Ostatnio mam troszkę więcej czasu, odpowiem więc na dość stare posty.
Dlaczego skoro w tych gdzie dobrze się czuło nie powstały wspaniałe cywilizacje. Tam aż tak nie musieli martwić się o jedzenie. A przypominam że to może być stymulant do działania. W Europie też były kraje ubogie np. Szwecja a mimo to stała się mocarstwem
Świetny pomysł. Napisz pracę pod tytułem: "Wpływ bydła na rozwój cywilizacji"... Nawiasem mówiąc mamy zbyt mało wiedzy, aby stwierdzić, gdzie bydłu się dobrze żyło 1000 lat temu, więc zostawiłbym ten temat.
A przypominam że to może być stymulant do działania.
Zaskakujące więc, że najbardziej rozwinięte cywilizacje powstały jednak w dość sprzyjających warunkach, nie?
Nawiasem mówiąc, skoro mamy w Europie nie najgorsze warunki, rozwinęliśmy się do dnia dzisiejszego niesamowicie, a słabe warunki są "stymulantem do działania" to ludzie żyjący na biegunach czy Australii powinni chyba dostać takiego kopa technologicznego, że kolonizowaliby dzisiaj inny układ planetarny

.
Hmm mają czarnego prezydenta to chyba aż taki rasizm i nie równość tam nie panują.
Nierówność w poziomie życia i dostępie do edukacji nadal jest jednak dość duża.
też są miejsca jak całe południe np. gdzie są identyczne warunki jak w miejscach gdzie powstawały lepsze cywilizacje jedyna róznica to rasa która je zamieszkiwała?
Kolejną różnicą jest odległość od reszty świata. Da się zauważyć, że największe cywilizacje powstały tam, gdzie było najwięcej ludzi i najwięcej kultur, które miały ze sobą lepsze lub gorsze kontakty. Wiadomo, jedne uczyły się od drugich etc. Tymczasem w regionach oddalonych od świata, ludzie byli zmuszeni wszystko wymyślać samemu, co znacznie spowolniło rozwój (jako przykład oprócz Afryki można też podać Australię).
Nie rany. Nie chodzi tylko o intelignecje. Chodzi przede wszystkim o rozwój cywilizacyjny. My się rozwijaliśmy, żółci się rozwijali, czarni nie. Wszędzie powstawały znaczne cywilizacje tylko nie w afryce. Dlatego uważam że wszystkie rasy oprócz czarnej są na takim samym poziomie bo były zdolne do rozwoju. Ale biali pamiętaj że zdominowali cały świat i jak już pisałem dzisiaj wszyscy którzy chcą się rozwijać westernizują się.
Gdyby na ziemi byli tylko czarni słabo by z nami było.
Aha. A może pobawimy się i pójdziemy dalej? Czemu ograniczać się do ras? Może przejdziemy do kwestii etnicznych, narodowych itd.? Wyjdzie nam zaraz, że Romowie, Aborygeni, rdzenni Amerykanie czy Słowianie są gorsi od Germanów lub Franków...
Absurdalnym pomysłem jest oceniać i porównywać ludzi, którzy żyli w innych warunkach itd. A tym bardziej stwierdzać, że niektórzy są lepsi, niektórzy gorsi.
Weźmy takie porównanie:
Mamy dwóch ludzi. Obydwaj mają wykonać takie samo zadania np. przepłynąć jezioro. Jednemu damy motorówkę, a drugiemu kajak. Czy możemy ocenić, że ten który miał pecha płynąć w kajaku, jest w jakimś stopniu gorszy, od tego który trafił na motorówkę?
EDIT: ZA CO tutaj minus?! Ten co go wstawił mógłby chociaż odpowiedzieć z czym się nie zgadza w moim poście, wstawianie minusa bez odpowiedzi, pokazuje jedynie, że ten co go dał jest na tyle głupi, że nie jest w stanie wymyślić sensownych kontrargumentów, więc zachowuje się jak gówniarz i daje bezwartościowego minusa w tylko sobie znanym celu...
Użytkownik Karringoth edytował ten post 06.10.2012 - 06:45