(...)
Witam , dziękuję bardzo za odpowiedz na moje wywody Mefi. Chciałem zauważyć że wiele razy wczesniej jak teraz uzywałem słowów związanych tylko z "prawdopodobieństwem" poniewaz poza paroma tekstami nie ma innych namacalnych dowodow. Ja tylko przytaczałem cytaty, a nie sam je tworzyłem. Na ich podstawie kazdy z ludzi może sam coś wywnioskować. Ty natomiast bez podania jakichkolwiek większych argumentów wszystko obaliłeś pisząc tylko "bzdury" lub "banialuki" p.s. przepraszam za moja ortografie itp, dzieki za zwrocenie uwagi w tym aspekcie.
Ja czasem lubię się doczepić do szczegółu, nie bierz tego za bardzo do siebie

Być może masz racje i jak narazie wszystko jest po twojej stronie poniewaz w polsce i tak nikt niechce sie czymkolwiek w pełni zajac. Przykladem jest tak zwany projekt Risen. Bylem tam raz 2 lata temu i powiem szczerze ze zarowno rząd jak i polska nauka srednio przyklada sie do jakichkolwiek wiekszych prac arechologicznych. Sa jakies male wycieczki, jakies proby zwrocenia uwagi ale wiekszosc korytarzy jest zalan, zasypana lub kompletnie niezbadana. Tak jest z duża czescia zabytkow w PL.
Na badania w większej skali niestety konieczne są fundusze. Proza dnia codziennego niestety zabija romantyczne poszukiwania, czy to skarbów na dnie morza, czy to śladów przeszłości w ziemi.
Osobiscie chcialbym aby legenda o Lechi byla prawdziwa. Chcialbym aby Polacy tez chcieli wierzyć w to ze być może Polska była kimś wielkim lub innym niz nam sie wydaje dawno dawno temu, poniewaz w chwili obecniej potrafimy tylko narzekać chwaląc obce, a włąsnego nieznając! Tacy Anglicy maja swoje Stonehenge o ktorym chodza legendy ze to czarodziej Merlin unosil glazy i ustawial je jeden na drugim. Mimo ze brzmi to fantastycznie wielu ludzi widzi w tym cos niesamowitego i rozchwalila to miejsce na cały ŚWIAT. Mimo że jest to tylko legenda jak Lechia i mogą to być jak napisałeś "banialuki".
Ależ w Polsce mamy mnóstwo własnych legend, równie pięknych jak te zagraniczne! Słyszałeś np. o śpiących rycerzach pod Giewontem? O bazyliszku? O hejnale z wieży mariackiej? O smoku wawelskim? O Warsie i Sawie, o Wandzie co nie chciała Niemca?
Legendy oczywiście mają swój urok, pod warunkiem że nie są absurdalne. Zbieżność nazwy jakiejś krainy w Palestynie ma być dowodem na istnienie państwa polskiego w starożytności? Przecież ani Filistyni, ani Izraelici nie mieli pojęcia o ziemiach które leżały tysiące kilometrów od nich, za "siedmioma morzami i siedmioma górami"! Choćby na skale wawelskiej stała złota wieża z diamentowym dachem to nikt z piszących Biblię nie miałby o tym zielonego pojęcia!
Co do Celtow to radzilbym Ci troche glebiej pokopac w historii poniewaz np na Dolnym Śląsku (okolice góry Ślęży), Wyżynie Głubczyckiej, w Małopolsce i okolicach Krakowa odnaleziono pozostalosci po ich wedrowka oraz osadnictu na naszych ziemiach. Podam tylko pare przykladowych linkow (niestety nie mam skanera aby pokazywac ci wycinki z ksiazek) http://celtica.pl/polskie.php, http://www.profesor.....php&id_m=10615, http://www.ma.krakow.../okres_latenski , mała mapka wystepowania celtow w PL, wezmy tez pod uwage ze polskie granice zmienialy sie diametralnie http://pl.wikipedia....s_in_Europe.png wiec jakies malutkie korzenie z nimi mamy, a nie od dziś wiadomo że na terenie Polski znajdują sie pozostałości po scytach (http://www.tvn24.pl/...iem,294354.html) wiec jakies stycznosci wczesniej czy pozniej te kultury mialy.
Ależ ja nie neguję w żaden sposób bytności Celtów na ziemiach polskich!!! Ani Scytów! Oczywiście bywali u nas i jedni i drudzy, ale na Boga KILKASET lat zanim przywędrowali tu Słowianie! Celtowie w Polsce to II-I w. p.n.e., potem przewędrowało przez nasze ziemie wiele plemion, Germanie ( Lugiowie, Wandalowie, Herulowie, Skirowie, Goci, Gepidowie), Potem przeszła nawała Hunów, Awarowie, Węgrzy, a dopiero potem Słowianie - VI w n.e.! Co zostało z tych niewielkich grup celtyckich po okresie wędrówek ludów? Tyle co w ziemi, co odkopują archeolodzy...
Tak swoja droga gdzies kiedys wpadlo mi do ucha ze w pozniejszych czasach nazwa Celtowie czasami byla mylnie zastepowana Sarmatami, no chyba ze to to samo.
Racja, mylnie. Sarmaci nie mieli wiele wspólnego z Celtami.
Odwolujac sie do Herodota chodzi o odpowiednia interpretacje. To ze jakies tam ludy praslowianskie mogly zostac nazwane przez persow Scytami to nieznaczy ze w rzeczywistosci nimi jestesmy. To tak samo jak Kolumb wyladowawszy w Ameryce myslal ze jest w Indiach i nazwal tubylcow Indianami. Tak samo moglo byc i tutaj. Masz na to dowody ze tak niebylo?? NIE i prawdopodobnie nigdy sie niedowiem 100% o naszej historii no chyba ze wynajda wechikuł czasu hehe.
Pozostałosci po Scytach, Sarmatach, plus kilka innych dodatków mniej lub bardziej lokalnych plemionach faktycznie mogły mieć udział przy tworzeniu się zalążków Słowian. tyle że miało to miejsce o wiele później, gdy nie było już starożytnych Persów (tych o których pisał Herodot)...
Cytuje"Ponieważ, jak ktoś już w tym temacie napisał, posługiwano się nazwą WĘGIERSKĄ, bo Turcy i Persowie pierwszy kontakt z naszym krajem nawiązali poprzez Węgry...
Natomiast nazwa "Lachy" wywodzi się od zupełnie czego innego..." na wschodzie dalej mówią o nas Lechowie LUB Lachowie a raczej watpie zeby zaczerpenli te nazwy od Egipcjan itp. Skądś musiały wziąć się te wg ciebie zupełnie różniące się nazwy. No chyba ze poprostu było to jakies przejezyczenie albo bledne tlumaczenie.
Węgrzy swoją nazwę wzięli od plemion Lędzian, z którym mieli najwięcej kontaktów. Nazwa "Lachy" to określenie Słowian Zachodnich przez Słowian Wschodnich. Lechici - to potomkowie legendarnego Lecha - Polanie. Przez lata sporo się te określenia pomieszały.
p.s. Mefi napisal "secundo: nic nie trzeba było wymazywać - zalążki państwowości polskiej to przełom IX i X w", moze zle mnie zrozumiales ale mnie nie chodzilo o panstwowosc czy urzedowe nazwy ale o pochodzenie Polakow jako zwyklych ludzi a nie obywateli obecnej III RP. Tak swoja droga nie zaprzeczysz temu ze tak czy siak po wprowadzeniu chrześcijaństwa w PL zapomniano lub zniszczono wiele przekazow z naszej jeszcze wczesniejszech historii. Tak jak pisałem o koronacji Bolesława Chrobrego na temat ktorej MY POLACY dowiadujemy sie z niemieckich zapiskow hehe. To juz powinno dac do myslenia. Albo teraz historycy toczą boje o pochodzenie Mieszka I ktory (zaznaczma) być może miał jakieś związki z Wikingami i Normanami http://tygodnik.onet...wikingiem/tdd8z . Może jest w tym ziarno prawdy. Czas pokaże.
My, Polacy, jako naród, swoje korzenie możemy upatrywać w lużnych związkach plemion, nazywanych plemionami polskimi - Polan, Ślężan, Wiślan, Lędzian, Mazowszan, Pomorzan plus kilku mniejszych. Do tego z upływem lat doszły inne wpływy, czy to Bałtów, czy Niemców, Czechów, Rusinów, Litwinów etc. nawet Wikingów o których wspominasz. Mieliśmy z nimi wszystkimi kontakty, więc siłą rzeczy jakąś ich cząstkę w sobie mamy.
Co do zapisków - pismo przywędrowało do Polski razem z chrześcijaństwem z zachodu, więc nic dziwnego że pierwsze zapiski są kronikarzy niemieckich, przecież pierwsi misjonarze w Polsce to byli głównie Niemcy. Poza tym takie były czasy, że kronikarstwem i historią zajmowali się głównie mnisi, bo zwykle tylko oni potrafili czytać i pisać.
Odpowiem ci również w jezyku indo-europejskim LIBRI AMICI, LIBRI MAGISTRI....
(dobrze to ująłeś) Lecz czesto niewiadomo co jest prawda.... no i przyda sie tez stwierdzenie Audiatut et altera pars
Co też czynię i staram się wyjaśnić jak najlepiej potrafię

p.s.2 Teamat mialbyc o tak zwanej Zakazanej Archeologi w PL czyli legendach, odnaleziskach, niezwyklych historiach zwiazanych z Polska tak jak np ze Piramidy niebyly grobowcami albo ze kiedys istanieli giganci. Chcialem sie dowiedziec czy w PL tez sa jakies niewyjasnione zjawiska-zdarzenia-historie-odnaleziska tak jak np na wyspach Salomona tubycy snują legendy o światłach wydostających się z głębin oceanu albo nieodgadnięte zastosowania ruin Puma Punku. Niechodzilo mi o to zeby klucic sie na temat tego co oficjanie pisze sie w ksiazkach od historii.
Oczywiście że w Polsce są takie zjawiska, niestety szukając nieznanego zwykle sięgamy hen daleko, a wystarczy trochę poszperać, poczytać, wcale nie jesteśmy gorsi od innych. Poszukaj np. opowieści o Winecie

p.s.3 nie bierzcie tego wszystkiego tak do siebie, nie jestem zadnych anty-katolikiem, nie prowadze blogow ani audycji ktore piora ludziom mózg. Jeszcze raz dzieki Mefi za konstruktywna opinie 
Do usług

primo - nie musisz sie chwalić , że umiesz liczyć po włosku, to i tak nic ci nie da.
primo - to nie jest po włosku, nie umiem liczyć po włosku... no może umiem, ale nie chodziło mi o liczenie
secundo - nie chwalę się, ja tak po prostu mówię.
Secundo - zerknij sobie proszę - Księga Sędziów 15;9. A jeżeli ci sie nie chce :
"9 Wybrali się następnie Filistyni, aby rozbić obóz w Judzie, najazdu zaś swoje rozciągnęli aż do Lechi."
Zaś wytłumaczenia gdzie dana Lechia jest, lub jakie to jest państwo obecnie nie ma.
Skoro rozbili obóz w Judzie (wiesz gdzie to jest? ja wiem

), to nie mogli za daleko rozciągnąć swoich najazdów, bo byliby lepsi od np. Aleksandra Wielkiego, lub Juliusza Cezara, a to o nich uczymy się w szkołach, a nie o Filistynach... To był lokalny wróg Izraelitów, małe plemię od którego zresztą pochodzi nazwa "Palestyna". Wspomniana Lechia musiała leżeć gdzieś niedaleko, to dawno zapomniana nazwa jakiejś pomniejszej krainy, która nie ma nic wspólnego ze Słowianami, czy Polską. Po prostu zbieżność nazw.
/EDIT: Trochę bałaganu, ale chyba udało się ogarnąć

Pozdrawiam,
M
Użytkownik MEfi. edytował ten post 30.11.2013 - 00:42