Napisano 29.05.2014 - 12:59
Napisano 29.05.2014 - 17:15
A gdyby przyjac, ze goscie z przyszlosci nie spaceruja miedzy nami, poniewaz przyszlosc jeszcze nie istnieje?
Ciekawa koncepcja.
Przypomina mi pomysł Stephena Kinga z opowiadania Langoliery, z tym, że tam nie istniała przeszłość.
cyt.
"W rzeczywistości ukazanej w opowiadaniu czas i przestrzeń nie biegną równolegle. Dany fragment przestrzeni istnieje, oczekuje na "zaludnienie" przez czas bieżący, a po jego upływie materia powoli traci swoje właściwości (np. znikają smak i zapach potraw, dźwięki nie mają echa, paliwo przestaje być palne) i w końcu zostaje wchłonięta przez langoliery."
W 1995 r. nakręcono na jego podstawie miniserial pt. "Pożeracze czasu." The Langoliers (1995)
"Z Los Angeles startuje samolot do Bostonu. Po starcie pasażerowie zasypiają, lecz tylko część z nich się budzi. Reszta pasażerów i cała załoga zniknęła, zostały zegarki, pieniądze i inne rzeczy. Ocaleni próbują zrozumieć, co się stało. Okazało się, że w czasie ich snu samolot przekroczył wrota i znalazł się w innym czasie. Tam atakują ich Langoliery."
Film już dość leciwy ale zrobiony naprawdę bardzo fajnie (oczywiście, opowiadanie jest dużo lepsze) - polecam.
Napisano 29.05.2014 - 18:20
A gdyby przyjac, ze goscie z przyszlosci nie spaceruja miedzy nami, poniewaz przyszlosc jeszcze nie istnieje? Rozumiecie, nie zostala stworzona jeszcze. Tworzy sie na biezaco, wiec jest jakby nie patrzec terazniejszoscia. Dopiero my kiedys bedziemy mogli cofnac sie do przeszlosci, gdyz bedzie juz wtedy stworzona. Tak tylko jako ciekawostke raczej pisze ^^
Napisano 29.05.2014 - 18:44
No dobra, ale przykład taki:
Za rok wynajdujemy wehikuł i przenoszę się w czasie do dnia dzisiejszego i staje przed sobą to dla mnie współczesnego jest to dowód że przyszłość istnieje.
Jednak na razie nie wymyśliliśmy jeszcze sposobu do cofnięcia się w czasie, kiedy to zrobimy, poznamy konsekwencje ( jeżeli w ogóle to zrobimy ). To była tylko moja luźna myśl. Można w to włączyć wiele wymiarów itp, ale to i tak tylko gdybanie...
Napisano 30.05.2014 - 03:12
Napisano 01.06.2014 - 15:12
Istnieje - i to od dawna już - taki termin Czasoprzestrzeń. Oznacza on, że przestrzeń i czas to JEDNO. Ponieważ wszystko dzieje się teraz i tylko teraz, to nie ma ani przyszłości, ani przeszłości. Przeszłość to złudzenie wywołane działaniem procesu starzenia/przemijania. Człowiek ma wrażenie, że jest jakaś przeszłość, bo obserwuje (teraz) pozostałości po przeszłości. Widzi je w swojej pamięci, ogląda na filmach, widzi w muzeum artefakty z 1945, ale widzi, czyta, ogląda i słucha ich teraz. One tutaj nadal są, bo tutaj jest ich czasoprzestrzeń. Patrzymy na leciwego staruszka, który 65 lat temu służył w wojsku. On jest tutaj, przed nami, a prochy jego braci, którzy zginęli na wojnie są również teraz, ale w ziemi. One są teraz, tak jak piramidy i Sfinks. Żeby cofnąć się w czasoprzestrzeni trzeba by odwrócić proces przemijania wszechświata. Trzeba by być Bogiem.
Napisano 03.06.2014 - 21:45
A gdyby przyjac, ze goscie z przyszlosci nie spaceruja miedzy nami, poniewaz przyszlosc jeszcze nie istnieje? Rozumiecie, nie zostala stworzona jeszcze. Tworzy sie na biezaco, wiec jest jakby nie patrzec terazniejszoscia. Dopiero my kiedys bedziemy mogli cofnac sie do przeszlosci, gdyz bedzie juz wtedy stworzona. Tak tylko jako ciekawostke raczej pisze ^^
wlasnie stworzyles swoj wlasny paradoks
skoro przyszlosc wedlug ciebie nie istnieje i dopiero ja stworzysz to gdzie chcesz sie cofnac? bo widzisz cofajac sie w przeszlosc musisz sie cofac z przyszlosci wiec dla kazdej przeszlosci musi istniec jej przyszlosc aby moc mowic o takich podrozach
a co do tematu... panie i panowie czy my wlasnie nie rozmawiamy z czlowiekiem z przeszlosci? chcial kontaktu z przyszlymi istnieniami wiec ma
pozdrawiam wiec z przeszlosci terazniejszosci i przyszlosci wszystkich to czytajacych kiedykolwiek to przeczytacie
Napisano 04.06.2014 - 15:07
Miałem na myśli, że przyszłość nie istnieje dla nas - tu i teraz. Oczywiście po cofnięciu się w przeszłość przyszłość by istniała, byłaby już jednak znana. Wydarzenia które miały już miejsce tworzyłyby tą przyszłość. Chodzi mi o to, że przyszłość nie może istnieć bez jakby "zapisania" wydarzeń - cofając się do przeszłości, będzie dla nas istniała przyszłość, ponieważ coś się już wydarzyło. Tak jak wcześniej wspomniałem - jest to tylko i wyłącznie ciekawostka, taka jedna z wielu myśli, które pojawiły się w mojej głowie. Nie mam zamiaru bronić tej teorii, ponieważ sam w nią nie wierzę Zdaję sobie również sprawę, że pewnie przeczy podstawowym teoriom przyjętym obecnie za najbardziej prawdopodobne itp.
Napisano 05.06.2014 - 06:59
Bardzo dobra koncepcja. My tworzymy rzeczywistość tu i teraz. I o ile teleportacja w czasie rzeczywistym (z miejsca w inne miejsce, póki co teleportacja kwantowa ) była by jeszcze możliwa to już teleportacja w przeszłość lub przyszłość jako taka jest niemożliwa.
No chyba, że skonstruujemy statek kosmiczny, który będzie się poruszał z ogromną szybkością ( http://pl.wikipedia....miÄdzygwiezdny ). Wtedy czas na ziemi będzie szybciej biegł w stosunku do tego statku lecącego w przestrzeni. Tzw Paradoks Bliźniąt ( http://pl.wikipedia....doks_bliĹşniÄ
t ) Taka namiastka podróży w przyszłość Za to nie jest możliwa nawet namiastka podróży w przeszłość. Chyba, że sentymentalna, oglądając stare filmy i zdjęcia.
Napisano 05.06.2014 - 09:05
Użytkownik hummin edytował ten post 05.06.2014 - 09:07
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych