Przepychanki w żartach, tak by nie zrobić krzywdy drugiej osobie. O to mi chodzi.
Czasami zdarzają się faceci, którzy całkowicie nie znają się na żartach.
Lekko go buchniesz kawałkiem tortu w twarz na urodzinach kumpla
i jeszcze tego samego dnia lądujesz na OIOM -ie bo chłopak nie zrozumiał żartu,
albo przelecisz mu ręką po czaszce dla żartów a tu nagle unieruchamia ci rękę .
Patrzy na Ciebie jak morderca i mówi hardym tonem " Więcej tego nie rób!"
Sorry, ale taki facet to porażka ;/
Mój facet musi mi ufać. Zaufanie.
W związku liczy się zaufanie.
Kiedy on jest zawodowym spadochroniarzem i prosi mnie bym skoczyła z nim , to chociaż jestem posikana ze strachu, to się zgadzam bo mu ufam.
Jeśli ja trzymam pytona a on sie boi węży zawiesi sobie go na karku bo mi ufa.
Kiedy on jest zawodowcem w żucie nożami , ja staję na przeciw, bo wiem , że mnie nie skrzywdzi.
Kiedy atakuje go z nienacka od tyłu, on się nie broni, bo mi ufa. Odwraca sie i daje mi buziaka...
Zaufanie... Cokolwiek zrobimy dziwnego i niespodziewanego , wiemy , że zawsze możemy na sobie polegać,
ufać sobie do takiego stopnia, że nawet jakbyśmy wylądowali po przeciwnych stronach na wojnie,
mogłabym stanąć na drodze lotu pocisku i zaufać mu kiedy mi powie " gdy strzelę padnij", wiedząc , że
mnie nie zabije.
Taki związek chciałabym stworzyć. 100% zaufania.
Jak jedno ciało, jeden umysł, jeden duch 