człowiek w kominiarce=tajniak, policjant, prowokator. Dziwię się że rzecznik nie wytknął tej oczywistości-w sumie on jest od gadania a jacyś spece będą sami analizować tą sytuację.
Innym schematem który się pojawił jest stwierdzenie:
brak policji=brak zadym
Dowodem koronnym miało być stwierdzenie że na Agrykoli nie było żadnego policjanta-okazuje się że było ich mnóstwo.
Ludzie nie potrafią odróżnić salwy ostrzegawczej od strzelania w osoby.
Strasznym kłopotem jest odróżnić petardę od UGŁ-a

Jak ktoś był w wojsku to miał styczność z UGŁ-em.
Jeszcze w kwestii bezpieczeństwa i odpowiedzialności za imprezę:
Art. 5.
1. Za bezpieczeństwo imprezy masowej w miejscu i w czasie jej trwania odpowiada
jej organizator.
2. Bezpieczeństwo imprezy masowej obejmuje spełnienie przez organizatora wymogów
w zakresie:
1) zapewnienia bezpieczeństwa osobom uczestniczącym w imprezie;
2) ochrony porządku publicznego;
3) zabezpieczenia pod względem medycznym;
4) zapewnienia odpowiedniego stanu technicznego obiektów budowlanych
wraz ze służącymi tym obiektom instalacjami i urządzeniami technicznymi,
w szczególności przeciwpożarowymi i sanitarnymi.
2) Zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2001 r. Nr 49, poz.
509, z 2002 r. Nr 113, poz. 984, Nr 153, poz. 1271 i Nr 169, poz. 1387, z 2003 r. Nr 130, poz. 1188 i
Nr 170, poz. 1660, z 2004 r. Nr 162, poz. 1692, z 2005 r. Nr 64, poz. 565, Nr 78, poz. 682 i Nr 181,
poz. 1524 oraz z 2008 r. Nr 229, poz. 1539.
©Kancelaria Sejmu s. 5/39
2012-01-19
3. Obowiązek zabezpieczenia imprezy masowej spoczywa na organizatorze, a w
zakresie określonym w tej ustawie i innych przepisach także na: wójcie, burmistrzu,
prezydencie miasta, wojewodzie, Policji, Państwowej Straży Pożarnej i
innych jednostkach organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej, służbach odpowiedzialnych
za bezpieczeństwo i porządek publiczny na obszarach kolejowych,
służbie zdrowia, a w razie potrzeby także innych właściwych służbach i
organach.
USTAWA
z dnia 20 marca 2009 r.
o bezpieczeństwie imprez masowych