Skocz do zawartości


Zdjęcie

Atak Izraela na Strefę Gazy, w odwecie trwa ostrzał rakietowy Izraela


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
217 odpowiedzi w tym temacie

#196

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

@kpiarz

1. Czy to Izrael rozpoczął wojnę 6-dniową..? Czy wszystko nie zaczęło się od tego..?

Wyrywkowo:

"10 czerwca 1964 Izrael uruchomił Narodowy System Wodny (HaMovil Ha'Artzi). System pomp
każdego dnia przepompowywał 1 mln m3 wody z Jeziora Tyberiadzkiego, który poprzez system
otwartych kanałów, tuneli i olbrzymich rurociągów docierał do pustyni Negew. Syria postanowiła
wykorzystać to jako pretekst do zaostrzenia konfliktu izraelsko-arabskiego i uznała oficjalnie, że
izraelskie prace budowlane objęły obszar strefy zdemilitaryzowanej na granicy izraelsko-syryjskiej.
Syryjczycy uznali to za naruszenie integralności terytorialnej i wezwali wszystkie kraje arabskie do
wypowiedzenia wojny Izraelowi. Do pierwszych starć doszło 13 listopada 1964, gdy syryjscy żołnierze
ostrzelali izraelski patrol graniczny w rejonie rzeki Dan, w Górnej Galilei."

I jeszcze:

"13 maja 1967 przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR Nikołaj Podgorny przekazał egipskiemu
wiceprezydentowi Anwarowi Sadatowi fałszywą informację o koncentracji 12 izraelskich brygad przy granicy
z Syrią. Wprowadzeni w błąd Egipcjanie byli przekonani, że Izrael przygotowuje się do inwazji. Dlatego ich
reakcja była natychmiastowa i zdecydowana. 14 maja prezydent Naser zarządził mobilizację armii
i rozpoczęto przerzucanie wojsk na półwysep Synaj."

Czyli widać, że w tej prowokacji odegrał dużą rolę także ZSRR.

źródło

2. Co do "poszanowania praw wszystkich państw regionu do bezpiecznego istnienia w swoich granicach."
Przez ile państw arabskich jest uznawany Izrael..?

3. Co do AK - nie mam wiedzy dot. używania cywili jako żywe tarcze podczas II WW, czy to polskich, czy
niemieckich, natomiast Hamas używa żywych tarcz notorycznie.

@dryndryn

Co do Polaków - wiedzieli, jakie wiążą się z tym konsekwencje, jednak jest jedna różnica -
pomiędzy prowadzeniem ostrzału z terenu prywatnego domu czy zakładaniem tam stanowiska
moździerza a udaniem się po posiłek czy nocleg do tego domu, jak w przypadku AK.

Użytkownik hayashi edytował ten post 25.11.2012 - 12:48

  • 6

#197

tom89.
  • Postów: 19
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

należy stworzyć w końcu pełnoprawne państwo Palestyńskie-ci "normalni"Palestyńczycy nie skalani Hamasem,zasługują na to-taką politykę rządu Izraela inaczej się nazwać nie da jak tylko zbrodniczą,ale przyjdzie taki dzień,że "normalni"Żydzi zapłacą za taką politykę prowadzoną przez B.Netanjahu,i to będzie jego wyłącznie wina-antysemityzm nie ma tu nic do rzeczy,bo pewnie posypią się takie"łatki"-ale jak mówiłem,przyjdzie taki czas,że Iran,Liban i inne państwa Arabskie połączą siły w jednym tylko celu-aby unicestwić Izrael
  • 1

#198

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie wydaje mi się, żeby państwa arabskie połączyły swoje siły w walce z Izraelem. Co do Iranu,
to większe jest prawdopodobieństwo, że KSA i inne państwa sunnickie poprą atak Izraela na
Iran niż same zaatakują. Za duża różnica szyizm/sunnizm, ponadto KSA walczy o miano
przywódcy państw arabskich. Bardzo dobrze widać to na przykładzie wojny domowej w Syrii
czy próbach destabilizacji Iraku przez KSA. Poza tym należy pamiętać, że Izrael jest państwem
z największym doświadczeniem w wojnach i innych tego typu operacjach, co do sprzętu -
także myślę, że Izrael przewyższa państwa arabskie pod względem technologii. Zresztą
co tutaj gdybać - wystarczy poczytać o historii tego kraju.

Co do państwa palestyńskiego - jestem za, jednak tylko gdy takie państwo wyrzeknie się
przemocy i zerwie wszystkie więzy z Hamasem i innymi organizacjami terrorystycznymi przy
pełnym uznaniu Izraela. Inne rozwiązania po prostu nie mają sensu, ponieważ wystarczy kilku
oszołomów i ta pokojowa koegzystencja zmieni się ponownie w wojnę. A o tych oszołomów
nie jest wcale tak trudno, szczególnie w tamtym regionie i w ideologii, jaką jest islam.

Użytkownik hayashi edytował ten post 25.11.2012 - 13:44

  • 0

#199

reformator.
  • Postów: 307
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

kpiarz

hayashi, reformator, razor, zapominacie o jednym. W 1967 Izrael rozpoczął wojnę sześciodniową, w wyniku której tereny Zachodniego Brzegu Jordanu oraz Gazy zostały przyłączone siłą do Izraela.


Nie Izrael a Syria rozpoczęła wojnę sześciodniową wykorzystując za pretekst budowę Narodowego Systemu Wodnego przez Izrael. Izrael oddał i tak sporo chociażby płw. Synaj i to państwa arabskie zerwały negocjacje po 67.


Oczywiście, Żydzi nie zamierzali i nie zamierzają oddać zagrabionych ziem Palestyńczykom. Uważam, że , Palestyńczycy mają prawo walczyć o wolność swojej ojczyzny jak każdy zniewolony naród. Jeżeli członków Hamasu będziemy nazywać terrorystami, to możemy również nazwać takim samym określeniem żołnierzy AK, którzy też stosowali różnie metody walki przeciwko okupacji niemieckiej.


Eh a kto ich niewoli oprócz islamistów? Przecież mają autonomie i to całkiem sporą. Palestyńczycy wciąż go kąsają zamiast skupić się na budowie swojego dobrobytu. Właściwie nie palestyńczycy co organizacje typu Hamas czy Fatah które rozpętują co i rusz konflikty przynoszące palestynie tylko ból i zniszczenia.

Czy ja wiem czy Hamas można porównywać do AK. AK raczej nie atakowało Berlina, nie organizowało zamachów na cywili etc. Co innego walczyć z wojskiem wroga w partyzantce a co innego zrzucać rakiety na cywilne cele.

tom89


taką politykę rządu Izraela inaczej się nazwać nie da jak tylko zbrodniczą,ale przyjdzie taki dzień,że "normalni"Żydzi zapłacą za taką politykę prowadzoną przez B.Netanjahu,i to będzie jego wyłącznie wina-antysemityzm nie ma tu nic do rzeczy,bo pewnie posypią się takie"łatki"-ale jak mówiłem,przyjdzie taki czas,że Iran,Liban i inne państwa Arabskie połączą siły w jednym tylko celu-aby unicestwić Izrael



Już raz to zrobiły. Połączyły swoje siły i wyszła z tego ich największa porażka w historii. Różnica w rozwoju technologicznym i gospodarczym jest tak wielka że wszystkie państwa arabskie łącznie mają dwa razy mniejszy potencjał a teraz na dodatek rozrywane konfliktami wewnętrznymi nie zagrażają Izraelowi. Na czym polega ta zbrodnicza polityka Izraela? Na tym że ma czelność bronić siebie i swoich obywateli przed agresją?
Faktycznie istne barbarzyństwo. Przecież Izrael powinien zachowywać się jak kraje Europejskie i spełniać każdą zachciankę islamistów wtedy byłby prawdziwie demokratyczny i to by było sprawiedliwe tak?
  • 5

#200

nexus6.
  • Postów: 1234
  • Tematów: 14
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To co napisałeś raczej nie jest politycznie niepoprawne. Wszędzie przedstawia się tak naprawdę Izrael jako winowajce całego zła. Tak tak przeklinajcie Izrael a potem płaczcie jak ta fala arabusów zacznie zalewać europe chociaż w sumie już to robi. Jak już mówiłem to Hamas używa cywili za żywe tarcze a nie Izrael.


Nie rozumiem tej logiki. Niby w jaki sposób Izrael powstrzymuje Arabów przed imigracją? Strzela do nich na morzu Śródziemnym? Raczej wszystkie te wojny na bliskim wschodzie sprowadzają kolejne fale imigracji.
  • 1

#201

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

reformator

Spór o wodę nie był bezpośrednim powodem wojny szesciodniowej. Jak pisze Bartłomiej Rękawek w analizie przyczyn napadu Izraela na państwa ościenne :

Badacze problemu starają się ocenić, czy woda była faktyczną przyczyną wojny sześciodniowej. Przede wszystkim, przywołują fakt, że po bombardowaniach izraelskich Syria zaprzestała budowy obiektów hydrotechnicznych, przewidzianych w planie z 1964 roku. Jako że zagrożenie dla Izraela z tej strony zostało zminimalizowane, wskazywałoby to na inne priorytety izraelskie w tym czasie. Uwagę w tej kwestii zwraca szczególnie zagrożenie ze strony Egiptu, na które decydenci izraelscy zdecydowali się odpowiedzieć w bardzo zdecydowany sposób. W 1967 roku doszło do remilitaryzacji Synaju oraz blokady cieśnin tirańskich. Wojna sześciodniowa rozpoczęła się atakiem na Egipt, a front izraelsko - egipski pozostawał głównym „teatrem walk”. O rozszerzeniu konfliktu na Syrię i Jordanię przesądziły decyzje Damaszku i Ammanu. Izrael zapewniał wcześniej króla Husajna I, że nie zaatakuje Królestwa Jordanii, jeśli to pozostanie neutralne w czasie konfliktu. Co więcej, podbój Wzgórz Golan nie wskazywał żadnych celów związanych z kontrolą zasobów wodnych. Nawet niewielka miejscowość Ghujar, pozwalająca kontrolować bezpośrednio bieg rzeki Wazzani, dopływu Jordanu, została zajęta dopiero kilka tygodni po rozpoczęciu ofensywy na Wzgórzach. Przywołać można ponadto wypowiedź generała Tamira, odpowiedzialnego za planowanie działań z 1967 roku: „Po co przystępować do wojny o wodę? Za cenę prowadzenia tygodniowych działań zbrojnych, można by wybudować pięć stacji odsalania wody morskiej. Nie wywoła to strat w ludziach, ani negatywnej reakcji ze strony społeczności międzynarodowej[...]”.

Natomiast prawdą jest, że Rosja Sowiecka celowo wprowadziła w błąd Ansara Sadata informacją o koncentracji wojsk izraelskich przy granicy egipskiej.

Błędem jest również twierdzenie, że żołnierze sił zbrojnych polskiego podziemia w czasie II wojny światowej nie przeprowadzali ataków na cywili niemieckich.
Przykładem jest słynny atak na niemiecką kawiarnię Cafe Club w Warszawie w 1942 roku oraz drugi , w 1943.

Również AK przeprowadziła udane dywersje na terenie Niemiec :

Wg informacji z artykułu Aleksandra Czerwińskiego pt. "Dywersja w Berlinie" ("Komandos" 1996, nr 10(52), s.32-34) w dniu 24 (a nie 15, jak w przytoczonej z netu wersji) lutego 1943 r. bydgoska grupa specjalnego oddziału dywersyjnego "Kosa-Zagra", nazywanego również "Zagra-linem", pod dowództwem Józefa Lewandowskiego ps. "Jur" w składzie: Janusz Łuczkowski "Mały", Leon Hartwig ps. "Leon" i Jan Lewandowski ps. "Jan" dokonała zamachu na stacji kolejki podziemnej S-Bahnhof Friedrichstrasse w Berlinie. W wyniku wybuchu zginęło 36 osób a 78 zostało rannych. Jako ciekawostkę podam, że inny oddział "Zagra-linu" dokonał 23 kwietnia 1943 r. zamachu na Dworcu Głównym we Wrocławiu, czyli ówczesnym Breslau. Rezultat - 4 osoby zabite i kilkanaście rannych (dziś przy wejściu na ten dworzec jest tablica upamiętniająca to wydarzenie).



Hamas jest organizacją, która jest uznawana przez większość narodu palestyńskiego ,i ma swoje miejsce w parlamencie palestyńskim , walczy o wolność swego kraju metodami, które uważa za stosowne. Należy pamietać, że to Izrael dokonał zaboru tego kraju wbrew woli Arabów i to Żydzi są okupantami i to w najgorszym wydaniu.
W poście nr 79 tego tematu wkleiłam spis zamachów i mordów Izraela na ludności arabskiej. http://www.paranorma...la/page__st__75
Nic więc dziwnego, że Palestyńczycy odpowiadają zamachami bombowymi. Izrael musi sie liczyć, że jego polityka gnębienia Arabów moze mieć też inne oblicze.

Użytkownik kpiarz edytował ten post 26.11.2012 - 11:15

  • 7



#202

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeśli dojdzie do agresji na Liban tysiące rakiet spadną na Tel Awiw, ostrzega Hezbollah

Bliski Wschód to nadal miejsce pełne niepokoju. Sytuacja tylko przez kilkadziesiąt godzin wyglądała na ustabilizowaną. Teraz istnieje realne ryzyko destabilizacji regionu na skutek wzrastającego napięcia między Izraelem a Libanem a konkretne Hezbollahem.

http://www.youtube.com/watch?v=YEZcPBATHAo

Szejk Hassan Nasrallah, który jest przywódca libańskiego Hezbollahu, najwyraźniej poczuł się ośmielony rezultatem ośmiodniowej wojny palestyńsko-izraelskiej. Widząc, jaki efekt psychologiczny wywarł ostrzał Tel Awiwu szejk zapowiedział, że grad rakiet z Libanu spadnie na terytorium Izraela, jeśli tylko kraj ten spróbuje ataku jak miało to miejsce w 2006 roku.

Taka ostra retoryka tylko pozornie jest artykułowana strachu przed atakiem IDF. Już kampania z 2006 roku pokazała, że IDF nie jest niepokonany, za jakiego usiłuje uchodzić i jest w stanie ugrzęznąć w walce, zwłaszcza w operacji lądowej. W trakcie konfliktu sprzed 6 lat Hezbollah również wystrzelił duża ilość rakiet, szacuje się, że nawet 2000, ale nie wywarły takiego efektu psychologicznego jak ostatni ostrzał rakietowy ze Strefy Gazy.

Izraelskie służby wskazują wyraźnie na to, co się zmieniło od tego czasu. Hamas i Hezbollah weszły w posiadanie dużej ilości rakiet średniego zasięgu. Ponieważ trzęsący światową polityką Izrael to kraj wielkości Województwa Dolnośląskiego, posiadanie rakiet o skutecznym zasięgu do 80 kilometrów oznacza, że możliwy będzie ostrzał sporego obszaru tropikalnego państwa żydowskiego.

W trakcie całego konfliktu w Gazie Palestyńczycy odpalili ponad 1500 rakiet. Większość z nich spadła nie czyniąc szkody, albo została zestrzelona przez tarczę antyrakietową. Trudno się jednak dziwić Żydom, że nie podoba im się oglądanie smug po rakietach i antyrakietach, nawet, jeśli system obrony w miarę się sprawdza. Zawsze pozostanie możliwość, że kolejna fala rakiet będzie na tyle przytłaczająca pod względem ilość pocisków, że tarcza nie nadąży ich zdejmować.

Gdyby Hezbollah wystrzelił dużą ilość rakiet typu Fajr-5, a Mossad twierdzi, że takie rakiety latały ostatnio nad Izraelem, to oznacza to poważne problemy w stolicy Izraela. Nasrallah twierdzi, że Hezbollah posiada około 20 tysięcy rakiet i pocisków, które wykorzysta w razie ewentualnej kolejnej wojny. Izraelskie służby twierdza, ze rakiet może być znacznie więcej. Bardzo możliwe, ze cześć z nich pochodzi z Libii a część została dostarczona przez Iran.

http://www.usnews.co...v-in-future-war
http://presstv.com/d...-vulnerability/
  • 2



#203

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@kpiarz

Co do sporu o wodę:

"Szczyt państw arabskich w 1964 roku odbywał się pod znakiem problemów podziału wody w dorzeczu
Jordanu. Na konferencji zdecydowano o zmianie biegu dopływów Jordanu i Jarmuku. Wiązałoby się to ze
zmniejszeniem wydajności Akweduktu Narodowego w Izraelu o 35% i wzrostem zasolenia Morza
Galilejskiego. Projekt był zdecydowanie motywowany politycznie. Z ekonomicznego punktu widzenia był
bowiem zupełnie nieopłacalny i trudny do realizacji.

Niemalże natychmiast po zakończeniu szczytu przystąpiono do prac nad obiektami hydrotechnicznymi
stanowiącymi podstawę projektu. Izrael znalazł się w szczególnie niekorzystnej sytuacji. Jako że leży
w dolnym biegu Jarmuku, zostałby pozbawiony części jego wód. Zmniejszeniu uległby także odpływ Jordanu.
Warto wspomnieć, że zagrożenie było poważne. Izrael nie miał wówczas dostępu do wód Basenu Górskiego,
znajdujących się pod terytorium Zachodniego Brzegu Jordanu i był zdecydowanie bardziej zależny od Jordanu
niż obecnie."

I jeszcze:

"Według Ariela Szarona, ówczesnego szefa sztabu północnego dowództwa, Izrael nie mógł pozostać bierny
na projekty odwrócenia wód dopływów Jordanu, przygotowane przez państwa arabskie. Levi Eszkol, premier
państwa żydowskiego, wielokrotnie wypowiadał się na temat zasobów wodnych w regionie. W 1964 roku, na
wiadomość o planach arabskich, stwierdził, że Izrael będzie działał żeby zapewnić zadowalający poziom wody
w Jordanie, nie zawaha się bronić swoich obywateli, granic ani żywotnych interesów."

Zastanawia mnie to, czy to nie była próba eksterminacji całego narodu poprzez państwa ościenne.

Korzystałem z tego samego źródła. Jak było naprawdę, niech każdy sam oceni.

źródło

Co do Cafe Club:

"W odwecie za przeprowadzoną przez patrole AK akcję Wieniec Niemcy w nocy z 15/16 października 1942
roku wykonali egzekucję 50 więźniów Pawiaka. Ponieważ hitlerowcy sądzili, że była to akcja przeprowadzona
przez komunistów, wśród straconych znaleźli się głównie komuniści i ich sympatycy. W związku z tym Dowództwo Główne Gwardii Ludowej zdecydowało o przeprowadzeniu akcji odwetowej przeciwko Niemcom. Ustalono że będzie to równoczesny atak na trzy obiekty przeznaczone tylko dla Niemców, a wśród nich znalazła się kawiarnia Café Club, całością akcji dowodził oficer Sztabu Głównego GL Jan Strzeszewski "Wiktor". Akcja została zaplanowana na dzień 24 października 1942 roku."

Pierwszy zamach został przeprowadzony przez GL, drugi przez ZWM, nie AK.

źródło

Co do zamachów w III Rzeszy - jeżeli weźmiemy pod uwagę skalę terroru, masowych wysiedleń, eksterminację
ludności polskiej, obozy zagłady, wywózki na roboty przymusowe - uważam te zamachy na w pełni usprawiedliwione, zwłaszcza że przeważnie ginęli w nich członkowie SS, gestapo, Wehrmachtu. W Palestynie nie widzę obozów zagłady, masowych wywózek na roboty przymusowe etc.

źródło

Użytkownik hayashi edytował ten post 26.11.2012 - 19:10

  • 2

#204

reformator.
  • Postów: 307
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

nexus6


Nie rozumiem tej logiki. Niby w jaki sposób Izrael powstrzymuje Arabów przed imigracją? Strzela do nich na morzu Śródziemnym? Raczej wszystkie te wojny na bliskim wschodzie sprowadzają kolejne fale imigracji.


Nie chodzi o powstrzymywanie imigracji bo tu racja co raczej o trzymanie państw arabskich czy ogólnie muzułmańskich w ryzach.


kpiarz


hayashi odpowiedział na większość już ja dodam jeszcze swoje 3 grosze.

Hamas jest organizacją, która jest uznawana przez większość narodu palestyńskiego ,i ma swoje miejsce w parlamencie palestyńskim , walczy o wolność swego kraju metodami, które uważa za stosowne.


To że Hamas uważa je za stosowne wcale ich nie usprawiedliwia. Zabijanie cywili, tchórzliwe zrzucanie na nich rakiet a także chowanie się za swoimi obywatelami wykorzystywanymi jako żywe tarcze nie jest wg mnie stosowne ale oczywiście moge mieć zaburzone poczucie przyzwoitości.


Należy pamietać, że to Izrael dokonał zaboru tego kraju wbrew woli Arabów i to Żydzi są okupantami i to w najgorszym wydaniu.


Izrael dostał państwo od WB która wcześniej rządziła tymi terenami i mogła robić co chciała z nimi. Palestyńczycy mogli zyskać również niepodległość ale tego nie chcieli i woleli rozpętać wojnę.

Nic więc dziwnego, że Palestyńczycy odpowiadają zamachami bombowymi. Izrael musi sie liczyć, że jego polityka gnębienia Arabów moze mieć też inne oblicze.


Jakiego gnębienia. Fakty są takie że arabom w Palestynie żyję się dużo lepiej niż arabom gdziekolwiek indziej. Mają infrastrukturę i żyją na poziomie o jakim w Syrii, Libanie czy Egipcie ich pobratymcy mogą pomarzyć. Jednak zanim się dostosować, rządzić swoją autonomią i budować dobrobyt oni wolą się wysadzać by potem myśliwce Izraela musiały niszczyć to wszystko co wcześniej Izrael zbudował i cofnąć palestyne do poziomu krajów które wcześniej wymieniłem.
  • 4

#205

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

reformator, hayashi

Może wrócimy w paru zdaniach do powstania państwa Izrael w 1947 roku.

Brytyjski Mandat Palestyny (arab. الانتداب البريطاني على فلسطين; hebr. המנדט הבריטי על פלשתינה א”י; ang. The British Mandate for Palestine), czasami nazywany Mandatem Palestyny – terytorium mandatowe istniejące w latach 1922-1948, utworzone z części terytoriów byłego Imperium osmańskiego na Bliskim Wschodzie.

Po zakończeniu I wojny światowej, Liga Narodów starała się zapobiec rozszerzaniu na tych terytoriach kolonializmu. Nie mając jednak żadnej władzy wykonawczej, powierzyła mandat nad Palestyną w ręce Wielkiej Brytanii. Władze mandatowe miały obowiązek wykonywania wszystkich poleceń organizacji międzynarodowej. W 1921 za zgodą Ligi Narodów z terytorium Mandatu Palestyny wydzielono obszar położony na wschód od rzeki Jordan, tworząc Emirat Transjordanii (25 maja 1946 uzyskał niepodległość jako Królestwo Transjordanii). Tereny położone na zachód od rzeki Jordan pozostały jako Mandat Palestyny pod bezpośrednimi rządami brytyjskimi. Narastający konflikt arabsko-żydowski spowodował, że na początku 1947 Wielka Brytania zrzekła się roli mediatora w Palestynie. Sprawa Palestyny została poddana pod obrady Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, które przyjęło 29 listopada 1947 Rezolucję nr 181 w sprawie rozwiązania konfliktu arabsko-żydowskiego, poprzez utworzenie dwóch państw: arabskiego i żydowskiego. Arabowie odrzucili plan doprowadzając do wybuchu wojny domowej w Mandacie Palestyny. 14 maja 1948 państwo Izrael proklamowało niepodległość. Następnego dnia rozpoczęła się I wojna izraelsko-arabska.


Oczywiście, WB podzieliła ziemie według swojej woli i interesów żydowskich. Nic więc dziwnego, że dochodziło do kolejnych powstań arabskich, mających na celu wyzwolenie się spod terroru żydowskiego.

Jak jest wolność w Autonomii najlepiej obrazuje ten artykuł : http://wolnemedia.ne...ch-wiezieniach/

A teraz trochę o "gospodarce" Palestyny :

Gospodarka

Opis gospodarki kraju: Sytuacja ekonomiczna, regulowana przez izraelsko-palestyńskie porozumienie gospodarcze, podpisane w kwietniu 1994 roku w Paryżu, pogorszyła się w ciągu lat dziewięćdziesiątych. PKB na mieszkańca w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu w latach 1992-96 spadł o jedną trzecią. Przyczyną było, oprócz zwiększenia liczby ludności, zamknięcie granic przez Izrael w ramach wzmożonych środków bezpieczeństwa, co doprowadziło do zerwania powiązań gospodarczych i dojazdów do pracy w Izraelu. Najpoważniejszym skutkiem załamania gospodarki jest wzrastające bezrobocie, z poniżej 5% w latach osiemdziesiątych do ponad 20% w 1995 roku. W 1998 roku Izrael wprowadził nową politykę, mającą ograniczyć wpływ środków bezpieczeństwa na przepływ palestyńskich towarów i siły roboczej. Doprowadziło to do prawie trzyletniego ożywienia gospodarki terytoriów palestyńskich, w 1998 roku wzrost gospodarczy osiągnął 5%, a w 1999 - 6%. Wzrost skończył się w czwartym kwartale 2000 roku, gdy nastąpiła eskalacja przemocy z obydwu stron. Ponowne ograniczenia ruchu pomiędzy Izraelem i terytoriami palestyńskimi zakłóciły przepływ towaru i siły roboczej. Według obliczeń ONZ ponad 100 tys. Palestyńczyków spośród 125 tys., którzy byli zatrudnieni osiedlach żydowskich lub wspólnych strefach przemysłowych straciło pracę. Międzynarodowa pomoc w wysokości 2 mld USD w 2004 zapobiegła całkowitemu załamaniu gospodarki i umożliwiła przeprowadzenie ograniczonych reform w instytucjach finansowych. Wysokie bezrobocie w 2005 i ograniczone możliwości handlu, spowodowane blokadą Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy, zahamowały wzrost gospodarczy.

PKB wg parytetu siły nabywczej: 2,5 mld USD (2003)
Realny wzrost PKB: 5,35% (2004)
PKB wg parytetu siły nabywczej na 1 mieszkańca: 850 USD (2003)
Struktura PKB: rolnictwo 9%, przemysł 28%, usługi 63% (2002)
Inflacja: 2,2% (2001)
Zatrudnienie: usługi 63,85%, przemysł 21%, rolnictwo 15,5% (2005)
Bezrobocie: 31% (2005)
Przemysł: przeważnie małe rodzinne firmy produkujące cement, tekstylia, mydło, rzeźby z drzewa oliwnego, pamiątki z masy perłowej; Izraelczycy prowadzą na niewielką skalę działalność gospodarczą w swoich osiedlach i ośrodkach przemysłowych
Produkcja energii elektrycznej: brak danych
Zużycie energii elektrycznej: brak danych
Eksport energii elektrycznej: 0 kWh (2001)
Import energii elektrycznej: większość energii elektrycznej importowana z Izraela
Źródła energii: brak danych
Rolnictwo: oliwki, owoce cytrusowe, warzywa; wołowina, nabiał
Eksport: 682 mln USD (1998)
Eksport - towary: oliwki, owoce, warzywa, wapień, kwiaty
Eksport - partnerzy: Izrael, Egipt
Import: 2,5 mld USD (1998)
Import - towary: żywność, dobra konsumpcyjne, materiały budowlane
Import - partnerzy: Izrael, Egipt
Zadłużenie zewnętrzne: 0 USD (2002)
Pomoc gospodarcza: 2 mld USD (2002)
Waluta: 1 szekel izraelski (ILS) = 100 agorot; 1 dinar jordański (JOD) = 1000 filsów
Kurs: 4,35 szekli za dolara (2005)

Łączność
Linie telefoniczne: 301 600 (2002)
Telefony komórkowe: 480 000 (2003)
Domena internetowa: .ps
Dostawcy Internetu: brak danych
Użytkownicy Internetu: 145 000 (2003)

Transport
Koleje: brak
Sieć drogowa: 4500 km, utwardzonych 2700 km, nieutwardzonych 1800 km (1997)
Szlaki żeglugowe: brak
Rurociągi: brak
Porty: Gaza
Flota handlowa: brak
Lotniska: 3 (2005)

Armia
Zdolnych do służby wojskowej: brak danych
Wydatki na armię: brak danych
Procent PKB na armię: brak danych

Trudno powiedzieć, czy w takich warunkach lepiej się żyje w innych państwach arabskich czy też w Autonomii. Gospodarka Palestyny jest całkowicie zależna od Izraela, jak też przepływ towarów. Poziom życia jest niższy niż w innych krajach regionu. A co najważniejsze, każdy Palestyńczyk nie jest pewny swego życia, bo w kazdej chwili na ich miasta i wsie może trafić rakieta żydowska i dokonać masakry. Najlepszym przykładem są ostatnie wydarzenia, gdzie "chirurgiczne" trafienia rakiet izraleskich dokonały rzezi wśród ludności cywilnej.
  • 0



#206

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Co do gospodarki, mam trochę aktualniejsze dane, niż z początku tego wieku.

"In 2009, an economic "boom" began with growth reaching 8 percent, higher than in Israel or the West.
However, with inflation around 9.9% that same year, real economic growth is actually negative insofar
as purchasing power has decreased. Tourism to Bethlehem, which had doubled to 1 million in 2008, rose
to nearly 1.5 million in 2009. New car imports increased by 44 percent. New shopping malls opened in Jenin
and Nablus. As an outcome of the Palestine Investment Conference, Palestinian developers are planning to
build the first modern Palestinian city, Rawabi.

In 2010, Ramallah was described as a hub of the economic activity thanks to the improved security situation,
successful battle against corruption and large consumer base.

In 2011, the Palestinian Planning Minister said that GDP growth was expected to reach 9 percent, rising to
10 percent in 2012 and 12 percent in 2013."

O takim wzroście PKB Polska może tylko pomarzyć.

Dalej:

GDP $5.7 mld (2010 est.)
GDP growth 8% (2009 est.)
GDP per capita $1924 (West Bank) $876 (Gaza)
GDP by sector agriculture (5%), industry (14%), services (81%) (2008 est.)
Inflation (CPI) 9.9% (2009 est.)
Population below poverty line 21.9% (2009 est.)
Labour force 872,000 (2006)
Labour force by occupation Agriculture (12%), Industry (23%), Services (65%) (2008 est.)
Unemployment 16.5% (2010 est.)

Oczywiście zmieniłem jednostkę z "bln $" na "mld $" z racji istnienia różnic w interpretacji.

Jak widać, Palestyna rozwinęła się dosyć znacznie od początku bieżącej dekady.

I jeszcze na koniec:

"Since 2010, Israeli high-tech companies have begun to employ Palestinian engineers. To date, most of them
are outsourced workers, but Mellanox, a computer hardware firm, plans to hire 15-20 Palestinian engineers
as regular employees. Starting in 2008, Cisco Systems began a concerted effort to jump-start the nascent
Palestinian IT sector with a holistic ecosystem approach, encompassing venture capital, private equity,
capacity building and direct outsourcing to Palestinian companies. The company invested $15 million toward that end and drew in other major international investors and donors, including Microsoft, HP and Google. The Palestinian IT sector has since grown from .8% of GDP in 2008 to 5% in 2010."

"Okrutny" Izrael zatrudnia Palestyńczyków w sektorze IT i ponadto inwestuje w ten sektor w Palestynie, Hamas
musi znów wysadzić w powietrze jakiś autobus w Tel Awiwie.

źródło

Co do historii Palestyny:

"Zgromadzenie Ogólne zaakceptowało raport Komitetu Ad Hoc i przyjęło 29 listopada 1947 Rezolucję nr 181 w sprawie rozwiązania konfliktu arabsko-żydowskiego w Palestynie, poprzez utworzenie dwóch państw: arabskiego i żydowskiego. Oba państwa miały składać się z trzech głównych części, które miały być połączone eksterytorialnymi skrzyżowaniami.

Państwo żydowskie otrzymało 14 257 km² (56% terytorium Palestyny) – (1) równina przybrzeżna rozciągającą się od Hajfy do Rechowot (2) wschodnia część Galilei z Jeziorem Tyberiadzkim oraz (3) pustynia Negew z dostępem do Morza Czerwonego. Większość jego terytorium stanowiła nienadająca się do celów rolniczych pustynia Negew. Również w obrębie państwa żydowskiego znalazły się arabskie enklawy miast Jafy i Beer Szewy. Ludność wynosiła 905 tys. osób, w tym 498 tys. Żydów (55%) i 407 tys. Arabów (45%).
Państwo arabskie otrzymało 11 664 km² (42% terytorium Palestyny) – (1) zachodnia część Galilei z Akką (2) Samaria i Judea oraz (3) równina przybrzeżna na południe od Aszdod ze Strefą Gazy i częścią pustyni wzdłuż granicy z Egiptem. Ludność wynosiła 735 tys. osób, w tym 725 tys. Arabów (99%) i 10 tys. Żydów (1%).
Zadanie wprowadzenia w życie planu podziału otrzymała Komisja Narodów Zjednoczonych do Spraw Palestyny (ang. United Nations Palestine Commission – UNPC). Brytyjski Mandat Palestyny miał zakończyć się o północy 14 maja 1948.

Niemal natychmiast po przyjęciu Rezolucji nr 181, Agencja Żydowska ogłosiła uznanie jej decyzji jako obowiązujące społeczność żydowską w Palestynie. Natomiast Najwyższa Rada Muzułmańska od razu odrzuciła Rezolucję, twierdząc, że narusza ona prawa większości mieszkańców Palestyny. Arabowie spostrzegali plan podziału Palestyny jako niesprawiedliwy, ponieważ oddawał większość terytorium państwa w ręce stanowiącej mniejszość społeczności żydowskiej. Arabscy przywódcy zaczęli wzywać do „zwrócenia Palestyny jej prawowitym mieszkańcom”, „zepchnięciu Żydów do morza” i oczyszczeniu Palestyny z „syjonistycznej plagi”."

źródło

Zwracam uwagę na słowa "niemal natychmiast po przyjęciu Rezolucji nr 181, Agencja Żydowska ogłosiła uznanie jej decyzji jako obowiązujące społeczność żydowską w Palestynie, natomiast Najwyższa Rada Muzułmańska od razu odrzuciła Rezolucję". Plan podziału Palestyny był projektem ONZ, a państwa arabskie, jako członkowie tej właśnie ONZ, nawet członkowie założyciele (1945 - Egipt, KSA, Syria) powinny ten właśnie plan zaakceptować, a nie bojkotować decyzje ONZ tym bardziej, że w większości krajów świata przepisy prawne, wydawane przez organizacje międzynarodowe, są nadrzędne wobec prawa krajowego, a czasami nawet wobec konstytucji danego kraju.

Jednak czego się spodziewać po wyznawcach "religii pokoju", gdy głoszą coś takiego:

"W świetle wszystkiego, co powyżej, istnieje ogólna zgoda wśród uczonych muzułmańskich, że Jerozolima jest islamska, że nikt nie ma prawa rezygnować z żadnej jej części i że prowadzenie dżihadu, by odbić ją, jest obowiązkiem spoczywającym na wszystkich muzułmanach, Arabach i nie-Arabach — bowiem od wszystkich muzułmanów wymaga się obrony miejsc świętych, wśród których głównym jest Al-Aksa. Światu, a szczególnie syjonistom, nie wolno zapomnieć słów [35. sułtana osmańskiego] Abd Al-Hamida, który powiedział, że ani on, ani żaden inny król, sułtan lub emir nie ma prawa zrezygnować lub sprzedać choćby centymetra Palestyny, nawet w zamian za wszystkie skarby tego świata, ponieważ jest to islamski waqf na zawsze."

I jeszcze:

"Muzułmanie muszą wiedzieć i wierni muszą być pewni, że odzyskanie miejsc świętych i obrona naszego honoru i życia przed Żydami nigdy nie zostaną osiągnięte poprzez dokumenty ONZ ani przez negocjacje — bowiem syjoniści znają tylko siłę i nie pokajają się za swoje nikczemne działania, jeśli nie zostaną do tego zmuszeni. Zostanie to osiągnięte tylko przez święty dżihad, przez znaczne poświęcenia i przez wszelkie postaci oporu. Kiedy Żydzi zrozumieją, że pójdziemy tą drogą i podniesiemy sztandar dżihadu na rzecz Allaha i wyruszymy na arenę dżihadu, powstrzyma ich to przed uciskaniem was..."

Muszę przyznać, że tutaj muzułmanie się nie postarali, i spomiędzy cukierkowej propagandy można wyłowić słowa dot. prawdziwego celu "religii pokoju":

"W kazaniu piątkowym 11 października 2012 r. zamieszczonym na witrynie internetowej Bractwa Muzułmańskiego (BM) Przewodnik Generalny tego ruchu, Muhammad Badi, skupił się na temacie Jerozolimy i meczetu Al-Aksa. Powiedział, że muzułmanie, nie zaś Żydzi i chrześcijanie, są synami Abrahama i że „świat nie zazna szczęścia, bezpieczeństwa i stabilności dopóki nie znajdzie się pod strażą islamskiego szariatu"."

Tutaj jeszcze można dodać, że chodzi o taką "stabilność", jak w Afganistanie, Pakistanie czy Somalii.

Przewodnik Generalny Bractwa Muzułmańskiego Muhammad Badi: Jerozolima zostanie odzyskana tylko przez dżihad, nie zaś przez negocjacje

Użytkownik hayashi edytował ten post 27.11.2012 - 20:45

  • 3

#207

Tenhan.
  • Postów: 758
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wydarzenia w Gazie z bliska (ostrzegam że są drastyczne ujęcia) https://www.facebook...v=4060823683519

Dołączona grafika
  • 3

#208

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

hayashi, a czy zastanawiałeś się, dlaczego Palestyńczycy buntują się , skoro jest im tak dobrze ? Z danych, które podałeś, wynika, że poziom zycia przeciętnego Araba, zamieszkujacego tereny okupowane prze Izrael jest wysoki. Niestety, jest coś, czego im najbardziej brakuje. Jest to wolność, której nie mają. Sądzę, że woleli by żyć trochę biedniej, ale w swoim państwie i na swojej ziemi. Palestyńczycy są niewątpliwie ludźmi II kategorii w Izraelu. Najlepiej opisuje to artykuł wolontariuszy Polskiej Akcji Humanitarnej :

W pa­le­styń­skiej wio­sce Ra­ha­va izra­el­ska armia znisz­czy­ła cy­ster­ny wy­re­mon­to­wa­ne przez Pol­ską Akcję Hu­ma­ni­tar­ną. Z braku po­dob­nych in­for­ma­cji w pol­skich me­diach można od­nieść wra­że­nie, że jest to jed­no­ra­zo­we dzia­ła­nie izra­el­skiej armii, jed­nak znisz­cze­nia takie jak to z wio­ski Ra­ha­va są dla Pa­le­styń­czy­ków smut­ną co­dzien­no­ścią. Pod­czas mie­sięcz­ne­go wo­lon­ta­ria­tu, który od­by­li­śmy w li­sto­pa­dzie 2011 roku na Za­chod­nim Brze­gu, mie­li­śmy oka­zję po­zna­wać tę smut­ną co­dzien­ność. Po­sta­ra­my się omó­wić po­krót­ce dwa te­ma­ty zwią­za­ne z wy­da­rze­nia­mi w wio­sce Ra­ha­va: wy­bu­rze­nia stud­ni i re­stryk­cje w do­stę­pie do wody.

Wy­bu­rze­nia

Około 70% Za­chod­nie­go Brze­gu Jor­da­nu znaj­du­je się pod ad­mi­ni­stra­cyj­ną i mi­li­tar­ną kon­tro­lą oku­pan­ta – pań­stwa Izra­el. Jest to tak zwana Stre­fa C, z któ­rej w myśl po­ro­zu­mień z Oslo z 1993 roku Izra­el miał wy­co­fać się w ostat­niej ko­lej­no­ści, po uprzed­nim opusz­cze­niu ad­mi­ni­stro­wa­nych przez Au­to­no­mię Pa­le­styń­ską Stref A i B. Nie­ba­wem upły­nie dwa­dzie­ścia lat od czasu roz­po­czę­cia roz­mów w Oslo, a izra­el­skie woj­ska wciąż sta­cjo­nu­ją na tych te­re­nach.

Aby wy­bu­do­wać dom w Stre­fie C, Pa­le­styń­czyk musi uzy­skać po­zwo­le­nie od władz izra­el­skich, nie od władz Au­to­no­mii Pa­le­styń­skiej. Co wię­cej, Pa­le­styń­czy­cy (w tym także Be­du­ini), któ­rzy za­miesz­ki­wa­li te te­re­ny od po­ko­leń, na długo przed wkro­cze­niem tam izra­el­skich wojsk w 1967 r., muszą teraz udo­wad­niać, że są ich pra­wo­wi­ty­mi wła­ści­cie­la­mi. Nawet jeśli im się to uda – i tak nie mogą być pewni jutra: gąszcz za­wi­łych prze­pi­sów (o któ­rych Pa­le­styń­czy­cy nie­rzad­ko do­wia­du­ją się do­pie­ro w mo­men­cie otrzy­ma­nia za­wia­do­mie­nia o wy­bu­rze­niu lub kon­fi­ska­cie) uspra­wie­dli­wia wy­bu­rze­nia. Jeśli, na przy­kład, zie­mia nie­upra­wia­na jest przez jego wła­ści­cie­la przez trzy se­zo­ny, kon­fi­sko­wa­na jest przez Izra­el. Prawa wła­sno­ści, jakie znamy w Pol­sce nie przy­słu­gu­ją Pa­le­styń­czy­kom na Za­chod­nim Brze­gu.

Jeśli Pa­le­styń­czy­kom nie uda się udo­wod­nić prawa wła­sno­ści, ich bu­dyn­ki są wy­bu­rza­ne, a pola upraw­ne kon­fi­sko­wa­ne w ich miej­sce po­wsta­ją izra­el­skie osie­dla, któ­rych sta­wia­nie było wie­lo­krot­nie po­tę­pia­ne i uzna­ne jest za nie­zgod­ne z pra­wem przez spo­łecz­ność mię­dzy­na­ro­do­wą. Po­mi­mo, że pod­czas po­ro­zu­mień w Oslo Izra­el zo­bo­wią­zał się za­prze­stać osad­nic­twa, pro­ce­der ten trwa do dziś. Nisz­czo­ne są także pa­le­styń­skie sieci elek­trycz­ne, stud­nie, wo­do­cią­gi, drogi i nowo po­sta­wio­ne (bez izra­el­skich po­zwo­leń) bu­dyn­ki. Da­le­ce nie­wła­ści­we by­ło­by jed­nak po­rów­na­nie ta­kiej sy­tu­acji do pol­skiej sa­mo­wo­li bu­dow­la­nej – dla Pa­le­styń­czy­ka uzy­ska­nie od władz izra­el­skich po­zwo­le­nia na bu­do­wę w Stre­fie C gra­ni­czy z cudem, a prze­cież pod­le­ga­ją­cy roz­wo­jo­wi de­mo­gra­ficz­ne­mu Pa­le­styń­czy­cy po­win­ni mieć moż­li­wość roz­bu­do­wy­wa­nia swo­ich wio­sek i miast. Moż­li­wość tę ode­bra­no im, a na do­miar złego domy, a nie­kie­dy nawet całe wio­ski ze Stre­fy C zo­sta­ły uzna­ne przez Izra­el za nie­le­gal­ne i mają zo­stać wy­bu­rzo­ne. Izra­el nie in­te­re­su­je się losem po­zba­wio­nych dachu nad głową Pa­le­styń­czy­ków. A te­re­ny, na któ­rych izra­el­skie wła­dze spra­wu­ją bez­praw­ne rządy, w myśl prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go – nie na­le­żą do jego te­ry­to­rium.

Wy­bu­rze­nia, osad­nic­two ży­dow­skie, jak rów­nież sto­so­wa­ny przez Izra­el wy­zysk eko­no­micz­ny, czyli wy­ko­rzy­sty­wa­nie ogra­bio­nych z mie­nia i środ­ków do życia Pa­le­styń­czy­ków jako ta­niej siły ro­bo­czej, mo­gło­by być przed­mio­tem od­dziel­nych ar­ty­ku­łów. Teraz chce­my jed­nak przejść do te­ma­tu wody, a ra­czej jej nie­do­stat­ku.

