Napisano
30.08.2006 - 15:07
Jak by to powiedzieć? W kwestii wszystkiego co, można zweryfikować metodami naukowymi jestem racjonalistą. A tym bardziej, gdy można zaprząc liczby do pracy.
Jednocześnie, zdaję sobie sprawę, że są na tym świecie rzeczy, które się nawet filozofom nie śniły.
Są rzeczy, które z założenia definicji są „niedotykalne” naukowo. Dla mnie takim czymś jest np. Bóg. Każdy, może mówić na jego temat, co chce. Ale wszystko to jest tylko kwestią wiary. Teista wierzy ze Bóg jest, a ateista wierzy, że go nie ma. I tyle.
Ja jestem agnostykiem poznawczym. Dowiedzenie istnienia, bądź nieistnienia Boga nie jest dla mnie możliwe. Żaden fakt, nawet najbardziej ‘bezbożna” teoria naukowa, nie może być dowodem w sprawie dotyczącej istnienia Boga. Kto uważa inaczej, po prostu odnosi się do wiary. Bóg to inne „klocki”.
Bóg nie należy do świata nauki. :stop:
W przypadku kosmicznych hipotez Sitchina, odnoszenie się do wiary jest bezpodstawne. To nie jest wiara, to ignorancja. Przecież jego poglądy są sprzeczne z podstawowymi prawami przyrody. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy jest fizykiem, bądź matematykiem. Ale to nie jest usprawiedliwienie. Przecież są biblioteki czy Internet. Wszędzie można sprawdzić, co na ten temat mówi oficjalna strona. Co ja poradzę, że większość „wierzących” w tego typu koncepcje tego nie robi. Opiera się tylko na wątpliwych opiniach wszelakich „sitchinów” i „daenikenów”, którzy nawet nie wiedzą, czym jest wzajemna kontrola i krytyka. To takie „kółko wzajemnej adoracji”, gdzie wielkość autorytetu jest wprost proporcjonalna do poziomu pseudonaukowego szaleństwa. :ble: :wow:
---------------
Jest taki stary dowcip, który świetnie przedstawia pseudonaukowy sposób rozumowania.
Wchodzi milicjant do księgarni i chcę kupić książkę, ale nie wie, co ma wybrać. Prosi więc o pomoc sprzedawcę. Ten mu odpowiada:
- „Logiczne myślenie”. Gorąco polecam!
- A co to jest... to logiczne myślenie?
- Jak by to Panu wytłumaczyć? Ma Pan w domu akwarium?
- Mam.
- Zatem podejrzewam, że lubi Pan zwierzęta.
- No, bardzo lubię.
- Pewnie rybki to nie wszystko. Ma pan jakieś inne zwierzę?
- Aha, psa.
- A lubi pan z nim spacerować?
- Tak, szczególnie po parku.
- Najlepiej w towarzystwie pięknej kobiety...
- No pewnie!
- Więc nie jest pan pedałem. I to jest logiczne myślenie.
- Fantastyczne!!! Biorę tę książkę!
Po opuszczeniu księgarni policjant spotyka kolegę. Ten pyta:
- Co to masz za książkę?
- O logicznym myśleniu. Wytłumaczyć ci?
- No.
- Masz w domu akwarium?
- Nie.
- No to jesteś pedałem.
Pozdrawiam. :smile:





