A jakich Wy dowodów oczekujecie?

Zdjęć, filmów? Co miałyby przedstawiać? Udowodnić (lub nie) dar jakiegoś czytania w myślach lub przewidywania przyszłości to można w laboratorium pod okiem naukowców przypiętym do aparatury rejestrującej każdą myśl, każdy ruch i wszelką aktywność w organizmie, bo tylko wtedy wyniki będą pewne i wiarygodne, a nie na forum internetowym. Więc albo odpowiedzcie autorce tematu na pytania które zadała albo nie piszcie nic, bo z połowy wątku zrobił się spam - "daj dowody", "daj dowody". Nie ma to najmniejszego sensu.
8 lat i Lumley? Taaa i co jeszcze? Raz, że dzieci w tym wieku kompletnie nie interesuje "dorosła" literatura, a dwa, że zwyczajnie byś tego nie zrozumiała.
A dlaczego nie? Skoro 5 letni dzieciak może mówić, pisać i czytać w mandaryńskim albo walić na fortepianie dziewiąte symfonie Beethovena? U każdego rozwój zarówno fizyczny jak i intelektualny przebiega w innym tempie, jedni mogą się rozwijać równo, inni mogą się szybko rozwinąć we wczesnym wieku, inni mogą się mało co rozwijać przez kilka lat, by w wieku nastoletnim nagle wystrzelić w kosmos. Zresztą my tu mówimy o czytaniu książki. Nie trzeba mieć inteligencji Einsteina żeby, choćby w wieku 8 lat, przeczytać i zrozumieć książkę, nawet jakąś bardzo mądrą. Choć trzeba rzeczywiście być ponadprzeciętnie inteligentnym dzieciakiem, ja w wieku 8 lat bym nie załapał, bo u mnie rozwój intelektualny nastąpił skokowo dużo później

.
@yzoja To odgadywanie liczb można by sprawdzić w prosty sposób, robiąc to. Załóżmy, że przyjechałbym do Ciebie na tydzień i w każdym dniu przeprowadzilibysmy eksperyment - wymyślałbym liczby i byś zgadywała. Jeśli nie zawsze udawałoby Ci się odgadnąć trzy razy pod rząd lub w ogóle rzadko kiedy udawałoby Ci się odgadnąć, tzn. że zbieg okoliczności. Jeśli przez siedem dni udawałoby Ci się z marszu, od pierwszej próby odgadnąć trzy razy pod rząd lub więcej i tak każdego dnia, to byłbym skłonny uwierzyć, że coś jest na rzeczy. Ale wciąż wymagałoby to naukowego potwierdzenia w warunkach laboratoryjnych, zbadania przyczyn występowania takiej zdolności i zasad na jakich działa. Jeśli by się to sprawdziło. Niestety wspominasz, że z czasem to ucichło, czyli rozumiem, że nie przejawiasz już takiej zdolności.
Z kolei co do tej wizji rozpadającej się szyby, to tutaj właśnie stawiałbym na zbieg okoliczności. Silne wyobrażenie, sen na jawie lub hipnagog, a jakiś czas potem rzeczywiste wydarzenie, na tyle podobne, że Ci się skojarzyło z tym co widziałaś wcześniej. Ewentualnie autosugestia, wydarzyło się coś czemu z pewnością towarzyszyły emocje, a Twój mózg podświadomie dorobił Ci takie fałszywe wspomnienie, na podobnej zasadzie może działać deja vu - "gdzieś to już widziałem". Z tym, że Ty jesteś pewna gdzie i kiedy widziałaś, nie musi to jednak oznaczać, że rzeczywiście tak było. Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że w sprawdzaniu rzekomych wizji i wykrywaniu fałszywych wspomnień pomocna może być hipnoza, podobnie jak przy wydobywaniu ukrytych wspomnień, przy jej pomocy można się ponoć dostać do podświadomości. Ale jednak stawiam na hipnagoga, zwłaszcza że okoliczności były sprzyjające - leżałaś na łóżku i słuchałaś klimatycznej muzyki.
Użytkownik Legendarny. edytował ten post 02.09.2015 - 01:27