Trzeba być totalnie zaślepiony by nie widzieć że Pan T. kłamie jak każdy inny polityk w naszej historii. Nie jest to dla niego żaden honor, ale trzeba oddać sprawiedliwość.
Gdzie są nasze 3 000 000 mieszkań?

Sami ludzie dzielą się na dwa typy - ci, którzy chcą podniesienia standardu życia, i państwo typu mylo, którzy zadowolą się rzuconymi ochłapami i będą zapieprzać na 10 etatów za najniższą krajową jednocześnie mówiąc
Dokładnie, ludzie dzielą się na dwa typy.
Tacy jak wy, którzy napatrzyli się na bogaty zachód i chcą tego bogactwa już teraz - bo się należy. Paplają o tym nie mając na uwadze: historii, sytuacji społecznej, problemów wziętych z komuny i w zasadzie żadnych zmiennych.
Wy chcecie i mówicie że można bo można. Natomiast jak to wykonać? Nieistotne, ma być.

Ten typ ludzi nic nie zmieni, bo jedyne co potrafi to ponarzekać. Bo jak coś zrobić, jeśli nie ma się pojęcia co leży u podstaw problemu?
Drugi typ ludzi to np zły mylo, który nie poddaje się skrajnościom, próbuje patrzyć na wszystko z dwóch stron medalu. Nie szuka objawów choroby na które można tylko ponarzekać, tylko jej przyczyn - bo je można zmienić. Przede wszystkim przeciwstawiam się temu owczemu pędowi który towarzyszy każdemu rządowi. Każdy kolejny rząd jest zawsze "najgorszy", "najbardziej kłamliwy". Ta koncentracja na obecnym rządzie tylko utrudnia poprawę. Towarzyszy temu mechanizm zwalenia całego zła na kozła ofiarnego, gdy go już wygonimy na pustynie jesteśmy czyści jak łza.
Zmiana państwa to codzienna praca u podstaw, a nie żonglowanie ludźmi u władzy w ślepej nadziei na to, że ktoś zrobi za nas całą pracę.
Choćby uśmiech na ulicy, sprzeciwianie się ustalonym układom społecznym, zwalczanie tej naszej złej polaczkowatości, nie narzekać bez przerwy zatruwając tym całą okolice, widzieć pozytywne strony każdej sytuacji.
Osobiście uważam że władza bierze się z ludzi i to ludzie muszą się najpierw zmienić.
Możecie mnie nazywać tym lemingiem, pro-rządowcem - co tam sobie chcecie. Mnie to tylko bawi, bo nie głosowałem na nich i nie zamierzam. Ale skoro wiecie lepiej.
