Skocz do zawartości


Latające maszyny w starożytnych Indiach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
98 odpowiedzi w tym temacie

#61

iniside.
  • Postów: 541
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A to dziwne - wysoce rozwinięta cywilizacja, która jednocześnie nie posiada instynktu podboju nowych terenów

Robienie z innych dzikosów takich samych jak ludzie to gruba przesada. Jesli by generalizować wszystko pod to jak wyglądamy my, to moze sie okazać, ze na ziemi jest wiecej kosmitów niż kto kolwiek by pomyślał :E

A są znane jakieś inne prawidła? Bo mam wrażenie, że nie.

I co z tego ? Nie sa znane, bo nie znamy innych cywilizacji. Skoro nie znamy to nie mamy zadnego prawa generalizowc i podciagac pod nasz schemat. Pomysl, ktos mowi, ze jestes zlodziej i pijak. Tylko dlatego ze sam tak robi (a nie jesteś i co w tedy ?)
  • 0

#62

Tesseract.
  • Postów: 145
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

znalazłem ciekawy artykuł-rozwinięcie tematu http://www.pinfo.pl/...n/64.print.aspx
  • 0

#63

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi o starożytne machiny latające, to faktycznie coś jest na rzeczy i albo coś takiego naprawdę istniało, albo jest to doskonała podróbka wzorowana na dzisiejszym lotnictwie wojskowym i to tym najwspółcześniejszym (powszechne użycie samolotu ponaddźwiękowego) Kiedy przeczytałem te punkty doszedłem do wniosku, że zawarte jest tam wszystko to, co dotyczy obecnych pilotów myśliwskich. Mamy więc coś, co można nazwać "instrukcją użytkowania w locie", opisy manewrów mających na celu wypracowanie przewagi taktycznej, a nawet elementy medycyny lotniczej. Starożytni musieli mieć także pojęcie o aerodynamice, a może nawet o prędkościach naddźwiękowych (składanie skrzydeł w locie, czyli tzw. zmienną geometrię płata stosuje się raptem od lat 60 XX wieku) Gdyby to wszystko okazało się prawdą, to bracia Wright z chęcią przewrócą się w grobach :)
  • 0



#64

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tylko gdzie cała baza potrzebna do rozwoju lotnictwa w starożytności? ;) Jako pasjonat lotnictwa doskonale zdajesz sobie sprawę ile rozmaitych rzeczy (nawet pozornie nie związanych bezpośrednio z lotnictwem) musi istnieć, aby nasze samoloty latały. I gdyby nasza cywilizacja nagle upadła, to zostawilibyśmy po sobie nie tylko same samoloty i ich fabryki, ale także dokłądne opisy (nie zaś teksty, które można intepretować jak się chce), zdjęcia, rafinerie, zbiorniki z paliwem, huty, zakłady mechaniczne, samochody (skoro ktoś umie budować samoloty, to tymbardziej powinien umieć budować samochody), elektrownie, akumulatory itp. Zaś we wszystkich stanowiskacharcheologicznych mamy jedynie narzędzia z metalu, gliniane domki, kamienne pałace i szczyt ówczesnej metalurgii - metalowe figurki ;) Absolutnie nic z tych rzeczy, jakie są potrzebne do stworzenia latających maszyn.
  • 1



#65

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@up
Masz oczywiście rację, jednakże nie przekopaliśmy całej Ziemi, być może nie zostały jeszcze odkryte, być może już ich nie ma w ogóle lub też nigdy ich nie było.
O ile dobrze pamiętam, owe pojazdy miały być budowane z czegoś podobnego do szkła (lub kryształu). Nie znamy procesu produkcyjnego owego materiału (materiałów) i nie bardzo możemy powiedzieć jak i w jakich warunkach był wytwarzany.
Co do rafinerii (zapewne chodziło Ci o paliwo), to wimany miały być napędzane jakąś bliżej nieokreśloną formą energii, ale nie było słowa o paliwie.
Samochody też niekoniecznie mogły powstać, wszak latanie jest tańsze, bo nie trzeba budować sieci dróg, wystarczą lotniska.
Elektrownie być może istniały, aczkolwiek nie jest powiedziane, że owa cywilizacja nie odkryła zupełnie innego źródła energii (które zastosowano w wimanach), które mogło być na tyle wydajne i tanie, że dało się je zastosować w każdym pojedynczym urządzeniu (ew. budynku). Akumulatory wtedy nie byłyby w ogóle potrzebne.

Co do reszty nie wiem, nie zostały odkryte albo ich nie ma.

Użytkownik Illurico edytował ten post 05.10.2009 - 14:10

  • 0

#66

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

To właśnie jest dziwne. Samolot to przecież tysiące części produkowanych niezależnie od siebie. Zbudowanie jednego egzemplarza statku powietrznego to zaprzęgnięcie do pracy całych gałęzi przemysłu. Skoro zaś vimany miały osiągi podobne do dzisiejszych myśliwców, musiałyby być także bardzo wytrzymałe. Nie wierzę, że element, który nie zmienia właściwości podczas lotu z prędkością wyższą od dźwięku, a więc jest narażony na ekstremalne warunki (skrajne wartości ciśnienia, tarcie, zmiany ciśnienia i inne "ekstrema" fizyczne, jakie funduje przepływ naddźwiękowy) znika bez śladu. Wykopujemy gliniane garnki i stalowe narzędzia, a materiał o tak wysokiej odporności miałby po prostu zniknąć?
Gdzie całe zaplecze techniczne? Lotniska, zakłady naprawcze, zbiorniki paliw? Musiałyby także pozostać ślady po próbach udoskonalania viman, bo nawet sprawdzone konstrukcje rozwija się i dodaje nowe funkcje oraz możliwości. Współczesny F-16 jest przecież tylko "skorupą" swojego pierwowzoru z lat 70 XX wieku. Z zewnątrz się nie zmienił, za to właściwości techniczne zmieniane są stale. W przypadku viman musiałyby więc pozostać jakieś plany, notatki i wnioski z obserwacji.
Ciekawi mnie także, jak starożytni radzili sobie z ograniczeniami ludzkiego organizmu podczas przebywania na znacznych wysokościach. Musieli korzystać z ciśnieniowych aparatów tlenowych. Tu kolejne rozwidlenie - skoro to robili, oznacza to umiejętność sprężania gazów i magazynowania ich. Do tego dochodzi wiedza o tym, który gaz sprężyć i jaka mieszanka jest idealna dla organizmu. Trzeba więc skorzystać z kolei z wiedzy chemicznej i mieć pojęcie o składzie powietrza. Gdzie butle, instalacje, reduktory, tlenownie?
Dziwią mnie również korytarze powietrzne. Dziś wyznacza się je pomiędzy pomocami radionawigacyjnymi (radiolatarniami) To kolejna porcja rozległej wiedzy o radiotechnice, zachowaniach fal. Trzeba by zbudować nadajniki i odbiorniki, stworzyć jakiś nadzór na tymi urządzeniami , co wymaga znów utrwalania gdzieś informacji. Dochodzą do tego jakieś mapy, podręczniki do nawigacji itp.

Podsumowując: lotnictwo to zbyt rozległa dziedzina techniki, aby nie zostało po nim nic. Rozumiem taki obrót spraw w przypadku szybowców budowanych z drewna czy skór, ale tutaj mowa o regularnych myśliwcach pokroju naszych MiG-ów 29 czy F-16...
  • 1



#67

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zbudowanie jednego egzemplarza statku powietrznego to zaprzęgnięcie do pracy całych gałęzi przemysłu.

Moment, kto tu mówi o przemyśle?
Co jeśli wimany były prototypami? Budowanymi nawet ręcznie, przez np. jakiegoś ówczesnego geniusza a'la Leo da Vinci? Lub grupę geniuszy?
(choć to bardzo mało prawdopodobne zważywszy na ogrom potrzebnej wiedzy)

Użytkownik Illurico edytował ten post 05.10.2009 - 15:02

  • 0

#68

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Owszem, mógł to być jeden geniusz, czy nawet ich grupa, jednak z opisu możemy się domyślać, że lotnictwo wojskowe było tak popularne i powszechne jak obecnie. Jeśli zaś coś jest powszechne, oznacza występowanie tego w wielu egzemplarzach. Jeden człowiek, czy nawet ich grupka nie dałaby rady wyposażyć całej armii, bo mowa tu nie o prototypach, ale o regularnych siłach powietrznych składających się z seryjnie produkowanych maszyn. Projekt dotyczy zbyt wielkich obszarów wiedzy. Jak wspomniałem, wszystko to przypomina mi dzisiejsze zalecenia i przepisy obowiązujące w lotnictwie. Każde z zagadnień to "działka" innych specjalistów. Radionawigacja, aerodynamika, budowa jednostek napędowych, medycyna lotnicza, taktyka walk powietrznych... To zbyt dużo, aby wszystko zniknęło bez śladu.

Nie zdziwiłbym się jednak gdyby ktoś odnalazł starożytną relację z pokazu płk.pilota Acyutanandy Marihumarishi - Pugaczowa, który na pierwszej vimanie z ciągiem wektorowanym wykonał "kobrę" (indyjską rzecz jasna) :)
  • 0



#69

sechmet.
  • Postów: 973
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Radionawigacja, aerodynamika, budowa jednostek napędowych, medycyna lotnicza, taktyka walk powietrznych... To zbyt dużo, aby wszystko zniknęło bez śladu.


Radionawigacja - przypuszczalnie zrobiona tak aby średnio inteligentna małpa mogła dotrzeć do kiści bananów 2 godziny lotu od miejsca startu

aerodynamika - wbudowana i samodzielnie myśląca

budowa jednostek napędowych - skąd wiemy czy to wszystko nie zostało tu przyniesione z odległego miejsca w wielkim świecie ?

medycyna lotnicza - być może również AI ?

taktyka walk powietrznych - przyniesiona z daleka


Osobiście nie mam pojęcia jak traktować te opowieści. Wojny bogów, latające pojazdy, bomby A, ogromna ilość wiedzy której wartość możemy ocenić od niecałych 50 lat a mającej korzenie w przeszłości bardzo odległej - same zagadki.
  • -2

#70

Mariush.
  • Postów: 4332
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Większość wypowiedzi w temacie to tylko zwykłe gdybanie w stylu: Praktycznie nic nie wiadomo, więc w sumie wszystko jest możliwe. I tak, możliwe jest np. to, iż starożytni Hindusi dostali vimany w leasingu od kosmitów. Umowa się skończyła - statki wróciły, skąd przybyły.

Może być? Może.
Tylko co w związku z tym? Ano nic ...
Po prostu kolejna pusta spekulacja.
  • 0



#71

sechmet.
  • Postów: 973
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

No tak, wszystko fikcja - ale w takim razie po co ta cała wiedza i skąd jej spójność?

Tzn, rozumiem że hindusom się nudziło i że te kilka tysięcy lat nudy to sporo, ale - bez przesady - nie można opisać zasad detonowania bomby atomowej bez podstaw wiedzy o budowie cząstek elementarnych

Użytkownik sechmet edytował ten post 05.10.2009 - 19:38

  • 0

#72

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Może faktycznie wszystko to było uproszczone do maksimum. Dzisiejsza radionawigacja również nie jest trudna - w najprostszym przypadku wstukujemy w urządzenie częstotliwość pierwszej i kolejnej pomocy, a igła radiokompasu wskazuje nam kierunek lotu. Kiedy nadlecimy na radiopomoc, igła obraca się, wtedy dajemy następną częstotliwość. I tak jak po nitce z supełkami do samego celu. Cała filozofia polega na ciągłej "rozmowie" systemów samolotu z antenami na ziemi (Radiolatarnia: "Tu jestem!" Samolot: "Słyszę cię, lecę za twoim głosem" Pilot: "Wy tu gadu gadu, a dziad placek pod kapotę chowa" :) ) W oparciu o taki układ od biedy można śmiało latać tak w nocy, jak i w trudnych warunkach, wystarczy znać swoje położenie względem ziemi i posiadać informacje o ruchu innych w pobliżu. Jednak pomimo wszystko wymaga to zbudowania jakiejkolwiek infrastruktury. Skoro wytyczano całe drogi powietrzne pomiędzy kontynentami, a świat podzielono na obszary oznaczało to istnienie jakiegoś systemu (coś na kształt współczesnego EuroControlu rządzącego niebem nad Europą oraz innych tego typu stowarzyszeń) Nie da się tego utrzymywać "na czuja"

Nie rozumiem pojęcia "aerodynamiki samodzielnie myślącej" Przecież trzeba zrozumieć jak wygiąć skrzydło, aby z drzwi od stodoły zmieniło się w płat wytwarzający siłę nośną. Aby wprowadzić sposoby sterowania trzeba najpierw pojąć powietrze jako ciecz, potem wypracować profile. Reszta (medycyna, taktyka walk) to już efekty wcześniej posiadanej wiedzy.
  • 0



#73

sechmet.
  • Postów: 973
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Najprościej byłoby przyjąć, że wszystko to działało na zasadzie AI, podane w przystępnej formie przez "bogów" do ugrania czegoś w ich grach. Gotowe rozwiązania, oparte o nawigację satelitarną && elementy naziemnej i działające bez żadnej wiedzy ze strony pilota.

Skonstruowane gdzieś indziej - hmmmm w sumie co mnie zastanawia, to że albo tam gęstość ośrodka była bardzo zbliżona do naszej, albo specjalnie zaadaptowane pod nasze potrzeby w sensie konstrukcyjnym.
  • 0

#74

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Równie dobrze mogłoby wyglądać to tak, że "bogowie" objawili całą tą technologię "kapłanom", oni to skonstruowali, zaś piloci latali na zasadach znanych z ZSRR: "Wy lietczik niet filiozof, niet wam dumat' kak to lieta. Paniał? Da? To zapusti dwigatiele i rabotat' " (Tekst, którym rzekomo zbywano pilotów-oblatywaczy nowoczesnych radzieckich konstrukcji, kiedy chcieli wgryźć się w minusy zagrażające życiu pilota testowego. Rzecz jasna wplecione też tam były informacje o tym, że radziecki człowiek w radzieckim samolocie nie ma prawa się bać, i że naród, i że Stalin...)
  • 0



#75

Merlin.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Najłatwiej powiedzieć, że ktoś jest niereformowalny. Irytujesz się, bo po raz kolejny mam zupełnie odmienne zdanie a Ty nie możesz mnie "nawrócić" czy jak?

Fatem jest, że dzisiaj, znając takie urządzenie jak helikopter albo żarówka, widząc coś podobnego kształtem na starożytnych malowidłach, często przypisujemy im takie samo znaczenie, co jest błędem. A co do Lemurii, wyczytałem, że to wymyślona wyspa mająca na clu wytłumaczenie pochodzenia lemurów na Madagaskarze, kiedy nie znano jeszcze teorii dryfu kontynentalnego. Naukowcy wyobrazili sobie hipotetyczny ląd łączący Madagaskar z Azją płd-wsch. który miał umożliwić lemurom przejście ma Madagaskar (bo małpiatki podobne do lemurów żyły właśnie tam i naukowcy nie mieli pojęcia jak one się na tenże Madagaskar dostały).

Zresztą:

http://pl.wikipedia....ikcyjna_kraina)

http://en.wikipedia....ria_(continent)


Czy ten "kontynent" też urósł do rangi supercywilizacji ze starożytności przedpotopowej i mający kontakt z kosmitami poprzez kryształy i inne takie duperele? Mam nadzieję, że nie.




"Aquila" odpowiedz sobie sam na pytanie dotyczące skąd masz pewność że kiedyś cywilizacje nie mieli tak zaawansowanej technologii a ty wszystkiemu zaprzeczasz, czy twoja wiedza jest potwierdzona że nie można jej podważyć ?
Tak na początek dla twojego myślenia logicznego co tam masz wiedzę to zinterpretuj inne dowody namacalne jak piramidy (Xian - Chiny, Giza - Egipt, Teotihuacan - Meksyk) i z punktu widzenia Archeologicznego stwierdzisz mi że mumie które naukowcy znaleźli to miejsce znalezienia były to piramidy to zrozumiem twoją wiedzę kropka.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych