biegniesz nie myślisz o tym za specjalnie, ale kiedy trzeba potrafisz to robić tak samo jest z myśleniem, no chyba że jesteś fizykiem teoretykiem jednak to też nie oznacza że cały czas musisz myśleć.

Jak wkroczyć w ten doskonały stan medytacyjny i brak odczuwania strachu, cierpienia, uczuć, ego i całej sztucznej otoczki świata - czyli systemu.

Zwróć uwagę na motywy, tobie nie pasuje system, tobie czyli ego twór umysłu.
Potraktuj umysł jako narzędzie, jakbyś nosił wszędzie ze sobą zestaw narzędzi to siłą rzeczy dojdzie do momentu w którym będziesz chciał zakończyć swój byt zmęczony wiecznym ich dźwiganiem, lepiej użyć ich w pracy lub wtedy kiedy są potrzebne, a później zwyczajnie odłożyć. Jeśli przestaniesz rozmyślać bardziej niż jest konieczne włączając to myślenie o sobie-świecie nie znikniesz bez obaw ;] .

To mój cel w życiu - osiągnąć doskonałą percepcję momentu, chwili, czas to iluzja - nawet Einstein to przyznał. Teraz rozumiem. Jednak otoczony seksem, kapitalizmem, nacjonalizmem, religią katolicką, egoizmem - jak wybudzić się z tej iluzji, jak postawić mury? Masz na to recepte?

Mury raczej nie bo to oznacza negacje siłą rzeczy nasilenie. W momencie tu i teraz to co na zewnątrz nie ma aż takiego znaczenia w sensie (dobro-zło) gdy postrzegasz przez umysł w normalnym stanie jest to nieznośne na dłuższą metę, gdy pół na pół jesteś w tu i teraz i umysłowo wtedy odczuwasz że można coś zmienić, ale równie dobrze jest jak jest.

Także jakbym miał ci doradzić to praktykuj ten stan, jeśli uważasz że twoje umysłowe spostrzeżenia dotyczące świata są w miarę poprawne to działaj by to zmienić, mów o tym głośno w jakikolwiek sposób włączając w to takie fora jak to, w końcu ktoś je czyta skoro są. Jeśli twoje wnioski będą mocno negatywne to i tak dotyczą one wyobrażonego ciebie, umysłowego umownego bytu, a nie twojej istoty takie podejście pozwoli ci sprawniej funkcjonować. Nie chodzi o to że twoje spostrzeżenia są nietrafne, ale o to że wystarczy stwierdzić że coś jest złe, niewłaściwe nie ma powodu by mielić to codziennie i utożsamiać się z tym.

Użytkownik Ladd edytował ten post 27.02.2012 - 11:05

  • 1

#52

andar.
  • Postów: 561
  • Tematów: 70
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Chciałbym odświeżyć temat. Próbowałem dziś po dłuższej przerwie medytacji, tym razem bardzo mi się podobało, czułem odprężenie... ale i tak pewnie nie nazwiecie tego medytacją :/

Usiadłem na fotelu (nie krzyżując już nóg - to nie było zbyt wygodne). Ręce na oparcia, żadnego zginania/łączenia palców, zamknąłem oczy. Starałem się skupiać na oddechu, nawet jeśli był niesłyszalny, to i tak to robiłem. Jak zorientowałem się, że myślę o czymś, to wracałem do skupiania się na oddechu, ale tak, żeby nie była to jakaś katorga, tylko tak o zaczynam skupiać się na oddechu... po może 15 minutach prawa dłoń mi zazdrżała i miałem uczucie w głowie takiego "napływającego powietrza"..nie miałem sprecyzowanego celu, z jednej strony pragnąłem spokoju, z drugiej LD, ale to raczej potem idąc spać... po ok. 20 minutach otworzyłem oczy.

Użytkownik andar edytował ten post 06.03.2012 - 00:33

  • 0

#53

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W medytacji chodzi o przejęcie kontroli nad bezustannym strumieniem myśli, o koncentrację umożliwiającą utrzymanie umysłu w skupieniu. Dzięki temu będziesz w stanie lepiej zagłębić się w stany spokojnej uważności. Wtedy umysł poszerza swoje horyzonty i spoczywa sam w sobie. To tak, jakbyś otworzył bramę, która z kolei otwiera wiele innych bram pozwalających iść jeszcze dalej i głębiej. Wtedy rzeczywiście docenia się prawdziwą wartość umysłu. Wytrwałości i cierpliwości dla wszystkich
  • 1



#54

Gmork.
  • Postów: 306
  • Tematów: 5
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Polecam przeczytać :Uważnosć

Według mnie cały czas próbujesz medytować punkt po punkcie medytacje. To tak nie działa. Najprościej opisać co masz zrobić to masz powiedzmy usiąść, położyć się, czy stanąć na głowie jeśli ci tak wygodnie i być świadomym tego co się dzieje w twojej głowie. Koniec medytacji to moment kiedy zdecydujesz, że już nie chcesz medytować na dzisiaj. A wszystko co się działo między tym można nazwać medytacją. Bądź świadom tego że obserwujesz myśli, lub oddech. Najważniejsze : Nie rób medytacji, tylko medytuj.
  • 0

#55

andar.
  • Postów: 561
  • Tematów: 70
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

ok byłem świadomy oddechu (nosem oddychałem), innym razem tak jakby słuchałem myśli skupiając się jednocześnie na tej ciemnej przestrzeni w zamknietych oczach, ale i tak nie jestem zadowolony. Może i uspokaja, ale nie na stałe przecież. Szczerze to tyle czasu minęło, a ja nadal żyję innymi wyobrażeniami o medytacji, myślałem, że będę czuł się jakby moje ciało się unosiło lub niejako tunelem zjeżdżał mimo że na jawie sobie siedzę. Takie coś, a nie jakieś skupianie ;/ może inaczej pisząc medytacja służy odkryciu tego co głęboko zakorzenione, lecz świadomie nie mamy do tego dostępu? wtedy logiczne by to było, nosimy w sobie mądre, konstruktywne myśli, ale świadomie ich nie znamy, dopiero za pomocą medytacji je odkrywamy. To ma sens, ale doznań żadnych. Nie rozumiem jak można medytować dla samego efektu, to tak jakby uczyć się na mrozie ;p zdać może i zdasz, ale drogi do celu miło wspominać nie będziesz.

Użytkownik andar edytował ten post 01.04.2012 - 21:36

  • 0

#56

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wydaje mi sie że źle obrałeś cel. Co tak naprawde chcesz osiagnac przez medytacje? Do czego Ci ona jest potrzebna? Zastanow sie nad tym
  • 0



#57

andar.
  • Postów: 561
  • Tematów: 70
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Nie wszystko na raz dzięki jednej medytacji, ale chciałbym:

1. uspokoić myśli oraz zmienić niektóre przekonania (na stałe)
2. wpaść w taki trans w jaki wpada jasnowidz Jackowski
3. wpaść "w zwykły trans" (no chyba że każdy tak samo doświadcza transu)
4. przede wszystkim chciałbym coś CZUĆ medytując. Nie mogę bezczynnie siedzieć, chciałbym coś "fajnego" odczuwać w trakcie medytacji, żebym na przyszłość chciał wracać do tego np. uczucie jakbym spadał w dół lub jakbym oderwał się od ciała.

Dodatkowo jeśli to możliwe, ale nie konieczne:

1. kontakt z podświadomością, rozmowa
2. obudzenie trzeciego oka
3. sen na jawie lub krótkie wizje

Nic poza tym nie chcę, ale to pewnie wymaga czasu...

Użytkownik andar edytował ten post 02.04.2012 - 21:08

  • 0

#58

Gmork.
  • Postów: 306
  • Tematów: 5
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Na pewno nie wpadniesz w trans, a jeśli już to nie będzie to wtedy medytacja, bo trans wyklucza świadomość, a ta jest potrzebna do medytacji. Wszystko co opisujesz jako cel medytacji może się podczas niej zdążyć, ale znowu to nie będzie to co ci daje medytacja tylko coś co cię odciąga od medytacji, bo w momencie kiedy zaczniesz przeżywać wrażenia których oczekujesz kończysz z medytacją, znowu powracasz do umysłu i wrażeń a nie jesteś wtedy obserwatorem, tym który jest świadomy swoich myśli.
  • 1

#59

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@andar

1. uspokoić myśli oraz zmienić niektóre przekonania (na stałe)

Do tego medytacja nie jest Ci potrzebna. Jest masa różnych sposobów na osiągnięcie spokoju ducha.

2. wpaść w taki trans w jaki wpada jasnowidz Jackowski

Jackowski nie wpada w trans. Słuchałem paru wywiadów z nim właśnie o tym, jak u niego działa jasnowidzenie i nie jest to żaden trans. To jest raczej uważne obserwowanie własnych odczuć i myśli.

3. wpaść "w zwykły trans" (no chyba że każdy tak samo doświadcza transu)

Do tego możesz się upić albo najarać. Jak Gmork napisał, medytacja to nie trans. W transie działasz bez świadomości, jak automat.

4. przede wszystkim chciałbym coś CZUĆ medytując. Nie mogę bezczynnie siedzieć, chciałbym coś "fajnego" odczuwać w trakcie medytacji, żebym na przyszłość chciał wracać do tego np. uczucie jakbym spadał w dół lub jakbym oderwał się od ciała.

To zajmij się czymś, co da Ci fajne odczucia. Znajdź sobie po prostu jakieś ciekawe zajęcie do którego będzie Ci się chciało wracać. Jest tyle rzeczy, które można robić.

1. kontakt z podświadomością, rozmowa

Co chcesz w ten sposób uzyskać?

2. obudzenie trzeciego oka

W jakim celu?

3. sen na jawie lub krótkie wizje

Od czego masz wyobraźnię? W zupełności do tego wystarcza.

Użytkownik Ill edytował ten post 03.04.2012 - 17:21

  • 1

#60

andar.
  • Postów: 561
  • Tematów: 70
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Sam już nie wiem do czego mi medytacja. Spróbujcie może chociaż odpowiedzieć czy udana medytacja jest równie ciekawa co np. osiągnięcie świadomego snu czy raczej będę zawiedziony? Ale tak obiektywnie jak to jest jakbyście mogli. Dokładnie to jakie uczucie towarzyszy w trakcie, jakbyście istnieli tylko wy czy może uczucie spadania itp. Czytam te posty i niestety nadal nie rozumiem do czego właściwie służy medytacja, skoro ciągle jesteśmy świadomi. Myślałem, że wpada się w trans, to byłoby coś.. a nie takie siedzenie i wsłuchiwanie się w umysł... powiedzmy, że ktoś wpada w głęboką medytację i co? Zmieniają mu się poglądy, zaczyna klarowniej myśleć, nabiera dystansu do pewnych spraw. Ja tak to rozumiem, ale to chyba dla mnie za mało, spodziewałem się po medytacji właśnie ciekawych doznań (na przykład).

Porozmawiać z podświadomością chciałbym po wcześniejszych nieudanych próbach, usłyszeć rady dot. kontaktu z innymi, swojego charakteru itp. a trzecie oko...właściwie to dlatego, że wierzę, że można nauczyć się jasnowidzenia, a ja już miewałem przeczucia, które sprawdziły się, dotyczyły np. reprezentacji Polski w piłce nożnej (problemy z samolotem, ale tego nie udowodnię), ciągle mam też silne przeczucie, że w lipcu spadnie śnieg u nas w tym roku i tak jak Jackowski twierdził, że Euro zejdzie na dalszy plan, ja uważam, że zostanie przerwane, a nie zejdzie. Na początku jak szukali jeszcze tego dziecka miałem jakby wizje młynu i oczyszczalni ścieków obok, śnieg, podawałem to chyba na wp w komentarzach, może i miejsce nie zgadzało się ostatecznie, ale to się pojawiło samo w wyobraźni na 2-3 sekundy, pewnie wielu tak miało :)
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych