zapomnij o statywie, dodatkowo kartka jest wygięta, przy skanie tego nie ma
Napisano 16.07.2014 - 18:16
zapomnij o statywie, dodatkowo kartka jest wygięta, przy skanie tego nie ma
Napisano 16.07.2014 - 19:04
@pishor
duzo napisales tu o kompozycji i rozplanowaniu rysunku na kartkach ale nie zauwazyles chyba ze to sa wykadrowane skany i to cale rozplanowanie zawdzieczamy osobie ktora obrobila te skany
rysunki ciekawe i... tylko ciekawe bo szczerze powiedziawszy mysle ze wiekszosc z nas moglaby naskrobac takie same albo nawet ciekawsze
Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie ale to nie są skany. To fotografie . Aberacja sferyczna i winietowanie- tego niema ani skaner ani ksero.Pokusił by się nawet na przypuszczenie że aparat był trzymany w reku lub niechlujnie ustawiony na nie przystosowanym do tego statywie . Oś obiektywu nie jest bowiem pod kątem prostym do kartki .
Kratka na dole jest równoległa do krawędzi matrycy, a górne już nie. Czyli aparat lekko odchylony od poziomu ale fotografujący wyrównał na podglądzie dolny brzeg.
Nie wiem czy zauważyliście, ale z odwrotnej strony kartki przebijają jakieś napisy - albo dali mu częściowo zapisaną kartkę, albo pacjent jednak pisze
Napisano 16.07.2014 - 22:25
Popularny
Mi tylko jeden rysunek skojarzył się z czymś, prosta wizualizacja:
Użytkownik aylard edytował ten post 16.07.2014 - 22:25
Napisano 16.07.2014 - 23:17
Próbował ktoś w celu weryfikacji autentyczności tego zdarzenia sprawdzić czy opis okoliczności oraz lokalizacja znalezienia wraz ze zdjęciem tej osoby widnieje na stronie osób ,o których identyfikację prosi policja? W Polsce i nie tylko co jakiś czas pojawia się komunikat policji z prośbą o identyfikację osób z amnezją /mających problemy komunikacyjne ,w usa to nie jest praktykowane?
Użytkownik qmysz edytował ten post 16.07.2014 - 23:18
Napisano 17.07.2014 - 07:04
ja rowniez opieram się na tym co widze oraz na tym czego nie widze a nie widze brzegow skanowanych kartek co mowi mi wyraznie ze skany sa wykadrowane
proponje porownac te dwa ponizsze skany... mala podpowiedz kratki na kartkach zwykle sa co pol centymetra
Jeżeli chodzi o rysunki wykonane na kartce w kratkę, to masz oczywiście rację - są one pokazane w dużym zbliżeniu, inaczej mówiąc - ktoś je "wykadrował".
Ja skupiłem się raczej na tych wykonanych na czystych kartkach (wtedy przeważały one w galerii). No ale skoro ktoś kadrował jedne, to najprawdopodobniej zrobił to też z pozostałymi, co oczywiście nie jest żadnym dowodem na to, że nie są one dobrze ustawione jeśli chodzi o kompozycję ale trudno byłoby to obronić.
To jednak prowadzi do innego wniosku jeśli chodzi o stopień skomplikowania tych "struktur" widocznych na rysunkach.
Gdyby policzyć kratki na papierze, to okazuje się, że dwa prezentowane przez Ciebie rysunki są bardzo małe - pierwszy ma ok. 13 cm wys, a drugi zaledwie 9 cm
To bardzo niewiele i chyba każdy się zgodzi,, że znacznie podnosi to stopień trudności wykonania tych rysunków.
Tak na marginesie.
Odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że w linku podanym przez autora tematu przybywa rysunków - głównie na kartkach w kratkę (początkowo był tylko jeden - cała reszta była wykonana na czystym papierze).
Drugie spostrzeżenie jest takie, że te nowe rysunki są inne od tych pierwotnych. Wydaje mi się, że są one bardziej dosłowne i dużo mniej skomplikowane od tych początkowo prezentowanych. Są też bardziej "niechlujne" (nie wiem jak inaczej to określić) - tak jakby ktoś rysował je w większym pośpiechu - a przez to, dużo mniej ciekawe.
Te pierwsze były zdecydowanie bardziej dopracowane i interesujące - czyżby ktoś przerzucił się na "masówkę"?
Użytkownik pishor edytował ten post 17.07.2014 - 07:06
Napisano 17.07.2014 - 14:47
Trochę mi to wygląda na próbę wypromowania nowego geniusza sztuki nowoczesnej/abstrakcyjnej. Koleś może sobie jaja robi, licząc przy okazji że ktoś zauważy w jego dziełach jakieś piękno i da mu pędzel oraz plik banknotów. Wśród artystów malujących jakiegoś rodzaju sztukę abstrakcyjną, znaczny odsetek było zdrowo... ęty.
Co do powtarzających się elementów na jego rysunkach:
Na pewno powtarzają się te małe prostokąty, które stanowią znaczna większość jego dzieła. Oraz małe kółeczka z kropkami w środku od których odchodzą odnogi. Te kółka łudząco przypominają mi jedną rzecz:
http://bulbapedia.bu...nown_(PokĂŠmon)
Użytkownik Sintitisir edytował ten post 17.07.2014 - 14:50
Napisano 17.07.2014 - 18:13
A ja mam skojarzenia z autystą, precyzyjność, powtarzalność, ład, porządek.
A tu ciekawostka: http://www.tvn24.pl/...eci,113508.html
Kurcze o to to! Pierwsze o czym pomyślałam to rysunki osoby chorej na autyzm. A może dodatkowo jest głucho niemy ? I po prostu nie słyszy że się do niego mówi?
Napisano 17.07.2014 - 19:25
A ja mam skojarzenia z autystą, precyzyjność, powtarzalność, ład, porządek.
A tu ciekawostka: http://www.tvn24.pl/...eci,113508.html
Kurcze o to to! Pierwsze o czym pomyślałam to rysunki osoby chorej na autyzm. A może dodatkowo jest głucho niemy ? I po prostu nie słyszy że się do niego mówi?
Autystyk wcale nie musi być głucho-niemy żeby nie słyszeć co się do niego mówi. Jak ma ciężki autyzm to po prostu nie będzie na mowę zwracać najmniejszej uwagi ponieważ słowa zlewać się będą z otoczeniem w jeden wielki niezrozumiały szum.
Napisano 17.07.2014 - 19:51
A ja mam skojarzenia z autystą, precyzyjność, powtarzalność, ład, porządek.
A tu ciekawostka: http://www.tvn24.pl/...eci,113508.html
Kurcze o to to! Pierwsze o czym pomyślałam to rysunki osoby chorej na autyzm. A może dodatkowo jest głucho niemy ? I po prostu nie słyszy że się do niego mówi?
Autystyk wcale nie musi być głucho-niemy żeby nie słyszeć co się do niego mówi. Jak ma ciężki autyzm to po prostu nie będzie na mowę zwracać najmniejszej uwagi ponieważ słowa zlewać się będą z otoczeniem w jeden wielki niezrozumiały szum.
Aa no to nawet nie wiedziałam o tym
Ale w takiej sytuacji cofam to autyzm byłby z byt prosty żeby lekarze tego nei sprawdzili.
Napisano 17.07.2014 - 20:50
Ale w takiej sytuacji cofam to autyzm byłby z byt prosty żeby lekarze tego nei sprawdzili.
No nie wiem.
Znając nastawienie niektórych lekarzy wcale bym się nie zdziwiła gdyby tak zwani psychiatrzy wykluczyli u mężczyzny autyzm argumentując, że "jest to choroba wieku dzieciencego" i opierając się na tym, że zazwyczaj, przy odpowiedniej rehabilitacji takie osoby w wieku dorosłym uczą się prędzej czy później komunikować ze światem.
Możliwe też, że lekarze nie wykluczają autyzmu ale bez znajomości przeszłości pacjenta nie mogą jednoznacznie określić czy to faktycznie autyzm bo podobne objawy może wywołać wiele innych zaburzeń, rozwijających się dopiero w wieku dorosłym.
Napisano 17.07.2014 - 21:04
A pamiętacie Tajemniczego Pianistę? Identyczna historia - do szpitala psychiatrycznego przywiedziono niekontaktowego mężczyznę. Lekarze nie wiedzieli co mu jest i nie mogli się z nim skontaktować, do czasu gdy narysował na kartce pianino. Wtedy okazało się że wspaniale gra na pianinie. Tak w każdym razie przestawiały tą historię media. Po kilku miesiącach okazało się że "wspaniały pianista" w rzeczywistości stukał tylko w jeden klawisz, a tak na prawdę był niemcem z depresją po próbie samobójczej, który traktował pobyt w szpitalu jako odpoczynek psychiczny, i że symulował katatonię aby przedłużyć pobyt.
http://www.rmf24.pl/...ustem,nId,96296
Powstaje więc pytanie co jest prawdą w tej historii. Może to rysunki z terapii zajęć plastycznych jakiegoś autystyka, a żadnego tajemniczego mężczyzny nie ma.
Napisano 17.07.2014 - 22:31
W kwesti potencjalnego chorego na autyzm-doprecyzowałbym. Tu bardziej pasuje osoba chora-sawant. Sawanci są podgrupą chorych na autyzm.
http://gadzetomania....n-wiltshire/top
Napisano 18.07.2014 - 21:12
to może być jakaś prowokacja
I’ll start introducing myself, my name is Doctor Roosevelt, from the Department of Psychiatric Help of Clarion Psychiatric Hospital in Pennsylvania.Na stronie szpitala nie ma nikogo o takim nazwisku.
a jeżeli gościu rzeczywiście istnieje, to przydałoby się więcej informacji nt jego zachowania, czy oprócz jego wyraźnej introwersyjnej natury jest zorganizowany, czy raczej ma urojenia itp. wg mnie to po prostu jego sposób na uspokojenie się, wniknięcie w siebie. takie bazgranie w bardzo charakterystycznej formie. tak, jak ktoś wyżej wspomniał o notatkach na wykładzie.
no i warto wspomnieć o tym, że ma facet zmysł artystyczny, bo mimo wszelkich okoliczności powstawania rysunków, są bardzo estetyczne i mają swój charakter. szkoda, że ludzie się marnują.
Napisano 19.07.2014 - 20:03
Co do mojego posta to nie był pisany na poważnie. Chodź naprawdę taka myśl zaświtała mi w głowie Może za dużo filmów s-f
K-Paxa oglądałam, może to przez to mi się skojarzyło.
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych