Napisano 18.07.2013 - 09:57
Napisano 18.07.2013 - 20:13
ból, strach, niebezpieczeństwo w tych (i innych) grach i zabawach są takim samym elementem wychowawczym i kształtującym osobowość jak nagroda, uczucie, poczucie bezpieczeństwa. Żeby nauczyć się omijać niebezpieczeństwa, trzeba się nauczyć je omijać. I chyba lepiej dostać parę razy piłką w zbijaku i nauczyć się uchylać, niż nie umieć tego i zaliczyć kamieniem np od jakiegoś chuligana.
Te zabawy rozwijają i fizycznie i psychicznie, uczą przewidywania, planowania, rozwijają fizycznie itd.
Ale lepiej wychować społeczeństwo niezrównoważonych psychicznie niedorozwojów, bojących się własnego cienie, bo takimi o wiele łatwiej się rządzi...
ten świat musi się zawalić z hukiem, bo poziom kretyństwa zaczyna sięgać granicy absurdu.
Napisano 18.07.2013 - 20:59
Zbijak z założenia ma na celu rzucanie w drugą osobę. Siatkówka i piłka ręczna nie mają takiego założenia.Przecież w siatkówce i ręcznej są znacznie mocniejsze i bardziej bolesne piłki-nie kumam...
Poza WF-em zostanie to zauważone, a przy grze w zbijaka nauczyciela nie będzie obchodziło, że w tego rzucił mocniej. Problem w tym, że jak zgłosi się nauczycielowi mobbing (który był i w klasach 4-6 i jest teraz w gimnazjum, a jak wcześniej - nie pamiętam), to się wyjdzie na donosiciela, a nie na kogoś, kto chciał bronić kolegi, nad którym się znęcają.Jak ktoś chce się wyżyć na upatrzonej ofierze to każdy pretekst jest dobry-nie musi wcale grać czy uczestniczyć w WF aby być prześladowanym.
Lepszym dla dzieckabędzie nakłonienie nauczyciela do zrealizowania sensownych zajęć, a nie "Macie piłkę i grajcie, a ja se posiedzę i papiery powypełniam".Czy nie lepszym dla dziecka jest zmobilizowanie go do fizycznej pracy nad sobą, zamiast zabronienia zabawy, żeby dziecko gorsze nie czuło się gorsze?
Napisano 18.07.2013 - 22:24
Zdefiniuj "sensowne zajęcia".Lepszym dla dzieckabędzie nakłonienie nauczyciela do zrealizowania sensownych zajęć, a nie "Macie piłkę i grajcie, a ja se posiedzę i papiery powypełniam".
Napisano 18.07.2013 - 22:38
Głaskanie dziecka, podkładanie mu wszystkiego pod nos, unikanie odpowiedzialności, niedostosowanie w żadnym stopniu do brutalnych zasad panujących w obecnym świecie spowoduje że taka osoba obudzi się z ręką w nocniku. Zwyczajnie nie poradzi sobie z sytuacją w której nowy oprawca nie reaguje na straszaka: "a ja zaraz powiem pani że byłeś niegrzeczny..."Masz rację. We mnie chuligani rzucają kamieniami co drugi dzień i gdyby nie trening uników w zbijaka w szkole to pewnie już bym nie żył.
Jak będę miał dziecko to będę go walił piłką po głowie codziennie, a jak go dogonię w berka to dostanie takiego kopa w d, że przez ogrodzenie przeleci, niech się uczy dzieciak omijać niebezpieczeństwo.
TO. JEST. SPARTA!!!
Podejrzewam że nigdy nie grałaś na bramce...tam nie ma znaczenia gdzie piłka leci, ważne aby w światło bramki, to że bramkarz zasłania znaczną część bramki powodowało iż większość piłem przyjmował "na klatę". Jeżeli przyjął kilka siarczystych uderzeń to mniej pewnie bronił i ładniej bramki wpadały.Zbijak z założenia ma na celu rzucanie w drugą osobę. Siatkówka i piłka ręczna nie mają takiego założenia.
Jak ktoś się znęca nad swą ofiarą poza WF-em to może naskarżyć (powiedzieć o mobbingu) i zostać okrzyknięty donosicielem-faktycznie to poprawi jego sytuacje. Zresztą nauczyciele i tak mają to gdzieś, często dają starszaką wolną rękę aby ci sprawowali logicznie swe rządy a oni mają spokój-falowy system.Poza WF-em zostanie to zauważone, a przy grze w zbijaka nauczyciela nie będzie obchodziło, że w tego rzucił mocniej. Problem w tym, że jak zgłosi się nauczycielowi mobbing (który był i w klasach 4-6 i jest teraz w gimnazjum, a jak wcześniej - nie pamiętam), to się wyjdzie na donosiciela, a nie na kogoś, kto chciał bronić kolegi, nad którym się znęcają.
Napisano 18.07.2013 - 23:41
Rzeczywiście panie, jak ja to nazywam podwórkowy mędrzce, jeżeli nauczy się dzieci że zamiast iść na policję czy do sądu lepiej się z kimś pobić, to będzie się nam wszystkim żyło lepiej. Jakbyś zapomniał to ten "straszak" (jak się domyślam oprawca szkolny bo chyba nie strażak, takiego babola wstyd) jest jednostką patologiczną a nie bite dziecko. A zachowanie tego oprawcy wcale nie wynika z jego przewagi siłowej tylko z patologii którą wynosi z domu.Głaskanie dziecka, podkładanie mu wszystkiego pod nos, unikanie odpowiedzialności, niedostosowanie w żadnym stopniu do brutalnych zasad panujących w obecnym świecie spowoduje że taka osoba obudzi się z ręką w nocniku. Zwyczajnie nie poradzi sobie z sytuacją w której nowy oprawca nie reaguje na straszaka: "a ja zaraz powiem pani że byłeś niegrzeczny..."
Takie rzeczy tylko w zacofanej post prlowskiej rzeczywistości. Przejedź się pan do Finlandii, Niemiec, UK. To kraje które rządzą światem, może to od nich powinniśmy się uczyć? A może posłuchamy Pana i wprowadzimy jakiś despotyzm plemienny oparty na stadnych eugenicznych założeniach? To tyle jeśli chodzi o wioskowego mędrca i filozofa.Zresztą nauczyciele i tak mają to gdzieś, często dają starszaką wolną rękę aby ci sprawowali logicznie swe rządy a oni mają spokój-falowy system.
Napisano 19.07.2013 - 00:04
Użytkownik Kassiopeia edytował ten post 19.07.2013 - 00:06
Napisano 19.07.2013 - 00:11
Napisano 19.07.2013 - 00:16
Napisano 19.07.2013 - 00:30
Napisano 19.07.2013 - 00:41
Napisano 19.07.2013 - 03:45
Sugerujesz że wymiar sprawiedliwości i policja działają bardzo skutecznie i w pełni zgodnie z prawem? Prawo i państwo w 99% przypadków Cię obroni? Musisz mieszkać poza Polską...Rzeczywiście panie, jak ja to nazywam podwórkowy mędrzce, jeżeli nauczy się dzieci że zamiast iść na policję czy do sądu lepiej się z kimś pobić, to będzie się nam wszystkim żyło lepiej.
Najczęściej tak, jednak zapomina się że żadne zakazy i nakazy nie spowodują likwidacji takich osób i zachowań. Dziecko nie będzie wiecznie otoczone i chronione pod kloszem nauczycielskiej opieki i nadzoru. Przez znaczną część czasu musi sobie radzić samo.Jakbyś zapomniał to ten "straszak" (jak się domyślam oprawca szkolny bo chyba nie strażak, takiego babola wstyd) jest jednostką patologiczną a nie bite dziecko.
Dawno zakończyła się era "złe dziecko=patologiczna rodzina"A zachowanie tego oprawcy wcale nie wynika z jego przewagi siłowej tylko z patologii którą wynosi z domu.
Ciekawe gdzie ja tak sugerowałem?Oczywiście możesz tutaj nam proponować jakiś rewizjonizm, czyli tak na prawdę to bite dziecko jest patologiczne, a oprawca jest czymś dobrym. To opiekuńcza i dbająca o swoje dziecko matka jest patologiczna, a ojciec bijący matkę i pijący alkohol to porządane zjawisko społeczne. Wątpie by jednak ktoś normalny się za tym opowiedział...
Nie dziękuje, postępująca islamizacja, szerzący się homoseksualizm i dewiacje, wyzbycie dzieci z emocji. Nie wszystko co oferuje zachód jest dobre-wschodnie rozwiązania też są dobre.Takie rzeczy tylko w zacofanej post prlowskiej rzeczywistości. Przejedź się pan do Finlandii, Niemiec, UK. To kraje które rządzą światem, może to od nich powinniśmy się uczyć?
Multikonto?Podobny los spotkał tutaj i mojego wyklętego męża, Arctura V. więc można powiedzieć, że godnie kontynuuję jego legat.
Napisano 19.07.2013 - 09:29
Ja jednak opowiadam się za tym by jeżeli prawo nie broni wszystkich w 100% to należy je poprawić, a nie wprowadzać bezprawie.Sugerujesz że wymiar sprawiedliwości i policja działają bardzo skutecznie i w pełni zgodnie z prawem? Prawo i państwo w 99% przypadków Cię obroni? Musisz mieszkać poza Polską...
Oczywiście nic nie zlikwiduje całkowicie patologii ale nalezy ją ograniczać poprzez odowiednią edukację dzieci, rodziców i prawo.Najczęściej tak, jednak zapomina się że żadne zakazy i nakazy nie spowodują likwidacji takich osób i zachowań. Dziecko nie będzie wiecznie otoczone i chronione pod kloszem nauczycielskiej opieki i nadzoru. Przez znaczną część czasu musi sobie radzić samo.
Ja myślę że dopiero się rozpoczeła. Kiedyś ojciec lał swoje dzieci, matkę i nikt nie widział w tym nic złego. Nawet niektórzy z rocznika 90 to przeżywali i piszą że było to potrzebne i dziękują za to. Na szczęście swoich dzieci już nie tłuką. Rozgraniczaj też bogata rodzina i dobra rodzinaDawno zakończyła się era "złe dziecko=patologiczna rodzina"
Czyli twoje teorie sprawdzają sie tylko w mikrospołecznościach takie jak ławka szkolna, a już w skali kraju powinno istnieć prawo i sądy?Ciekawe gdzie ja tak sugerowałem?
Przechodzisz ze skrajności w skrajność.
Postępująca islamizacja? Zastosujmy twój pomysł wygnajmy ich z kraju albo zamknijmy w obozach zagłady, niech się dzieci nie wyzbywają agresji.Nie dziękuje, postępująca islamizacja, szerzący się homoseksualizm i dewiacje, wyzbycie dzieci z emocji. Nie wszystko co oferuje zachód jest dobre-wschodnie rozwiązania też są dobre.
Napisano 19.07.2013 - 11:22
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych