Nie rozumiem. To znaczy rozumiem, ale nie przyjmuję takiego wyjaśnienia bo jest ona absurdalne. Adam i ewa nie istnieli, są postaciami bajkowymi. Opis wyjęcia żebra jest również jakąś symboliką, raczej nie wartą rozważania. Bo skoro oni sami nie istnieli naprawdę to po co myśleć nad żebrem jego.
Sklonować człowieka można z dowolnej komórki ciała, więc wyciąganie całego żebra jest zbyteczne. Bo jeśli umieli klonować, to przecież musieli wiedzieć że dna znajduje się w każdej komórce? Najpierw raczej musieli zrobić jakieś próby na zwierzętach.
Biblii nie czyta się dosłownie. W tym całym stworzeniu człowieka mieści się
czas od powstania pierwszych molekuł.
Chodzi mi tylko o fakt podwojenia organizmu i jeszcze zmianie płci przy okazji.
I to jeszcze organizmu w dorosłej formie.
Jeśli tworzysz nowy organizm na własne podobieństwo.
To tworzysz równierz osobniki obu płci by się rozmnażały.
Dlatego ten opis bibilijny mi nie pasuje do reszty.
Bo jak na tamte czasy to chyba ktos źle to ujął i przez przypadek
wymyślił klonowanie.
Bardziej podoba mi się opis sumeryjski:
Dwakroć siedem bogiń narodzin się zebrało,
Mądrych i uczonych;
Siedem urodziło męskie niemowlęta,
Siedem urodziło żeńskie niemowlęta,
Bogini narodzin przyniosła
Dech tchnienia życia.
Dobrano je w pary,
Dobrano je w pary w jej obecności.
Stworzeniami tymi byli ludzie-
Stworzenia bogini matki”.
Biorąc pod uwagę, że boginią matką była Ziemia,
Ten opis jmożna łatwiej zanalizować.
Choć tu też coś pachnie inżynierią
Ale intuicyjnie czuję, że jest prawdziwszy niż ten w Biblii.
A kim były te boginie co urodziły te niemowlęta?
W księdze rodzaju znajduje się też przekaz że bóg ulepił człowieka z gliny. Jest również starszy mit wzięty z innych wierzeń
w Księdze Rodzaju 2:7 "wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”[1]
według Koranu Bóg stworzył człowieka z gliny[2].
według mitologii babilońskiej Aruru uformowała z gliny na polecenie Enkiego Enkidu, rywala i późniejszego przyjaciela Gilgamesza[a].
według greckiej mitologii (zobacz Theogonia) Prometeusz ulepił człowieka z gliny a Atena obdarzyła go życiem
według chińskiej mitologii (Chuci) Nüwa ulepiła figury z żółtej gliny, dając im życie i możliwość rodzenia dzieci.
według egipskiej mitologii bóg Chnum stworzył dzieci ludzkie z gliny przed umieszczeniem ich w łonie ich matki[
W glinie mogły powstać molekuły, które zapoczątkowały życie na Ziemi :D
Bąbelki wzmocnione gliną powstają w sposób naturalny, gdy cząsteczki smektytu gromadzą się na zewnętrznej powierzchni bąbla powietrza uwięzionego pod wodą. Gdy następnie tak utworzony pęcherzyk wejdzie w kontakt np. z etanolem lub metanolem, które mają mniejsze napięcie powierzchniowe niż woda, glina ulega zmoczeniu, a znajdujący się wewnątrz pęcherzyk powietrza rozpuszcza się. Powstaje gliniana półprzepuszczalna skorupka wypełniona wodą, na tyle wytrzymała, że jest w stanie ochronić swoją zawartość przed czynnikami zewnętrznymi. Mikroskopijne pory w skorupce umożliwiają przenikanie doń niewielkich cząsteczek, a jednocześnie większe struktury nie są w stanie opuścić skorupki. Taka skorupka przypomina zatem komórkę. Co więcej smektyt, który powszechnie występuje w glinie, jest katalizatorem pomagającym lipidom w tworzeniu membran oraz pojedynczym nukleotydom w łączeniu się w RNA.
A więc i lepienie istot żywych może również znaleźć swoje potwierdzenie w nauce :)
A co do tego obiektu, to kiedy to mniej więcej było? Bo jeśli niedawno to domyślam się że aparaciki w komóreczkach wtedy były już niezłe a skoro znajomków było kilku to pewnie ktoś z nich miał komóreczke żeby cyknąć foteczkę. A jeśli zdjęcia nie nie ma o filmiku nie wspominając, to wiesz, taką historię tego typu słyszałem już wiele razy i nie rusza mnie jakoś.
12 lat temu. On znikł w sekundę może dwie, to jak miałam biec po aparat?
Utrzymywał się tak długo jak się w niego wpatrywałam stojąc na dachu,
wystarczy było odwrócić wzrok i znikł
Gdybym trzymała w ręce aparat to bym zrobiła zdjęcie albo kamerowała.
Wystarczyło odwrócić się na sekundę może dwie i znikł.
Nie musisz mi wierzyć, ja najlepiej wiem co widziałam. :)
i moi znajomi również :)
Czyli wcześniej twierdziłaś że prawdopodobnie widzisz czarną materię a teraz twierdzisz że śnieg optyczny to wynik tego że świat jest hologramem.
Nie twierdzę, tylko się zastanawiałam co to może być.
Masz śnieg optyczny?
Ludzie którzy go mają widzą maleńkie słabo widoczne
ale wypełniajace przestrzeń piksle, jak w hologramie.
Ale to nie jest główną przyczyną, żę twierdzę, że wszechświat to hologram.
Poprostu patrząc na świat, budowę człowieka, zmysły, psychologię,
kosmos, elektrony, fizykę kwantową itp. stwierdzam, żę
żyjemy w hologramie, a jeśli ktoś wierzy w kosmitów
i pragnie ich spotkać to ich spotka. I to nie jest żadna choroba,
tylko kreowanie własnego holograficznego wszechświata.
Prędzej czy później naukowcy na to wpadną.
Zjawisko zachodzi tylko wtedy gdy obserwator je obserwuje ,
jeśli tego nie widzisz to tego nie ma... wtedy przynajmniej nie jest formą hologramu
tylko zwykłą falą. Zmysły zmieniają falowy ,energetyczny wszechświat
w kolorowy , barwny, pełen zapachu, smaku dotyku obraz świata :)
Ja mam śnieg optyczny i w życiu nie zauwazyłem żeby układał się w obraz jakichś otwartych okien jak to niedawno opisałaś. Zwykle są to kropki/kręte linie.
Nie myl wizji, ze śniegiem optycznym! Z tym oknem to była wizja, bo pierw się formowało a potem nagle cos zobaczyłam , obraz, jakby mi się zwinięta rzeczywistość ( patrz. teoria strun) otworzyła i nagle się zapadła , jakby tunel czasoprzestrzenny sie nagle po 1 sekundzie zapadł. Tak to wyglądało. Choć na dobrą sprawę nigdy nie wiadomo co to było. Może właśnie w taki sposób docieramy w niektóre miejsca podczas snów. :)
Ale przytrafiło mi się tylko raz.
Poza tym dlaczego uważasz że miała by przywrócić życie i do jakiego Edenu ? Bo chyba nie wierzysz w te bajki dla dorosłych niedouczonych średniowiecznych ciemniaków ?
W każdej prawdzie jest cień prawdy. Bibli nie można czytać do słownie, bo wtedy mamy bajkę.
A jak spojrzymy oczami ludzi z tamtych czasów to dopiero wtedy te bajki mogą zmienić sens i znaczenie :)