Czy kolega chciałbym mi powiedzieć że jestem lewicowcem? Jeżeli tak, to prosta odpowiedź: nie, nie jestem. Ale rozumiem że pan jest z tych dobrych, prawicowych patriotów.
Każdy może inaczej interpretować pojęcie lewicowca. Dla mnie jesteś lewicowcem, bo wyraziłeś się w bardzo charakterystyczny dla lewicowców sposób, myląc/nie rozróżniając kata od ofiary.
Możemy tak wymieniać w nieskończoność, tylko po co? Wniosek jest taki sam: obwiniając wszystkich w okół za pewne grzechy, do niczego się nie dojdzie.
Chciałbym jeszcze zapytać co do tego tematu mają lewicowcy? Ludzie, powstrzymajcie swoje emocje chociaż na chwilę i podyskutujmy normalnie, nie wmawiając nikomu że jest komuchem, lewakiem czy kibolem. Izrael ma w planach zaatakować Palestynę - mówmy o skutkach jakie to może wywołać, a nie o skrajnej lewicy bądź prawicy, ffs.
To, że się tu udzielają myląc kata z ofiarą i sugerując, że trzeba się koniecznie opowiedzieć za jedną agresją albo drugą. Jeszcze ekstrapolują zachowanie muzułmanów w Europie na Palestynę. A ja pytam co europejscy islamiści mają wspólnego z tymi którzy spokojnie siedzą w Palestynie?