Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ktoś miał styczność z aniołem stróżem??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
255 odpowiedzi w tym temacie

#166

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

No_body, czasem czytając takie teksty jak twój zastanawiam się gdzie są granice niekonsekwencji u osób wierzących w boga czy inne cuda...
Jest coś, nazywa się Stróż i ma Cie bronić. Jak mam interpretować połamanie sobie nogi? Jak mam rozumieć świństwo wywinięte mi przez przyjaciela? Jak mam pojąć wszystko co się złego dzieje obok mnie, co ten stróż wyrabia? Pijany? W karty gra? Chyba, że to nie Stróż, nie odwala swoich obowiązków i nie zasługuje na swoje miano...

No, jest też opcja, ze nie istnieje, ale nie wymagam od Ciebie jej uznania. Małymi kroczkami do celu...
  • 0

#167

Drunken Reaper.
  • Postów: 81
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No_body,
Jest coś, nazywa się Stróż i ma Cie bronić. Jak mam interpretować połamanie sobie nogi? Jak mam rozumieć świństwo wywinięte mi przez przyjaciela? Jak mam pojąć wszystko co się złego dzieje obok mnie, co ten stróż wyrabia?


Nie wiem jak Ty masz to interpretować , wiem jak ja bym zinterpretował takie zdarzenia dookoła mnie ;p
Gdybym złamał nogę, stwierdziłbym, że nie jestem wystarczająco wytrzymały, jak skręciłem kostkę, w głupi sposób, to potem cały czas wzmacniałem tam ścięgna. Gdyby "przyjaciel " wywinął mi świństwo, nie byłby moim przyjacielem. Co nie może zabić to wzmocni. A stróż, działa wtedy kiedy da się mu szansę.

U mnie było tak :
Za 1 razem nic nie pomyślałem bo miałem 1,5 roku
Za 2 razem było "Jakim cudem , ja to przeżyłem? "
Za 3 "teraz już na 100% zginę... "
A ostatni raz jaki pamiętam, "O kufa, ale bym sobie skrócił życie"

Pewnie było więcej takich sytuacji, ale ich nie pamiętam. Gdybym stwierdził teraz, że wszystko co złe dookoła mnie to wina tego kto mnie pilnuje, to byłaby hipokryzja.
  • 0

#168

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ok, teraz się pośmiejemy:

Czy bóg stworzył wszystko?
Tak, bóg dał początek wszystkiemu i jest we wszystkim.
Czy bóg stworzył wobec tego zło i jest przez to zły?
...
A czy przypadkiem bóg nie dał nam aniołów stróżów by nas od złego bronili?
...

Myślmy logicznie, bo tu jakaś paranoja z rozszczepieniem jaźni wychodzi.

PS Błagam, bez samobiczowania własnego gatunku "bo zło pochodzi od ludzi, a dobro od tego z góry". Źle zaprojektował, spartolił wykonanie albo wiedział, że tak będzie. Stróża nam nie dał, a jak dał to nic ich nie pogania.
Alternatywą jest nieistnienie aniołów i nieistnienie ich szefa. M.
  • 0

#169

Mandrake.
  • Postów: 12
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zło musi istnieć z dobrem. Bez niego zło nie było by złe, a dobro dobre :)
Dzięki wolnej woli, poznajemy świat i z każdym dniem zbliżamy się coraz bardziej do Boga/Absolutu/czy w co tam wierzymy. Ludzie muszą uczyć się na własnych błędach, inaczej nic nie wyniosą z lekcji jaką jest życie.
Złamałeś nogę skacząc z huśtawki? To już więcej tak nie zrobisz, bo będziesz się bał ponownego uszkodzenia ciała. Według mnie, nasz opiekun odzwierciedla nas samych. Czy będzie dobry i troskliwy zależy tylko od nas.
Jeśli jesteś seryjnym mordercą, zjadasz koty a w nocy poszukujesz dziewic do złożenia w ofierze to nie licz na dobrego opiekuna. Zaś jeśli jesteś człowiekiem prawym o czystym sercu, to nie musisz lękać się nieczystości tego świata, a twój stróż zawsze będzie przy Tobie.
  • 0

#170

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Mandrake, wszystko ładnie i pięknie, ale to nie tak.
Jesli bóg jest wszechmocny, daje mi wolną wole i stróża to:
a) powinien mnie zapytać w jakim świecie chce żyć,
b) zło nie musi istnieć z dobrem, jeśli bóg jest wszechmogący to może je zniszczyć i samo dobro zostawić,
c) to, ze ty tego sobie wyobrazić nie umiesz, nie znaczy, że dla boga to niemożliwe (zgodnie z interpretacją wierzących),
d) mój stróż powinien mnie chronić nie tylko przed złem, ale i przede mną,
e) jeśli tego nie robi i pozwala mi na przekroczenie bram piekieł, jest złym stróżem,
f) co z tymi którzy nie mają wpływu na własną sytuację? Np z dziećmi w Afryce które głodują z nie swojej winy i z nie swojej winy umierają? Też ich stróż się nimi opiekuje?
  • 0

#171

vesica.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Quidam:
a)Jak Bóg powinien Cię zapytać, bo nie rozumiem. Świat jest jeden, ale są jego różne odłamy. Sam wybierasz, gdzie i jak chcesz żyć. A może chodzi Ci o coś typu 'inny wymiar'?. Wsiadaj w wehikuł czasu i szukaj. To właśnie od nas zależy, w jakim świecie będziemy żyć, to my musimy się starać, a nie iść na łatwiznę.
b)A myślisz, ze jakby Bóg zniszczył zło, wszystko by było takie same? Skoro musiałby zniszczyć zło, dobro i też wkrótce przestałoby istnieć.
c)Nie moja kwestia.
d)Hmm, przed samym sobą mówisz. A Ty? Wydaje mi się, że wyobrażasz sobie, ze Anioł Stróż powinien być kimś w rodzaju służącego. Ty sobie leżysz i czekasz, aż Twoje życie zostanie ‘przeżyte’ przez Kogoś innego i to jeszcze jak najlepiej, bo inaczej pretensje.
e)Czytaj d). Po to mamy wolną wolę, żeby móc panować nad swoim życiem.
f)No jasne, że opiekuje. Ale Anioł Stróż nie ma wpływu na innych ludzi. To, jak traktowane są te dzieci, nie zależy od niego. Anioł Stróż pomaga Ci, nie żyje za Ciebie. On Ci podpowiada, ale że nie zawsze go słuchasz, objawia się właśnie wypadkami i innymi przykrymi zdarzeniami.
  • 0

#172

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

vesica, kilka brudnych zagrywek tu widze:
a) Że jak? To ja mam wolną wolę, a nikt się mnie nie pyta gdzie chce żyć, u kogo się urodzić, czy życze sobie mieć nad sobą prawo grawitacji? Ogranicza mnie ten bóg i to ostro. (Chyba, ze to bug, wtedy wiem czemu wszystko nawala).
b) Myślenie człowieka, nie przykładaj tego do miary boskiej. Nie umiesz sobie wyobrazić świata bez zła? Wtedy dobro zginie? A skąd ty to do diabla wiesz? O-o Widziałaś taki świat? Bóg ma być wszechmogący, niech mi stworzy świat z trzema znoszącymi się siłami, nie z dwoma. Albo niech stworzy z jedną dominującą, co to dla niego?
c) Oj, bardzo moja kwestia. Nie nastawaj na moją wolną wolę!
d) Wydaje mi się, że żyć moge samodzielnie (co z resztą czynie), ale jeśli stróż wie, ze potem wyląduje za to w piekle, powinien jakoś zareagować. Przecież jego zadaniem jest "chronić ode złego", a piekło jest ponoć koszmarnie złe. To co on wyprawia? Przerwe obiadową sobie zrobił?
e) To po dżume mi taki stróż? Co on? Ma tylko patrzeć jak ludzie grzeszą i w kajecie spisywać? To nie stróż, to podły donosiciel (inna rzecz, wąglika bogu taka tajnia policja? Sam sobie nie radzi?).
f) Guzik prawda, nic mi nie mówiło by nie przeprowadzać się do ojczyma. Następne 2,5 roku to psychoza strachu i bicia, gdzie twój anioł stróż wtedy był?
  • 0

#173

Cirilla.
  • Postów: 140
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Raz miałam taką sytuację w gimnazjum. Nasza nauczycielka od WOSu była bardzo restrykcyjna jeśli chodzi o naukę jej przedmiotu i zadania domowe. Kiedy ktoś nie umiał na jej lekcji to wypytała co miał ważniejszego do roboty niż nauka WOSu, gdy nie miał zad. dom. i zgłosił że nie ma zeszytu przed lekcją to robiła rewizję plecaka aby upewnić się czy nie oszukuje uczeń. I w związku z tym zadaniem okazało się że zapomniałam go zrobić a nauczycielce powiedziałam że nie mam zeszytu (jakbym myślała że uniknę rewizji..) Kiedy zaczęła sprawdzać plecaki wpadłam w panikę a koleżanki dookoła nie chciały przechować u siebie mojego zesztu, który miała przy sobie. Cała roztrzęsiona wrzuciłam go między książki od angielskiego i pogodziłam się z faktem iż nieźle oberwię za kłamstwo. Podeszła do mnie i kazała wyjąć mi wszystko z plecaka a mi az rece sie trzesły gdy to robiłam... Przeglądała po koleji każdy zeszyt a gdy nadeszła kolej na książki od ang. między którym lezał zeszyt, kazala mi je odłazyc na bok bo ona przeglada tylko zeszyty. Kolezanki patrzaly na mnie z niedowierzaniem ze nauczycielka niedopatrzyła sie mojego zeszytu miedzy ksiazkami a ja bylam w szoku że uniklam reprymendy z jej strony.. Jeszcze pare minut po rewizji trzesłam sie jak diabli..

Wnioskując, zastanawiam sie czy to był czysty przypadek, ze wrzuciłam tam swoj zeszyt czy mój Anił Stróż mi to podpowiedział... Coś w tym musi być, że każdy ma swojego opiekuna który czuwa nad nim...
  • 0

#174

vesica.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nic Ci nie podpowiadało. A może nie chciałeś słuchać podpowiedzi? Tego nie wiesz. Może jednak gdzieś tam były jakieś wątpliwości.
Nie wiem, może źle tłumaczę, a może Tobie trudno jest pojąć, ale On nie może w cudowny sposób zatrzymać ręki ojczyma. To jest Ktoś taki, jak drogowskaz. Pokazuje Ci drogę do celu, ale nie nakazuje nią jechać koniecznie, bo masz wybór, możesz skręcić i wybrać inną.
Ha ha ha! Donosiciel. Niezłe. Ubawiłam się. Bóg i tak wie, co ma wiedzieć:) (jestem osobą wierzącą, nie wiem jak Ty.) A zastanowiłeś się chociaż kiedyś nad tym co mogło się stać? Ile uniknąłeś rzekomo sam? Ktoś dobrze powiedział, ze A.S. jest odzwierciedleniem nas samych.
Według mnie on istnieje. Nie rozmawiałam z nim, nie widziałam go. Obecność odczuwam. To mi wystarczy.

No ale nie będziemy tutaj tego rozważać.
Teraz ja opowiem swoje doświadczenie.

Rok temu jechaliśmy autem. Z przeciwka jechał inny samochód. Nagle zjechał na pobocze. Patrzyłam na to zdziwiona. Ułamek sekundy później kierowca odbił i pojazd postawił się w poprzek jakieś 5m przed nami. Słychać było tylko pisk hamulców i uderzenie, ale wszystko jak przez wodę. Nie przeleciało mi życie przed oczami. Przeciwnie. Miałam przed nimi jeden obraz. Mężczyzna stojący pośród zieleni, dziwnie znajomy. Mogę się tylko domyślać, kim był, ale teraz to nie jest ważne.
Siedziałam z tyłu na środku. Nie miałam zapiętych pasów, nic. Policja dziwiła się tylko, jak to możliwe, że z takiego wypadku, po tym, jak strasznie rozbite było auto, wszyscy wyszli cało. A najdziwniejsze było, że ja byłam ciągle w tej samej pozycji, nie wyrzuciło mnie do przodu. Siedziałam tak, jak wcześniej, a naokoło policjanci powtarzali tylko "cud".
  • 0

#175

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wedle mnie istnieje tylko Wielki Najświętszy Niewidzialny Różowy Jednorożec, chwałą niech będą jej Świętym Kopytkom (odsyłam do google).
Wiesz czemu janioł stróż mi nie pomógł? Bo go nie ma. Bo nie miałem wpływu na to co się ze mną działo.
Ile uniknąłem sam? Kilkakrotnie uniknąłem śmierci, ale nic mi nie podpowiadało, nic mnie nie chroniło. Moje blizny są moimi bliznami i nie uważam ich za dzieło tego z góry.
Wygodnie jest ferować wyroki z ciepłego domku gdzie nikt na Ciebie nie dybie i nie mając pojęcia co sie na świecie dzieje. Powiedz dzieciom Tutsi, które przeżyły masakrę, że ktoś je chroni. Możesz to samo rzucić do księży pedofili i mojego sąsiada, złodzieja kablówki. Śmiało, każde z nich jest chronione, szkoda, że jedno lepiej niż drugie.

Edit:
A tak, zapomniałbym. Nie wierze i nie służę, ani bogom, ani demonom, ani innym przegranym sprawom.
  • 0

#176

vesica.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie chcę Ci narzucać moich wierzeń. Żyj, jak możliwie najlepiej i jak Ci wygodnie. Wierz (albo i nie) w co chcesz. Rożnie to jest. Jedni wierzą, inni nie. Nie udowodnisz, że go nie ma, tak samo i ja nie udowodnię Ci, że jest.

A tak jeszcze dopisze, że mam pojęcie, nie bój się. I tak samo nie mieszkam w domu, gdzie wszystko jest takie cukierkowo różowe, jak Ci się wydaje.
  • 0

#177

Drunken Reaper.
  • Postów: 81
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A najgorsze co można zrobić, to użalać się nad sobą, człowiek jest zwierzęciem jak każde inne, natura nawet nie odczuje jak kilku z nas odpadnie, więc weselej jest wierzyć w cokolwiek, coby spokojniej żegnać się z tym padołem łez i płaczu.
  • 0

#178

vesica.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nikt się tu nad sobą nie użala, ja tylko grzecznie odpowiadam na pytanie mój drogi:D
  • 0

#179

Quidam.
  • Postów: 515
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ale jakby nie patrzeć, w tym troche racji jest.
Religia to sposób usprawiedliwienia swojego istnienia. Musi to mieć swój początek w pierwszych dniach samoświadomości pierwszych ludzi. Te istoty musiały sobie zadać pytanie "czemu my?", odpowiedź była prosta "jesteśmy lepsi, ktoś nas musiał wybrać.".
  • 0

#180

vesica.
  • Postów: 56
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No fakt. Ale od kogo lepsi?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych