A ja już kiedyś tu na forum sugerowałem cele 2na2, łóżko, wc, zlew, okienko na wysokości 2m i całkowite odcięcie od świata. Żadnych odwiedzin, spacerów, tv, prasy. Nikt by nie ryzykował roku w takim więzieniu. Czyny o małej szkodliwości karane byłyby pracami społecznymi.
Katolicka religia przewiduje karę wiecznego potępienia i palenia się w piekle co raczej nie powstrzymuje ludzi od łamania przykazań religijnych czy rozmaitego grzeszenia, dlatego twoja kara również nie powstrzyma przestępczości.
Może w krajach Afrykańskich to przejdzie, ale nie wyobrażam sobie, że jutro o godzinie 13:00 w rynku jest publiczne chłosta Mariana Kowalskiego za kradzież telewizora z Avansu.
To by było bardzo dobre, na rynku, do pręgierza przywiązać delikwenta, z kartką z imieniem i nazwiskiem i czynem popełnionym. Kto normalny wiedząc, że za podobny czyń czekało by go coś aż tak poniżającego, miałby chrapkę na podobny telwizor ?
Złodzieje nie boją się kary więzienia, czują się tak jak w domu, znałem gitowca, który szukał tylko okazji by wrócić z powrotem, bo miał tam znajomych, darmowe spanie, jedzenie i siłownie.
Przestępcom trzeba grać na tych resztkach honoru który mają, jak na nosie, było by to bardziej skuteczne.
A to ja mam jeszcze lepszy pomysł:
Przestępcy będą zakuwani w jakimś budynku w dyby i każdy do tego budynku będzie mógł sobie wejść i ******** takiego kolesia zakutego w dyby w usta i tyłek (niezależnie czy homoseksualista czy nie), w ten sposób każdy przestępca zostanie jak to to oni mówią "przecwelony" tracąc cały swój przestępczy honor.
To ich nauczy.

/Connor