Nie zgadzam się... Jakoś nic nie zwiastuje byśmy poznali odpowiedź na to co tak naprawdę dzieje się po śmierci
Wedle wszystkich dowodów nie dzieję się nic specjalnego, świadomość ulega destrukcji i anihilacji. To wiara przynosi nadzieję że są jakieś zaświaty - ale poza obietnicami duchownych nie ma na to żadnych przesłanek.
Tak samo nie widzę problemu by odpowiedziała na inne pytania, w końcu wszystko opiera się o prawa fizyki.
Innym problemem jest sama Biblia. Mnogość tłumaczeń i wybiórczy dobór autorów sprawia że powinniśmy analizować oryginalne teksty. Obecnie przekazy w Biblii czasem przypominają rozmowę przez "głuchy telefon". Czy opis stworzenia zmieniał się podczas tłumaczeń-nie wiem.
Nasuwa mi się w takim momencie jedno podstawowe pytanie. Czemu mamy uznać Biblię za tą prawdziwą?

Nie ma żadnego powodu by traktować Biblię wiarygodniej od zapisków innych religii. One wszystkie są wymyślone przez ludzi. Już sama ich mnogość wskazuje na ten fakt.