Napisano 14.02.2013 - 00:37
Napisano 14.02.2013 - 01:14
To było czyste przypuszczenie "co by było gdyby".Moim zdaniem idealizujesz gościa i robisz z niego świętego męczennika jednocześnie degradując jego ofiary przez stawianie ich w złym świetle - nastawiasz się na to, że były winne i zasłużyły sobie na taki los - byle tylko Twój bohater nie był negatywny.
Napisano 14.02.2013 - 14:59
Użytkownik Avenarius edytował ten post 14.02.2013 - 15:03
Napisano 14.02.2013 - 16:37
to jak w tym kawale :Poszukiwane auto zauważył leśniczy, który następnie wdał się w strzelaninę z Dornerem. Leśniczemu nic się nie stało, a 33-latek porzucił skradzionego pikapa i zabarykadował się w pobliskim domku letniskowym.
Jeżeli ten cały Dorner naprawdę jest tak dobrze wyszkolony to dziwne, że leśniczy go tak pogonił, chyba, że ten leśniczy też posiadał jakieś wyszkolenie i miał jakąś broń automatyczną.
Pamiętnik partyzanta:
Poniedziałek: Goniliśmy Niemców po lesie.
Wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
Środa: Goniliśmy Niemców po lesie.
Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
Piątek: Goniliśmy Niemców po lesie.
Sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela: Gajowy wyrzucił nas wszystkich z lasu.
Napisano 14.02.2013 - 22:28
Napisano 15.02.2013 - 05:39
Oczywiście, wkrótce można spodziewać się również teorii na temat tego, iż w rzeczywistości gdzieś się ukrył, a powyższa informacja ma za zadanie jedynie nieco uciszyć tą jakże kłopotliwą sprawę - niemalże zawsze tak jest, czyż nie?Zwęglone zwłoki, które znaleziono w górskim szałasie w Kalifornii, zostały zidentyfikowane jako należące do poszukiwanego byłego policjanta Christophera Dornera. Mężczyzna wypowiedział "prywatną wojnę" policji z Los Angeles i był podejrzany o zabójstwo funkcjonariusza oraz trzy próby zabójstwa.
Rzeczniczka szeryfa i urzędu koronera okręgu San Bernardino Jodi Miller poinformowała, że identyfikacji dokonano na podstawie stanu uzębienia szczątków. Nie podała jednak przyczyny śmierci Dornera.
Zwłoki odnaleziono po strzelaninie, w której zginął zastępca szeryfa a inny funkcjonariusz został ranny, w pobliżu ośrodka sportów zimowych Big Bear Lake, ok. 150 km od Los Angeles.
Szałas, w którym zabarykadował się Dorner, stanął w płomieniach. Wcześniej słyszano wewnątrz szałasu pojedynczy strzał.
Dorner podejrzewany był o zabójstwo co najmniej trzech osób. Poszukiwania policjanta przeniosły się w okolice Big Bear Lake w ub. czwartek, po tym, jak znaleziono tam należącą do niego półciężarówkę.
Wcześniej władze podawały, że były policjant jest podejrzany o zabójstwo trzech osób - policjanta a także 28-letniej córki byłego kapitana policji w Los Angeles i jej narzeczonego.
Prywatna wojna
W swym manifeście na Facebooku Dorner, który był Afroamerykaninem, wypowiedział "prywatną wojnę" byłym kolegom z policji.
Oskarżał ich o zrujnowanie kariery i rasizm. Z policji został zwolniony dyscyplinarnie w 2008 roku za - jak to określono - składanie fałszywych oświadczeń.
Oskarżenia o rasizm były wyjątkowo kłopotliwe dla policji w Los Angeles. W 1991 r. policjanci w tym mieście dotkliwie pobili Afroamerykanina Rodney'a Kinga.
Zdjęcia wideo z tego incydentu zostały szeroko rozpowszechnione i spowodowały oskarżenia policji w Los Angeles o brutalność i uprzedzenia na tle rasowym.
Użytkownik Yoh edytował ten post 15.02.2013 - 05:40
Napisano 15.02.2013 - 07:43
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych