Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak spędzają święta zateizowani?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
144 odpowiedzi w tym temacie

#46

MarcinK.
  • Postów: 80
  • Tematów: 0
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

eee ?. Tyle w tym temacie ze mnie bo zaczyna mi być szkoda ludzi o tak płytkim rozumowaniu. "Obchodzisz święta to nie jesteś ateistą! i przyznaj sie do tego !". Równie dobrze mógłbym odbić piłeczkę i napisać coś w stylu : Nie przestrzegasz przykazań jesteś ateistą !. Tylko po co ? sam lepiej wiem co myślę i w sumie to nie muszę temu nikomu udowadniać. Święta czy nie święta jadę przez całą Polskę do domu miło spędzic czas bo mam urlop... kiedy dorośniesz to może to pojmiesz :)

 

Świetnie cieszy mnie to :) W takim razie nie musisz też udowadniać, że choinka nie należy do Bożego Narodzenia i, że święta wywodzą się z tradycji pogańskich.Możesz obchodzić święta na równi z wierzącymi.Wiem, że to rozumiesz bo jesteś dorosły :)


Użytkownik MarcinK edytował ten post 26.12.2014 - 10:36

  • 0

#47

riseman.
  • Postów: 705
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Lisie, ale po co w ogóle dają prezenty? Nawet i tydzień wcześniej? Z jakiego powodu? Bo tak? Albo frytki albo kartofle, jak to się mawia.


  • 0



#48

Amontillado.
  • Postów: 631
  • Tematów: 50
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 21
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Niektórzy piszą tutaj takie dyrdymały, takie bzdury, że aż żal je czytać. Pewne błyskotliwe "przemyślenia" warto zatrzymywać dla siebie - przynajmniej do czasu aż nabiorą one formy, ale przede wszystkim treści, godnej podzielenia się z innymi, No chyba, że okres świąt jest dla części wierzących odpowiednim czasem dla rozliczeń, gdzie kluczową sprawą jest rozstrzyganie o tym, że 'choinka jest mojsza niż twojsza, parszywy ateisto'... A już najbardziej rozbawił mnie argument któregoś chrześcijanina: "Dlaczego ateiści nie walczą o zniesienie choinek, mikołajów, itd.?" Jak widać tacy wycofani ateiści lepiej rozumieją "magię świąt" (co za kicz, co za niewysłowiona tandeta z tym zwrotem) i z klasą pozwalają wierzącym obchodzić święta w spokoju. Ale naturalnie znakomita część katolików przewrotnie, w głębi serca, chciałaby aby ktoś zagroził "magii świąt". Prawda, że przydałby się jakiś Grinch, który zorganizowałby 3-dniowe tournée marszu tolerancji, tęczy, gender i sodomii? Byłoby o co walczyć, o co stękać, o co płakać, czego bronić, a kazania na pasterce byłyby takie ciekawe, takie magiczne i świąteczne... 

 

Niestety, ale prawda jest taka, że wierzący nie mają żadnego prawa własności względem świątecznych tradycji, emblematów, itd. ŻADNA świąteczna tradycja, ŻADEN 'bożonarodzeniowy' symbol, ŻADEN świąteczny element nie jest pomysłem religii chrześcijańskiej. Na upartego za w pełni chrześcijański obyczaj uznać możnaby szopkę, czyli jedną z najmniej popularnych świątecznych tradycji (a i tak nie jest ona przecież niczym oryginalnym).  

 

Okres przesilania zimowego tak bardzo przemawiał do ludzi, niemal od zarania dziejów, od naszych początków, że zwycięstwo Światła nad Ciemnością byłoby czczone tak czy inaczej nawet bez wprowadzenia tradycji Bożego Narodzenia. Zmieniła się tylko forma, bo wcześniejsze treści zostały zaadaptowane na nowe. Nie można jednak mówić o jakiejś perfidii ze strony Kościoła, bo narodziny Boga-człowieka bardzo naturalnie wpisały się w już istniejący kult zwycięstwa Życia nad Śmiercią, Światła nad Ciemnością, Działania nad Pasywnością. Przez pewien okres czasu rzeczywiście to działało, ale szybko się wypaliło - prosty wierzący potrzebował nowych religijnych bodźców i znajdował je w tradycjach ludowych, folklorystycznych - słowem pogańskich. Kolędy, choinki, bombki (czy raczej bańki ;p ), sianka, pasterki, itd. Wszystko to wywodzi się z nieusystematyzowanych religijnych potrzeb ludu, które za sprawą chrześcijaństwa zostały tylko usystematyzowane, po prostu. Ale jak zwykle bywa w przypadkach wszelkich systemów - na pozór wszystko działa sprawnie, ale pod skorupką formy nie ma już życia i treści religijnej. Religia się wypaliła. I niech wierzący nie zaprzeczają, bo nie wmówią nikomu, że choinka czy nawet kolacja wigilijna dostarczają im jakichkolwiek (chrześcijańskich czy nie) bodźców religijnych, mistycznych, itd.

 

Do tych wypalonych symboli bożonarodzeniowych rękę wyciągnęła pop-kultura i niestety od dłuższego już czasu o tym czym są święta mówi nam Coca-Cola, galerie handlowe, itd. I niech wierzący, wielcy tradycjonaliści, nie zaprzeczają, bo wystarczy spytać ich dzieci (nawiązując do nieco chamskiego pytania z tematu) co te sądzą o "magii świąt" i one odpowiedzą szczerze. Bowiem tę nieszczęsną "magię świąt" wymyślił i opiekę nad nią roztacza pewien świecki duch - prosty i nawet dobroduszny, ale zwyczajnie głupi. Duch amerykańskiej "wolności", duch komercji, duch zepsucia religijnego - ale też jednocześnie duch więzi społecznych. Bo gdy spytać wierzących czym są dla nich święta, grubo ponad 90% bez zastanowienie odpowie: rodzina, czas z bliskimi. Podobnie odpowiadają "zateizowani" i pod tym względem między odwiecznymi wrogami zachodzi nigdy niewypowiedziana zgoda. Nie warto jej psuć, a już na pewno żadnego prawa nie ma do tego wierzący, któremu to po prostu nie przystoi (mimo doktrynalnej potrzeby wyszukiwania źdźbeł w oczach bliźnich).  

 

Gdyby ateiści chcieli być złośliwi to mogliby powiedzieć, że "magia świąt" jest bardziej ich nisz wasza, drodzy wierzący, i mieliby całkowitą rację. Nie warto więc szczekać, bo piesek który dużo szczeka na wielkie psisko, wygląda śmiesznie. Lepiej w spokoju pozwolić sobie na przeżywanie świąt w zgodzie z tradycją rodzinną i nie zastanawiać się zbytnio nad tym, bo szybko dojdzie się do wniosku, że prócz pustej skorupy nie zostało pod choinką już nic z duchowości...        


  • 18



#49

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A ty mi powiedz czemu ateiści dzielą się opłatkiem

 

O przepraszam, ja się opłatkiem nie dzielę. Nie potrzebuję białego wafelka aby składać życzenia.

 

Święta są przede wszystkim dniem wolnym od pracy, i to ustawowo, dlatego właśnie wszyscy je świętują. Równie dobrze można by było spytać czemu chrześcijanie świętują Sylwestra, choć nie jest to święto kościelne a świeckie, w dodatku bardzo młode.

 

A propos - jak ty spędzasz te święta Wszystko?


  • 0



#50

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tradycyjnie. Choinkę stroimy przeważnie w wigilię rano a czasem dzień przed. Normalnie jemy wieczerzę, dzielimy się opłatkiem, na pierwsze danie jest zupa rybna na drugie karp z ziemniakami. Potem są prezenty, w tym roku większość kupiłem sobie sam. Na pasterkę nie idę bo pełno jest podpitych Januszów.

Mimo że nie wierzę w żadne zjawiska niewyjaśnione, a nawet wiem, że one nie istnieją, to jednak ateistą trudno jest  mnie nazwać.

Nie mam problemów z ludźmi którzy przyznają się do ateizmu, a jednocześnie stroją choinkę i obchodzą święta, o ile to nie jest jakiś młodzieżowy gimboateizm, czyli przez cały rok ,,***** kościół i batmanów" a w święta ,,lulaj że jezuniu" na pasterce.

 

wulgaryzmy.gif

 

Wykropkowany wulgaryzm, nadal jest wulgaryzmem. Cytat, nie cytat, można użyć słów nie obraźliwych.

 

Kronikarz


Użytkownik Kronikarz Przedwiecznych edytował ten post 26.12.2014 - 13:58

  • 1



#51

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ale umiesz wyjaśnić co jest twoim zdaniem takiego nieodłącznie religijnego w choince?


  • 0



#52

Lis.

    jeden, jedyny i prawdziwy

  • Postów: 638
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Lisie, ale po co w ogóle dają prezenty? Nawet i tydzień wcześniej? Z jakiego powodu? Bo tak? Albo frytki albo kartofle, jak to się mawia.

Ręce opadają. A po co mówimy "dziękuję", gdy jesteśmy za coś wdzięczni albo "dzień dobry", gdy widzimy kogoś znajomego na ulicy? Po co matka tuli dziecko? Bo w pierwszym przypadku jest to wyraz grzeczności i kultury, a w drugim wyraz miłości. Nie ma żadnego związku z chrześcijaństwem; można kochać będąc chrześcijaninem i można kochać, będąc ateistą. Aż przykro takie rzeczy tłumaczyć osobie deklarującej wiarę w Jezusa. Dajesz komuś prezent, bo chcesz mu sprawić przyjemność i pokazać że o nim pamiętasz. Oczywiście, że nie trzeba tego robić tylko w Wigilię, ale, co powtórzę po sobie i poprzednikach, dlaczego nie?

Amontillado jak zwykle na poziomie, +
 


  • 3



#53

Last Sicarius.

    Ostrzewtłumie

  • Postów: 1437
  • Tematów: 84
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Lisie, ale po co w ogóle dają prezenty? Nawet i tydzień wcześniej? Z jakiego powodu? Bo tak? Albo frytki albo kartofle, jak to się mawia.

 

A to prezenty się daje tylko na Świata? I daje się je tylko jak jest powód? D:

A ty po co dajesz prezenty, jeśli w ogóle dajesz...


  • 1



#54

Panjuzek.
  • Postów: 2814
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja rozwód z kościołem i katolicyzmem wziąłem jeszcze w podstawówce ale święta a w szczególności Wigilia od zawsze były dla mnie najważniejszym świętem rodzinnym. Ten magiczny czas gdy wszyscy siadamy do wigilijnego stołu dzielimy się opłatkiem składamy sobie życzenia do tego choinka prezenty to wszystko razem zbliża członków rodziny. Nie wieżę w boga ale ta cała religijna otoczka wcale mi nie przeszkadza. Dla mnie jest to czas gdy mogę być naprawdę blisko z moją rodziną. Od ośmiu lat mieszkam na emigracji a od pięciu nie byłem w Polsce. Ale właśnie na święta ta Polska odwiedza mój dom. W tym roku tak jak w poprzednich na stole barszcz z uszkami pierogi z kapustą i grzybami polane gęstym grzybowym sosem, różne ryby w kilku wariantach, makowiec, sałatka warzywna, W tym roku udało mi się kupić korzeń chrzanu więc była prawdziwa domowa ćwikła z chrzanem (a nie to badziewie ze słoika). I co najważniejsze! Wszystkie potrawy przygotowane zostały w domu przez moją Połowicę i mnie, przy silnym wsparciu naszego syna.  A co do prezentów. takie spod choinki w odpowiedniej otoczce to +100 do pięknych wspomnień z dzieciństwa.


  • 1



#55

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6766
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 29
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

MarcinK@

A nie zauważyłeś przypadkiem, że to święto państwowe?... Mają wolne, to se świętują. Grila by rozpalili, ale zimno i kiełbasa by długo dochodziła.

 

Zauważyłem, Mieszko I przyjął chrzest w 966r i od tamtej pory Polska jest państwem chrześcijańskim więc nie wiem co w tym dziwnego, że to święto państwowe.

 

Skoro święto państwowe, to wolno je obchodzić wszystkim, a nie tylko chrześcijanom. 11 listopada, Święto Niepodległości jest dla wierzących, czy niewierzących; a może tylko dla narodowców? Żadne święto państwowe nie może wnosić ograniczeń. 





#56

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Można dobrze się bawić na seansie spirytystycznym albo pokazie iluzjonisty jednocześnie nie wierząc w duchy czy magię. Podobnie ze Świętami. A jeśli dla części wierzących świadomość, że jakiś ateista też może mieć satysfakcję ze Świąt, jest zbyt wielkim ciężarem na umyśle - trudno! Strasznie to małostkowe i zdziecinniałe.


Użytkownik Don Corleone edytował ten post 26.12.2014 - 14:15

  • 2



#57

kapuchy.
  • Postów: 591
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Zadziwiające jest, że tego typu pytania padają tylko z jednej strony...

Kompleksik jakiś?


  • 1

#58

Urgon.
  • Postów: 1297
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

AVE...

Dla autora tematu słówko "święto" kojarzy się jednoznacznie, dlatego zadaje takie głupie pytania. On zwyczajnie nie wie nic o religii, którą "wyznaje", nie odróżnia wiary od tradycji, tradycji od pop-kultury, pop-kultury od wiary. Ateista może łamać się opłatkiem, nawet iść do jakiejś świątyni i się modlić, jak ma takie życzenie. Dla niego po prostu to wszystko nie ma żadnego znaczenia religijnego. To tylko gesty i czynności bez znaczenia. Ateiści bywają zapraszani na śluby i pierwsze komunie, i biorą w nich często udział. Jedni się przy tym modlą by nie robić scen. Inni, jak ja, po prostu tam są i stoją, ewentualnie siedzą, olewając całkowicie religijny wymiar zdarzenia. I nie boją się kary boskiej, bo być ukaranym, to trzeba najpierw wierzyć w stosownego boga.
  • 2



#59

McNugget.
  • Postów: 562
  • Tematów: 10
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Odpowiadając na pytanie z tematu: właśnie słucham jakiegoś, ehm, waginosceptycznego nightcoru i szykuję artykuł na Wikipedię o wikłaczu seszelskim. Zajadam się słodyczami od rodziców popijając je coca-colą. Wraz z rodziną składam puzzle z mapą Paryża, stoją na stole obok świątecznej choinki.

 

Enough?


  • 0

#60

riseman.
  • Postów: 705
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Żeby Ci Lisie przypadkiem ogon nie opadł :D No właśnie dlaczego w święta dają prezenty (albo tydzień przed), ryzykując utratę image'u kompletnie zateizowanego? Może inny zateizowany kolega zauważy i powie 'ej, co ty odpierniczasz?!', i co wtedy? Czy prezenty dawane są po kryjomu, w obawie, żeby nie zostać wyśmianym przez zateizowane koleżeństwo?

4 strona i nadal nikt o dzieciach się nie wypowiedział. Co im się mówi? 'Masz prezent bo... bo tak' ? Bo przecież nie pod choinkę i nie od Mikołaja, koledzy zateizowani patrzą!

Nie piszcie o świeckości świąt, w innych krajach może i owszem, ale w Polsce zawsze i jednoznacznie kojarzone są one z tradycjami katolickimi i to nie podlega dyskusji. Jeśli ktoś myśli inaczej to żyje w nieświadomości lub sam siebie na siłę próbuje oszukać nie mogąc znieść faktu, że to święta katolickie.

BTW, przypomnę zateizowanym, którzy pałają niechęcią do w sumie całkiem nieszkodliwej religii, że istnieją o wiele bardziej ekstremalne systemy wiary, gdzie nie pytają czy wierzysz czy nie lub czy coś ci się nie podoba :D I to całkiem niedaleko naszych granic już niestety.


  • -10




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych