Napisano
30.06.2012 - 21:03
Dla poszukujących:
Eksperyment EPR (Einstein, Podolsky, Rosen) z powodzeniem dowiódł, że możliwe jest przekazanie wiadomości z prędkością większą od prędkości światła. Naukowcy obmyślili ten eksperyment, próbując wykazać słabość mechaniki kwantowej. Einstein nie lubił mechaniki kwantowej z powodu jej idei niezdeterminowanej przyszłości. Jego słynne powiedzenie "Bóg nie gra w kości" dobrze to ilustruje. Einstein był przekonany, że gdyby mechanika kwantowa była poprawna, wtedy ów eksperyment musiałby być możliwy. Jak sądzili wszyscy, eksperyment ten nie mógł się powieść, a więc mechanika kwantowa musiała być nonsensem.
Jednakże przez ponad sto lat od powstania mechaniki kwantowej, nie pojawiła się nawet najmniejsza sugestia, że mechanika kwantowa może się mylić. W rzeczy samej eksperyment ten dał wynik pozytywny; musiało po prostu upłynąć wiele lat, żeby narzędzia pomiarowe były dostatecznie precyzyjne, by tego dowieść.
Oto uproszczony opis tego eksperymentu: Jądro rozpada się na dwie równe części, które lecą w przeciwnych kierunkach. Jeśli coś oddziałuje na jedną z tych cząstek, druga wie o tym w tym samym momencie, nawet jeśli są od siebie bardzo oddalone. Owa wiedza jest szybsza od prędkości światła, ponieważ cząstki wiedzą o sobie nawzajem dokładnie w tym samym momencie, nawet jeśli dzieli je bardzo duża odległość. Informacja nie jest przenoszona w zwykły sposób, poprzez swego rodzaju wymianę. Wymieniane jest nic, a zatem owo nic przekracza ostateczną prędkość światła, a przyczynowość jako taka zostaje zachowana. W mechanice kwantowej dwie cząstki nadal pozostają jednym systemem, nawet jeśli są od siebie bardzo oddalone. Oznacza to, że faktycznie przestrzeń, która znajduje się pomiędzy tymi dwoma częściami, nie oddziela ich. Jeśli przestrzeń by je dzieliła, wtedy owa wiedza mogłaby być przenoszona tylko przez coś, co porusza się od jednej cząstki do drugiej. Sama przestrzeń ma własność przenoszenia informacji, nie potrzebując niczego innego. Taki rodzaj informacji jest natychmiast obecny w innym miejscu bez względu na to, jak daleko się ono znajduje.
Różnicę między przesyłaniem informacji a jej natychmiastową obecnością w innym miejscu zilustrujmy małym przykładem: aby przesłać informację do kogoś, kto jest bardzo daleko, możemy napisać list lub jeśli mamy dostęp do telefonu lub internetu, można zadzwonić albo wysłać email. Dwie ostatnie możliwości są niemal natychmiastowe (ale oczywiście nie zupełnie). W każdym razie są szybsze od przesyłania listu z A do B. Kluczowym punktem jest połączenie, które musi zostać ustanowione. Jeśli rzeczy są ze sobą połączone, wiedza może być przesyłana bardzo szybko - w przypadku przestrzeni zaś połączenie nie ma natury fizycznej i przesłanie następuje natychmiastowo (bez pogwałcenia prawa przyczynowości). By uniknąć nieporozumień, podkreślmy, że efekt ten nie polega na przenoszeniu informacji, które my przekazujemy dziś za pomocą telefonów komórkowych lub radia.
Tsu, dokładnie tak.
goska48 - dusza? To niestety iluzja własnego "ja" czyli czegoś co wydaje nam się trwałe. myślimy moze jednak ta dusza jest elementem, ktory pozostaje. jednak jak zaczynamy się na tym głębiej zastanawiać i rozkładać na poszczególne elementy to nie zostaje Nic. A jednak to Nic jest świadome i jest wszędzie wokół. Poprostu musimy się wyzbyć dualności "albo to albo tamto" powinniśmy patrzeć na świat raczej: "zarówno to jak i tamto"