Ogra­ni­cze­nia w do­stę­pie do wody

Jako wo­lon­ta­riu­sze spę­dzi­li­śmy mie­siąc w po­ło­żo­nej na Za­chod­nim Brze­gu Do­li­nie Jor­da­nu. Po­mi­mo pu­styn­ne­go cha­rak­te­ru ma ona sto­sun­ko­wo łatwo do­stęp­ne za­so­by wodne. Gleba jest żyzna, a plony zbie­ra się kilka razy do roku. Ale do życia i do upraw rol­nych po­trzeb­na jest woda, a tej za­czę­ło Pa­le­styń­czy­kom bra­ko­wać w efek­cie re­stryk­cji na­ło­żo­nych przez izra­el­skie­go oku­pan­ta. Przy­kła­dem na po­twier­dze­nie tego mogą być izra­el­skie stud­nie głę­bi­no­we wy­wier­co­ne w bez­po­śred­nim są­siedz­twie źró­deł pa­le­styń­skich, które w ich cie­niu po­wy­sy­cha­ły. Pa­le­styń­skie stud­nie są przez izra­el­ską armię nisz­czo­ne oraz za­tru­wa­ne ście­ka­mi z nie­le­gal­nych izra­el­skich osie­dli. Na Za­chod­nim Brze­gu czę­sto wi­dy­wa­li­śmy przy­kry widok wy­schnię­tych ka­na­łów i zbior­ni­ków re­ten­cyj­nych. Pa­le­styń­czy­cy nie mają do­stę­pu do stud­ni izra­el­skich. Nie znają tech­no­lo­gii po­zwa­la­ją­cych drą­żyć stud­nie tak głę­bo­kie, a gdyby nawet je znali, nie mo­gli­by wy­ko­rzy­stać tej wie­dzy i umie­jęt­no­ści. Prawo izra­el­skie usta­li­ło głę­bo­kość, któ­rej pa­le­styń­skie stud­nie nie mogą prze­kro­czyć, zatem woda i tak po­zo­sta­ła­by od­pro­wa­dzo­na tylko przez głęb­sze stud­nie izra­el­skie. Nie tylko ten prze­pis praw­ny, ale także wiele in­nych roz­po­rzą­dzeń do­ty­czą­cych Pa­le­styń­czy­ków na Za­chod­nim Brze­gu, jaw­nie ich dys­kry­mi­nu­je.

Na do­miar złego Pa­le­styń­czy­cy nie mają wstę­pu na brzeg rzeki Jor­dan. Na siat­ce z drutu kol­cza­ste­go za­wie­szo­ne jest ostrze­że­nie o polu mi­no­wym i nie­bez­pie­czeń­stwie, jed­nak osad­ni­cy izra­el­scy po­sia­da­ją klu­cze do fur­tek w siat­ce i tym samym ko­rzy­sta­ją z wody.

Pod­czas na­sze­go wo­lon­ta­ria­tu spo­tka­li­śmy osad­ni­ków, któ­rzy za­py­ta­ni przez nas o sy­tu­ację Pa­le­styń­czy­ków, nie byli w sta­nie ni­cze­go nam po­wie­dzieć. I zda­wa­ło się, że nic nie wie­dzie­li o ich utrud­nio­nym czy wręcz unie­moż­li­wia­nym do­stę­pie do wody.

Wy­do­by­ciem wody na te­re­nie Za­chod­nie­go Brze­gu Jor­da­nu zaj­mu­je się firma Ma­ka­rot, któ­rej pa­kiet kon­tro­l­ny znaj­du­je się w rę­kach izra­el­skie­go rządu. Pa­le­styń­scy chło­pi zmu­sze­ni są do ku­po­wa­nia wody od Ma­ka­rot, nawet jeśli woda ta po­cho­dzi z ich wła­snej ziemi. Ceny dyk­to­wa­ne Pa­le­styń­czy­kom kil­ka­krot­nie prze­wyż­sza­ją te, które obo­wią­zu­ją osad­ni­ków ży­dow­skich, a do tego woda udo­stęp­nia­na Pa­le­styń­czy­kom jest znacz­nie gor­szej ja­ko­ści. W efek­cie czego pa­le­styń­skie płody rolne nie mogą kon­ku­ro­wać na rynku z izra­el­ski­mi, zaś bar­dziej wy­ma­ga­ją­ce i do­cho­do­we ga­tun­ki ro­ślin upra­wia­ne są w za­sa­dzie tylko przez osad­ni­ków izra­el­skich. Sa­me­go pro­ce­su za­ku­pu wody także się Pa­le­styń­czy­kom nie uła­twia: nie wolno im w stre­fie C po­ło­żyć rur do trans­por­tu wody, muszą jeź­dzić po nią becz­ko­wo­za­mi.

Każdy, kto miał oka­zję być na Za­chod­nim Brze­gu, ten wie, że po­ru­sza­nie się po tych te­re­nach nie na­le­ży do naj­ła­twiej­szych zadań. Jest wiele dróg, z któ­rych Pa­le­styń­czy­kom nie wolno ko­rzy­stać. Dzie­siąt­ki woj­sko­wych punk­tów kon­tro­l­nych utrud­nia swo­bod­ne prze­miesz­cza­nie się i zaj­mu­je mnó­stwo czasu. Obec­ność muru se­pa­ra­cyj­ne­go, który nie trzy­ma się le­gal­nej gra­ni­cy Izra­ela z Za­chod­nim Brze­giem – wije się i bez­praw­nie wgry­za w te­ry­to­ria pa­le­styń­skie. Mur zo­stał uzna­ny przez Unię Eu­ro­pej­ską, USA, ONZ i Ligę Arab­ską za nie­le­gal­ny i tak też po­wi­nien być za­wsze po­strze­ga­ny.

Dla nas – wo­lon­ta­riu­szy dobrą ilu­stra­cją nie­rów­no­ści jest izra­el­ska plan­ta­cja kwia­tów, au­to­ma­tycz­nie na­wad­nia­na i na­świe­tla­na w nocy, w są­siedz­twie któ­rej znaj­du­je się po­zba­wio­na prądu i wody wio­ska pa­le­styń­ska.

Morze Mar­twe jest wspa­nia­łą atrak­cją tu­ry­stycz­ną, jed­nak tylko Izra­el czer­pie z niego zyski, gdyż Pa­le­styń­czy­kom wzbro­nio­ny jest do­stęp do niego. Dzie­je się tak, cho­ciaż znacz­na część za­chod­niej linii brze­go­wej leży na Za­chod­nim Brze­gu, a nie w Izra­elu. Morze bo­ga­te jest w mi­ne­ra­ły uży­wa­ne do pro­duk­cji ko­sme­ty­ków, jed­nak z tego prze­twór­stwa zyski czer­pie także tylko Izra­el, wy­ko­rzy­stu­jąc przy tym Pa­le­styń­czy­ków jako tanią siłę ro­bo­czą.

Firmy izra­el­skie czer­pią z Morza Mar­twe­go wodę i od­pro­wa­dza­ją do niego ście­ki, po­wo­du­jąc opa­da­nie po­zio­mu mor­skiej wody o metr rocz­nie! Po­li­ty­ka ta grozi klę­ską eko­lo­gicz­ną i uni­ce­stwie­niem za­so­bów wod­nych morza.

Dla­cze­go woda?

Akcje mi­li­tar­ne wy­mie­rza­ne w Pa­le­styń­czy­ków, czy wy­bu­rze­nia po­ka­zy­wa­ne w me­diach sta­wia­ją Izra­el w nie­ko­rzyst­nym świe­tle w oczach świa­to­wej opi­nii pu­blicz­nej. Na­to­miast re­stryk­cje takie jak ogra­ni­cza­nie do­stę­pu do wody nie spo­ty­ka­ją się z takim roz­gło­sem me­dial­nym i w efek­cie po­zo­sta­ją sze­rzej nie­zna­ne. Będąc w Izra­elu prze­ko­na­li­śmy się, że nawet Izra­el­czy­cy nie są świa­do­mi po­li­ty­ki wod­nej pro­wa­dzo­nej przez Izra­el na Za­chod­nim Brze­gu. Nie wie­dzą, że po­li­ty­ka sto­so­wa­na przez ich rząd unie­moż­li­wia nor­mal­ną eg­zy­sten­cję Pa­le­styń­czy­kom i zmu­sza ich do po­dej­mo­wa­nia co­dzien­nej walki o prze­trwa­nie.

Ma­ciek i Pau­li­na

Au­to­rzy na co dzień miesz­ka­ją i pra­cu­ją w War­sza­wie, wo­lon­ta­riat na Pa­le­styń­skich Te­ry­to­riach Oku­po­wa­nych od­by­li w ra­mach urlo­pu.

Tekst po­ja­wił się pier­wot­nie na stro­nie Kam­pa­nii So­li­dar­no­ści z Pa­le­sty­ną:

http:// ​www.​kampania-palestyna.​pl/​index.​php/​2012/​03/​22/​ wyburzenia-studni-na-zachodnim-brzegu-%E2%80%93-relacja-wolontariuszy/​

  • -1



#209

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Oczywiście wiem, że Palestyńczykom brakuje wolności, jednak mogli ją uzyskać, właśnie na mocy porozumień
z Oslo z 1993 roku. Jednak tutaj mamy wyjaśnione, dlaczego ten plan pozostał tylko na papierze.

"In Israel, a strong debate over the accords took place; the left wing supported them, while the right wing opposed them. After a two-day discussion in the Knesset on the government proclamation in the issue of the accord and the exchange of the letters, on 23 September 1993, a vote of confidence was held in which 61 Knesset members voted for the decision, 50 voted against and 8 abstained.

Palestinian reactions were also divided. Fatah, the group that represented the Palestinians in the negotiations,
accepted the accords. But Hamas, Palestinian Islamic Jihad and the Popular Front for the Liberation of
Palestine objected to the accords because their own charters refuse to recognize Israel's right to exist in Palestine."

I dalej:

"According to the Israeli government, the Israeli's trust in the accords was undermined by the fact that after the signing, the attacks against Israel intensified, which some explained as an attempt by certain Palestinian organizations to thwart the peace process. Others believed that the Palestinian Authority had no interest in stopping these attacks and was instead endorsing them. As evidence, they showed that when violence flared up in September 1996, Palestinian police turned their guns on the Israelis in clashes which left 61 Palestinians and 15 Israeli soldiers dead. Important sections of the Israeli public opposed the process; notably, the Jewish settlers feared that it would lead to them losing their homes."

źródło

Oczywiście później były ofiary z obydwu stron tego konfliktu, raz ginęli Palestyńczycy, raz Izraelczycy, jednak czy nie należy doszukiwać się przyczyny tego faktu w tych słowach?

"But Hamas, Palestinian Islamic Jihad and the Popular Front for the Liberation of Palestine objected to the accords because their own charters refuse to recognize Israel's right to exist in Palestine."

Jak widać, znowu Hamas i Islamski Jihad zrywają proces pokojowy w myśl cytatów z tego kazania, które wcześniej przytoczyłem:

"Muzułmanie muszą wiedzieć i wierni muszą być pewni, że odzyskanie miejsc świętych i obrona naszego honoru i życia przed Żydami nigdy nie zostaną osiągnięte poprzez dokumenty ONZ ani przez negocjacje — bowiem syjoniści znają tylko siłę i nie pokajają się za swoje nikczemne działania, jeśli nie zostaną do tego zmuszeni. Zostanie to osiągnięte tylko przez święty dżihad, przez znaczne poświęcenia i przez wszelkie postaci oporu. Kiedy Żydzi zrozumieją, że pójdziemy tą drogą i podniesiemy sztandar dżihadu na rzecz Allaha i wyruszymy na arenę dżihadu, powstrzyma ich to przed uciskaniem was..."

Z tego co widzę, to "syjoniści" zagłosowali za planem pokojowym, a Hamas go zaprzepaścił. No ale jeżeli odmawia się narodowi prawa do istnienia, to o czym tutaj rozmawiać...

Chciałbym również dodać, że jestem za utworzeniem państwa palestyńskiego, jednak takiego, o jakim pisałem tutaj link.


Chcę również zwrócić uwagę na znaczną dysproporcję we współczynniku PKB na mieszkańca:

GDP per capita $1924 (West Bank) $876 (Gaza)

Skąd się ona bierze? Ano w 2006 roku na Zachodnim Brzegu Jordanu wybory wygrał umiarkowany Fatah,
który woli współpracę z Izraelem, natomiast w Gazie nadal rządzi Hamas, który woli zrzucać na Izrael rakiety.
I stąd ta różnica ponad 1000$ - myślę, że gdyby Hamas nie rządził w Gazie, to byłaby ona na tym samym poziomie rozwoju, co Zachodni Brzeg, który, jak podałem, od 2009 roku przeżywa boom ekonomiczny.

źródło

Co do Morza Martwego - wg moich informacji nie tylko Izrael, lecz też Jordania wykorzystuje ten akwen, dlatego też oskarżanie Izraela o wysychanie M. Martwego jest wg mnie całkowicie nieuzasadnione.

Co do reszty, tj. wykorzystywanie Palestyńczyków jako tanią siłę roboczą etc. - proszę o niezależne źródła.

Co do muru separacyjnego - nie odnoszę się do tego, czy jest dobry, czy zły, natomiast mogę powiedzieć -
jest skuteczny:

"The barrier is a very controversial project. Supporters claim the barrier is a necessary tool protecting Israeli civilians from the Palestinian attacks that increased significantly during the Al-Aqsa Intifada; it has helped reduce incidents of terrorism by 90% from 2002 to 2005; over a 96% reduction in terror attacks in the six years ending in 2007".

źródło

I jeszcze, co do problemów z przemieszczaniem się:

"As of October 2007, around 23,000 Palestinians in the West Bank work in Israel every day with another 9,200 working in Israeli settlements. In addition, around 10,000 Palestinian traders from the West Bank are allowed to travel every day into Israel."

Użytkownik hayashi edytował ten post 28.11.2012 - 21:48

  • 3

#210

dryndryn.
  • Postów: 193
  • Tematów: 2
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

taka ciekawostka ;)

Bruksela chce wprowadzić zakaz wjazdu na teren krajów Wspólnoty dla „agresywnych żydowskich osadników". Izrael jest oburzony.

Pomysł forsuje komisja ds. Bliskiego Wschodu, w unijnym żargonie nazywana Ma-Ma (od francuskich słów Maghreb-Mashreq). W jej skład wchodzą eksperci ze wszystkich 27 krajów Wspólnoty. 17 października przygotowali oni specjalną rekomendację w tej sprawie, która ma zostać poddana pod dyskusję na jednym z najbliższych spotkań ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej.

zrodlo : http://www.rp.pl/art...iste-Zydow.html
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych