Napisano 05.05.2016 - 06:47
Napisano 05.05.2016 - 10:53
a ja uważam że na obecnym etapie medycyny nie jest możliwe przywrócenie funkcji pnia mózgu po jego obumaarciu np. na wskutek urazu , choroby co innego jak ulegnie uszkodzona inna część mózgu wtedy pozostałe obszary mogą przejąć funkcje tych uszkodzonych natomiast gdy następuje obumarcie pnia mózgu to to już koniec, kaplica i jedynym ratunkiem byłby implant który przejąłby funkcje obumarłego pnia mózgu .
ps. @Ana Mert był przypadek odratowania człowieka 10 godzin po zatrzymaniu pracy serca dlatego że osoba wpadła do lodowadej/roźnej wody która sprawiła że metabolizm spowolnił na tyle że mózgpacjentki nie uległ poważnym uszkodzeniom na wskutek niedotlenienia więc sądze że te 4 - 10 minut to granica której nie można przekroczyć , gdy serce wystartuje poza wyznaczonym czasem pacjent może być warzywem ale w niektórych przypadkach np. z powodu hipotermii ten czas się znacznie wydłuża. aktualnie hipotermia ma zastosowanie w medycynie
Napisano 05.05.2016 - 11:56
^Dlatego dodałam +/- przed wspomnianymi 4 minutami. Wiem, że niska temperatura może z znacznym stopniu ten czas wydłużyć.
A implant jest jak najbardziej realnym rozwiązaniem.
Można tu też pobawić się komórkami macierzystymi, przeszczepem od dawcy albo przeszczepieniem i przystosowaniem komórki innej części mózgu.
Sądzę też, że możliwym jest znalezienie czynnika (substancja chemiczna, wirus, fale elektromagnetyczne itp.) który pobudzi komórki do regeneracji.
Napisano 05.05.2016 - 19:26
ale obumarłego mózgu już nic nie uratuje trzeba wyłapac moment w któym następuje śmierć mózgowa i go powstrzymać nim dojdzie do całkowitego obumarcia .implant może zastąpić pień mózgu ale co w przypadku kiedy półkule mózgowe także uległy nieodwracalnym zniszczeniom a wpychanie elektroniki gdzie się da skończy się tym że zrobi się cyborg a nie człowiek choć obecna technologia umozliwia sztuczne podtrzymanie pracy serca czy oddychania to jednak funkcji życiowych które wykonuje mózg nie da się zastąpić na dłuższą metę . przeszczep komórek macierzystych by ratować obumierający mózg ale pod warunkiem że znamy powód obumierania preszczep komórek pomoże bardziej ofiarom wypadków i chorób oebcnie jesteśmy wstanie za pomocą implantu stymulować ośrodek wzroku czy słuchu bądź inne ośrodki ale to u osób po udarze mózgu dla tych jest ratunek ale jeśli ktoś miał niedotlenienie mózgu to żaden przeszczep nie pomoże
Napisano 05.05.2016 - 20:25
a to powoduje ciepłe zimy i chłodne lata, co sprzyja nadejściu kiedyś tam epoki lodowcowej
Skutecznie zadbaliśmy o to, by kolejna epoka lodowcowa prędko nie nadeszła. Aktualne lata do chłodnych zdecydowanie nie należą
Ale zimy i tak stają się ciepłe
Trzeba uważać żeby ktoś w zimę udaru nie dostał eh ten klimat.
Może z pomocą technologii za niedługo (kiedykolwiek by to nie było) da się regenerować martwe lub zniszczone komórki. To byłaby szansa także dla niektórych osób niepełnosprawnych.
Napisano 05.05.2016 - 20:33
Gdyby fala, wirus czy coś innego dało by rezultat w postaci odwrócenia śmierci mózgowej to przecież takie metody by już stosowano a jakoś o tym nie słychać. Poza tym niech najpierw wskrzeszą szczura lub inne zwierzę mniej skomplikowane niż człowiek, wtedy można by mówić że jakaś szansa na cokolwiek jest.
Napisano 05.05.2016 - 23:01
No dobra.
Zastanówmy się , kiedy następuje zgon?
Wtedy gdy następuje śmierć mózgu.
A kiedy następuje śmierć mózgu?
Moim zdaniem wtedy gdy komórki nerwowe
starzeją się i obumierają, albo zostają uszkodzone
do takiego stopnia, że tracą umiejętność wytwarzania i
przewodzenia impulsów nerwowych.
A żeby wytworzył się w neuronie impuls to musi zaistnieć
zjawisko depolaryzacji.
A co to jest ta depolaryzacja to chyba nie muszę tłumaczyć
Żeby zaszła depolaryzacja potrzebny jest bodziec.
Może on być mechaniczny, chemiczny lub elektryczny.
Wydaje mi się , że żeby wrócić komuś życie - wskrzesić
potrzebna jest odbudowa neuronów, m.in. ich kanałów które wpuszczają jony sodu
do wnętrza komórki, aby umożliwić ten proces.
Jak już komórki będą naprawione,
wtedy przepuścić przez nie bodziec elektryczny - taki masaż mózgu.
Jeśli traktując serce defibrylatorem przywracamy jego czynność,
to czemu nie można zafundować takich elektrowstrząsów mózgowi?
Przecież to w mózgu tworzą się fale , które odczytujemy Elektroencefalografem.
A więc mózg musi być najbardziej czuły na bodźce elektryczne.
Tak ja sądzę. To moje zdanie na ten temat
Napisano 05.05.2016 - 23:24
A kiedy następuje śmierć mózgu?
Moim zdaniem wtedy gdy komórki nerwowe
starzeją się i obumierają, albo zostają uszkodzonedo takiego stopnia, że tracą umiejętność wytwarzania i
przewodzenia impulsów nerwowych.
Komórki mózgowe nie starzeją się gdyż nie posiadają zdolności regeneracji, jeżeli już to po prostu umierają. Jednakże wraz z wiekiem, redukuje się liczba połączeń pomiędzy neuronami. Co powoduje wiele problemów takich jak demencja starcza czy też śmierć. Nie chodzi o to że neurony nie mogą wytwarzać impulsów elektrycznych, tylko o to że nie ma ich którędy przesłać.
Co do reszty ciał, za starzenie odpowiedzialne są Telomery. Przy każdym kopiowaniu komórki, telomer pilnuje aby kopia była dokładnie taka sama jak orginał. A jednocześnie skraca się. Jak go zabraknie to komórka umiera.
Nawet kości wymieniamy kilka razy w życiu. Ale neurony pozostają te same. Chyba że coś mi umknęło. Lepiej się znam na biologii drzew niż człowieka
Napisano 06.05.2016 - 03:28
Tak mi teraz naszło na myśl, że często po różnych wypadkach "wzmacniamy" swój organizm. Np mięśnie nam rosną, gdy je "niszczymy" na treningu, potem gdy się regenerują to zawsze o te nanometry więcej. Tak samo jak mamy złamania, to potem w tym miejscu kość jest grubsza.
To teraz tak fantazyjnie. Może my po prostu szukamy "niezniszczalności" człowieka w złym kierunku? Może tak jak mięśnie czy kości, odpowiednią drogą do przedłużenia życia jest jego systematyczne, delikatne "wyniszczanie",a późniejsza regeneracja będzie go umacniać?
Napisano 06.05.2016 - 05:35
Tylko z tego co mi wiadomo to komórki mózgowe się nie odradzają i jak na przykład zabijamy je alkoholem to po duużej libacji te kilka komórek nam się nie odrodzi.
Napisano 06.05.2016 - 12:38
Czyli zgadzacie się ze mną , że śmierć mózgu to śmierć neuronów w takim stopniu ,
że następuje niezdolność przesyłania impulsów?
Dowód na to jest taki , że w chwili śmierci mózg jeszcze ledwo chodzi
Na EEG widać fale Epsilon.
Można więc rzec , że wskrzesić to przywrócić do życia neurony,
zwłaszcza te w pniu mózgu.
No chyba , że ( teraz sobie pofilozofuje) , umieścić w mózgu takie biotranzystory,
które będą źródłem energii dla mózgu, ale to nic nie da jeśli nie znajdziemy
sposobu na odkodowanie informacji z DNA i na zmianę zapisu białka tak
by uszkodzone neurony same się regenerowały. Takie rzeczy to szybciej
w tworzeniu sztucznej inteligencji znalazły by swoje zastosowanie
Jeśli odkryjemy kodon stopu, który uniemożliwia regenerację neuronów,
i go zmienimy powodując , że komórki będą mogły się w nieskończoność
odnawiać to w zasadzie osiągnęliśmy nieśmiertelność, bo opanowaliśmy
główny wyłącznik systemu jakim jest człowiek i każde inne zwierzę
Napisano 10.05.2016 - 14:20
Tylko z tego co mi wiadomo to komórki mózgowe się nie odradzają i jak na przykład zabijamy je alkoholem to po duużej libacji te kilka komórek nam się nie odrodzi.
Czytałem gdzieś że naukowcom pewien czas temu udało sie obalić tę teorie. Podobno nowe komórki nerwowe produkowane są w obrębie opuszki węchowej i hipokampa, ale na ile te informacje są prawdą nie jestem w stanie odpowiedzieć. Alkohol nie tyle co niszczy komórki nerwowe ale wpływa na połączenia między nimi i ich strukturę, chyba ze pijemy naprawdę często zbyt duże ilosci, to dopiero wtedy można mówic o ich utracie. Nie raz przecież można było słyszeć "1 kieliszek zabija x szarych komórek" niestety lub stety tak to nie działa
Użytkownik Pionier edytował ten post 10.05.2016 - 14:25
0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych