Napisano 18.08.2012 - 00:10
Napisano 18.08.2012 - 00:21
Użytkownik mylo edytował ten post 18.08.2012 - 09:27
Napisano 18.08.2012 - 00:40
Kiedyś ludzie walczyli o wolną ojczyznę, godność.
A ilu okazałoby się egoistami, którzy mają gdzieś dobro ojczyzny i przyszłych pokoleń? To straszne.
Jak ktpos jest chuj*m to chuj*m pozostanie,
Napisano 18.08.2012 - 01:17
W Trudnej sytuacji mnie stawiasz. Nie wiem ilu by staneło do walki, ale gdyby ktoś zaatakował to i tak byśmy przegrali
Bo czesi nas raczej nie zaatakują, ich byśmy przykryli czapkami
Większość pewnie i tak została by neutralna. Część poszła by walczyć % kolaborował. Tak jak kiedyś
Co zmieni wojna?
Jak ktpos jest chuj*m to chuj*m pozostanie, a ludzie przystosowali by się do nowych warunków. Skąd wiemy jakby się ludzie zachowwywali gdybysmy ich przenieśli do tego co jest teraz? I co mielibyśmy robić?
Sralalala... Mentalność społeczna jest odpowiedzialna za to jacy jesteśmy. Nie ludzie, tylko czasy. Poddawani od młodego kulturze konsumpcjonistycznej myślimy w innych kategoriach, inaczej pojmujemy pewne rzeczy. Takie pieprzenie frazesami, jak to kiedyś nie było, gdy ma się naście lat.
Ideały mijają i zastępują je nowe, konsumpcjonizm przeżera system wartości a świat relatywizuje się każdego dnia na nowo. Ludzie wcale nie są inni w czasie wojny czy pokoju, są po prostu bardziej albo mniej zwierzęcy. A robią to co muszą. Nie sądzę aby ich nastawienie do życia było uwarunkowane wojną. Jest wojna więc będę dobry, jest wojna więc pomogę, jest wojna więc będę żył chwilą. Raczej mentalność społeczeństwa przedwojennego wywodziła się z innych metod wychowawczych i z innej hierarchii wartości. Niechęć do szkoły nie była rozpatrywana w kategoriach choroby psychicznej, a co drugi nastolatek nie płakał w duszy nad swoim życiem. Zmieniają się czasy, zmieniają się wymagania. Jeżeli gospodarka wolnorynkowa pozwala wybijać się jednostkom ponad innych, to te jednostki będą do tego dążyły zamykając się w hermetycznym otoczeniu swoich czterech ścian.
Co to za chora ideologia, że dobrym człowiekiem może być tylko patriota... Wojewódzki powiedział, że patriotyzm jest przymiotem ludzi słabych i w gruncie rzeczy byłbym skłonny podzielić tę tezę. Choć nie chcę generalizować. Żyjemy w społeczeństwie kosmopolitycznym, ja naprawdę nie czuję przywiązania do ziemi, która mnie wydała, do martyrologicznej kultury, do tego neosarmatyzmu. Podziwiam język za jego piękno i złożoność, ale równie dobrze mogę posługiwać się francuskim w Paryżu albo angielskim w Stanach czy na Wyspach, nie odczuję wielkiej tęsknoty za krajem. Będę tęsknił za rodziną, ale nie za krajem. W nową społeczność idzie się wszczepić, choć wciąż pozostaje się obcym. Aczkolwiek, czasami lepiej być obcym wśród ludzi kulturalnych, niż swoim wśród chamów.
No cóż, nie zamierzam nikogo tępić dlatego tylko, że ma inne poglądy niż ja. Nie czuję się kosmopolitką. Nawet podczas wakacjii w Wielkiej Brytanii czułam, że moje miejsce jest w Polsce, w tym konkretnie kraju. W kraju, za którego wolność walczyli moi pradziadowie.
Alkoholizm? Prostytucja? Czy ludzie nie pili przed wojną, czy prostytucja nie sięga początków? Naprawdę uznajesz to za zjawisko nowe? Gratuluję. Galerianki? Idźmy z biegiem czasu, prostytucja też się rozwija. Czy na ulicach Azji czy Afryki nie brakuje prostytutek dwunasto, trzynasto - letnich. Czy kiedyś ich brakowało? To nie jest element nowy, on ma wyglądać na taki, bo jest kontrowersyjny.
Poza tym o jakim niebezpieczeństwie śmierci my mówimy? Proponuję przejść się nocą kilkoma dzielnicami Poznania, a tygodniowa wizyta w szpitalu będzie najmniejszą nagrodą. Dzisiaj o wiele łatwiej jest stracić życie za głupiego szluga, niż podczas wojny z karabinem w ręce.
Kiedyś ludzie walczyli o wolną ojczyznę, godność.
I co im to dało? Swój mały kąt na Ziemi, gdzie można dorwać się do chlewa i tylnymi nóżkami chlapać błotem na innych?
A ilu okazałoby się egoistami, którzy mają gdzieś dobro ojczyzny i przyszłych pokoleń? To straszne.
Ja! Oglądałaś może Miłość i Śmierć Allena? Ja zachowałbym się dokładnie tak samo jak postać grana przez Woodyego. Nie moja wojna, nie mój cyrk, nie moje małpy. Nic mnie to nie obchodzi, że dwóch baranów poświęca setki tysięcy by wywalczyć sobie więcej ziemi. Ich sprawa, ja biorę rodzinę i spadam.
Poza tym, by the way, swoją drogą, co Ty masz dziewczyno do rurek?
Od kiedy styl ubioru warunkuje poglądy i osobowość?
Napisano 18.08.2012 - 01:38
Nie uważam tego za nowe zjawiska, ale kiedyś się tego nie gloryfikowało. Weźmy na przykład prostytucję: teraz afiszuje się to, jakby był to jakiś powód do dumy, a osoby, które nie czują się gotowe psychicznie na seks uznawane są niekiedy za ''cnotki-niewydymki''. Myślę, że jeśli już mówimy o potępianiu, to powinno się tępić zachowywanie się jak automat do fellatio.
Dało im to, że nie musimy obawiać się łapanki na ulicy i obozów koncentracyjnych chociażby.
I skąd to nieładne porównanie?
A jeśli tam, gdzie się przeprowadzisz, również wybuchnie konflikt zbrojny? Jeśli nie będziesz miał dokąd wyemigrować?
Przepraszam, jeśli Cię to uraziło. Po prostu tak mi się napisało.
Napisano 18.08.2012 - 01:57
Użytkownik Lepusa edytował ten post 18.08.2012 - 01:58
Napisano 18.08.2012 - 08:57
Rozumiem, że trudna sytuacja materialna popycha do różnych czynów, ale prostytucja? Naprawdę, są inne drogi. Wiele na ten temat napisać nie mogę, bo nie znam się zbyt dobrze na rynku pracy, ale jeśli naprawdę się chce znaleźć pracę, to w końcu się znajdzie, choćby rozdawało się ulotki albo skręcało długopisy.
Napisano 18.08.2012 - 09:18
Być może niektórzy zaczęliby badziej szanować życie swoje i innych, gdyby zobaczyli, że wszyscy mają tylko jedno... Zresztą, o czym ja marzę.
Te czasy są pełne paradoksów:
-dostęp do wiedzy jest prawie nieograniczony, ale ogół społeczeństwa idiocieje,
-w telewizji można pokazywać niemal wszystko, ale pokazuje się to, co najgłupsze,
-można być szanowanym intelektualistą, ale i tak są tacy, którzy wybierają bycie po prostu głupim (typu ''to jednak Francja to nie miasto?),
-wiele osób ciężko pracuje na chleb, ale najlepiej opłacani są ci, którzy nic nie robią (sejm chociażby).
To dziwne.
Nie uważam tego za nowe zjawiska, ale kiedyś się tego nie gloryfikowało. Weźmy na przykład prostytucję: teraz afiszuje się to, jakby był to jakiś powód do dumy, a osoby, które nie czują się gotowe psychicznie na seks uznawane są niekiedy za ''cnotki-niewydymki''. Myślę, że jeśli już mówimy o potępianiu, to powinno się tępić zachowywanie się jak automat do fellatio.
Napisano 18.08.2012 - 10:39
Noo... Kiedyś mężczyzna to był mężczyzna, a nie laluś w rurkach bojący się, że mu się tipsy połamią.
Wiem, że to zabrzmi brutalnie, ale aż ciśnie mi się na klawiaturę: dawno wojny w Europie nie było, to się w głowach ludziom poprzewracało.
''Chciał dobrze'' w sensie, że pisał to wszystko w dobrej wierze.
Użytkownik Shinji77 edytował ten post 18.08.2012 - 11:21
Napisano 18.08.2012 - 10:54
''Chciał dobrze'' w sensie, że pisał to wszystko w dobrej wierze.
egzekli.To tak samo jak z komunizmem i innymi czerwonymi wynalazkami - one nawet w teorii są niebezpieczne; chyba, że nie wychodzą poza studenckie kółko dyskusyjne
Napisano 18.08.2012 - 11:31
Użytkownik Avenarius edytował ten post 18.08.2012 - 11:32
Napisano 18.08.2012 - 12:07
Cytat
To tak samo jak z komunizmem i innymi czerwonymi wynalazkami - one nawet w teorii są niebezpieczne; chyba, że nie wychodzą poza studenckie kółko dyskusyjne
egzekli.
Nie wiem jak w głowach rodzą się takie myśli, ale niech w tych głowach zostają.
Pytanie, które chcę wam teraz zadać, wydać się może niektórym absurdalne, jednak, jak zostało wyłożone, stanowi ono logiczny wniosek poprzedzającego go ciągu rozumowania:
czyż nie jest pożałowania godną tragedią, że wysoko rozwinięte i ucywilizowane społeczeństwa zaspokajają dziś wszystkie podstawowe potrzeby wszystkich obywateli - nie pozwalając nikomu umierać z głodu, pragnienia, zimna lub chorób - jednocześnie całkowicie ignorując równą przecież wymienionym przed chwilą potrzebę bliskośći partnerskiej, która niezaspokojoną pozostaje u ogromnej ilości członków społeczeństwa?
Napisano 18.08.2012 - 12:52
Cóż za optymizm! Ja bym się nie zgodził, bo przecież autor sam napisał...(...)''Chciał dobrze'' w sensie, że pisał to wszystko w dobrej wierze. Tak mi się wydaje. Z jego postów wynika, że kilka partnerek miał, ale mu nie wyszło i teraz jest rozpaczliwie samotny. Wydaje mi się, że po prostu nie chce, aby ktoś jeszcze musiał przeżywać to, co on teraz (taka skromna analiza).(...)
Inni? A co go obchodzą inni? To wszyscy mają się do niego dostosować, nie on do innych.a to świadczy już o tym, żem jest jednostką zwyczajnie nieprzystosowaną do całego tego systemu. I dlatego dążę do jego zmiany - czy pobudki moje są egoistyczne?
Mylisz pojęcia.Dało im to, że nie musimy obawiać się łapanki na ulicy i obozów koncentracyjnych chociażby. I skąd to nieładne porównanie?
A co, to teraz ludzie nie umierają? Każdy miał w rodzinie kogoś, kto umarł. Zresztą, media też o to dbają. Każdego dnia popołudniu można się dowiedzieć, że ktoś gdzieś kogoś zamordował, że XY dzieci w Afryce zmarło przez ostatni rok z głodu, a w Ameryce doszło do jakiejś masowej strzelaniny.Być może niektórzy zaczęliby badziej szanować życie swoje i innych, gdyby zobaczyli, że wszyscy mają tylko jedno... Zresztą, o czym ja marzę.
To bardzo... intrygujący pogląd.Co drugi nastolatek nie płakał nad swoim życiem.. bo wiedział, że są w życiu ważniejsze sprawy niż to, że dziewczyna go rzuciła.
A pisałem:Tzn. ja również jakims wielkim patriotyzmem nie grzeszę, ale wydaje mi się gdyby jednak "pan z wąsami" wygrał wojnę i Polska by ostatecznie zniknęła, to nie dane byłoby nam się cieszyć opisanym przez Ciebie dobrobytem.
Patriotyzm i inne tego typu rzeczy są kompletnie zbędne. Zbrodnicze ideologie powinno się zwalczać nie ze względu na to, że "to godzi w dobro naszego kraju", tylko, no właśnie, bo są zbrodnicze.To, że dzisiaj nie ma łapanek na ulicy to zasługa tego, że faszystowskie ścierwo zostało zgładzone w trakcie drugiej wojny. A nie tego, że Polska czy jakiś inny kraj jest niepodległy.
Użytkownik Rainbow Lizard edytował ten post 18.08.2012 - 14:43
Napisano 18.08.2012 - 13:57
To, że dzisiaj nie ma łapanek na ulicy to zasługa tego, że faszystowskie ścierwo zostało zgładzone w trakcie drugiej wojny. A nie tego, że Polska czy jakiś inny kraj jest niepodległy.
Gdyby po drugiej wojnie Polska nie odzyskała niepodległości, to żyłbym teraz we współczesnych Niemczech. Miałbym obywatelstwo, prawa wyborcze, zarabiałbym więcej niż teraz zarabiam... i z tego co słyszałem to żadnych łapanek tam się nie organizuje, lol. Nie wiem więc gdzie tutaj jakiekolwiek korzyści płynące z niepodległości.
Napisano 18.08.2012 - 14:41
nie mam innym za złe, jak sobie publicznie okazują miłosć, wydaje mi się to nawet sympatyczne... Nosz kurde, przytulanie, pocałunek to nie zbrodnia, jedynie przeszkadza tym, którzy są o to zazdrosni..
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych