Swego czasu wszędzie logowałam się pod innym nickiem, konkretnie Astoria, którego używałam także jako imienia. Niestety byłam chyba mało oryginalna - całkiem niedawno pewien portal, na którym usiłowałam się zarejestrować poinformował mnie, iż taka nazwa użytkownika już istnieje. Rozejrzałam się więc po najbliższym otoczeniu w poszukiwaniu nazwy zastępczej, pod rękę nawinęła mi się płyta pewnego zespołu - i bach! Nazwą ostatniego utworu była właśnie "Asthenia". Ponieważ brzmiało podobnie, co więcej z utworem tym miałam dość dobre skojarzenia postanowiłam z tejże nazwy skorzystać - i tak już zostało.
