A ja nie rozumiem klucza, jakim kierował się autor wątku.
Dlaczego połączył w jedno zdjęcia ofiar morderstw czy wojen - ze zdjęciami samobójstw czy też śmierci naturalnych?
Nijak nie kumam, jaki miał cel...
Napisano 20.12.2015 - 00:25
A ja nie rozumiem klucza, jakim kierował się autor wątku.
Dlaczego połączył w jedno zdjęcia ofiar morderstw czy wojen - ze zdjęciami samobójstw czy też śmierci naturalnych?
Nijak nie kumam, jaki miał cel...
Napisano 20.12.2015 - 14:42
Świetny temat, szkoda że żywcem zerżnięty. W jakim celu?
Poza tym nie ma żadnego dowodu, że zdjęcia rzeczywiście przedstawiają sytuację w opisie, prócz artykułu Roksany ze strony źródłowej. Proszę przedstawić mi odnośniki do źródeł. Mam wątpliwości co do zdjęć:
-2, nie można swietrdzić czy kobieta naprawdę nie żyje,
-3, czy dziewczynka rzeczywiście rysuje dom, a nie wymazała tablicę dla zabawy,
-4, jakiś film? oprócz czerwonej bluzy jednego z mężczyzn nie widzę podobieństw. Może to być każdy,
-6, nerwica? Ja tam widzę uśmiechniętego żołnierza,
-16, szczerze wątpie. Może nie spodobało mu się, że zdjęcie było robione akurat teraz.
Tak naprawdę do każde zdjęcie można opisać w jakiś inny sposób, który dla wielu nie stanowiłby podejrzeń
Edytuj jeszcze raz wpis Moderatora, to polecisz na bezpłatny urlop.
Kronikarz
Użytkownik Kronikarz Przedwiecznych edytował ten post 20.12.2015 - 15:01
Napisano 20.12.2015 - 14:54
A nikogo nie zastanawia zdjęcie nr 8?
Zachodzę w głowę w jaki sposób ten gość katapultował się na słup.
@ szczyglis
Tego się raczej nie dowiemy.
Poszperałam w temacie tego zdjęcia i jedyne, co znalazłem, to jego większy kadr, oraz informację, że wykonał je William W. Dyviniak, a sam wypadek miał miejsce w miejscowości Cheektowaga, w stanie Nowy Jork - i nic więcej, na żadnej ze stron, na której je zamieszczano.
Jednak jak patrzę na tą fotografię, to zastanawiam się czy człowiek na tym słupie, był rzeczywiście kierowcą lub pasażerem tego rozbitego samochodu.
Użytkownik pishor edytował ten post 20.12.2015 - 14:56
Napisano 20.12.2015 - 15:01
Być może ani jedno, ani drugie. Istnieje możliwość, że był to przechodzień potrącony przez czarny samochód. Miałoby to wtedy sens biorąc pod uwagę wysokość, na której wisi ofiara.
Napisano 20.12.2015 - 15:03
Świetny temat, szkoda że żywcem zerżnięty. W jakim celu?
Żebyś mógł napisać cyt. "Świetny temat"
Poza tym nie ma żadnego dowodu, że zdjęcia rzeczywiście przedstawiają sytuację w opisie, prócz artykułu Roksany ze strony źródłowej. Proszę przedstawić mi odnośniki do źródeł.
Serio? Już pędzę.
Wystarczy jeden odnośnik, czy musi być po kilka dla danego zdjęcia?
Do tego podać kawę i jakieś ciasteczka, czy obejdzie się na samych odnośnikach?
Mam wątpliwości co do zdjęć:
-2, nie można swietrdzić czy kobieta naprawdę nie żyje,
-4, jakiś film? oprócz czerwonej bluzy jednego z mężczyzn nie widzę podobieństw. Może to być każdy,
-3, czy dziewczynka rzeczywiście rysuje dom, a nie wymazała tablicę dla zabawy,
-6, nerwica? Ja tam widzę uśmiechniętego żołnierza,-16, szczerze wątpie. Może nie spodobało mu się, że zdjęcie było robione akurat teraz.
Wyszukiwarka nie boli - jak ja mam wątpliwości, to zaczynam szukać. Polecam ten sposób.
Tak naprawdę do każde zdjęcie można opisać w jakiś inny sposób, który dla wielu nie stanowiłby podejrzeń
Można. Tylko po co?
Użytkownik pishor edytował ten post 20.12.2015 - 15:03
Napisano 20.12.2015 - 16:42
Temat rzeczywiście z dreszczykiem ale miałem podobne przemyślenia jak lavokcs - można podpisać te zdjecia dowolnie i wyjdzie dreszczyk ale pomijając już to...
Mnie przeraża, nakłania do refleksji jak widzę sytuacje tego typu:
4. Grupa przyjaciół w Beirucie, chwilę przed wybuchem bomby w samochodzie i chwilę po wybuchu (bomba znajdowała się w złotym samochodzie, który widzisz na pierwszym zdjęciu).
Czyli life is brutal "przed i po"
dziwnie się czuje kiedy widzę uśmiechniętych ludzi, żeby w kilka chwil stała się tragedia.
Przypomniał mi się filmik ukraińca, który chciał poszpanować. Jak skończył sami zobaczcie...
http://wideo.interia...deo,vId,1745601
Jedna chwila może doprowadzić do tragedii.
Napisano 20.12.2015 - 17:14
"Przypomniał mi się filmik ukraińca, który chciał poszpanować. Jak skończył sami zobaczcie...
http://wideo.interia...deo,vId,1745601
Jedna chwila może doprowadzić do tragedii."
Jak można być tak lekkomyślnym? Nie rozumiem?
Użytkownik Kessarath edytował ten post 20.12.2015 - 17:15
Napisano 20.12.2015 - 18:26
...miałem podobne przemyślenia jak lavokcs - można podpisać te zdjecia dowolnie i wyjdzie dreszczyk ale pomijając już to...
Otóż większości tych fotografii nie da się podpisać dowolnie, bo są to zdjęcia historyczne, które przedstawiają konkretne wydarzenia.
W podpisach nie chodzi o wywołanie "dreszczyku" tylko przedstawienia tła dla tych zdjęć - opisania słowami momentu, w którym były wykonane. Bo nakreślenie kontekstu danej sytuacji, pozwala na nie spojrzeć bardziej świadomie.
Nie chce mi się opisywać wszystkich zdjęć z galerii, bo rozumiem, że każdy ma dostęp do internetu, sprawne paluszki i podstawową umiejętność przeszukiwania jego zasobów - więc jak jest naprawdę zainteresowany tematem, to bez trudu znajdzie sobie to, czego szuka.
Odniosę się tylko do tych, wymienionych lavokcs'a - niech stracę.
Mam wątpliwości co do zdjęć:
-2, nie można swietrdzić czy kobieta naprawdę nie żyje,
-3, czy dziewczynka rzeczywiście rysuje dom, a nie wymazała tablicę dla zabawy,
-4, jakiś film? oprócz czerwonej bluzy jednego z mężczyzn nie widzę podobieństw. Może to być każdy,
-6, nerwica? Ja tam widzę uśmiechniętego żołnierza,-16, szczerze wątpie. Może nie spodobało mu się, że zdjęcie było robione akurat teraz.
zdjęcie nr 2
Tu rzeczywiście jest problem z identyfikacją fotografii i jej bohaterów, oraz stwierdzeniem faktu, czy kobieta na zdjęciu rzeczywiście nie żyje.
Nie zmienia to faktu, że na każdej stronie, na której można znaleźć tą fotografię, jest ona opisana w bardzo podobny sposób "Mężczyzna fotografuje się ze swoją zmarłą dwa dni wcześniej żoną, w celu zachowania tego portretu na pamiątkę"
Zdjęcie opisywane jest jako wykonane w Meksyku w latach 50-tych.
Można więc założyć, że tytuł oddaje sens tego, co widzimy na zdjęciu.
zdjęcie nr 3
Tu nie ma żadnego problemu z identyfikacją nie tylko zdjęcia, jak i jego autora oraz daty wykonania. Wiadomo nawet jak miała na imię dziewczynka ze zdjęcia, jak również to, że faktycznie jej rysunek przedstawia dom.
zdjęcie nr 4
Tutaj również nie ma najmniejszych problemów z identyfikacją całego zdarzenia, bo miało ono miejsce zaledwie 2 lata temu - za tydzień będzie to DOKŁADNIE dwa lata.
Wiadomo jak nazywał się chłopak w czerwonej bluzie, ile osób zginęło w tym zamachu itd. I nie potrzeba do tego filmu, bo artykułów opisujących to zdarzenie są dosłownie tony - wystarczy tylko chcieć poszukać.
zdjęcie nr 6
Kolejna historyczna fotografia, a właściwie jej fragment - naprawdę trzeba mieć dużo złej woli (albo sporo ignorancji) żeby widzieć na niej coś innego niż to, co rzeczywiście ona przedstawia. Dla ułatwienia (i zrozumienia kontekstu) , podaję link do opisu terminu shell shock - później zastąpionego określeniem nerwica wojenna lub zespół stresu pourazowego.
zdjęcie nr 16
I znów zdjęcie historyczne. Wiadomo kto je wykonał, wiadomo gdzie i wiadomo kiedy. Wiadomo też jaki był kontekst sytuacji.Oczywiście - można upierać się, że akurat w tym momencie Goebbelsa zaczęły uwierać hemoroidy - obawiam się jednak, że będzie to dość trudno obronić.
I tak można by po kolei opisywać kolejne fotografie. Tylko - po co?
I tak zawsze znajdą się ludzie, którzy na nich dostrzegą to, co będą chcieli dostrzec.
Na zasadzie - bo tak.
Zresztą - to bez znaczenia, bo tytuł tego tematu brzmi Zdjęcia budzące grozę i prowokujące do myślenia.
Z naciskiem na tą drugą część.
Użytkownik pishor edytował ten post 20.12.2015 - 18:50
Napisano 20.12.2015 - 18:34
Obszerny opis zdjęcia dziewczynki:
http://aphelis.net/t...-david-seymour/
Tego samego dnia fotograf sfotografował też inne dzieci poproszone o to samo zadanie, ale ich obrazki nie były tak straszne:
Napisano 20.12.2015 - 20:33
Co do wypadku to rzeczywiście dość niezwykłe ale przypominam, że nic nie wiemy ani o przebiegu wypadku ani kim była ofiara na słupie. Jedyna wskazówka, że raczej to były czasy gdy w samochodach nie montowano pasów bezpieczeństwa więc ofiary wypadków przemieszczały się dość daleko. Ofiara na słupie mogła pchodzić z innego samochodu, być potrąconym pieszym, policjantem zatrzymującym samochód , albo pracownikiem energetyki który zmarł na wylew lub zawał serca itp w momencie wypadku .Nie wiemy nic o tym
Zdjęcie nr 12 to raczej zdecydowanie ofiara samozapłonu(niewytłumaczalne zjawisko) a nie samopodpalenia(samobójstwo).Ograniczona strefa spalania(nieokopcone fragmenty ciała , zniszczenie podłogi pod ofiarą , brak objawów typowego ognia.
Zdjęcie nr to 10 zwłoki członka zaginionej wyprawy Franklina wykopane z wiecznej zmarzliny .
17 to kolejny ebayowy fake na paranormalnym gruncie.
Napisano 20.12.2015 - 20:55
A propos tego gościa na słupie, to przyszło mi do głowy, że mógł on pracować na nim w momencie, kiedy samochód bokiem uderzył w ten słup i na skutek tego uderzenia, tracąc równowagę zawisł na nim tak nieszczęśliwie, że się sam jakby powiesił.
Przyglądałem się na powiększeniu tej postaci i zauważyłem, że ma na sobie bluzę jakby "mundurową" z jakimś znaczkiem na lewym ramieniu - teoretycznie, mógł być ze służb energetycznych. Jak się dobrze przyglądnąć, to widać też coś na kształt paska przechodzącego nad lewym ramieniem tego człowieka - być może paska zabezpieczającego przed spadnięciem.
Jednak z drugiej strony, przeczy temu kilka szczegółów.
Po pierwsze buty tego człowieka - w takim obuwiu nie wspina się na słupy.
Po drugie - spodnie. Raczej nie wyglądają one na robocze.
A po trzecie - ten "pasek" może być jedną ze skośnych poprzeczek odchodzących od słupa.
Z tym, że jeśli tak by było, to ta widoczna na lewym ramieniem tego człowieka jest wyraźnie wygięta - to wskazywałoby na to, że wygiąć musiałoby ją uderzające ciało tego człowieka (uderzające od dołu).
Generalnie zagadkowa sprawa.
Napisano 20.12.2015 - 23:17
Na marginesie, moim zdaniem to nie jest słup wysokiego napięcia, tylko słup telegraficzny.
Napisano 22.12.2015 - 16:39
Mam jeszcze takie zdjęcie.
Eric Harris i Dylan Klebold chwilę po samobójstwie. Wcześniej zastrzelili w swojej szkole 13 osób.
18+
0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych