24.
Postanowiłem jako kontrpunkt dla atakującego plan PiSu pana magistra, który bawi się finansami naszego kraju niczym małpa brzytwą, przedstawić wypowiedzi ludzi, których trudno posądzić o brak ekonomicznej wiedzy.
1. prof. Witold Modzelewski - Sytuacja z podatkami dochodowymi jest katastrofalna, nie jesteśmy w stanie uzyskać dochodów z 2007 r. System podatkowy to durszlak z setkami dziur. Do tego ustawy o PIT i CIT w 90 % powtarzają to samo, więc ich połączenie jest naturalnie sensowne. W podobny sposób dewastowany jest VAT. Projekty CIT PIT i VAT są znane i powszechnie wiadomo, że wg ich założeń miałyby obowiązywać od 2014 r. Tymczasem Rostowski wychodzi twierdząc, że te projekty w 2013 r. przyniosą jakieś absurdalne koszty. Świadczy to o tym, że nawet ich nie przeczytał. Program wspierania zatrudnienia także miałby się zacząć w 2014 i być rozłożony na 10 lat. Jakim więc cudem w przyszłym roku miałby przynieść kilkanaście miliardów zł straty?
Pointa pana prof.: Opowiadanie, że projekty Kaczyńśkiego miałyby w 2013 r. kosztować 50-60 miliardów są tyle samo warte co prognoza dochodów budżetowych na ten rok

2. prof. Krzysztof Rybiński: Kaczyński proponuję ustawę proinwestycyjną, a minister Rostowski wycenia koszt jej wprowadzenia na 13 mld zł w 2013 r. To wyliczenie całkowicie niewiarygodne. Nie znając kształtu tych ulg nie można określić ich kosztów. Koniec kropka. Według OECD klin podatkowy w Polsce należy obecnie do jednego z najwyższych w Europie. Wszystkie propozycje zmniejszenia tego klina (np: obniżenie skłądki rentowej) dają szansę na powstanie nowych miejsc pracy. Według Rostowskiego kosztowałoby to budżet ok 8 miliardów zł. W taki sposób przeprowadzają wyliczenia nie ekonomiści, ale uczeni w Excelu. Żeby zrbić jakiekolwiek wyliczenia trzeba przeprowadzić rachunek ciągniony.
Wypowiedzi Adama Sadowskiego, Piotra Kuczyńskiego i prof. Mączyńskiej przytoczę później.