1.Skąd wiadomo że zmieniła się w słup soli?
Podobno tam tak pisze.
2.Skąd ta pewność że to bomba atomowa?
Zanim o tym pomyślałam to wyobraziłam sobie zacofanego człowieka z tamtych czasów.
Po prostu spojrzałam na to z jego punktu widzenia, jego oczami.
Poprostu niczym duch przeniknęłam w niego i spróbowałam poczuć
to co on...
Co poczułam?
Strach , przerażenie, mało czasu, za chwilę coś się wydarzy!
Potem spróbowałam sobie uświadomić, co on czuł kiedy się
odwrócił i nie zobaczył swojej żony.
Musiałbyć tak silnie zestresowany , że ten dym porównał do niej,
resztę jego mózg już sam dopisał.
A że nigdy na oczy czegos takiego nie widział , to to opisał 
3.wg. czemu przyjmujesz to za faktyczną relacje?
Bardziej relacja zestresowanego człowieka, który w tym stresie wiele
nie zobaczył , resztę mózg mu dopisał 
ak grzyb jest większy od kciuka to trup
Wybuch musiał być solidny skoro wysadzone zostało całe miasto.
Wiadomo, że wtedy miasta były o wiele mniejsze od tych co są teraz ,
ale wybuch musiał być solidny.
Ludzie byli zacofani ale nie głupi
Wiem, że nie byli głupi, ale wielu ludzi widząc latający spodek ogłaszają to w mediach
i są pod wielkim wrażeniem.
i wzdychają " Jej widziałem UFO. Miałem bliskie spotkanie!"
Ludzie poprostu tak reagują na coś co jest im nie znane.
Ja sama kiedyś widziałam wielki super dysk na niebie, niczym platforma i świecił
pomarańczowo - żółtym światłem. ( kiedyś by to opisali rydwan ze złota , albo coś jeszcze śmieszniejszego)
Stał a raczej wisiał w miejscu, był wielki. Widziałamto nie tylko Ja ale i moi znajomi co u mnie byli.
Więc są i świadkowie.
Jeśli dodam , że było to późne popołudnie, sceptycy rozwiną swoje skrzydła i powiedzą
"To był zachód słońca a promienie oświetlały chmurę i stąd zółto-pomarańczowy kolor" ha ha 
A co sceptycy powiedzą gdy powiem , iż ta chmura znikła w jedną sekundę?
Ktoś puszczał z Ziemi gigantyczny hologram i mu prąd wysiadł?
A może coś wprowadziło mnie w hipnozę co?
Takie wyjaśnienia były by co najmniej dziwne., bo jakiś czas później
w TV w jakimś reportarzu wypowiadała się dziewczyna , która opisała dokładnie
to samo co ja widziałam i też tak samo znikło jej to dosłownie w mig
gdy tylko na moment odwróciła wzrok.
A więc nie dośc, że mam światków to jeszcze jest nas więcej, nie jestem samotna
w swoich obserwacjach.
Do dziś nie wiem co to było, ale jak widac pojawiło sie w różnych rejonach polski.
Nie tylko w moim województwie.
Kiedyś pewnie cokolwiek to było, zostanie wyjaśnione, a mój opis
" wiszącej na niebie żółto-pomarańczowej platformy w krztałcie dysku"
rzucony do szuflady z bibilijnymi opowiastkami, mitami i nieco bajkowymi
opowieściami dawnych ludów, żyjących w 21 wieku 
A więc czytając Biblię nie można jej czytać dosłownie z punktu widzenia aktualnego człowieka,
A spojrzeć na to z perspektywy ludzi w tamtych czasach. 
Żaden człowiek nie jest szybszy od fali uderzeniowej wybuch jądrowego.
Wiadomka.
A kto mówi, że uciekali w momencie wybuchu.
Oni mogli uciekać do jakiegos oddalonego ileś kilometrów miejsca.
W tym popłochu mogli nie zauważyc , że została w tyle.
Mogła na moment przystanąc , bo dostała np. kolki,
mogła źle stąpnąć, kuleć, mogła się zgubić, zasłabnąć i nie wiedzieć gdzie iść...
Wiele mogło sie wydarzyć. Nawet to , że autor taki honorowy
nie chciał pokazać , że mąż zapomniał o żonie, no to napisał
że po prostu się odwróciła i zamieniła sie w słup dymu czy soli, mniejsza o to..
Ciekami mnie, kim byli ci aniołowie.... Ludźmi z przyszłości?
Shadow, nie wiem czy wiesz, ale w nowym testamencie jest napisany rodowód józefa od adama. Jest tam wypisanych około 50 pokoleń. Jak to wyjaśnisz? Żeby to się zgadzało z tym co wiemy to trzeba by przyjąć że większość tych ludzi żyła po kilka tysięcy lat.
Chyba raczej w starym testamencie i jak już to kilkaset lat dobijały prawie do 1000 lat
Ja sądzę , że :
Po pierwsze Biblia nie jest oryginałem. Jej podwalinami były wierzenia Sumerów, Egipcjan
którzy zapewne byli potomkami Atlantów i tak dalej. Ja uwarzam, że sam Noe był Atlantą,
jeżeli ta egipska księga w której Platon wyczytał,że Atlantyda istniała mówi prawdę,
to wszyscy Ci królowie opisani w starym Testamencie byli Atlantami.
W Starym Testamencie kraj w którym żył Noe nawiedził potop zesłany przez Boga
I analogicznie podobno Atlantyda została zalana. Przypadek?
Sumerowie i Egipcjanie mogli być potomkami Atlantów , podobnie jak Majowie.
zauważcie, że bóstwa Sumeru i Egiptu to często ciała niebieskie albo żywioły.
Może długowieczni królowie, to po prostu ciała niebieskie a Noe po prostu
przekazał im to po swojemu.
Śmiercią króla mogło być nazywane np. zjawisko wybuchu supernowej.
Jeśli Atlantyda naprawdę istniała, to musieli być to ludzie na podobnym
etapie rozwoju cywilizacyjnego do nas.
Mogli być uważani przez te bardziej pierwotne ludy za bogów.
Co wiemy o Atlantach?