Rozwiązaniem problemu nie jest budowanie więzień czy zakładów, ale eliminowanie ze społeczeństwa sytuacji i klimatu, który sprzyja powstawaniu skrzywień psychicznych.
Masz rację, jak to sie mówi lepiej zapobiegać niż leczyć 
To bardzo niedokładne założenia. Aby powstał psychopata muszą zostać spełnione pewne warunki; życie w trudnym społeczeństwie, ciężkie doświadczenia życiowe, trudne dzieciństwo. Jeśli na każde społeczeństwo 1% ludzi dopuści się przestępstw kwalifikowanych do bycia "psychopatą" (bardzo ogólnikowe określenie) to i tak będzie dużo.
Czynniki socjologiczne nie zawsze muszą być warunkiem powstania psychopatii. Owszem mają wpływ na dokonywanie przestępstw w późniejszym wieku. Na pewno wielu z nas zna chodź jedno dziecko pochodzące z dobrej rodziny, które dokonało jakiejś okropnej rzeczy. Znam chłopaka , który w wieku 6 lat utopił swojego kotka. Znam chłopaka , który za młodu lubił wyrywać skrzydełka owadom, a moja koleżanka , dawno temu na wakacjach wysypała mi wszystkie moje biedronki z wiaderka ( jako dziecko lubiłam zbierać biedronki a potem się im przyglądać, kochałam i kocham przyrodę) i wszystkie zabiła, zgniotła , zmiażdżyła, doprowadzając mnie tym samym do płaczu. Znam faceta, który chciał zabić psa ( uciąć mu głowę). Zabrałam mu tego psa, dosłownie weszłam na jego posesję , odwiązałam z łańcucha i zabrałam do siebie. Jednak kiedy nas w domu nie było facet włamał się, zabrał psa i go zabił. Z zawodu rzeźnik , ale policja i tak się dowiedziała, ale nic mu nie zrobili. Ci wszyscy ludzie pochodzili z dobrych domów, Tam nigdy nie było patologii, a ten rzeźnik miał bardzo kochającą matkę.
Poniżej zapodaje cytat z książki "Psychopaci są w śród nas" Cytaty z tej książki użyję jeszcze w tym poście.
Moja ulubiona seria historyjek obrazkowych to Cahin & Iiobbes, W pewnej historyjce poirytowany Calvin krzyczy: „Dlaczego muszę już iść spać? Nigdy nie wolno mi robić tego, na co mam ochotę! Jeszcze pożałujecie, jeśli z tego powodu wyrosnę na jakiegoś psychopatę!". „Nikt nie wyrósł na psychopatę dlatego, że musiał chodzić spać o rozsądnej porze" - odpowiada ojciec. „Tak - mówi Calvin - ale nie pozwalacie mi także żuć tytoniu! Nigdy nie wiadomo, co może doprowadzić mnie do ostateczności!"
Calvin wyraża tu bodaj najpopularniejsze uogólnienie na temat psychopatii: psychopatia jest skutkiem doświadczonego w dzieciństwie urazu psychicznego lub niesprzyjających okoliczności - ubóstwa, emocjonalnej i fizycznej deprywacji lub molestowania, odrzucenia przez rodziców, niekonsekwentnych metod wychowawczych i tak dalej. Niestety, wnioski z praktyki klinicznej i badań naukowych nie są tak rozstrzygające. Ogólnie rzecz biorąc, nie znajduję jednak przekonujących dowodów na to, że psychopatia wynika bezpośrednio z wczesnego oddziaływania czynników społecznych lub środowiskowych. {Zdaję sobie sprawę, że moje stanowisko będzie nie do przyjęcia dla osób, które wyprowadzają wszelkie antyspołeczne
działania dorosłych - od drobnych kradzieży do masowych mordów - z maltretowania lub deprywacji w dzieciństwie). Zaniedbywanie i brutalne traktowanie mogą wyrządzić dziec- 177 ku ogromne szkody psychiczne . Wiele dzieci z takim urazem ma niższy iloraz inteligencji, jest bardziej skłonnych do depresji, prób samobójczych, niekontrolowanego zachowania i narkomanii, a także przemocy i działań niezgodnych z prawem. W wieku przedszkolnym zaniedbywane i maltretowane dzieci częściej niż inne wpadają w gniew, odmawiają wykonania poleceń i wykazują brak entuzjazmu. Rozpoczynając naukę w szkole, są zwykle nadpobudliwe, łatwo się rozpraszają, nie potrafią panować nad sobą i nie cieszą się sympatią rówieśników. Nie czyni to z nich jednak psychopatów. Nie ma wątpliwości, że rozwiązanie tych problemów dzieciństwa doprowadziłoby ostatecznie do radykalnego spadku przestępczości i innych zaburzeń społecznych. Ale jest mało prawdopodobne, że porównywalnie zmniejszyłaby się liczba psychopatów i drastyczność ich antyspołecznego zachowania.
Niektóre pojęcia są przez zwykłych ludzi niezwiązanych z psychologią czy psychiatrią, mylnie odbierane. Te pojęcia to: psychopatia, socjalne zaburzenia osobowości oraz psychoza. psychopata nie jest psychotykiem.
Taki cytat odnośnie świadomości postrzegania zamiennych pojęć pojęć. Coś w tym jest.
Oto interesująca rozmowa, którą mój doktorant (D) przeprowadził z pewnym więźniem (W):
D: - Czy lekarz psychiatra, która oceniała pana w więzieniu, przekazała panu jakieś informacje?
W: - Powiedziała mi, że jestem... nie socjopatą... psychopatą. Zabawnie było. Mówiła, żebym się nie przejmował, bo psychopata może zdarzyć się nawet wśród lekarzy i prawników. Odpowiedziałem: „Jasne, rozumiem. Gdyby się pani znalazła w porwanym samolocie, wolałaby pani siedzieć obok mnie czy obok jakiegoś socjopaty albo neurotyka, który robi w gacie i doprowadza do ogólnej katastrofy?". Mało brakowało, a spadłaby z krzesła. Jeśli ktoś chce mnie diagnozować, wolałbym być psychopatą niż socjopatą.
D: - Czy to nie to samo?
W: - Skąd. Socjopata źle się zachowuje, bo wychowano go niewłaściwie. Może ma pretensje do społeczeństwa. Ja nie mam żadnych pretensji. Nie żywię wrogości. Po prostu jestem, jaki jestem. Tak, myślę, że psychopata to dla mnie dobre określenie.
źródło: książka "Psychopaci są wśród nas"
Co zaś do przykładów, które podałaś, powiem tak - daj nam panie Boże tylko takich "psychopatów", których największym przewinieniem będzie zbałamucenie niedowartościowanej panny, przypadkowo zatrudnionej w sektorze więziennictwa.
Amen.
Pytanie brzmi - co z tego wynika?
Podałam taki przykład by pokazać, że nie wszyscy , których określa się mianem psychopatów muszą być okrutnymi sadystami. Psychopaci w dużej mierze nie są sadystami, ale mogą się nimi stać w zależności jakie potrzeby nimi kierują. Psychopata nie posiada empatii ( współodczuwania), nie potrafi zrozumieć drugiego człowieka i przez to nie potrafi poczuć jego cierpienia. Gdybyś był psychopatą, to na płonącego człowieka patrzył byś jak na płonące drzewo, bez emocji. Wykorzystał byś swoją kobietę czy przyjaciela i jeszcze próbowałbyś szukać plusów tego postępowania. Odpowiadałbyś " To co , że zwędziłem mu trochę kasy i rozwaliłem auto? Odszkodowanie jakie za to dostał, starczyło jeszcze na to, żeby se coś porządnego zafundować. W pewnym sensie mu pomogłem. Nie czuję się winny"
Jeśli chcesz takie grubsze przykłady to: mówisz - masz
• Richard Ramirez, czciciel szatana i seryjny morderca znany jako Nocny Łowca, który z dumą głosił, że jest „zły". Został skazany w 1 987 roku za trzynaście zabójstw i trzydzieści innych ciężkich przestępstw, w tym rabunek, kradzież z włamaniem, gwałt oraz usiłowanie zabójstwa .
'• John Gacy z Des Plaines w Illinois, przedsiębiorca budowlany i Człowiek Roku Niższej Izby Handlowej, który bawił dzieci jako klaun Pogo, sfotografował się z żoną prezydenta Cartera, a w latach siedemdziesiątych zamordował trzydziestu trzech młodych 3 ludzi i zakopał większość zwłok pod podłogą swojego domu .
• Charles Sobhraj, obywatel Francji urodzony w Sajgonie, opisywany przez własnego ojca jako „destruktor", międzynarodowy oszust, przemytnik, hazardzista i morderca, który w latach siedemdziesiątych pozostawił za sobą na terenie południowo- wschodniej Azji opróżnione portfele, bezradne kobiety, turystów odurzonych narkotykami oraz zwłoki .
• Jeffrey MacDonald, lekarz wojskowy Zielonych Beretów, który w 1970 roku zamordował żonę i dwójkę dzieci. Twierdził, że zbrodni dokonały „ćpuny", wzbudził wielkie zainteresowanie środków masowego przekazu i stał się tematem książki i filmu zatytułowanych Fata! Vision .
• Gary Tison, morderca, który po mistrzowsku manipulował systemem sądownictwa karnego. W 1978 roku zbiegł z więzienia w Arizonie wspomagany przez swoich trzech synów i brutalnie odebrał życie sześciu osobom '.
• Ted Bundy, „panamerykański" seryjny morderca odpowiedzialny za śmierć kilkudziesięciu młodych kobiet w połowie lat siedemdziesiątych. Twierdził, że czytał zbyt wiele pism pornograficznych i że „złośliwa istota" opanowała jego świadomość. Został stracony na krześle elektrycznym na Florydzie .
• Clifford Olson, seryjny morderca z Kanady, przekonał władze do zapłacenia mu stu tysięcy dolarów za wskazanie miejsca, w którym pogrzebał swoje młode ofiary, a teraz czyni wszystko, aby pozostać w centrum zainteresowania .
• William Bradfield, elokwentny nauczyciel greki i łaciny, skazany za zamordowanie koleżanki z pracy i dwojga jej dzieci .
• Ken McElroy - „bez wyrzutów sumienia i skruchy rabował, gwałcił, palił, napadał [...] obywateli Skidmore w Missouri" przez całe lata, dopóki w 1981 roku nie został zastrzelony na oczach czterdziestu pięciu osób .
"
Tych przypadków jest więcej. Psychopaci nie zawsze są psychotykami. Taki schizofrenik zabije osobę, bo kazali mu kosmici czy nie wiadomo co mu kazało. Psychopata, potrafi zrobić to z premedytacją i jest świadomy tego co robi. W tym szczególe tkwi problem, to jest osobowość a nie choroba psychiczna. Psychopaci często pomniejszają własne zło.
Następnego dnia biorę gazetę i czytam o numerze, który wyciąłem - o napadzie albo gwałcie. Są wywiady z pokrzywdzonymi. Podają ich nazwiska w prasie. Kobiety, na przykład, mówią o mnie miłe rzeczy - że byłem uprzejmy i taktowny, bardzo skrupulatny. Po prostu nie traktowałem ich brutalnie. Niektóre z nich mi dziękowały.
Zrobiono ze mnie dupka i kozła ofiarnego. [...] kiedy patrzę w przeszłość, widzę, że bardziej byłem pokrzywdzonym niż sprawcą" - twierdził John Wayne Gacy, seryjny morderca psychopata, który po torturach zabił trzydziestu trzech chłopców i młodych mężczyzn
W książce poświęconej Kennethowi Taylorowi - dentyście, który pobił żonę podczas miesiąca miodowego, zdradzał ją, a potem zakatował - Peter Maas cytuje Taylora:
„Kochałem ją tak gorąco.Tak bardzo mi jej brak. Wydarzyła się tragedia. Straciłem najlepszą kochankę, najlepszą przyjaciółkę. [...] Czemu nikt nie może pojąć, przez co teraz przechodzę?" .
Te kwestie trzeba odróżnić. Też trzeba mieć na uwadze to, że ktoś będący psychopatą, może mieć również jakąś chorobę psychiczną..
Ba! Wielu seryjnych morderców nie było wcale psychopatami.
W zależności jak rozumiesz termin "psychopata" , bo ja przez termin "psychopata" rozumiem jednostkę , która dopuszcza się przestępstw, wykroczeń, ale problem nie tkwi w chorobie, jak w przypadku psychozy a w osobowości lub w zaburzeniach neurologicznych bardziej .
.