W przypadku burzum monotonia jest siłą całej muzyki
Ktoś tu wspomniał o Dimmu Borgir zdaje się - muszę przyznać że album For All Tid ma wspaniały klimat.
Od siebie polecę Ulver - albumy: Shadows of the Sun oraz soundtrack do "Małżeństwa nieba i piekła" Blake'a
Ale przecież Ulver to ten "zuy" metalowy zespół

Wspomnieć muszę jeszcze o takim gatunku jak neofolk:
Ewentualnie coś z muzyki klasycznej:
Może coś ci się spodoba

PS widzę tu ludzi z monopolem na prawdę - i za prawdę powiadam wam, że dla jednych relaksującą muzyką będą jęki chorego psychicznie człowieka przy black metalowo/harsh noisowym akompaniamencie, a dla drugich będzie to np. "I talk to the wind" zespołu King Crimson (wstyd, że dopiero tutaj o tym utworze wspominam, jak i o całym K. C.; )
Użytkownik Mad Butcher edytował ten post 02.12.2012 - 18:06