Skocz do zawartości


Zdjęcie

Paraliż senny w ujęciu naukowym


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
373 odpowiedzi w tym temacie

#106

SeaDog.
  • Postów: 32
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witaj Kensho. Ja ostatnio też miałem kilka razy paraliż senny. Ale nie czułem ucisku na klatce piersiowej,
tylko jak się próbowałem ruszyć to byłem taki bardzo spowolniony. Ruch wykonywałem bardzo powoli, bo szybciej
się nie dało. Powoli podnoszę ciężkie powieki i po chwili dochodzę do pełnej świadomości. Raz słyszałem muzykę,
gdy się podniosłem i otworzyłem oczy, wszyscy z rodziny spali i żadnej muzyki nie było słychać. Innym razem
słyszałem głosy. Muszę przyznać, że na początku też się bałem, ale później to uczucie mi się spodobało.
Czasem nawet staram się to wymusić. Kładę się zmęczony do łóżka, zamykam oczy i usypiam swoje ciało.
Staram się zachować przez jakiś czas pełną świadomość. Później trochę przysypiam no i jak dobrze pójdzie to jest
ciekawy efekt. Trwa to chwile, ale jest fajne uczucie.

Wydaje mi się, że jest to powiązane z opuszczaniem ciała fizycznego przez ciało astralne.
Jest to pogranicze snu i jawy, tak jak byśmy wchodzili w OOBE. Ciało uśpione i zachowujemy jeszcze troszkę
świadomości. Gdy budzimy się w nocy, widocznie nie powróciliśmy całkowicie do ciała. Głęboki stan theta
i nagłe przejście w beta, powoduje tzw. paraliż senny. Tak mi się wydaje.

Pewnego razu gdy nagle się obudziłem w środku nocy, praktycznie nie mogłem się ruszyć. Po chwili się podnoszę,
próbuję otworzyć oczy, lecz nie mogę. Powieki są bardzo ciężkie. Gdy już się podnosiłem, czułem jakby część
świadomości była jeszcze poza ciałem fizycznym. Podnoszę się dalej i czuję jakby część mojego ciała astralnego
była ściągana do ciała fizycznego. Ruch wykonywałem bardzo powoli. Podnoszę głowę i czuję taki opór, podpieram
się już na łokciu i jakbym się zatrzymał, jakbym dalej nie mógł się ruszyć. Chwila bez ruchu i powróciłem
do pełnej świadomości.

Trochę to dziwne, ale dosłownie taką sytuację miałem w nocy. Oczywiście trochę się przestraszyłem.
Co o tym sądzicie?
  • 0

#107

Drusilla.
  • Postów: 85
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pewnego razu gdy nagle się obudziłem w środku nocy, praktycznie nie mogłem się ruszyć. Po chwili się podnoszę,
próbuję otworzyć oczy, lecz nie mogę. Powieki są bardzo ciężkie. Gdy już się podnosiłem, czułem jakby część
świadomości była jeszcze poza ciałem fizycznym. Podnoszę się dalej i czuję jakby część mojego ciała astralnego
była ściągana do ciała fizycznego. Ruch wykonywałem bardzo powoli. Podnoszę głowę i czuję taki opór, podpieram
się już na łokciu i jakbym się zatrzymał, jakbym dalej nie mógł się ruszyć. Chwila bez ruchu i powróciłem
do pełnej świadomości.

Trochę to dziwne, ale dosłownie taką sytuację miałem w nocy. Oczywiście trochę się przestraszyłem.
Co o tym sądzicie?

A poruszales ciałem fizycznym czy astralnym? Bo jesli astralnym to pewnie trafileś na budyn, takie cóś co utrudnia poruszanie się ;)
  • 0

#108

SeaDog.
  • Postów: 32
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Obudziłem się w środku nocy i próbowałem wstać, ale miałem spore kłopoty. Przy podnoszeniu się czułem
opór. Próbuję wstać, ale jakby coś mnie hamowało. Czułem jakbym coś za sobą ciągnął. Mówię sobie, co się
dzieje? Skupiłem się na tym, chwila bez ruchu i po chwili wszystko powróciło do normy.

Jeśli chodzi Ci o ten budyń, to z pewnością masz na myśli to co opisuje Darek Sugier w swojej książce -
NG-C (SŚC): Naelektryzowane Gumo-Ciasto (Strumień Ściągający do Ciała).
  • 0

#109

Drusilla.
  • Postów: 85
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi Ci o ten budyń, to z pewnością masz na myśli to co opisuje Darek Sugier w swojej książce -
NG-C (SŚC): Naelektryzowane Gumo-Ciasto (Strumień Ściągający do Ciała).

Wolę w skrucie: budyń ^^ Chociaż nigdy się z takim czymś nie potkałam.
  • 0

#110

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Budyń... xD nazywajcie to jak chcecie, ale występuje on (budyń) tylko w czasie wychodzenia z ciała, jak już będziemy poza nim możemy się poruszać baardzo swobodnie ;p . "Budyń" naprawdę przeszkadza - w moim przypadku 50% nieudanych projekcji astralnych to wina 'budynia' xD
  • 0



#111

stoper.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja to mialem zakrecony paraliz! Pamietam ze to byl dzien moich 9-tych urodzin, normalnie polozylem sie spac.
Po ok. 1h poczulem ze cos siedzi na mnie ! Jak nic mysle ze kot, ale to cos zaczelo rwac ze mnie koldre(za silne na kota).Zamknalem oczy i czekam co sie stanie. Nawet nie wiem kiedy zasnalem. Iznowu sie obudzilem ale tym razem cos bylo nie tak.
Biurko i okno stalo w innym miejscu. Lozko(stoi przy scianie), na ktorym spalem stalo na srodku pokoju. Z kazdej strony spadalem nie moglem sciany znalesc. Doczolgalem sie do poduszki i znowu zasnalem. Po chwili ujrzalem jakiegos kolesia za oknem, mrugnalem a on byl juz kolo mnie!! Schowalem sie pod koldre i poczulem okropny smrod( i to nie bylym ja!!) wraz z nim halas zbijane szyby rozwalane przedmioty poprostu demolka tak jakby ktos biegal po domu(dzwiek jakby kon biegal) . Nagle wszystko ucichlo a w mojej glowie jakas dziwna piosenke zaczalem spiewac.
Ale to nie byl koniec jakis glosik sie zasmial niczym gremlin i wbil mi swoje pazury w plecy.Zdretwialem,nie moglem oddychac slyszalem bicie swojego serca nie wiem ile to trwalo ale jak sie obudzilem wszystko bylo w normie dom caly itd.
Nastepnego dnia przeczytalem w jakiejs ksiazce ze odretwienie jakims stresem wywolany jest i takie tam. W ksiazce byly wymieniene "stworki", ktore towarzysza mu: czarna postac, stwor biegajacy/ robiacy halas smierdzacy jak spocony kon, i cos wchodzace na spiacego. Napisane tam bylo ze niektore osoby doznaly "wspolzycia sekualnego" podczas odretwienia, ktore jak pisza jest wywolane m.in spotkaniem z UFO!!!
Nie wiem jakas glupia ta ksiazka.
ksiazka ma tytul "Jak zobaczyc UFO'
  • 0

#112

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli to coś zaczęło rwać z ciebie kołdrę, to nie był to paraliż senny. To samo się tyczy reszty posta.
  • 0



#113

Wildens.
  • Postów: 321
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Więc co?

Pozdrawiam
Olek.
  • 0

#114

Drusilla.
  • Postów: 85
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mam problem z OBE, a wlasciwie z jakimis dziwolągami, ktore nie dają mi spokoju. Otóż te istoty czerpią chyba energie z moich emocji. Tak mi się wydaje, bo wprost kochają doprowadzac mnie do stanu przerażenia i paniki. Ja już nie wiem co mam robic :( . Uczepili sie mnie jeszcze jak byłam mała. Wtedy oczywiscie nie miałam pojęcia o OBE, myślalam, że to ufo mnie porywa^^. Z tamtego okresu pamiętam, że wyrywali mnie z ciała (wiem, że oni to robili, bo czułam jak ktoś chwyta mnie za nogi i zrywa ze mnie kołdre.), potem była ciemnośc, a na koncu zrywałam się z łóżka i budziłam moją babcie, żeby powiedziec jej co się stało (jest tak, ze babcia spi ze mną w jednym pokoju). Ona wstawała i nagle jej twarz sie zmieniala. Wtedy już wiedzialam, że ja nadal sie nie obudziłam (nadal bylam w astralu). Nie wiem jak opisac jej wygląd...jej oczy swiecily na zielono, jak neonowki, usmiech miała szyderczy, ostre zęby i jak na nią patrzyłam dostawałam dreszczy. Biła od niej taka zła energia.
Nie pamietam kiedy, ale powiedziała mi, że ona tylko przybrala postać mojej babci, żeby mnie zatrzymać w pokoju i żebym nie zdołała zareagować ucieczką albo walką. A tak w ogóle to żadko się odzywała, miała dzwiny głos, taki głeboki i charczała jakby nie mogła oddychac. Okropne. Raz pamiętam jak podeszla do mnie i złapala mnie za ramiona. Dostałam paraliżu i zaczełam spadac spowrotem do ciała. Ona się śmiała. Moja bezsilność dodawała jej energi, o ile się nie myle te istoty żywią się strachem, bezsilnościa itp. Mówie one, bo raz udało mi się uciec z pokoju. Wtedy zlapała mnie druga istota, która przybrala postac mojej mamy. Kazała mi wypić coś co spowodowało u mnie oslabienie i zmęczenie.
Innym razem udało mi się zatrzymac wibracje i nie wyszlam z ciała, jedynie otworzyłam astralne oczy. Wtedy podeszła do mnie jedna z nich, juz nie przypominała nikogo,nawet człowieka, położyla swoja palce na mojej szyi, na tętnicy i wtedy znow dostałam wibracji i to cholerne przerażenie, nie wiem czym spowodowane.
Te istoty przychodzą raz, dwa razy na miesiąc i są cholernie pomysłowe, nigdy nie używają dwa razy tego samego sposobu na przestraszenie mnie i zabranie tego czego potrzebują. Kiedy już dowiedziałam sie co nieco o OBE pomyslałam, ze to może moja wyobraznia ich stworzyla. Tak więc przy kolejnym spotkaniu próbowałam na nich wpłynać. Tak jak w LD. One się tylko zaśmiały i powiedziały, że to nie zadziała, bo "ja mam władze tylko nad swoimi rzeczami na swoich włosciach, a one są tu tylko goścmi." Sprawdzilam, rzeczywiscie potrafiłam poruszac przedmiotami, zmieniac kolor tapet, zmaterializowac kwiaty, nakazac pluszowemu misiowi gadać, ale do cholery nie mogłam nic zrobic z nimi! One natomiast nie dosć, że mnie wyśmialy to jeszcze się zdublowały. Było ich kilka, to były ich kopie, nie mogły mi nic zrobic oprócz straszenia swoim wyglądem, ale i tak musiałam jakoś uciec, żeby mnie te własciwe nie dopadły.
Bezpiecznie wychodzic w astral moge jedynie rano albo wtedy kiedy nikogo oprócz mnie nie ma w domu. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy te istoty nie są ciałami astralnymi mojej babci i mamy. Ale raz spotkałam NP i on mi powiedzial, żebym się nimi nie przejmowala i ze bardziej prawdopodobne jest, że one tak jakby pasozytują na spiących w moim domu osobach, żeby wejść na moj teren. Zauważylam jeszcze ze po ich wizycie moja babcia śpi w tym czasie jak zabita. Spi w fazie głębokiej, ale rano nie pamięta o czym śnila.
Jakby nie było ja mam ich po dziurki w nosie. Zawsze po ich wizycie cały dzien jestem rozkojarzona, drażliwa i boje się spac. A najgorsze jest to, że one pojawiają się nie wtedy kiedy ja je oczekuje, ale wtedy kiedy nie jestem na ich ataki przygotowana. I prosze nie mowcie mi ,żebym przestała sie bac. To nie działa, bo one wiedzą co zrobic, zeby mnie przestraszyc. I w ogóle sam ich wygląd wywołuje u czlowieka strach. To zupelnie jakby miały pilota, którym wlączają u mnie ataki paniki. Pomóżcie mi się ich pozbyc, ja juz nie mam na nich siły. :(
  • 0

#115

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Może spotkanie z jakimś demonem, z tego co dalej piszesz możnaby wysnuć, że przedostał się do twojego snu i przejął kontrolę.

Tak samo mogę tłumaczyć to co napisała Drusilla.

Hmm... najlepsze by było nauczenie się LD, albo tarczy energetycznej. Jednakże jest to trochę czasochłonne i trudne. Może spróbuj im po chamsku powiedzieć, żeby cię zostawili i sobie poszli. Ewentualnie, jeśli medytujesz/praktykujesz oobe/czy bawisz się czakramami, to sobie daruj na pewien czas.
  • 0



#116

Wildens.
  • Postów: 321
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tarczy energetycznej?:E Jeśli zrobi ją wieczorem, rano obudzi się bardzo zmęczona i jak już pisała, przychodzą one wtedy kiedy nie jest gotowa na atak - a trudno dzień w dzień zasypiać/budzić się bez przepływu energii się nie da :E

Pozdrawiam
Olek.
  • 0

#117

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

No też prawda :/

Wiesz co ? Kontaktowałaś się kiedyś ze swoim opiekunem ? Może wypadałoby poprosić go o pomoc. Chyba, że się z nim pokłóciłaś i zaczęłaś wygadywać, że bez niego dasz sobie spokojnie radę ;]

Olek, jakieś pomysły ?
  • 0



#118

Wildens.
  • Postów: 321
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mmm może wydać się to trochę nieracjonalne.. ale może najlepiej byłoby się udać do profesjonalnego egzorcysty.. Nie mówię tutaj o wygnaniu Szatana przez księdza egzorcystę, lecz duchów przez osobę świecką, bo wiele rzeczy wskazuje tu na takie opętanie. Cieszącym się największym zaufaniem w Polsce, również jednym z lepszych na świecie jest pani parapsycholog egzorcysta Wanda Prątnicka. Jeśli chcesz, mogę wysłać ci na PM więcej informacji, warto też przeczytać książkę jej autorstwa: Opętania XXI Wieku.

Pozdrawiam
Olek.
  • 0

#119

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Hmm to pomysł nie zły, ale ja i tak będę ufał tylko sobie i mojemu opiekunowi. Zresztą zależy też od typu duchów.
  • 0



#120

stoper.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Może spotkanie z jakimś demonem, z tego co dalej piszesz możnaby wysnuć, że przedostał się do twojego snu i przejął kontrolę.


Czyli mowisz, ze do mojego snu przedostal sie demon ? :o

Pamietam jak moja siostra byla mala i opowiwdala przerazona ze cos z czarnego z 3 rogami ciagnelo za nogi ale babka wpadla do pokoju przez przypadek po cos i to cos zniklo. I moja mama miala pobobny (tez byla dzieckiem)przypadek; cos lazilo po domu i kiedy wychila glowe zza koldry to zobaczyla czarna wlochata reke (i to przy wlaczonym swietle!) zaczela krzyczec i to cos zniknelo.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych