Europa dla Żydów, Masonów i cyklistów.
Jakiś czas temu widziałem miniaturkę tego plakatu na Wykopie, ale się nie zainteresowałem tematem. Cóż, pozwólcie, że postaram się wykorzystać umiejętność, którą przez 3 lata liceum po 8 godzin w tygodniu starano mi się zaszczepić na rozszerzony języku polskim - analizę sztuki.
Autor wykorzystał motyw gwiazdy, która jest symbolem odrodzenia, narodzin, początku pewnego etapu. Rolę gwiazdy jako znacznika czasu możemy zaobserwować w Biblii, kiedy to Gwiazda Betlejemska wskazuje drogę trzem królom zmierzającym do miejsca narodzin Jezusa. W tym kontekście oznaczała ona koniec panowania fałszywych bóstw, zwiastując przyjście Mesjasza, którego narodziny zapoczątkowały nie tylko nową erę dla Chrześcijan, lecz także dla całego świata nowożytnego, wszak to rok narodzin Chrystusa jest symbolicznym początkiem naszej ery. Biorąc pod uwagę ten aspekt, autor plakatu promującego Unię Europejską, zamierzał podkreślić, że organizacja ta jest początkiem, czymś co - podobnie jak narodziny Chrystusa - da nam nadzieję, szansę na lepsze życie czy nawet ochroni przed złem czającym się w postaci diabła. Symbole, z których gwiazda jest wykonana to znane na całym świecie motywy religijne oraz polityczne, które oznaczają, że w Unii Europejskiej, utęsknionym zbawcy znajdzie się miejsce dla każdego. Podobnie jak Jezus Chrystus, przyjmie pod swe skrzydła każdego, nawet tych, których poglądy sprzeczne są z koncepcją Unii. Wystarczy, że nasze przekonania nie będą przeszkadzały ideom, które przyświecają istnieniu i działaniu UE. Tezę tę potwierdza fakt, że to właśnie gwiazda, symbolizująca organizację, składa się z motywów religijnych i politycznych, nie na odwrót, co świadczy o jej wielkości i potędze. W centralnym punkcie znajduje się, wywodzący się z kultury wschodniej, Yin i Yang. Jest to istotny fragment, który mówi nam, że pomimo braku harmonii, wszystkie elementy, wszystkie części, wszyscy członkowie czy mieszkańcy Unii Europejskiej, uzupełniają się, nie mogąc kreować tego tworu bez swej koegzystencji. W oczy rzuca się także wyrażenie "Europe4All", który za nic ma sztywne zasady i czyni ukłon w stronę młodszego pokolenia, które jest przyszłością, nie tylko Unii jako organizacji, ale także jako współczesnego zbawiciela świata.
Za takie coś dostawało się słabe 3 na sprawdzianie... bo za krótko.
Użytkownik Serail edytował ten post 27.10.2012 - 05:55