Metoda opiera się głównie na znajomości człowieka, psychologii i pewnych uniwersalnych prawd. Główna z nich mówi o tym, iż są tylko dwie istoty, które są w stanie zmienić Twoje życie i uczynić je lepszym - Bóg i Ty. Właśnie dlatego, iż de Silva nie tylko nie wyklucza istnienia Boga, ale namawia wciąż do Jego poznawania
i życia z nim, Kościół nie jest metodzie przeciwny, tak jak w przypadku, na pozór, podobnych technik, którym zarzuca się wymiar New Age, a nawet satanistyczny. Oficjalna opinia Watykanu jest neutralna.
SAMOKONTROLA UMYSŁU METODĄ DE SILVY

Podstawowym fundamentem Metody Silvy jest odkrycie częstotliwości impulsów elektrycznych które generuje mózg podczas swojej pracy. W wyniku badań wyróżniono cztery podstawowe zakresy fal mózgowych,
które nazwano literami alfabetu greckiego.
Pierwszy z nich, który dominuje w momencie gdy czytasz ten tekst, jest to stan beta. Jest to dominujący zakres fal podczas aktywności człowieka, podczas którego skupia się na odbiorze wrażeń ze zmysłów zewnętrznych. Zakres fal zaczyna się powyżej 14 cykli na sekundę.
Drugi zakres fal to alfa. Umysł generuje go podczas skupienia się na swoim wnętrzu (np. medytacja), podczas zasypiania i budzenia się, etc. Stan ten dominuje tez u dzieci co może być jedną z przyczyn tego,
że w błyskawicznym tempie przyswajają wiedzę. Stan alfa jest podłożem do większości ćwiczeń Metody Silvy
i można nauczyć się go osiągać w łatwy sposób (wykorzystując tzw. odruch warunkowy Pawłowa). Fale alfa mają zakres częstotliwości od 7 do 14 cykli.
Trzeci rodzaj fal, to fale theta. Jest to stan przejściowy między fazami snu (przejście od alfa do delta). Fale te dominują również w trakcie szoku powypadkowego, dzięki czemu wytwarzane są naturalne substancje znieczulające. Zakres fal theta to 4 do 7 cykli.
Poniżej 4 cykli znajduje się zakres fal delta. Jest to stan głębokiego snu, obszar który nadal nie został dokładnie zbadany przez naukę. W stanie delta można wykonywać wiele działań psychotronicznych, takich jak lewitacja czy telekineza.
Jose Silva opracował zbiór technik służących do praktycznego wykorzystania nieskończonych możliwości ludzkiego umysłu jakie otwierają się przed człowiekiem, gdy mózg pracuje na częstotliwościach niższych niż beta. Są to takie techniki, jak głęboka relaksacja, kontrola snu (zasypianie, budzenie się), poprawa pamięci, kontrola bólu, likwidacja szkodliwych nawyków, samokontrola zdrowia, rozwijanie swoich twórczych zdolności.
Większość technik można łatwo opanować i od zaraz stosować w życiu codziennym. Jedynym warunkiem jest opanowanie osiągania stanu alfa, które również jest proste i wymaga nieco praktyki.
Po kursie samokontroli umysłu (lub po przerobieniu ćwiczeń z dostępnych na rynku książek), osoba otrzymuje zestaw narzędzi z których może dowolnie korzystać.
Nawet samo przebywanie w stanie alfa ma zdrowotne właściwości które objawiają się poprawą samopoczucia, wzmocnieniem systemu odpornościowego, lepszym radzeniem sobie z sytuacjami stresowymi.
Dołączając techniki (skrzynka z narzędziami), dostajesz instrukcję do swojego własnego umysłu. To tak, jakbyś nauczył się korzystać nie tylko z automatycznych funkcji aparatu cyfrowego, ale również z ustawień manualnych które mają znacznie większe możliwości!
Metody Silvy nie można uznać za ściśle naukową, jako że nie bazuje na jednolitej teorii wpływu na umysł,
a raczej podaje techniki, dzięki którym można uzyskać większy lub mniejszy wpływ na własne życie. Prowadzący kursy podkreślają, że ważne jest wypracowanie własnych technik, jako że każdy w inny sposób podatny jest na konkretny sposób i inne są efekty dla różnych jednostek.

Fragment książki J.de Silvy "Samokontrola umysłu metodą de Silvy", traktujący o medytacji i wchodzeniu
w stan alfa:
"Pomogę ci nauczyć się medytacji. Umiejętność ta pozwoli ci na penetrację rejonów mózgu, które kontrolują wyobraźnię, a pełne uruchomienie wyobraźni pozwoli następnie na efektywniejsze rozwiązywanie problemów,
z którymi borykasz się w codziennym życiu. Obecnie skupimy się jednak na medytacji. Pora na rozwiązywanie problemów przyjdzie później.
Ponieważ twoja nauka odbywać się będzie bez pomocy doświadczonego wykładowcy, zmuszony jestem przedstawić nieco inny i o wiele wolniejszy sposób treningu niż podczas kursów. Nie będziesz miał z nim żadnych trudności.
Nawet jeśli przerwiesz kurs po nauczeniu się medytacji, i tak będziesz w stanie lepiej rozwiązywać problemy.
W medytacji dzieje się coś pięknego; i to piękno, które odnajdujesz, niesie uspokojenie. Im więcej medytujesz, tym głębiej w siebie wchodzisz, nawiązujesz silniejszy kontakt ze swoim wnętrzem, tak głęboki, że nic nie jest w stanie go zakłócić.
Skorzysta również całe twoje ciało. Najpierw zauważysz, że w czasie medytacji znikają twoje zmartwienia oraz poczucie winy. Piękno medytacji w alfa polega między innymi na tym, że nie jesteś w stanie zabrać tam negatywnych uczuć gniewu czy poczucia winy. Jeśli któreś z tych uczuć wtargną w ten stan, medytacja zostanie po prostu przerwana. Z czasem owe uczucia będą pozostawały z dala coraz dłużej i dłużej,
aż któregoś dnia w ogóle nie powrócą. Będzie to znaczyło, że aktywne impulsy umysłowe prowadzące do choroby naszego ciała zostały zneutralizowane.
Ciało człowieka zostało stworzone do zdrowia. Posiada wrodzony system samoregulacji i samogojenia. Mechanizmy te mogą być blokowane przez umysły niewytrenowane w kontrolowaniu siebie. Medytacja jest pierwszym krokiem w kierunku takiej kontroli. Sama z siebie uczyni wiele dla uwolnienia uzdrawiających mocy ciała i zwrócenia mu energii, trwonionej kiedyś na napięcie (Dokładniejsze uwagi na ten temat znajdują się
w następnych rozdziałach).
Oto co należy zrobić, aby osiągnąć stan medytacji, czyli stan alfa:
Gdy się obudzisz rano, skorzystaj w razie potrzeby z ubikacji i powróć do łóżka. Nastaw budzik na piętnaście minut, na wypadek gdybyś zasnął w czasie wykonywania ćwiczeń. Zamknij oczy i pod powiekami “spójrz"
w górę, tak aby gałki oczne znalazły się mniej więcej pod kątem 20 stopni. Z przyczyn nie bardzo jeszcze wiadomych, ta pozycja gałek ocznych powoduje zwiększenie częstotliwości alfa w mózgu.
Teraz powoli, w odstępach mniej więcej dwusekundowych, zacznij liczyć od 100 do 1. Staraj się skupić całą uwagę na liczeniu. Jeżeli ci się to uda, osiągniesz alfa już za pierwszym razem.
Po pierwszym ćwiczeniu rozluźniającym podczas kursu reakcje słuchaczy są bardzo zróżnicowane. Od “To było zachwycające" do “Nie czułem (czułam) zupełnie nic". Różnica nie polega jednak na tym, co się ze słuchaczami dzieje podczas samego ćwiczenia, lecz przede wszystkim jak często mieli poprzednio okazję doświadczać stanów, przy których częstotliwość fal mózgowych jest znacznie zwolniona, a świadomość jeszcze zachowana. Stany te są w mniejszym lub większym stopniu udziałem każdego z nas. Doświadczamy ich każdego ranka po przebudzeniu i każdego wieczora przed zaśnięciem. Aby przebudzić się ze snu, podczas którego w większości wypadków dominuje częstotliwość typu teta, musimy przejść przez alfa, w którym wielu z nas pozostaje poprzez cały czas rutynowych zajęć poranka.
Jeżeli więc odczuwasz, że podczas tego pierwszego ćwiczenia niewiele się właściwie działo, znaczy to po prostu, że - nie zdając sobie z tego sprawy - wiele już razy twoja świadomość była utrzymywana w alfa.
W takim wypadku należy się po prostu dalej rozluźnić i nie martwiąc się o wynik kontynuować ćwiczenia.
Nawet jeśli potrafiłeś już w czasie pierwszej koncentracji wprowadzić się w stan alfa, powinieneś przejść przez siedem tygodni regularnych ćwiczeń aby dotrzeć do niższych poziomów alfa, a potem teta.
Pierwsze ćwiczenie, czyli liczenie wstecz od stu do jednego, należy przerabiać codziennie rano przez dziesięć dni. Przez następne dziesięć dni licząc od pięćdziesięciu do jednego, potem od dwudziestu pięciu do jednego, od dziesięciu do jednego, aż wreszcie przez ostatnie dziesięć dni od pięciu do jednego.
Aby zapobiec spontanicznemu przejściu w stan beta, każde ćwiczenie należy zakończyć,
mówiąc do siebie w myślach:
“Za chwilę policzę od jednego do pięciu, otworzę oczy i będę całkowicie przebudzony (przebudzona), w stanie doskonałego samopoczucia... jeden... dwa... trzy... za chwilę otworzę oczy... cztery... pięć, mam oczy otwarte, czuję się doskonale, czuję się znacznie lepiej niż poprzednio".
W ten sposób ustanowione zostały dwa podstawowe mechanizmy. Pierwszy - wprowadzenie się w poziom alfa, oraz drugi - wychodzenie z tego poziomu. Gdyby ktoś zdecydował się na stosowanie lub wyćwiczenie innego sposobu wchodzenia w alfa, jest to oczywiście możliwe, jednak wymagałoby to przejścia przez podany rygor treningu od początku, co w praktyce jest niezbyt sensowne.
W momencie, gdy rano będziesz w stanie osiągnąć pogłębiony stan alfa za pomocą liczenia od pięciu do jednego, będziesz również w stanie osiągnąć ten stan w podobny sposób o każdej innej porze dnia. Do tego potrzebne będzie jednak nieco więcej czasu - od 10 do 15 minut, gdyż w tym wypadku będziesz przechodzić ze stanu beta, nie korzystając już z porannej “półdrzemki" i jej naturalnych wolniejszych częstotliwości.
Wykonując ćwiczenie w czasie dnia, należy usiąść w wygodnym fotelu lub na brzegu łóżka, tak aby obydwie stopy opierały się płasko na podłodze, a ręce mogły swobodnie spocząć na udach. Ci, którzy są zaznajomieni
i wprawieni w ćwiczeniach jogi, mogą usiąść na podłodze w pozycji lotosu. Głowa nie powinna być zwieszona, lecz ustawiona w pozycji zapewniającej równowagę. Następnie koncentruj się na poszczególnych częściach ciała, aby świadomie je rozluźnić. Zacznij od lewej stopy, potem lewej nogi, prawej stopy, prawej nogi i tak dalej, aż dotrzesz do szyi, twarzy, oczu i mięśni pokrywających czaszkę. Wykonując to ćwiczenie po raz pierwszy będziesz zdumiony, ile w twoich mięśniach zgromadziło się niepotrzebnego napięcia.
Teraz wybierz dowolny punkt na suficie lub na przeciwległej ścianie, około 45 stopni nad poziomem oczu. Wpatruj się w ten punkt, aż poczujesz, że twoje powieki robią się coraz cięższe. Pozwól im się zamknąć
i rozpocznij odliczanie od pięćdziesięciu do jednego. Postępuj tak przez 10 dni, a następnie licz od 10 do l przez 10 dni, wreszcie od 5 do l. Ponieważ ćwiczenie to może być wykonywane o każdej porze dnia, nie tylko rano, dobrze jest wypracować sobie pewną rutynę i wykonywać je przez około piętnaście minut dwa lub trzy razy dziennie.
W tym momencie nasuwa się pytanie, co robić, gdy osiągniemy stan alfa? O czym myśleć?
Od początku należy ćwiczyć wizualizację. Jest to zasadnicza koncepcja samokontroli. Im lepiej i dokładniej potrafisz wykorzystać obrazy myślowe, tym głębsze i mocniejsze będą przeżycia podczas przerabiania kolejnych ćwiczeń.
Pierwszym krokiem jest stworzenie w wyobraźni instrumentu, który ułatwi ci wizualizację. Tym instrumentem będzie tzw. ekran wyobraźni. Powinien być szeroki, taki jak w kinie, nie zapełniając jednak całej wewnętrznej wizji. Ekran ten należy sobie wyobrazić w odległości około dwóch metrów, a nie tuż przed powiekami. Na tym ekranie będziesz wymyślał wszystko, na czym postanowisz się koncentrować. Później stosować go będziemy również w innych celach.
Pierwszym z przedmiotów wyświetlanych na naszym ekranie powinna być jakaś prosta i dobrze nam znana rzecz, na przykład pomarańcza lub jabłko. Za każdym razem po osiągnięciu stanu alfa, pozostawaj z jednym obrazem. Będziesz go mógł zmienić podczas następnej sesji. Koncentracja powinna polegać na stworzeniu obrazu z jak największą dokładnością - w trzech wymiarach, w kolorze, ze wszystkimi szczegółami. Obraz powinien zdominować całą uwagę. Nie myśl o niczym innym.
Istnieje powiedzenie, że umysł ludzki jest jak pijana małpa, która skacze bez ładu i składu z jednego drzewa na drugie. Zdumiewające jest, jak mało czasami mamy kontroli nad własnymi myślami i własnym umysłem.
Mimo że często tak dobrze potrafi nam służyć, kiedy indziej działa zdradziecko za naszymi plecami, wywołując ból głowy, wysypkę, a na koniec wrzód żołądka. Mózg posiada zbyt wielką moc, by pozostawać bez kontroli. Kiedy nauczymy się używać swojego umysłu do trenowania go, o czym niedługo przekonasz się sam,
będzie w stanie dokonywać zadziwiających rzeczy.
Tymczasem jednak musisz cierpliwie wykonywać pierwsze ćwiczenia, mające na celu świadome zwolnienie częstotliwości fal mózgowych i wprowadzenie umysłu w stan alfa oraz zmuszenie go do koncentracji na wybranym przedmiocie, jak również wyobrażanie sobie tego przedmiotu z coraz większą dokładnością
i precyzją. Początkowo, gdy podczas wykonywania ćwiczeń inne myśli będą przychodziły do głowy, należy być wyrozumiałym i cierpliwym. Myśli takie należy po prostu spokojnie ignorować i odsuwać, po czym powrócić do obrazu na ekranie. Napięcie lub irytacja spowoduje natychmiastowy wzrost częstotliwości fal mózgowych
w kierunku beta.
Taki oto stan koncentracji, nazywany medytacją, jest szeroko praktykowany na całym świecie. Jeżeli będziesz ćwiczyć tylko to, nic więcej, osiągniesz stan, który William Wordsworth nazywa stanem szczęśliwej ciszy umysłu, głębokiego, trwałego wewnętrznego spokoju. Jest to bardzo ciekawe i niezwykłe przeżycie,
w którym głębsze zakamarki umysłu stają się nagle dostępne dla naszej świadomości. Po pewnym czasie zaczynamy jednak traktować to jako rzecz naturalną, oczywistą. Podniecenie mija. W takim momencie wielu ludzi zaprzestaje ćwiczeń. Zapominają po prostu, że nie jest to “wycieczka turystyczna", lecz pierwszy etap podróży, która może okazać się najważniejszą wędrówką życia."
Opracowanie własne na podstawie źródeł.
Korekta: Lis
Użytkownik Mo.nika edytował ten post 01.05.2013 - 08:03