@ Shadow
Ale z tego co widzę ty się specjalnie nie przejmujesz fizyką, tylko traktujesz tą "falowość" jako metaforę. Bo "fala wzdłuż której zapisana jest historia" nie ma sensu fizycznego. Może mieć natomiast poetycki, ale któż miałby rozumieć poezję dosłownie?
Jako dziecko lepsze oceny w szkole dostawałam,
wtedy gdy kierowałam się własną logiką w oparciu o źródła z książek,
niż wtedy gdy kułam na sucho. Jak kułam tak leciałam na trójach. Naprawdę
Parę razy zdarzało się, że po chorobie trafiłam na sprawdzian
z przedmiotów przyrodniczych i skazana byłam tylko na własny rozum,
w zeszycie pusto, książki z danego rozdziału nie czytałam, bo nie
spodziewałam się sprawdzianu , ale nieraz pomimo tego dostało się
4, 4+ a nawet 5 wpadło czasami.
Dlatego jak coś poznaję, to muszę to zobaczyć wyobraźnią, bo jak
tego nie widzę to trudno mi w to uwierzyć. A widzenie wyobraźnią u
mnie działa jak ogladanie filmu w 3D a nawet więcej D, coś jak świadomy sen,
ale nie sen a jawa, chodź wiele się od tego nie różni.
Kiedy piszę o tej fali to naprawdę widzę tą falę. Widzę wiele fal , które
sie na siebie nakładają- tworza interferencję a pozostałe się wyciszają.
Widzę energię , która w tym momencie tworzy materię. Działa to cyklicznie,
tak jak narodziny i śmierć. Wszystko to utrzymuje ciemna materia jak pajęczyna
przyklejone do niej muchy i widzę energię , która tę pajęczynę rozciąga, jak wdmuchiwane
powietrze balon. W wyobraźni ten obraz jest bardzo realny
A to wszystko to
jeden gigantyczny hologram.
Skupiając się na materii i istotach wyobrażam sobie , że ten piękny inteligentny
system celowo wciela informacje w ciało by istnienie wszechświata miało sens.
Życie to pewnego rodzaju boska rozrywka.
Bóg czyli energia wszechświata obiera różne formy by dać upust potrzebie
kreowania, rozwijania madrości od prymitywu do niego samego, rodzenia się i umierania,
odczuwania, podejmowania wyzwań itp. 
Obcy mogą istnieć. Na pewno istnieją, bo Ziemia nie jest wyjątkiem,.
Asteroidy nie uderzały tylko w Ziemię, Życie na Ziemi skąś się wzięło
Moim zdaniem wystarczy obserwować ludzi, by stwierdzić, że ktoś się mieszał
w nasze DNA.
W odróżnieniu do innych zwierząt posiadamy wielką potrzebę odkrywania, badania,
sprawdzania, eksperymentowania, poszerzania swojej wiedzy.
To my budujemy statki kosmiczne bo marzy się nam podbój kosmosu,
To my mamy marzenia o podróżach w czasie, to my prowadzimy eksperymenty na
genomie i rozwijamy takie nauki jak nanotechnologia, kognitywistyka, budujemy akceleratory
i odkrywamy cząsteczkę Higsa ale dla nas to za mało.
Przecież rozwijamy się tak długo jak kotowate, psowate itp. oraz naczelne.
Dlaczego inne naczelne się nie rozwinęły. Przecież pewnego czasu mięliśmy równe szanse.
Co się z nami stało? Widzieliście może szympansy tworzące wzory matematyczne?
Samo wyjęcie Ewy z żebra Adama świadczy o inżynierii genetycznej.
Płynie w was ludzie krew obcych skądkolwiek oni są z Ziemi, z Nibiru czy może z Zeta Reticuli,
albo z jakiejś drugiej Ziemi w nadciągającej prosto na nas Andromedy.
To nie istotne.
Gdybyśmy posiadali zwykłe Ziemskie DNA jak nie które zwierzęta, nie posiadalibyśmy
w sobie genu odkrywcy. To obcy gen.
Kiedyś będziecie umieć tworzyć własne bioroboty, budowane nie na systemie binarnym,
oktalnym, czy heksadecymalnym czy jakimkolwiek innym sztucznym,
ale na samym DNA .
Będziecie tworzyć własne molekuły i je łączyć. Będziecie budować DNA.
Już to robicie powoli produkując organy do przeszczepów za pomocą nanotechnologii.
Bawiąc się DNA będziecie składać niczym z klocków różne ciekawe istoty takie jak tworzenie
pegaza czy jednorożca, anioła , demona, szaraka itp. Będziecie potrafili dostosować
fizjologie danego organizmu do środowiska planety na którą go wyślecie.
Ludzie pragną kolonizować nowe miejsca. Na początek Mars, Europa , Io itp. a potem...
Systemy z Egzoplanetami i tak krok po kroczku, zwłaszcza, kiedy słońce zacznie puchnąć.
Do tego dążycie.
Homo sapiens to hybryda stworzona z myślą rozwinięcia się genu odkrywania i zbudowania
kolejnego "miasta" w kosmosie. Dlatego czytamy , że człowiek ma panować nad zwierzętami.
No właśnie , panować a nie pożerać.
Kiedyś może ludzie połączą własne DNA z DNA naszych przyjaciół - psów, albo kotów,
albo małp i wyślą je na jakąś egzoplanetę, albo na tej egzoplanecie odkryją inne
stworzenia i połączą swoje DSNA z ich DNA w celu dalszego rozoju kolonizacji.
Zbudujecie własne bio roboty, które tam zamieszkają lub będą ich doglądać i
badać. A te badane nieboraki zastanawiać się będą czy UFO
w tym wypadku nasze biomachiny i zbudowane z metamateriału , niewidoczne bazy) w ogóle istnieje.
Będą sobie dyskutować na forum o tym przez jeszcze wiele, wiele lat, zanim odkryją prawdę 