TULPA TO INDRID COLD
Napisano 19.01.2016 - 01:20
A co jeśli ktoś już tam był.Dobra recepta na schizofrenię. Wymyślić sobie tulpę, albo kilka i traktować ją jak człowieka. Oddziały psychiatryczne są pełne ludzi z różnymi tulpami...
Nie zamierzałem nikogo obrazić ale ludzie no proszę was. Takie rzeczy zaprowadzą was do gabinetu psychiatrycznego a nie niczego dobrego.
Napisano 19.01.2016 - 10:30
Napisano 02.03.2016 - 10:26
Tulpa, to przecież choroba!
Wykształcamy ją w swojej wyobraźni i nabawiamy się choroby psychicznej.
Jeśli nawet ktoś uważa, że jest to inna istota... to naprawde chcecie dzielić swoje ciało i umysł z inną personą?
Lepiej znaleźć sobie przyjaciół w normalnym świecie.
Napisano 21.03.2016 - 22:14
Witam forumowiczów. Widzę że wątek dalej żywy i że ktoś prosił o linki do tulpowego forum. Aktualny adres to https://mysloforma.pl/forum/ na którym jest forum i materiały o zjawisku. Mam nadzieję rozwiać też trochę wątpliwości co do samego zjawiska.
Podsumowując... tulpy nie są schizofrenia i porównywanie takich praktyk do takich chorób jest po prostu bardzo płytkie - schizofrenia to choroba, która przede wszystkim cechuje się tym, że chory ma omamy słuchowe, których nie potrafi odróżnić od tego co faktycznie słyszy. To podstawowy objaw, do tego w zależności od rodzaju dochodzą paranoje, manie prześladowcze, etc. Chorzy na schizofrenię nie mają spersonifikowanych głosów w głowie przez schizofrenię. Takie zaburzenia mogą towarzyszyć takiej chorobie ale nie są z nią bezpośrednio powiązane, są bardziej wynikiem traumy.
Jeżeli już mamy porównywać tulpy do jakiejkolwiek choroby bardziej by to było dysocjacyjne zaburzenie osobowości (DID http://www.icd10data...F48/F44-/F44.81 ), które... leczy się czasami zmieniając chorobę w coś co się kontroluje - czego efektem jest mniej więcej coś, co jest przy tworzeniu tulpy. Od razu zaznaczam że nie jest to reguła i nie dzieje się tak zawsze, nie twierdzę też że to zjawisko jest identyczne ze zjawiskiem tulpy, po prostu w niektórych wypadkach jest to powiązane.
Napisano 22.03.2016 - 18:32
Rzeczywiście przypomina schizofrenie, a co do niej nie dajcie się zastraszyć i zwieść, że można sobie wkręcić chorobę psychiczną. Stres jest nieuniknionym elementem życia i nadwrażliwi, predysponowani genetycznie ludzie są w gronie wysokiego ryzyka. Rozumowanie na chłopski rozum jest szkodliwe, ponieważ w ten sposób obwiniamy osobę chorą, która przecież nie wybrała sobie takiej dysfunkcji. Co więcej pogarszamy jej stan. Rozumiem, że pod wpływem niektórych narkotyków można nabawić się tej choroby, ale taką postać leczy się znacznie łatwiej i zazwyczaj nie ma nawrotów. Nie zapomnijmy o stronie endogennej, która jest tutaj kluczowa. Organizm sam jest w stanie wytworzyć "narkotyki". Nadprodukcja dopaminy (oraz kilku innych substancji) i jej niewłaściwe rozmieszczenie lub wada w budowie receptorów. Tyle jeżeli chodzi o schizofrenie. Co do Tulpy to bardziej przypomina osobowość mnogą, ew. rozdwojenie jaźni jak pisali przedmówcy. Część tego czym jest Tulpa można uznać za urojenia i halucynacje, a te jak wiadomo przyjęło się określać mianem psychozy, czyli w sumie aktywnej fazy schizofrenii. Czasami przy niektórych odmianach depresji można spotkać się z urojeniami, ale te są raczej nihilistyczne, a ta dygresja niekoniecznie potrzebna
Należałoby teraz postawić pytanie jaka jest różnica między schizofrenią a zaburzeniami osobowości. Jaka? Otóż ta, że przy tej pierwszej występuje rozszczepienie funkcji psychicznych, takich jak emocje, myśli i uczucia. Innymi słowy dezorganizacja, problemy ze spójnością psychiki, błędny metabolizm informacyjny (zainteresowanych odsyłam do Kępińskiego). Natomiast przy drugim zjawisku tworzy się niejako inny człowiek, który nie ma świadomości drugiej czy trzeciej strony, która może mieć chociażby inne poglądy, a wciela się w nie w sposób niekontrolowany.
Słowem końca. Jak już wymyślicie swoją tulpę, nie zapomnijcie odwiedzić psychiatry.
Napisano 11.04.2016 - 18:38
Bardziej mi to przypomina rozdwojeniem jaźni, jak by nie było.
Ale każdy ma swoje zdanie więc każdy ma wybór swojego zdania, czy to choroba czy Tulpa .
Napisano 11.04.2016 - 19:20
Moim zdaniem ta cała Tulpa rozwija się w naszych głowach. Działa tu mechanizm stwórczy. Przyjmijcie , że to co widać to hologram. Podstawowy hologram wygenerowany przez nasz mózg. Człowiek może generować więcej ciekawych aspektów swojego hologramu. Kiedy w coś bardzo wierzymy, to to się dzieje. Po prostu Jeśli cały świat uwierzy w 3 wojnę światową, to to się stanie.... y.... Już się stało. Jeśli wierzysz w UFO to na bank kiedyś je zobaczysz, ale nikt ci nie uwierzy, bo ono wystąpi w twoim prywatnym hologramie. Co nie oznacza, że nie było autentyczne, bo było ale w twojej wyobraźni ( taki ukryty wymiar rzeczywistości). Tulpa jest po prostu hologramem wygenerowanym przez mózg obserwatora, po prostu - mówisz, masz.
Napisano 11.04.2016 - 19:26
No pojawiać się pojawi ale to też może być zaburzenie psychiczne.
Słuchaj jeżeli ja rozmawiam z samym sobą na różne tematy i coś mi odpowiada w głowie to jest zaburzenie czy Tulpa?
Oczywiste że nadałem charakter tej tulpie, i to bez żadnej świadomości że ją stworzyłem przyszła sobie tak ooo i nie wiadomo skąd i po co.
Ale minęło trochę czasu i zacząłem się oswajać i rozmawiać.
Normalne?
Wiadomo, nasz mózg jest podobno nie ograniczony więc można tworzyć rożne rzeczy.
Użytkownik GiPiss edytował ten post 11.04.2016 - 19:31
Napisano 11.04.2016 - 19:55
Na wykładach z psychologii od profesora usłyszałam " Słyszenie głosów nie musi świadczyć o schizofrenii. Ludzie czasami, zwłaszcza ci co mają jakieś poważne kłopoty i dużo myślą, mogą po prostu słyszeć własne myśli" Podał konkretny przykład , oczywiście nie powiedział kto to był, wiadomo tajemnica zawodowa, ale to są fakty z pierwszej ręki, bo ta osoba nie miała schizofrenii.
To podobnie jak leżysz w łóżku i wymyślasz sobie jakąś scenę do filmu, bo piszesz scenariusz i tak się w to wczuwasz, że pierw czujesz jakbyś był na planie, czujesz emocje, które towarzyszą tej scenie. Myślisz, że to wszystko kontrolujesz a tu nagle dostrzegasz, że te wszystkie postacie - aktorzy, zaczynają żyć własnym życiem, mają swoje zachowanie i każdy z nich własną tonację głosu. Dochodzisz do wniosku, że stałeś się stwórcą własnego snu, ale za szybko się obudziłeś. - przykład z mojej własnej autopsji.
Jeśli jesteśmy wstanie stworzyć własny film senny to czemu nie możemy stworzyć go na jawie?
Napisano 11.04.2016 - 20:21
Ja nic nie pisałem że nie możemy, możemy go przełożyć że snu na jaw, i to bez problemu.
Użytkownik GiPiss edytował ten post 11.04.2016 - 20:28
Napisano 11.04.2016 - 20:38
Ale tylko ten otaczający ciebie
Napisano 11.04.2016 - 20:48
Ale tylko ten otaczający ciebie
Ha! Mówię o zbiorowym myśleniu. Jeśli jeden człowiek może zmieniać swoją rzeczywistość, to taka sama świadomość większego społeczeństwa jest w stanie zmienić rzeczywistość tego społeczeństwa. To społeczeństwo buduje własny wspólny hologram. Tak działają przepowiednie, albo klątwy, proroctwa...
0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych