Powiem Ci, co chcieli nam powiedzieć Majowie, a czego nie widzi Twój mistrz Patrick.
Tzolkin i haab składają się na "calendar-round", liczący 18980 dni
albo 52 lata. Koło tzolkin obejmujące 260 dnijest mniejsze od koła haab,
mającego 365 sektorów na 3ó5 dni. W ciągu 52 lat koło haab obraca się
tylko 52 razy, gdy tymczasem koło tzolkin musi wykonać 73 obroty,
żeby nie wypaść z gry. Ale w ciągu 52 lat każdemu z kół udaje się jakoś
wypełnić plan:
52 x 365 =18980 dni 73 X 260 =18980 dni
Tzolkin był kalendarzem świętym, boskim, bez jakiejkolwiek wartości
praktycznej - 73 lala boskie odpowiadały 52 latom ziemskim.
W okresie tych 52 lat, zgodnie z odczytanymi hieroglifami, na
firmamencie dziesięć razy ukazywali się określeni bogowie o nader
skomplikowanych imionach - co 52 lata obawiano się powrotu tych
strasznych istot. Jeżeli w trakcie owych 52 lat (18980 dni) bogów
było widać na firmamencie dziesięć razy, to logiczne jest, że w ciągu 5,2
roku (1898 dni) tylko raz. Dr Kiessling zadał sobie pytanie: Co
pojawiało się więc co 5,2 roku (albo co 1898 dni) na niebie? Kometa?
Statek kosmiczny? Boska planeta Wenus? Zaciekawiony badacz skrupulatnie
sprawdził wszystkie dane orbit planet Układu Słonecznego
i poczynił zadziwiające spostrzeżenie:
OKRES OBIEGU PLANET WOKÓŁ SŁOŃCA
W dniach ziemskich: W latach ziemskich:
Merkury 88 0,24
Wenus 225 0,62
Ziemia 365 1,00
Mars 687 1,88
Planeta X 1898 5,20 ( hipotetyczna )
---------------------------------------------------------------------
Jowisz 4329 11,86
Jeśli spojrzymy na schemat Układu Słonecznego, od razu rzuci nam
się w oczy wielka luka między Marsem a Jowiszem. Porusza się tam
dokoła Słońca zgodnie z prawami Keplera olbrzymia, widoczna tylko
przez teleskop gromada niewielkich ciał niebieskich zwanych planetoidami.
Jeżeli założymy, że planetoidy te są szczątkami jakiejś planety, to
będzie można obliczyć, że planeta owa, w czasie kiedy stanowiła całość,
wykonywała jeden obrót wokół Słońca w ciągu 1898 dni, czyli dokładnie
5,2 roku ziemskiego!
Z tego punktu widzenia kombinacja kalendarza tzolkin i haab byłaby
nieprzypadkowa - określałaby dokładny okres obiegu Planety X wokół
Słońca. Określałaby zarazem nie tylko to -1898 dni razy 10, równa
się 18980 dni (52 lata), a co 52 lata Planeta X znajdowała się najbliżej
naszej planety. Tego właśnie dnia dzieci Ziemi obawiały się przybycia
bogów i dlatego przed upływem cyklu kalendarzowego narastało wśród
Majów takie napięcie. Z tego powodu co każde 52 lata ze strachem i ze
szczególną uwagą obserwowano niebo - oczekiwano pojawienia się
boga Kukulcana albo Quetzalcoatla. Zbieganie się dat boskiego
kalendarza tzolkin i ziemskiego haab w 18980 dniu zwiastowało
niebezpieczeństwo. Istoty pozaziemskie i Ziemianie przygotowywali się
do spotkania na najwyższym szczeblu.
.......................
Przypomnijmy sobie potrójne tryby, na które składa się koło
z dwudziestoma cyframi oraz koło tzolkin i koło haab, tworzące
tak zwany "calendar-round", obejmujący 18980 dni albo 52 ziemskie
lata.
Dla nabrania rozpędu dodajmy koło czwarte, którego pierwszy ząb
zazębia się z datą zerową, 4 Ahau 8 Cumhu. Koło to fachowcy nazywają
"long-count", "długie wyliczenie" - jest to nazwa najwłaściwsza, bo
z obrotów tych czterech kół zębatych wynikają cykle mające miliony
i miliardy lat. Oto zestawienie cykli Majów:
1 kin = 1 dzień
1 unial = 20 dni
1 tun = 360 dni
1 katun = 7200 dni (20 tunów)
1 baktun = 144000 dni (20 katunów)
1 pictun = 2880000 dni (20 baktunów)
1 calabtun = 57600000 dni (20 pictunów)
Groteskowe jednostki czasu? Zapewne, ale Majowie operowali
jeszcze większymi: kinchiltun liczył sobie 3200000 tunów, alautun
64000000 tunów - a było to, 23040000000 dni albo 64109589 lat - liczby niewyobrażalne, ale
Majowie stosowali je naprawdę. Kilka inskrypcji sięga na 400 milionów lat w przeszłość.
Źródło:EvDaniken - Dzień w którym przybyli bogowie - fragmenty.
Użytkownik Staniq edytował ten post 12.10.2012 - 18:24