Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak zrodziła się i upadła jedna z najgłośniejszych dyktatur XX wieku.


  • Please log in to reply
68 replies to this topic

#16

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawicowcy też czarują rzeczywistość. W niczym nie różnią się od komuchów. ;)
  • -6



#17

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ah, ostatnio coraz modniejszym jest zachwycanie się zbrodniarzami, ale tylko tymi z prawej strony. A Che Guevara? Też ratował, też walczył! Medal mu! I chwała!

Jak dzieci, zupełnie jak dzieci..


  • -1

#18

noxili.
  • Postów: 2850
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Prawicowcy też czarują rzeczywistość. W niczym nie różnią się od komuchów. ;)

Róznia się powaznie w ilości ofiar. Tam gdzie komunistom udało dorwać sie do włądzy zazwyczaj przelewano morze krwi.I to nie tylko w czasie walki o władzę ale równiez w czasie "utrwalania". Wybór jest taki jak między ospa wietrzną a czarną.

Małe porównanie Szacuje się, że łączna liczba ofiar Ernesta Che Guevary (zakatowanych, zamordowanych osobiście lub na jego bezpośrednie polecenie) wynosi około 1700 osób. Dla porównania "Za Pinoczeta " zabito nieco ponad 3000 ludzi. Tylko ze na te liczbe "pracowało" 900 katowni w koszarach ,lotne szwadrony egzekucyjne oraz płatni zabójcy w czasie "Operacji Condor". Cała armia ludzi kontra "bohater" Che.
  • 3



#19

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Róznia się powaznie w ilości ofiar.


No w sumie, z tych dyktatorów prawicowych to porządne chłopaki, mogli przecież zabijać więcej ludzi. :roll:

Trochę smutno czytać takie posty.

Dołączona grafika
/Connor
  • -2



#20

Kelt.
  • Postów: 147
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Mylo, a Piłsudskiego też uważasz za zbrodniarza i dyktatora? Przewrót majowy także był walką z demokratycznie wybranym rządem i siłowym przejęciem władzy. Bereza kartuska, prześladowanie opozycji, nieładnie co?

Przerabiając odrobinę twój wcześniejszy post:

"Piłsudski był zbrodniarzem i koniec basta. Mordował? Mordował. Internował? Internował. Prześladował? Prześladował.
Nie dorabiajcie romantycznej ideologii do jego rządów bo był zbrodniarzem."

Podpisałbyś się pod takim stwierdzeniem?
  • 0

#21

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Piłsudski, Piłsudski... Jeśli ktoś popełnia zbrodnie - jest zbrodniarzem.

Po pierwsze dziwię się że go tutaj podnosisz, bo był przeciwnikiem ruchu którego znak masz w avku.
Po drugie Piłsudski wcale nie był bohaterem, a tylko uczyniono z niego ikonę.

1. Mit twórcy legionów.

Józef Piłsudski nie utworzył Legionów Polskich, ba on nawet nie miał zamiaru ich tworzyć. Piłsudski chciał w oparciu o oddziały strzeleckie wywołać na terenie Królestwa Polskiego powstanie skierowane przeciw Rosji, ale polskie społeczeństwo go nie poparło. Wobec osobistej klęski Piłsudski próbuje popełnić samobójstwo. Tego politycznego trupa z trumny wyciąga wówczas młody działacz niepodległościowy, członek Naczelnego Komitetu Narodowego, oficer rezerwy Władysław Sikorski, który przedstawił naczelnemu dowództwu austro-węgierskiemu memoriał dotyczący utworzenia u boku Austro-Węgier dwóch polskich legii. Austriacy przystali na ten projekt. Kłamstwem wobec tego jest nazywanie Piłsudskiego twórcą Legionów, Legiony polskie zostały utworzone z inicjatywy NKN, a konkretnie Władysława Sikorskiego. Piłsudski nigdy Legionami nie dowodział, co nie może dziwić z racji, że nie miał żadnego wyszkolenia wojskowego. Jednostką NKNu odpowiedzialną za kontakty z Naczelnym Dowództwem Armii był Departament Wojskowy NKN, którym kierował Władysław Sikorski, oficer rezerwy, działacz niepodległościowy. Widziano w nim zaufaną osobę Piłsudskiego, pomimo, iż miał inne spojrzenie na ideę legionową. Sikorski chciał jak najbardziej rozbudowywać jednostki legionowe. Głównie dzięki niemu powstały 3 brygady legionowe, pułki kawalerii, artyleria, szkolnictwo wojskowe i niezbędne zaplecze. Inaczej całą sytuację postrzegał Piłsudski, który wydał tajne dyrektywy swoim współpracownikom, aby działali przeciwko Naczelnemu Komitetowi Narodowemu i jego Departamentowi Wojskowemu. Przebywający w Krakowie Marian Kukiel otrzymał zadanie kierowania większości uzupełnień do oddziałów Piłsudskiego oraz zapobiegania tworzenia nowych nie podlegających mu oddziałów . Podobnie twierdził Marian Januszajtis, który również otrzymał zadanie rozbijania Legionów i kierowania ludzi do grupy Piłsudskiego. Zwalczanie austriackich oficerów - Polaków stało się główną treścią działania zwolenników Piłsudskiego. Ciekawie całą sytuację opisuje Marian Kukiel: `Dla Piłsudskiego przyjęcie rozwiązania legionowego było złem koniecznym. Nigdy wewnętrznie z nim się nie pogodził i nie przestawał uważać swego pułku - de facto będącego już brygadą - za związek samodzielnej siły( ) Urzędowy stan rzeczy w Legionach był dlań formą narzuconą i gotów był w odpowiedniej chwili formę te zburzyć' . Głównym obiektem ataków Piłsudskiego stali się przede wszystkim kolejni komendanci Legionów: generałowie Rajmund Baczyński, Karol Trzaska-Durski i Stanisław Puchalski, szef Sztabu Komendy Legionów kpt. Włodzimierz Zagórski oraz Władysław Sikorski. Wtórował mu w tym Ignacy Daszyński, angażując także swoją partię. Brak możliwości uzyskania posady Komendanta Legionów powodował, że Piłsudski wchodził w konflikt ze wszystkimi, których uważał za przeszkodę w osiągnięciu celu. Wroga widział także w szefie Departamentu Wojskowego NKN - ppłk Władysławie Sikorskim, człowieku, który zrobił dla niego więcej niż ktokolwiek inny w czasie I wojny światowej. Należy wymienić tu choćby to, iż 75% pieniędzy NKN Sikorski przeznaczył dla oddziałów Piłsudskiego, a 90% wysiłków NKN dotyczyło robienia reklamy Piłsudskiemu, który był zawsze na pierwszym miejscu. Pomimo tego Piłsudski wykazywał dużą wrogość w stosunku do szefa Departamentu Wojskowego NKN, wszelkie próby zażegnania konfliktu podejmowane przez Sikorskiego nie powiodły się. Piłsudski, któremu wtórował Daszyński, starali się torpedować wszelkie próby rozbudowy Legionów, podejmowane przez Sikorskiego. Przyszły marszałek Polski twierdził bowiem, że Legiony składają się z dwóch części i tylko I Brygada jest patriotyczna i niepodległościowa, natomiast II i tworząca się III znajdują się pod komendą austriacką i są jej całkowicie usłużne. Z kolei Sikorski cały czas dążył do rozbudowywania Legionów, `aby państwo polskie w momencie powstania miało do swej dyspozycji karną, bitną i silną armię narodową: otrzymanie broni i amunicji, pozyskanie możliwości organizowania się - to był główny cel twórców i organizatorów Legionów Polskich'.
Piłsudski dowodził zatem tylko I Brygadą, jej znaczenie militarnej było znikoma, a talenty dowódcze brygadiera mierne. Jednak piłsudski doskonale potrafił robić sobie reklamę, w czym pomagał mu również Sikorski. Stał się zatem w społeczeństwie polskim postacią dosyć znaną, a kryzys przysięgowy pomógł mu wyrosnąć na bohatera.

2. Układ Piłsudski-Kessler.

Historycy milczą na temat układu zawartego jeszcze w Magdeburgu pomiędzy dyplomatą niemieckim Harrym Kesslerem a Józefem Piłsudskim. Porozumienie dotyczyło warunków na jakich Niemcy oddawali w Polsce dyktatorską władzę w ręce Józefa Piłsudskiego. Piłsudski zapowiedział, że nie będzie koncentrował swoich wysiłków na ziemiach zaboru pruskiego, chodziło o znacznie słabsze angażowanie się w powrót do polski Wielkopolski, Śląska i Pomorza. Potem był zaplombowany wagon do Warszawy i oddanie władzy przez Niemców (Radę Regencyjną) Piłsudskiemu. Polityka Piłsudskiego względem tych ziem dobitnie pokazała, że samozwańczy marszałek Polski doskonale wywiązał się z ustaleń. Piłsudski wydał kategoryczny zakaz wysyłania wojska na pomoc powstaniu wielkopolskiemu powstaniom śląskim, obronie Lwowa (tej po 22 listopada 1918 roku). Polityka proniemiecka zaowocowała nie uznawaniem władzy Piłsudskiego przez państwa ententy. Polskę uznano na zachodzie dopiero po powołaniu w lutym 1919 roku rządu Ignacego Jana Paderewskiego. Natomiast władzę Piłsudskiego natychmiast uznali jego mocodawcy, czyli Niemcy.

3. Mit genialnego Wodza.

Piłsudski nie wygrał żadnej wojny. Bolszewików pokonał gen. Rozwadowski, autor planu bitwy warszawskiej (plany napisane przez niego własnoręcznie, zachowane do dnia dzisiejszego) i głównodowodzący w bitwie warszawskiej. Piłsudski złożył dymisję (odpis zachowany jest do dzisiaj) i wyjechał do majątku Bobowa pod granicę z Czechami, do swojej konkubiny i córek. Potem, kiedy dowiedział się o zwyciestwie Rozwadowskiego pod Warszawą ruszył spóźniony znad Wieprza i znowu zaczął występować w roli naczelnego wodza (Witos, który przyjął jego dymisję, nie ogłosił jej, żeby nie niszczyć morale wojska).

4. Kat polskich patriotów.

Poza doprowadzaniem do śmierci 379 Polaków, ofiar zamachu majowego, Piłsudski ma na swoich rękach krew polskich patriotów i zasłużonych żołnierzy. Reżim sanacyjny zamordował gen. Rozwadowskiego, gen. Zagórskiego, kontradmirała Zierkowskiego, gen. Jaźwińskiego, gen. Franka, gen. Hempela. Prześaldowano generałów Hallerów, gen. Sikorskiego. W twierdzy przeskiej katowano Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego, Hermanna Liebermanna, Aleksandra Dubois. W obozie w Berezie Kartuskiej znęcano się na przeciwnikach politycznych i mniejszościach narodowych.

5. Niszczyciel polskiej armii.

Wyrzucenie po zamachu majowym 107 oficerów, w tym ludzi takiego formatu jak Józef Haller, Tadeusz Rozwadowski, Włodzimierz Zagórski, Stanisław Haller, Władysław Sikorski, było ciosem, z którego polskie wojsko się nie podniosło. Ludzi, którzy dysponowali nowoczesną myślą wojskową, zastąpiono miernotami pokroju gen. Dęba-Biernackiego.

6. Brak pamięci o prawdziwych bohaterach.

Przy okazji święta słyszę tylko jedno - Piłsudski, Piłsudski, Piłsudski. Dość! Piłsudski, gdy stawała się Polska układał pasjansy w Magdeburgu. Domagam się należytej pamięci o ludziach, którzy wywalczyli Polskę o Romanie Dmowskim (którego programu można nie podzielać, sam nie podzielam, ale zasług nie można mu odbierać), o Ignacym Janie Paderewskim (człowieku, który przypominał o sprawie polskiej na każdym kroku prezydentowi Woodrow Wilsonowi), o Marianie Seydzie, Maurycym Zamoyskim, Janu Emanuelu Rozwadowskim, Kakowskim, Lubomirskim i Ostrowskim, o bahaterach wojen o granice Wojciechu Korfantym, Józefie Hallerze, Tadeuszu Rozwadowskim (nie wymienienie podczas rocznicowych uroczystości pierwszego Wodza Wojska Polskiego i twórcy zalążków armii to niesłychana hańba), Józefie Dowbór-Muśnickim, Stanisławie Szeptyckim.

Pisząc powyższy tekst oparłem się o bogatą literaturę:

Dąbski Jan, Wojna i ludzie - wspomnienia z lat 1914 - 1915, Warszawa 1969.

Gaul Jerzy, Z działalności kapitana Włodzimierza Zagórskiego w latach 1914 - 1918, `Przegląd Historyczny' 1997.

Kessler Harry, Pamietniki

Kukiel Marian, Generał Władysław Sikorski - żołnierz i wódz, `Bellona', z. 8, Londyn 1943.

Lewandowski Jan, Królestwo Polskie pod okupacją austriacką 1914 - 1918, Warszawa 1980.

Maryański Walery, Wiązanka wspomnień o generale Tadeuszu Jordan-Rozwadowskim, (w:) A. Rozwadowski, Generał Rozwadowski, Kraków 1929.

Mikietyński Piotr, Generał Stanisław hrabia Szeptycki. Między Habsburgami a Rzecząpospolitą,, Kraków 1999.

Pajewski Janusz, Odbudowa państwa polskiego 1914 - 1918, Warszawa 1985.

Patelski Mariusz, Generał broni Tadeusz Jordan Rozwadowski żołnierz i dyplomata, Warszawa 2002.

Piłsudska Aleksandra,

Popiel Karol, Generał Sikorski w mojej pamięci, Warszawa 1985.

Romer Jan, Pamiętniki, Lwów 1938.

Na naszych oczach dochodzi do haniebnego fałszowania historii. Nalezy powiedzieć temu stanowczo Dosyć! Pamiętajmy o prawdziwych bohaterach, oddajmy im należyty hołd, a wszystkie kanalie, pseudobohaterów zrzućmy z cokołów.


link
  • 0



#22

Shi.

    關帝

  • Postów: 997
  • Tematów: 39
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Już kiedyś o tym z mylo dyskutowaliśmy więc będę się starał nie powtarzać tego co było.

Śp. gen. Augusto Pinochet stanął przed moralnym dylematem każdego żołnierza; a raczej każdego normalnego człowieka, dla którego uśmiercenie drugiej osoby to nie jest coś co przychodzi z łatwością. Pinocheta opluwa się dokładnie w ten sam sposób co "Żołnierzy Wyklętych" czy (co zakrawa na paranoje ale są to na całe szczęście pojedyncze przypadki) ogół zawodów, które wiążą się z możliwością pozbawienia życia innych.

Wracając już stricte do tematu - nikt z tutaj zgromadzonych nie "jara się" ilością ofiar czy eee "zbrodniarzem" - podziwiam jedynie człowieka, który uratował własny kraj przed czerwonymi towarzyszami; gdyby dało się to rozwiązać w inny sposób jestem pewien, że właśnie tak by postąpił. Pinochet był żołnierzem i tak należy go oceniać - nie jako polityka. Jestem pewien, że gdyby ktoś podobny znalazł się w Rosji przed 1917 r., to aktualnie odzywałyby się osobniki lamentujące nad "biednym Leninem" - cóż taki to już nasz dziwny świat.
  • 0



#23

Tenhan.
  • Postów: 758
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pinochet był zbrodniarzem i nic tego nie zmyje. Twoje i kolegów sympatie polityczne zamykają wam oczy na cierpienie ludzkie, bo cierpieli "źli" i w "dobrej" sprawie.


Tobie partyjniactwo zamyka oczy na cierpienie całego społeczeństwa które jest poza tym partyjniactwem. Poza tym obrona kraju jest czymś tak naturalnym tak jak w świecie zwierząt obrona własnego stada i podciąganie to pod jakąś ideologię czy sympatie polityczne to duże przekłamanie. Jest masa ludzi nieidentyfikujących się z partiami politycznymi, nie deklarujących się jako prawicowi a jak im powiesz "co Ty na to żeby zlikwidować Polskę" to popukają się w głowę ;) Sam w temacie Polacy- naród owiec bronisz rządu tym że jest jak jest tylko dlatego bo u nas był komunizm a na Zachodzie nie było i dlatego jest u nas znacznie gorzej a tu żalisz się że rozprawiono się z komunistami? To co jest ważniejsze, życie paru tysięcy największych szui czy poziom życia paru milionów ludzi?

Słuszną uwagą jest to że w końcu to był żołnierz a taka jest rola żołnierza że jak ktoś zagraża bytowi narodu to on jest od tego żeby go zlikwidować. I liczba ofiar tutaj odgrywa wielkie znaczenie i nie ma co ironizować jak to "z tych prawicowych dyktatorów dobre chłopaki bo mogli zabijać więcej" bo ta ilość ofiar za rządów Pinocheta pokazuje że w przeciwieństwie do czerwonych on likwidował tych decyzyjnych i tych którzy mieli duży wpływ na promocję komunizmu czyli w skrócie po prostu tych którzy odpowiadali za nędze społeczeństwa a nie tak jak czerwoni uśmiercają miliony prostych ludzi za to że nie plują na swój kraj. Wymierzanie sprawiedliwości i obrona narodu to nie jest zbrodnia (oczywiście nie przekłamanej sprawiedliwości społecznej). To może jeszcze powstańców nazwijmy zbrodniarzami i ludzi których napadnięto i zabili w obronie własnej też nazwijmy bezwzględnymi mordercami którzy muszą dostać dożywocie.

Po prostu niszczycieli cywilizacji boli że ktoś okazał się wystarczająco silny żeby się im przeciwstawić i uzdrowił kraj i oczerniają takich ludzi żeby przypadkiem ich idylla polegająca na żerowaniu na narodzie się nie skończyła jak w obecnych czasach pojawiłby się taki kolejny mąż stanu i społeczeństwo mające dość zubożania i ośmieszania ich wartości poszłoby za nim.

Ah, ostatnio coraz modniejszym jest zachwycanie się zbrodniarzami, ale tylko tymi z prawej strony. A Che Guevara? Też ratował, też walczył! Medal mu! I chwała!

Jak dzieci, zupełnie jak dzieci..


Moda to może być na ciuchy, fryzurę czy wystrój mieszkania. To jest po prostu następstwo rzeczywistości. Im bardziej eurosocjaliści będą uciskać tym bardziej będzie rosła chęć ich zwalczenia.

Użytkownik Tenhan edytował ten post 13.09.2013 - 16:54

  • 2

#24

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6764
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 29
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Im bardziej eurosocjaliści będą uciskać tym bardziej będzie rosła chęć ich zwalczenia.

... i na odwrót. Zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach, choć nie jestem tak radykalny jak Ty, dlatego powstał ten temat. Generalnie nie popieram dążenia do celu za wszelką cenę, dokonując mordów na przeciwnikach, bo to daje tylko okazję do rewanżu w przypadku zmiany na stołkach i zamyka błędne koło mordów bez sensu ( zresztą zna ktoś pojęcie: mord z sensem?... ).



#25

Tenhan.
  • Postów: 758
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano


Im bardziej eurosocjaliści będą uciskać tym bardziej będzie rosła chęć ich zwalczenia.

... i na odwrót. Zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach, choć nie jestem tak radykalny jak Ty, dlatego powstał ten temat. Generalnie nie popieram dążenia do celu za wszelką cenę, dokonując mordów na przeciwnikach, bo to daje tylko okazję do rewanżu w przypadku zmiany na stołkach i zamyka błędne koło mordów bez sensu ( zresztą zna ktoś pojęcie: mord z sensem?... ).


Tylko że na odwrót to oni nie mają żadnych godnych uwagi podstaw żeby narzekać no chyba że narzekać że chcą nic nie robić lub obsiadać ze swoimi rodzinami zbędne urzędy i mieć za to kase albo mieć jakieś głupie żale typu że Polska jest krajem monoetnicznym i monokulturowym i 5-letnich dzieci nie uczą obciągać na WDŻ. Poza tym nie uważam że trzeba koniecznie mordować bo równie dobrze można zamknąć albo wypędzić jeżeli to też może wystarczyć. Dla mnie jest najważniejsze żeby po prostu rozwiązano problem a to w jaki sposób to zostanie zrobione jest dla mnie sprawą drugorzędną, czy niszczycieli cywilizacji będą likwidować, zamykać czy wypędzać to tak naprawdę mnie nie interesuje bo nie przejmuje się życiem tych którzy chcą doprowadzić do mojej zguby. Pinochet odsunął od władzy czerwonych niszczących kraj i kolaborujących z obcymi agenturami? Odsunął. Uzdrowił kraj ekonomicznie? Uzdrowił. I nie mam więcej pytań. Kolejną sprawą jest to że błędne koło się kończy bo technologia może pozwolić na to że niedługo żadna działalność przewrotowa nie będzie możliwa (już abstrahując od tego że jak nic radykalnie się nie zmieni to wyginiemy) i jak teraz się nie odsunie kogo trzeba to już nie odsunie się ich nigdy (a jak już to na pewno nie zrobią tego ludzie tylko musiałby się sprawdzić jakiś scenariusz rodem z filmów sci-fi...).

Użytkownik Tenhan edytował ten post 13.09.2013 - 16:52

  • 1

#26

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@ Tenhan - Koleżko, moda może być też na idiotyzm, uwierz mi. Zwalczać, hmm? ogniem i mieczem, tak? A może sierpem i młotem? A może od razu strzelcie sobie wszyscy w łeb. Tacyście żołnierscy, patriotyczni, chwalebni i dumni? To dalej, karabin w dłoń i do roboty. Co, nie tak prędko? Wzniosłe hasła w czasach pokoju to każdy może sobie prawić. Jestem przekonany, że znaczna większość "prawaków" nawet nie kiwnęłaby palcem w obliczu prawdziwego zagrożenia, bo jedyne, co potrafią, to skopać w 6-ciu jakiegoś "lewaka" albo wypisywać durnoty jak to jedni zbrodniarze są lepsi od drugich.

Ah tak, bo przecież jak ktoś zabił 10 mln ludzi A MÓGŁ 40 no to bohater, wielki człowiek, obrońca narodu, kultury, wszystkiego co cudowne..







I proszę, zamiast dawać minusy starajcię się, oczytani, inteligentni patrioci, napisać coś mądrego. Poza tym strona będzie wyglądać zbyt czerwono..


  • 0

#27

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

podziwiam jedynie człowieka, który uratował własny kraj przed czerwonymi towarzyszami


Dla mnie dyktatura to dyktatura. Prawicowa, lewicowa? To tylko w waszych głowach jest różnica, bo przyklaskujecie prawicowym skrajnościom.
  • -1



#28 Gość_wadm. Aton

Gość_wadm. Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Zależy jak spojrzeć. Dla mnie demokracja w ogóle nie jest czymś lepszym niż dyktatura. Wręcz przeciwnie. Jeżeli w dyktaturze tak jak w Chile Pinocheta miałbym zapewnioną pełną wolność osobistą to w ogóle by mi nie zależało na zabawie w wybieranie kolesi parlamentarnych.
  • 1

#29 Gość_   

Gość_   .
  • Tematów: 0

Napisano

Próbki demokracji latające na B-52 też zabijają.Dołączona grafikaJak już podsumować to wszystkich:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Można powiedzieć, że to odpowiedź za Warszawę, Rotterdam, Pearl Harbour, czy też chęć osłabienia wroga, ale przecież NIE musieli zabijać cywili.

Taka jest prawda - gdy prowadzone są działania wojenne, każdy staje się świnią wojny, bez względu na ustrój, który reprezentuje.
Nie chcę zostać źle zrozumiany, więc od razu mówię: tym postem nie bronię ustrojów panujących w Niemczech i Japonii w czasie II wojny.
  • 0

#30

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeżeli w dyktaturze tak jak w Chile Pinocheta miałbym zapewnioną pełną wolność osobistą to w ogóle by mi nie zależało na zabawie w wybieranie kolesi parlamentarnych.


Ale byś nie miał, bo dyktatury nie łączą się z pełną wolnością osobistą. Cenzura jest niezmiennym towarzyszem takich ustrojów.

Pod względem wolności osobistej demokracja nie ma sobie równych. No chyba że przez wolność osobistą rozumiemy przyklaskiwanie jedynej właściwej ścieżce - ścieżce dyktatora. Nawet byś sobie nie mógł ponarzekać na władzę w internecie, bo zacząłbyś być postrzegany jako wróg. To jest wolność osobista?

Dyktatura i wolność osobista to oksymoron. :roll:
  • -1




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych