Napisano
12.05.2007 - 16:34
Witam! Chciałabym podzielic sie swoimi przezyciami zwiazanymi z paraliżem sennym, całe szczeście ze nie jestem sama...
Kiedys w dziecinstwie przydażało mi sie to pare razy, po paru latach wróciły owe paraliże i teraz mam je prawie codziennie. Te osoby ktore tego nie przezyły- śmieją sie ze mnie jak mowie cos takiego ale to naprawde się dzieje i to nie jest jakaś bujda naprawde. temu zjawisku towarzyszy strach i bezdech . Lezysz i slyszysz ze w pokoju jest ktos jeszcze. Pozniej nagle robi ci się ciężko na klatce piersiwej i w ogole na calym ciele tak jakby ktos sie na cebie polożył, chcesz sie ruszyc ale niestety nie mozesz- nie mozna nawet krzyczec bo i tak nikt cie nie uslyszy:(( to jest straszne przezycie. Każde moje paralize sa zróznicowane, raz miałam cos w rodzaju 'sennego kochanka' otóz : miałam miażdzący cięzar na piersi i poczucie podniecenia sexualnego, czułam ze ktos na mnie leży, każdy dotych i pocałunek wydawał sie niezwykle realny. Niestety nie mogłam sie poruszyc ani krzyknac udało mi sie uchylic lekko oczy i widziałam jakby przez mgłe posture meczyzny bardzo niewyraźną. Po pewnym czasie uciekł. Słyszałam i czułam wszystkie ruchy jakbym była w pełni swiadoma, a gdy wstawał czułam wgniecenia na łozku. Gdy udało mi sie dojść do siebie leżałam na wznak i myślałam ze ktos był w mieszkaniu i poprostu zrobił mi kawał :F jednakże drzwi były zaryglowane, bałam sie w tedy niesamowicie... teraz mnie to troche fascynuje bo nie sądziłam ze ludzka wyobraźnia moze być tak potęzna.
Niedawno dowiedziałam się ze jest to Katapleksja – rzadka i jak dotąd nieuleczalna choroba mózgu, objawiająca się utratą napięcia mięśniowego, która stanowi główny objaw narkolepsji. Osoby chore w chwilach dużej aktywności motorycznej doznają zapaści, zapadając w rodzaj snu na jawie, bądź halucynacji, co nazywamy właśnie narkolepsją. Sama katapleksja objawia się niemożnością ustania na nogach, opadem żuchwy, i całkowitym rozluźnieniem mięśni. Chorzy w chwili ataku, mimo iż zachowują przytomność, to nie są w stanie się poruszać, ani mówić. W ekstremalnych przypadkach następuje zmniejszenie tętna, a oddech staje się płytszy, niekiedy trudno wyczuwalny. :hmm:
Moj jedyny sposób na paraliz seny to unikanie spania na wznak, herbata z melisą a także kapiel z olejkiem z melisy. Czasem pomaga...