Skocz do zawartości


Zdjęcie

Atak na redakcję pisma "Charlie Hebdo" w Paryżu. Policja: 11 zabitych, 10 rannych


  • Please log in to reply
328 replies to this topic

#181

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Oczywiście, że tak. Dopóki żyjemy (jeszcze) w Europie, a nie w Eurabii dopóty będziemy walczyć o nasze prawo do wyrażanie tego co chcemy i tego jak chcemy, niezależnie od tego jak prowokacyjne to będzie. To również jest część wolności słowa.

 

 

Pytanie, na ile to jest wolność słowa, a na ile dziecięca prowokacja typu "my wam pokażemy!". To jest raczej skierowane do ogółu społeczeństwa Francji - wiadomość typu "nie boimy się" itd.

 

Swoją drogą dziwi mnie, że problem ekstremizmu nie chce być rozwiązany przez samych wyznających Islam, myślę, że w coraz większym stopniu (poczynają od 9/11) są świadomi, że każdy taki incydent spotyka się z zaostrzeniem antagonizmów oraz generalizowania, że coraz bardziej spycha ich na margines, nakręcając krąg nienawiści. Jeżeli sami nie wezmą tego w swoje ręce, to prędzej czy później dojdzie do tego, że Świat po prostu zacznie być "antyislamski" - dwa miesiące, a my mamy zamachy w dwóch krajach i coroczny festiwal palenia samochód w Szwecji... Nić zaufania jest coraz cieńsza.

 

 

Jak już pisałem, problem ekstremizmu JEST rozwiązywany przez muzułmanów - i prawie tylko przez nich, patrząc na skutki. Mówię tu nie o europejskim terroryzmie (choć i tu jestem pewien, że gminy muzułmańskie współpracują z policją w celu wytypowania podejrzanych itd.), tylko o Bliskim Wschodzie i walce z IS. Zresztą muzułmanom sprzeciwiającym się terrorystom grozi śmierć - oni się boją nie mniej niż ateiści czy chrześcijanie. Każdy ekstremizm jest zagrożeniem dla wszystkich, których w jakichś sposób dotyczy - terytorialnie, czy ideowo.


  • 0

#182

Universe24.
  • Postów: 831
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

Redakcja Charlie Hebdo w przyszłym tygodniu nakładem miliona egzemplarzy swojego pisma znowu ma zamiar prowokować sytuację i szydzić z Mahometa. Nie wiem czy to dobry pomysł ale w zasadzie to ich sprawa.

 

 

Oczywiście, że tak. Dopóki żyjemy (jeszcze) w Europie, a nie w Eurabii dopóty będziemy walczyć o nasze prawo do wyrażanie tego co chcemy i tego jak chcemy, niezależnie od tego jak prowokacyjne to będzie. To również jest część wolności słowa. 

 

Swoją drogą dziwi mnie, że problem ekstremizmu nie chce być rozwiązany przez samych wyznających Islam, myślę, że w coraz większym stopniu (poczynają od 9/11) są świadomi, że każdy taki incydent spotyka się z zaostrzeniem antagonizmów oraz generalizowania, że coraz bardziej spycha ich na margines, nakręcając krąg nienawiści. Jeżeli sami nie wezmą tego w swoje ręce, to prędzej czy później dojdzie do tego, że Świat po prostu zacznie być "antyislamski" - dwa miesiące, a my mamy zamachy w dwóch krajach i coroczny festiwal palenia samochód w Szwecji... Nić zaufania jest coraz cieńsza. 

 

 

 

Dodam do tego, że po zabiciu niewinnych ludzi, walczących z wirusami memowymi, stworzonymi przez mahometa czy innych pseudoproroków moja nienawiść wobec relgii wzrosła wielokrotnie. Ten rak zżera nas od środka, szczepionka jest blisko. 


Użytkownik Universe24 edytował ten post 10.01.2015 - 15:22

  • -2



#183

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

szczepionka jest blisko.

 

 

Jest bardzo, bardzo daleko. Blisko jest tylko zaognienie konfliktu, panie krótkowidzu. Co nie zmienia faktu, że zmiany trzeba zapoczątkować już teraz - o ile nie jest za późno.


  • 1

#184

Universe24.
  • Postów: 831
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

Oczywiście, że tak. Dopóki żyjemy (jeszcze) w Europie, a nie w Eurabii dopóty będziemy walczyć o nasze prawo do wyrażanie tego co chcemy i tego jak chcemy, niezależnie od tego jak prowokacyjne to będzie. To również jest część wolności słowa.

 

 

Pytanie, na ile to jest wolność słowa, a na ile dziecięca prowokacja typu "my wam pokażemy!". To jest raczej skierowane do ogółu społeczeństwa Francji - wiadomość typu "nie boimy się" itd.

 

Swoją drogą dziwi mnie, że problem ekstremizmu nie chce być rozwiązany przez samych wyznających Islam, myślę, że w coraz większym stopniu (poczynają od 9/11) są świadomi, że każdy taki incydent spotyka się z zaostrzeniem antagonizmów oraz generalizowania, że coraz bardziej spycha ich na margines, nakręcając krąg nienawiści. Jeżeli sami nie wezmą tego w swoje ręce, to prędzej czy później dojdzie do tego, że Świat po prostu zacznie być "antyislamski" - dwa miesiące, a my mamy zamachy w dwóch krajach i coroczny festiwal palenia samochód w Szwecji... Nić zaufania jest coraz cieńsza.

 

 

Jak już pisałem, problem ekstremizmu JEST rozwiązywany przez muzułmanów - i prawie tylko przez nich, patrząc na skutki. Mówię tu nie o europejskim terroryzmie (choć i tu jestem pewien, że gminy muzułmańskie współpracują z policją w celu wytypowania podejrzanych itd.), tylko o Bliskim Wschodzie i walce z IS. Zresztą muzułmanom sprzeciwiającym się terrorystom grozi śmierć - oni się boją nie mniej niż ateiści czy chrześcijanie. Każdy ekstremizm jest zagrożeniem dla wszystkich, których w jakichś sposób dotyczy - terytorialnie, czy ideowo.

 

 

Ekstermizm, bierze swoje źródło w wirusie, są to bardziej agresywne i bardziej egoistyczne cząstki wirusa próbujące zaspokoić swoje ego poprzez jakiś obrzydliwy, niecny czyn, bo ich nosiciel słabnie. Niech konflikt się zaogni, to jest właśnie szczepionka. Po tym akcie terroru, śmierć nie ma tu już znaczenia. 


  • -1



#185

Krzys19911.
  • Postów: 345
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

A teraz poproszę o zestaw praw terrorysty. To nie terrorysta jest bohaterem lecz zamach na wolność słowa we Francji.

 

To pismo nic wspólnego z "wolnością słowa" nie ma, a już na pewno nie należy stawiać go jako wzór. Jakby ktoś zaczął publicznie obrażać Twoją niedawno zmarłą matkę (czysto hipotetyczna sytuacja, niczego złego nie życzę), to chyba nie broniłabyś tej osoby i nie nazywałabyś tego "wolnością słowa", tylko raczej chciałabyś, żeby zakończył swoją działalność pod tym kątem. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego, a słowa też mogą skrzywdzić.

 

Największy problem braku szacunku dla religii wiążę się z tym, że ateiści nie są w stanie postawić się na miejscu wierzących. Dla ateistów religia to twór kulturowy, a bogowie postaciami literackimi, więc z takimi postaciami można robić co się żywnie podoba. Zmieszać je z błotem, wyszydzać, przedstawić w dowolnym kontekście i sytuacji- bo w końcu to postacie fikcyjne. Natomiast dla osób wierzących Bóg jest postacią prawdziwą, realną i będącą w bliskich relacjach z wierzącymi. Wierzący darzą Boga większą miłością niż matkę, ojca, żonę, dzieci, większą niż każdego człowieka żyjącego na Ziemi. Więc skoro przyjmujemy, że nie można obrażać ludzi, to TYM BARDZIEJ nie wolno obrażać bogów, którzy są dla milionów ludzi o wiele drożsi niż drugi człowiek.


  • -5

#186

Makbet.

    The truth is out there

  • Postów: 983
  • Tematów: 93
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pytanie, na ile to jest wolność słowa, a na ile dziecięca prowokacja typu "my wam pokażemy!". To jest raczej skierowane do ogółu społeczeństwa Francji - wiadomość typu "nie boimy się" itd.

 

 

To będzie lekkim powtórzeniem już powstałego komentarza: Ils voulaient mettre la France à genoux, ils l'ont mise debout

 

10406702_10152954212842171_1865083024770

 

który niesie przesłanie do narodu i nawet jeżeli jest tylko "nie boimy się", to jest silnym "nie boimy się", które pokazuje,że dwóch zakapturzonych fanatyków, nie może godzić w wartości naszej cywilizacji. 


  • 1



#187

Universe24.
  • Postów: 831
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

A teraz poproszę o zestaw praw terrorysty. To nie terrorysta jest bohaterem lecz zamach na wolność słowa we Francji.

 

To pismo nic wspólnego z "wolnością słowa" nie ma, a już na pewno nie należy stawiać go jako wzór. Jakby ktoś zaczął publicznie obrażać Twoją niedawno zmarłą matkę (czysto hipotetyczna sytuacja, niczego złego nie życzę), to chyba nie broniłabyś tej osoby i nie nazywałabyś tego "wolnością słowa", tylko raczej chciałabyś, żeby zakończył swoją działalność pod tym kątem. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego, a słowa też mogą skrzywdzić.

 

Największy problem braku szacunku dla religii wiążę się z tym, że ateiści nie są w stanie postawić się na miejscu wierzących. Dla ateistów religia to twór kulturowy, a bogowie postaciami literackimi, więc z takimi postaciami można robić co się żywnie podoba. Zmieszać je z błotem, wyszydzać, przedstawić w dowolnym kontekście i sytuacji- bo w końcu to postacie fikcyjne. Natomiast dla osób wierzących Bóg jest postacią prawdziwą, realną i będącą w bliskich relacjach z wierzącymi. Wierzący darzą Boga większą miłością niż matkę, ojca, żonę, dzieci, większą niż każdego człowieka żyjącego na Ziemi. Więc skoro przyjmujemy, że nie można obrażać ludzi, to TYM BARDZIEJ nie wolno obrażać bogów, którzy są dla milionów ludzi o wiele drożsi niż drugi człowiek.

 

 

Kto każe im to czytać,? Jeśli obrażają ich Boga, dalczego sam zainteresowany ich nie ukaże? Bo co? Może się jeszcze nie przebudził z krainy dziewic albo leży dalej na chmurce?


  • 0



#188

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Kto każe im to czytać,? Jeśli obrażają ich Boga, dalczego sam zainteresowany ich nie ukaże? Bo co? Może się jeszcze nie przebudził z krainy dziewic albo leży dalej na chmurce?

 

 

Może dlatego, że nie jest człowiekiem na chmurce, ale efemerycznym, tranzytywnym, transcendentnym oceanem pojęć i awymiernym zbiorem niebiologicznej świadomości? 

 

Powyższe to nie dogmat - starałem Ci się tylko troszkę rozszerzyć światopogląd. Pomyśl o tym.


  • 0

#189

Makbet.

    The truth is out there

  • Postów: 983
  • Tematów: 93
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Największy problem braku szacunku dla religii wiążę się z tym, że ateiści nie są w stanie postawić się na miejscu wierzących.

 

 

Dostaję mdłości za każdym razem kiedy ktoś miesza przekonania religijne z charakterem drugiego człowieka i jego poziomem empatii. 

 

Wierzący darzą Boga większą miłością niż matkę, ojca, żonę, dzieci,

 

 

Jeżeli utożsamiają ową miłość na jednej osi i nie rozróżniają jej to są zwykłymi paranoikami. 

 

wolno obrażać bogów

 

 

Koty też są dla wielu ludzi bardzo kochanymi stworzeniami, psy również! Nie obrażajmy zatem psów i kotów? Ostatnie czego nam potrzeba w tej dyskusji to wrzucenie tu jeszcze podziału na złych i dobrych ateistów, sioooo! 


  • 0



#190

Universe24.
  • Postów: 831
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

Kto każe im to czytać,? Jeśli obrażają ich Boga, dalczego sam zainteresowany ich nie ukaże? Bo co? Może się jeszcze nie przebudził z krainy dziewic albo leży dalej na chmurce?

 

 

Może dlatego, że nie jest człowiekiem na chmurce, ale efemerycznym, tranzytywnym, transcendentnym oceanem pojęć i awymiernym zbiorem niebiologicznej świadomości? 

 

Powyższe to nie dogmat - starałem Ci się tylko troszkę rozszerzyć światopogląd. Pomyśl o tym.

 

 

I komu ty to mówisz? Powiedz to mojemu księdzy, byłym kolegom/koleżankom z klasy, wierzącym z którymi studiowałem, masom starszych beretowych babć dla których bóg jest Facetem, który zabierze ich do Raju na wieczne obieranie ziemniaków, tak żeby się nie nudziło w tym niebie. Mam pisać o islamskich dziewicach? To jest pojęcia Boga, które obrażał Francuski komiks, wyśmiewa naiwność i prymitywizm mocy obliczeniowej ludzkiego mózgu. Wierze, że teraz przyrośnie agnostyków. Właśnie dlatego, bo satyrycy są szczególnie ważni jako agnostycy.


  • 0



#191

Makbet.

    The truth is out there

  • Postów: 983
  • Tematów: 93
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I komu ty to mówisz? Powiedz to mojemu księdzy, byłym kolegom/koleżankom z klasy, wierzącym z którymi studiowałem, masom starszych beretowych babć dla których bóg jest Facetem, który zabierze ich do Raju na wieczne obieranie ziemniaków, tak żeby się nie nudziło w tym niebie.

 

 

Czy oni dyskutują teraz z nami? Siedzicie przy jednym komputerze?

 

Właśnie dlatego, bo satyrycy są szczególnie ważni jako agnostycy.

 

 

Satyrycy są niezwykle ważni jako komentatorzy aktualnych wydarzeń. Nie ma znaczenia jakie mają poglądy. 


  • 1



#192

Krzys19911.
  • Postów: 345
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Kto każe im to czytać,? Jeśli obrażają ich Boga, dalczego sam zainteresowany ich nie ukaże? Bo co? Może się jeszcze nie przebudził z krainy dziewic albo leży dalej na chmurce?

 

No i widzisz, nie jesteś w stanie postawić się w sytuacji wierzących (a powinieneś, skoro żyjesz z nimi w jednym społeczeństwie). Przykład z matką jest świetną alternatywą dla sytuacji obrażania uczuć religijnych. Naprawdę argument: "nie musisz tego czytać" przekonałby Cię, gdyby ktoś obrażał Twoją zmarłą matkę? Czy raczej sam fakt wystąpienia czegoś takiego wywołałby Toje oburzenie? Nazwałbyś to wolnością słowa i przeszedłbyś obok tego obojętnie? Jeżeli tak, to nie ma tematu.


  • 0

#193

Makbet.

    The truth is out there

  • Postów: 983
  • Tematów: 93
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Naprawdę argument: "nie musisz tego czytać" przekonałby Cię, gdyby ktoś obrażał Twoją zmarłą matkę? Czy raczej sam fakt wystąpienia czegoś takiego wywołałby Toje oburzenie?

 

 

Tak... obrażanie matki to jest właśnie to co wyzwala w nas agresję... na przełomie podstawówki i gimnazjum. Jest to przykład nietrafny i płytki. Gdzie pomija się wiele znaczących zmiennych, jak inteligencja osoby, która obraża, kontekst sytuacyjny, wzajemny stosunek między ową dwójką interlokutorów, kontekst emocjonalny, wspólną przeszłość. Aczkolwiek, wciąż pozostają oni ludźmi, więc użycie siły w tym wypadku byłoby mocnym uwstecznieniem się. 


  • 0



#194

Krzys19911.
  • Postów: 345
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Aczkolwiek, wciąż pozostają oni ludźmi, więc użycie siły w tym wypadku byłoby mocnym uwstecznieniem się. 

 

Ja nie usprawiedliwiam zamachu terrorystycznego (wręcz przeciwnie, ludzie którzy go dokonali, nie mieli z religią wiele wspólnego- raczej z jej wypaczoną wersją), więc tutaj się z Tobą zgadzam. Nie chodzi o wyzwalanie agresji, tylko o zwykłą sprawiedliwość społeczną i wzajemny szacunek. Publiczne obrażanie drugiej osoby powinno być zakazane prawnie, więc gdyby ktoś zmieszał z błotem bliską mi osobę, to sprawiedliwe byłoby, gdyby został za to ukarany (np. grzywną).


  • 0

#195

Monolith.

    ótta

  • Postów: 1248
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Publiczne obrażanie drugiej osoby powinno być zakazane prawnie

 

 

Problem jest taki, że ja się nie czułem obrażony ich twórczością "antychrześcijańską" - to Ty masz takie odczucie. Kwestia interpretacji - po raz kolejny powtarzam, że państwo nie może cenzurować każdego takiego aktu, który MÓGŁBY kogokolwiek obrazić, bo wtedy zakazane byłoby - dosłownie - wszystko. Nie wiem, jaki masz nadal problem, skoro nie zakazali im tego, to albo:

 

a) nikomu to nie przeszkadzało, bo nikt nie wniósł pozwu

b) pozew został odrzucony, a sytuacja przedstawiona uznana została za nieobraźliwą

 

więc o co Ci teraz chodzi? Chcesz prawo chrześcijańskie stawiać ponad prawo cywilne, argumentując to jakąś udziwnioną wersją "publicznego obrażania"?


  • 1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych