Właśnie, czyli o 3:10, wybudziłem się z drugiego w życiu paraliżu sennego. Boję się iść spać

Moja podświadomość jak zwykle mnie zaskoczyła. Wcześniej myślałem, że absolutnie nic mnie nie może przestraszyć we śnie.
Od okołu trzech lat nie miałem koszmaru. I podświadomość zaszła mnie od najgorszej możliwej strony

Tuż przed paraliżem miałem jakieś całkiem fajne sny. Pamiętam motyw z aquaparkiem w bliżej nieokreślonej galerii handlowej

.
Wracając do tematu, poczułem, że się obudziłem. Miałem wrażenie, jakbym się w pełni przytomny obudził, ale coś było nie tak. Otóż ja byłem kompletnie sparaliżowany (mogłem się ruszać, ale z niewyobrażalnym wysiłkiem, przez baardzo gęstą galaretę i po chwili wracałem do pozycji wyjściowej, a im bardziej się ruszałem, tym większy strach mnie ogarniał), a obok mnie siedział jakiś gościu i programował mój umysł. Nie potrafię teraz sobie dużo z tego przypomnieć, bo byłem niesamowicie przerażony i sparaliżowany. Walczyłem o każdy łut świadomości. Bałem się, żę będę sterowany przez tego gościa do końca życia. Czas upływał mi strasznie wolno, a ja cały czas walczyłem, żeby nie słuchać tego gościa i nie widzieć oglądać obrazów które mi pokazywał, nie przyjmować jego sugestii. Zareagował na mój strach o.0. Pokazał mi stronę w internecie, na której ludzie domagali się przywrócenia ich do stanu w jakim byli wcześniej, przed słuchaniem nagrań NLP. Więc przyszło mi do głowy, że zapuściłem jakieś nagranie z internetu, i teraz tego słucham, lektor wprowadził mnie w hipnozę i podaje mi jakieś sugestie, których nie chcę słuchać i nie mogę nic zrobić. Poczułem się bezradny, więc poddałem się i zaakceptowałem to co było. Przez cały czas trwania tego paraliżu wyraźnie czułem swoje sparaliżowane ciało, czułem tą energię, czułem ciało astralne, ale nie mogłem się poruszyć. Po poddaniu się moc tego koszmaru zdawała się słabnąć, a w pewnym momencie po prostu obudziłem się z pełną przytomnością.
Przestraszony, dałem sobie chwili na łagodny powód do rzeczywistości i spisałem tą relację. Przy następnej takiej okazji - olać gościa, przeć na chama w galaretę, i w ten sposób przejść do OBE. Wpływ w paraliżu miałem tylko na ruch - mogłem sięruszyć o parę centymetrów z nadludzkim wysiłkiem, ale nie miałem żadnego wpływu na podsuwane mi dźwięki i obrazy. Byłem tylko świadomy tego, że leżę na łóżku i słucham tego gościa, i oglądam to co mi pokazuje.
Czynniki, które mogły na to, że miałem Paraliż Senny:
- 4 godziny snu po południu, od 15 do 19
- wypicie około 1 litra pepsi jakieś 2,5 godziny przed snem
- przed snem musiałem sie uspokajać, żeby w ogóle zasnąć (kofeina)
- słuchałem audiobooka przed snem
Powrót do rzeczywistości był piękny

Przez chwilę miałem świadomość upływającej każdej sekundy i wrażenie, że rzeczywistość jest naprawdę piękna

No i oczywiście strach przed zasypianiem dalej, dlatego wstałem i zacząłem pisać tą relację.