Jak pokochać czytanie książek?
Przekonałem do książek swoją dziewczynę, która nie sięgnęła w życiu nawet po lektury szkolne. Kazałem jej obejrzeć film
Harry Potter i Kamień Filozoficzny pomimo iż go oglądała już ze dwadzieścia razy. Później kazałem jej przeczytać książkę i porównać oba utwory. Z niechęcią wzięła książkę do domu, ale już następnego dnia miała przeczytane blisko pół setki stron. Pochwaliłem, że dobrze jej idzie i doczytała do końca

Z radością teraz patrzę, jak sama chodzi do biblioteki i wypożycza nowe pozycje.
Jeśli chcesz się przekonać do czytania, musisz pamiętać o kilku ważnych zasadach:
- przede wszystkim dobre samopoczucie; nie czytaj, gdy boli Cię głowa, brzuch czy coś innego co może Cię rozpraszać. Będą umykać Ci fakty, książka stanie się przez to mniej atrakcyjna i będziesz właśnie miał takie uczucie niechęci. Czytelnicy lubią się czuć mądrzy i z doświadczenia pisarskiego wiem, że źle się czują, gdy czegoś nie wiedzą lub zbytnio się gmatwają wątki
- dobrze oświetl miejsce czytania - nie kieruj lampki bezpośrednio na książkę, bo w przypadku nowych egzemplarzy śnieżnobiałe (często półkredowe) strony mogą razić w oczy, powodując szybsze zmęczenie oczu; Dobrze jest mieć źródło światła z góry, chyba każdy w domu ma pod sufitem żyrandol

- pozycję dobierz sobie do własnych potrzeb. Mi najlepiej czyta się leżąc, ale znam ludzi, którzy od razu zasypiają i muszą czytać np. siedząc w fotelu lub zwyczajnie na krześle. To już zależy wyłącznie od siebie, musisz przetestować różne pozycje
- dobór tematyki, gatunku - jeśli nie lubisz Mickiewicza to nie zmuszaj się do czytania Pana Tadeusza. Jeśli nie darzysz miłością kryminałów, to nie zabieraj się za Agatę Christie czy Joannę Chmielewską. Warto sobie nakreślić, jakie gatunki Cię najbardziej interesują. Najłatwiej jest to ocenić po filmach, jakie oglądasz. Książki bywają często o wiele, wiele bardziej emocjonujące i nieprzewidywalne niż filmy, dlatego jeśli filmy akcji zapierają Ci dech w piersiach, to książki sensacyjne (np. Clancy'ego czy MacLeana) na pewno Ci się spodobają

- zawsze doczytuj do końca! - nie pozostawiaj historii w połowie
- nie bierz książki z biblioteki (a tym bardziej nie kupuj!) tylko na podstawie okładki... wydawcy specjalizują się we wpychaniu nam przysłowiowej kupy w złotym papierku, ale też działa to w przeciwną stronę - często książki z ubogą okładką okazują się naprawdę rewelacyjne.
Mam nadzieję, że trochę pomogłem

Książki nie są dobrym pomysłem, jeśli chodzi o rozwijanie wyobraźni. Czytając możesz sobie w głowie wyobrażać jak wygląda dana scenka, ale to już zostało wymyślone przez autora i zbytnio się nie wysilasz

Zdecydowanie jednak czytanie wpływa zarówno na umiejętność doboru słów, synonimów itp. jak i na ortografię!
Do szlifowania wyobraźni polecam pisanie własnych opowiadań
@edit
Co do "Zmierzchu" - każda książka ma swój target. Każdy autor pisze dla określonej grupy odbiorców. Nie spodziewajmy się, że ciężkie rozprawy Nietzschego zaczną czytać gorliwi katolicy. Napisać powieść uniwersalną, która przypadnie do gustu ludziom każdej płci w każdym wieku jest bardzo trudno i niewielu się to udało. "Zmierzch" niestety do nich nie należy. Nie jestem hejterem tej sagi, ale pomimo zamiłowania do fantastyki, nie trawię takich (w zamierzeniu) wzruszających romansideł
Użytkownik Box edytował ten post 07.08.2012 - 20:56