Gady niespecjalnie chcąc podnosić swoje wibracje w kierunku pozytywnym zostały zmuszone do czerpania negatywnej energii aby przetrwać. W taki o to sposób przybyły na naszą planetę majstrując w DNA już istniejącym gatunku ludzkim, aby ludzie ulegali negatywnej stronie życia, aby byli podatni na barbarzyństwo i brak empatii. Utworzyli programy inkarnacyjne i za pomocą własnej technologii przejmują dusze po opuszczeniu ciała (nie wszystkie) ściągając je w swoim kierunku. Jest jeszcze jedna strona medalu. Istoty z konfederacji, aby zniwelować negatywne działanie gadów utworzyły kwarantanny uzdrawiające dla istot opuszczających ciało. Muszą naprawić energetyczne szkody. To taka niby rekompensata niby. Oni nie mogą ingerować w naszą wolną wolę, dlatego nie wtrącają się w sprawy gadów i to tak się kręci i kręci nieustannie. Tak naprawdę żadnej istocie we wszechświecie nie przypada żaden przewodnik ani pomocnik. Każda istota ma wolną wolę i to ona decyduje co dalej. Utworzony system religii jest po to, aby ludzie sądzili że są zależni od kogoś lub czegoś, a to jest tylko ominięcie wolnej woli. W ten sposób ludzie podświadomie sami zapraszają i dają się ściągać do klatek. Najlepsza jest - Aniele boży, stróżu mój...itd. I możesz mieć pewność, że taki "aniołek" w ciele gada na pewno Twoją energetyką się zainteresuje i będzie Ci do głowy podsyłał różne programy. Gady mogą nami się bawić na poziomiach 3-5, z tymże oni egzystują na poziomie czwartym, dla nas niewidocznym przez jeszcze jakiś czas. Niestety dla gadów kończy się panowanko i będą musieli odlecieć, bo blokady, które nam nałożyli zejdą procesem naturalnym, na który oni wpływu nie mają. My jako istoty skoczymy na czwarty wymiar, w którym ciała obecne będą zbędne z racji innej percepcji, więc już DNA jakie nam zrobili nie będzie istniało. Odzyskamy znacząco na świadomości istnienia, ale nie wszystko od razu.
Dlatego nie zdziwcie się, kiedy za jakiś na niebie zaczną pojawiać się statki a w nich "świetliste" istoty, piękne i powabne, będą zapraszać ludzi na statki w celu ewakuacji przed szalejącymi żywiołami matki ziemi (co już zaczyna się dziać).
Nie zdziwcie się, kiedy nagle zaczną objawiać się Jezusy, Papieże, Matki Boskie, Buddy, Allahy i inne tego typu, którzy będą chcieli ratować nas i zapraszać do "rajów obiecanych" - dokładniej czytaj - klatek holograficznych gadów. Najlepiej po prostu olać i oddać się temu co ma na ziemi nastąpić. Olać Bin Ladenów, Olać UE, olać USA, olać wojny, olać po prostu wszystko. Cieszyć się życiem w tej formie do czasu kiedy jeszcze możemy i odpuścić w sobie negatywne emocje.
Kara spotka arystokratów i nadęte elity i oni polecą sobie statkami z myślą o tym, że są niesamowitymi farciarzami. Będą żałowali niestety

Pozostali obudzą się w innej rzeczywistości.
A filmiki z youtuba to akurat najmniejsze Twoje zmartwienie. Ludzie czerpią tę wiedzę z out there. Coś co będzie dostępne niebawem dla wszystkich.
Użytkownik Muhad edytował ten post 06.05.2011 - 11:23