Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Nibiru nadciąga?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1591 odpowiedzi w tym temacie

#226

Alpha lyr.
  • Postów: 254
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Żadna jeszcze epoka na Ziemi nie kończyła się kataklizmem :)
  • 0

#227 Gość_Shadorew

Gość_Shadorew.
  • Tematów: 0

Napisano

Według Enki Nibiru jest już za Jowiszem. I drugim półroczu 2009 r. ma być widoczny gołym okiem.
  • 0

#228

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Po co masz pracować, skoro najprawdopodobniej zginiesz, gdy Nibiru nadciągnie? W takim wypadku na emeryturkę też nie masz szans...
Wszyscy którzy tak krzyczą, że będą wielkie kataklizmy, powinni się pociąć już teraz! Skoro ich rzeczywistość ma się skończyć w 2012, to dlaczego mają czekać?

Wiesz co, wydaje mi się, ze niepotrzebnie siejesz panikę. Pożyję, zobaczę. Jeśli zginę podczas kataklizmu wywołanego przez Nibiru, no to będę musiał się z tym pogodzić...

Żadna jeszcze epoka na Ziemi nie kończyła się kataklizmem smile2.gif


Tak?
64 miliony lat temu wskutek ogólnoświatowego kataklizmu wyginęły dinozaury, a w ciągu ostatniego miliarda lat doliczono się piętnastu wielkich wymierań gatunków, z czego co najmniej kilka wymierań nastąpiło wskutek gwałtownych zmian na Ziemi, najprawdopodobniej kataklizmów (wszelkiego typu). Zdecydowanie największe wymieranie gatunków miało miejsce 245 milionów lat temu, kiedy to wyginęło ponad 95% żyjących wtedy gatunków.
Poza tym często i gęsto zdarzały się wielkie wybuchy wulkanów, gigantyczne trzęsienia ziemi, upadki 100-metrowych meteorytów, epoki lodowcowe, zmiany klimatyczne, przebiegunowania....
Ziemia nie jest wcale taka statyczna, tylko że żyjemy zdecydowanie za krótko by to dostrzec gołym okiem.
  • 0

#229

ariene.
  • Postów: 43
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Według Enki Nibiru jest już za Jowiszem. I drugim półroczu 2009 r. ma być widoczny gołym okiem.

Czyli że w drugim półroczu 2009r można się zacząć ciąć ;)
Ja jakos w to wszystko nie wierze. Wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale wszystko jest możliwe. Jak na razie nie panikuję i czekam na rozwój wypadków. Własciwie jak miały by być jakieś katastrofy, to bym się tym specjalnie nie przejęła, nie wiem czemu ;)
  • 0

#230

mindmax.
  • Postów: 592
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Rigel

No to teraz to już kompletne science-fiction, ze szczególnym naciskiem na "fiction" Fizyczne efekty działania zbiorowej halucynacji?? Skutkujące aż zakłóceniami w ruchu planet gigantów?

A czemu nie, przeciez sama nauka w wielu aspektach naciska na fiction - czyżby myśl nie była energią a skumulowana w jednym celu nie mogła by zdziałać... cudu ?

A poza tym kto miałby mieć te zbiorowe halucynacje, skoro 90% ludzi nie ma w ogóle o niczym pojęcia? A zdecydowana większość z tych pozostałych 10%, dla których pojęcie "Nibiru" nie jest może obce, nie wierzy w jego istnienie?

Halucynacje miała by większość społeczeństwa - no, może poza tymi "nawiedzonymi" - w momencie pojawienia się tej "anomalii" na niebie.

Druga sprawa, skoro utrzymujesz, że Nibiru zbliża się do Ziemi cyklicznie, co 3600 lat, to kto miał kiedyś te "zbiorowe halucynacje"? Australopiteki?

Australopiteki byc może również, ale jednak bardziej przy nie byle jakiej krotności tych 3600 lat.


Aramroth wnioski wysnuwasz logiczne, jednak dane z których je wyciągasz wiele wspólnego z logiką nie mają, a przynajmniej nie wszystkie. Gdyby Nibiru była już w naszym układzie, to po kiego grzyba w Google ten czarny prostokat, chyba że... odcina on Nibiru drogę powrotną.(?)
Przynajmniej trzeba próbować odrzucić ziarno od plew, których nie tylko w necie pełno, a "cyrki" zależne są od tego, co tak naprawdę do nas się zbliża, bo niekoniecznie musi to być ciało znane naszej nauce, wszak w latach ostatniego jej "zbliżenia" tj. ok. 1500 r pne ówczesna nauka niekoniecznie była naszą.



Może i nie istnieje ten obiekt Dager ale tylko dla podobnych tobie w myśleniu, bo obecne obserwacje i to amatorskim sprzętem nie sprostają temu zadaniu.
"Kto tu kogo robi w balona ?" - dobre pytanie, lecz wydaję mi się, że powinieneś znać na nie odpowiedż i to lepiej od innych - czy to nie przypadkiem "ktoś" mający podobne zdanie do twojego ? Z tym, że zdanie na dany temat niekoniecznie musi być odzwierciedleniem posiadanej wiedzy.
Gdyby go nikt nie zaobserwował, to nie było by tematu, pytanie raczej brzmi... kto zabrania nam obserwacji i dlaczego ?


Radosław nie byłbym taki pewien czy akurat chodzi o strach a nie o nienawiść, bo strach u ludzi wywołać można nawet z odległości, więc co jakiś czas mogli byśmy być nękani ciałami z kosmosu, a tak "niestety" nie jest. To nie strach tylko nienawiść jest odwrotnością największej potęgi jaką jest miłość a nie mam na myśli tej cudnej... z programu Tuska.


Faktycznie Jaku metoda strachu wygląda na mało skuteczną i bardziej prawdopodobne jest to, że lepiej rozwinięta od naszej cywilizacja z pewnością wzięła to pod uwagę.


Jaku

książki Daenikena, Sitchina i innych - związanych z tematem - autorów. Szły jak ciepłe bułeczki w naprawdę sporych nakładach, były wielokrotnie wznawiane etc. I nie tylko w Polsce oczywiście.

A może wiesz dlaczego tak było, bo jednak wielu jest na świecie takich, którzy nie trawią tej naukowej papki i szukali możliwości potwierdzenia swoich wątpliwości - sądząc po nakładach to jednak nie jest nas wcale tak mało...

mariush

Ja reptilian się nie boję, mam ich w głębokim poważaniu i taką taktykę polecam wszystkim. A niech zdychają z głodu


A co będzie, gdy okaże się iż nie jesteśmy jedynymi ich "żywicielami"... a może nawet żle im życząc szkodzimy samym sobie i spowoduje to w końcu, że świat nasz... pryśnie jak mydlana bańka ? Przecież ulegamy złudzeniom...

22z

Nibiru - może gdzieś się chowa za jakąś planetą. Co do jej rozmiarów i orbity mam wątpliwości, ale jeżeli jest to statek to warto pogrzebać w "glinianych tabliczkach".

Bez wzgledu na to czy Nibiru jest statkiem, czy planetą to w "glinianych tabliczkach" od dawna już się "grzebie" tylko że nieoficjalnie, wszak nawet nauka woli dmuchać na zimne...

mariush

Starczy, że uciekłbym z tego forum i już bym z jaszczurami nie miał nic do czynienia.

Jesteś tego pewien ? Bo gdyby okazało się że "tabliczki" właściwie zostały odczytane, to uwolnienie się nie będzie takie proste jak by się to wydawało.

No pewnie, że wzrost średniej temperatury planet w Układzie Słonecznym nie jest wynikiem używania dezodorantów. To rezultat wzrostu średniej aktywności słonecznej. I nie mówię tu o cyklu 11-letnim, tylko o dłuższych, powtarzających się zmianach wielkości maksimum słonecznego (okresy rzędu kilkuset lat).

Rozumiem że przyczyna "wzrostu średniej aktywności słonecznej" jest od dawna nauce znana i tak trywialna, że o niej nawet się już nie wspomina...

zygix

mam pytanie do tych co wierza w Nibiru: Czy chodzicie jeszcze do szkoly lub pracy?Tak sie zastanawiam..bo po co?!

Po to żeby dotrwać do tych czasów - nie każdy ma odpowiednie oszczędności, które pozwoliły by dożyć...

Illurico

Nawet jeśli Nibiru nadejdzie i spowoduje kataklizmy na Ziemi...

Czy znany jest jakiś kataklizm z przed 3600 lat ?
  • 0

#231

Mariush.
  • Postów: 4332
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A co będzie, gdy okaże się iż nie jesteśmy jedynymi ich "żywicielami"... a może nawet żle im życząc szkodzimy samym sobie i spowoduje to w końcu, że świat nasz... pryśnie jak mydlana bańka ? Przecież ulegamy złudzeniom...

"A co będzie...?"
"a może...?"
A może jest szerokie i głębokie... ;)

Jesteś tego pewien ? Bo gdyby okazało się że "tabliczki" właściwie zostały odczytane, to uwolnienie się nie będzie takie proste jak by się to wydawało.

Gdyby babka miała wąsy - byłaby dziadkiem. ;)

Wybacz ten ton wypowiedzi, ale trudno inaczej odnieść się do Twoich frywolnych, niczym nie skrępowanych fantazji.

Rozumiem że przyczyna "wzrostu średniej aktywności słonecznej" jest od dawna nauce znana i tak trywialna, że o niej nawet się już nie wspomina...

Przyczyny długofalowych zmian nie są znane (nawet 11-letni cykl kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic), ale to nie stanowi problemu. Wszakże zmiany obserwowane obecnie występowały także w niezbyt odległej przeszłości (liczonej w setkach lat) i jakoś wtedy nie mieliśmy do czynienia z żadnymi nieprawdopodobnymi wydarzeniami.
Dlaczego zatem miałyby teraz wystąpić?
  • 0



#232

22z.
  • Postów: 555
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

"A co będzie...?"
"a może...?"
A może jest szerokie i głębokie...


Możliwość zawsze istnieje bez względu na jej zawartość procentową :)

Przyczyny długofalowych zmian nie są znane (nawet 11-letni cykl kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic), ale to nie stanowi problemu. Wszakże zmiany obserwowane obecnie występowały także w niezbyt odległej przeszłości (liczonej w setkach lat) i jakoś wtedy nie mieliśmy do czynienia z żadnymi nieprawdopodobnymi wydarzeniami.
Dlaczego zatem miałyby teraz wystąpić?


Pytanie, a dlaczego nie? Przeważnie podchodzimy do tego sceptycznie, ale nie zdziwcie się jak to nastąpi i to nie oczekiwanym momencie, bo przecież tak jak wspomniałem możliwość zawsze istnieje. Podam może przykład:
wyobraźcie sobie jakiś budynek w cichym małym miasteczku; czy on może się zawalić/zniszczyć miesiąc po budowie?
Oczywiście że nie, tylko jest jedno ale. Dla każdego może przyjść do głowy wysadzenie go w powietrze. I co w tedy: niemożliwe staje się realne. Dlatego nie warto wyrzucać możliwości do śmieci, tylko przyjąć je za jeden ze scenariuszy.
  • 0

#233

Jaku.
  • Postów: 122
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jaku

książki Daenikena, Sitchina i innych - związanych z tematem - autorów. Szły jak ciepłe bułeczki w naprawdę sporych nakładach, były wielokrotnie wznawiane etc. I nie tylko w Polsce oczywiście.

A może wiesz dlaczego tak było, bo jednak wielu jest na świecie takich, którzy nie trawią tej naukowej papki i szukali możliwości potwierdzenia swoich wątpliwości - sądząc po nakładach to jednak nie jest nas wcale tak mało...


Dlaczego tak było? A może : dlaczego tak jest i zawsze było?
Naprawdę Mindmaxie tak się już omotałeś swoimi spiskowymi teoriami, że nie dopuszczasz myśli o tym prostym fakcie? Prosty fakt polega na tym, że my (ludzie) z reguły bardzo lubimy rzeczy dziwne, tajemnicze, sensacyjne itd... Trudno się temu zresztą dziwić. Dlaczego niby zagoniony najczęściej w tzw. "życiowym kieracie" człowiek, ma się pasjonować (czytaj : uważać za intrygujące) problemy codziennej egzystencji, które świetnie zna z autopsji? Przecież to bez sensu. No i swoje skoki w bok od szarej rzeczywistości , kierujemy czasami właśnie w te "paranormalne" rejony - lubimy o tym czytać, lubimy czasem pogadać, bo tego typu dywagacje - oparte na zasadzie - a może?, a kto wie?, a fajnie by było - nie? - z definicji są ciekawsze i ubarwiają nam monotonię życia codziennego. Ale wiązanie tego typu zachowań z nieustępliwą "walką" z tym co "oficjalne" jest po prostu naiwne. To raczej tak nie działa. I nie bez przyczyny - najczęściej to o czym czytamy w takich książkach/publikacjach/internecie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. I większość czytających o tym wie, ale im to nie przeszkadza. Co innego niektórzy... ;)
  • 0



#234

22z.
  • Postów: 555
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nie wiem czy już to było, ale wklejcie to w google earth i powiększcie to: -13.732°21.9955°
  • 0

#235

Mariush.
  • Postów: 4332
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Możliwość zawsze istnieje bez względu na jej zawartość procentową (...)
Dlatego nie warto wyrzucać możliwości do śmieci, tylko przyjąć je za jeden ze scenariuszy.

Ok. Niech ci będzie. Ale powiedz mi, czy wychodząc rano z domu rozważasz możliwości:

-potrącenia Cię przez samochód
-pogryzienia Cię przez psa sąsiada
-pobicia Cię przez bandziora
-uderzenia Cię przez meteoryt
-itd.

Oczywiście, że nie, gdyż te powyższe ewentualności bardzo mało lub wręcz znikomo prawdopodobne, a rozważanie ich przy każdej okazji doprowadziłoby Cię prędzej czy później do szaleństwa.

W sumie to dziwię się wszystkim, którym chce się mnożyć dziesiątki, a nawet setki scenariuszy dotyczących często pojedynczego zdarzenia. Nie szkoda wam czasu i energii?
  • 0



#236

Cashpoint.

    egoism

  • Postów: 641
  • Tematów: 126
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dlatego już dawno zakończyłem swoja przygodę z tym tematem... Tu niczego ludziom nie wytłumaczysz choćbyś wyszedł ze skóry. Każdy będzie snuł własne teorie tak jak im to "jedzie". Przyjdzie 2013... porozmawiamy o pomyłce Sitchina.

Nic się nie stanie, tematy będą dalej :) ... no chyba, że Eury zamknie forum [ale to już inna sprawa]...

Zapytasz się potem dlaczego nie wierzyłeś sceptykom? "Było za mało dowodów", heh
  • 0



#237

Apophis_.
  • Postów: 637
  • Tematów: 36
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie wiem czy już to było, ale wklejcie to w google earth i powiększcie to: -13.732°21.9955°


A cóż to takiego i jaki ma związek z tematem?


Generalnie przy okazji mogę wtrącić ze dwa zdania.
No bo Nibru jest niezwykle popularne, wiele ludzi z niecierpliwością go wypatruje, a wiele ludzi nie może się doczekać momentu kiedy powie tym fanatykom: "a nie mówiłem? coś takiego jak Planeta X nie istnieje!", pewnie więcej niż połowa ludzkości w zupełnym szoku powie "dlaczego nikt mnie nie uprzedził?" w przypadku pojawienia się Nibru... no albo w innym wypadku nie zauważy żadnego istotnego wydarzenia i dalej będzie gonić za kasą i karierą.
Nasze obecne gdybania możemy oprzeć na wierze i niewielkich przesłankach. Teoretycznie z góry można wszystko obalić i rzucić w kąt... ale jednak to urozmaicenie w życiu się pojawia - ta lekka nerwowość, wyczekiwanie na coś, mała nadzieja na jakieś wielkie zmiany które przewrócą światopogląd mas o 180 stopni. Sam chętnie bym doznał jakichś "cudów" związanych z 2012 - i to nie chodzi wcale o cud wygranej Polaków na Polskim Euro2012, ale o coś więcej. O coś co wstrząśnie całym światem. No, tylko na czym my się opieramy? Na starożytnych cywilizacjach? Może są w błędzie. Na nauce? Może to wszystko nadinterpretacje i przypadki.

Jeśli Nibru przyjdzie (pojawi w 2009) to wszystko będzie jasne.
Chociaż można oczekiwać, że wypadku nie pojawienia się jej... pojawi się masa różnych spekulacji jakoby planeta ta miała np. jakiegoś rodzaju maskowanie etc. I to mnie najbardziej martwi. Te niepokoje również przedkładam na 2012 - "a może to pomyłka? może 2013/2014/2056???".
  • 0

#238

mindmax.
  • Postów: 592
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Prawdopodobnie każdy ma trochę racji Jaku i nie czuję się ani trochę omotany a i fakty nie są takie oczywiste jak to by się wydawało, bo "my ludzie" interesujący się tajemnicami mimo podobnej powierzchowności z tymi, których sprawy te w ogóle nie interesują - jednak różnimy się, mimo że i Ty również gdybasz.
Twój punkt widzenia tematu "oficjalne" jest odmienny od mojego, bo widocznie tematy "para" z góry zaklasyfikowałeś jako "pseudo" i traktujesz je jedynie jako ciekawostki "nie wiele mające wspólnego z rzeczywistością" ale czy na pewno rzeczywistość naszą uda się zamknąć w naukowe ramy ? Ja śmię w to wątpić, zresztą nie tylko ja co widać po wypowiedziach forumowiczów jak i części naukowców, lecz... nieoficjalnie z wiadomych powodów.

mariush

"A co będzie...?"
"a może...?"
A może jest szerokie i głębokie...

Pytania moje były czysto retoryczne, bo wątpliwe jest żeby nasz świat zamieszkiwały tylko dwie cywilizacje...

Gdyby babka miała wąsy - byłaby dziadkiem.
Wybacz ten ton wypowiedzi, ale trudno inaczej odnieść się do Twoich frywolnych, niczym nie skrępowanych fantazji.

Czym są moje fantazje w porównaniu do fantazji czysto naukowych i przez ten fakt mających podstawy bytu... ,skoro budulcem materii jest atom w olbrzymiej swej obiętości "pusty" to z naukowego punktu widzenia niemalże nas nie ma, a pomimo to... czujemy się całkiem dobrze w swej "nicości".

Przyczyny długofalowych zmian nie są znane (nawet 11-letni cykl kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic), ale to nie stanowi problemu. Wszakże zmiany obserwowane obecnie występowały także w niezbyt odległej przeszłości (liczonej w setkach lat) i jakoś wtedy nie mieliśmy do czynienia z żadnymi nieprawdopodobnymi wydarzeniami.
Dlaczego zatem miałyby teraz wystąpić?

Czyli nic nie wiemy nawet o najbliższym słońcu i nie wiele o jego otoczeniu a mimo to nic nie stanowi dla nas problemu - pewnie dzięki... podświadomej wierze w "anioła stróża", jednak nie mamy dotąd pojęcia co przyniosą nam najbliższe lata, bo sięgając 3600 lat wstecz okazuje się, że historia nasza składa się jedynie z mitów, które są za trudne do zaakceptowania przez obecną wiedzę.

22z

niemożliwe staje się realne. Dlatego nie warto wyrzucać możliwości do śmieci, tylko przyjąć je za jeden ze scenariuszy.

Przecież dla nauki istnieje podobno nawet i to, czego jeszcze nie potrafimy zmierzyć lub zbadać, jednak trudno jest zaakceptować taką postawę w praktyce, bo okazuje się że wszystko to co jest niemierzalne za pomocą obecnej techniki jest jednak odrzucane jako nierealne.

Apophis
Jednak w naszej historii nie często zdarzała się ta akurat data i zbieżność przynajmniej kilu przesłanek - koniec kalendarza Majów (sami raczej go nie wymyślili), "wiedza" z Sumeryjskich tabliczek, a to co one przedstawiają raczej nie było ogółowi dostępne i fatimska przepowiednia, w której mowa jest o wiadomej dacie i przyjściu na Ziemię "odkupiciela" w towarzystwie "świetlistych postaci" - nie rozwodząc się już o Projekcie Cheops.
Różnie można to interpretować, jednak wspólna data tych różnych jak by nie było przesłanek na "coś" wskazuje i dobrze jest o tym wiedzieć i to mimo tego, że nic ona nam nie da.

mariush

W sumie to dziwię się wszystkim, którym chce się mnożyć dziesiątki, a nawet setki scenariuszy dotyczących często pojedynczego zdarzenia. Nie szkoda wam czasu i energii?

Setki scenariuszy... bo człowiek jest istotą myślącą, jednak nawet dla nas może być niepojęty scenariusz wymyślony przez... inteligentniejsze od ludzi istoty.
Czas jest cenny a mimo to niektórzy znajdują go, czego trudno nie zauważyć.

Cashpoint

Przyjdzie 2013... porozmawiamy o pomyłce

Sitchin też człowiek, więc może być omylny jak cała reszta ludzkości, jednak skoro istnieją cywilizacje potężniejsze od naszej, to równie prawdopodobna może być wersja, że wszyscy przejdziemy do tej innej "gęstości" i... nie zauważymy żadnych zmian.
A nawet gdy dostaną się "tam" tylko "wybrańcy" nie musi to oznaczać tego, że ci "zaszczyceni" rozpamiętywać będą obecne czasy - inne wibracje nie muszą dotyczyć jedynie stanu duchowego, a kim / czym bedzie człowiek i cała reszta gdy atomy zmienią swoje "drgania"... tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.
  • 0

#239

Yaw.
  • Postów: 774
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

i fatimska przepowiednia, w której mowa jest o wiadomej dacie i przyjściu na Ziemię "odkupiciela" w towarzystwie "świetlistych postaci"


W którym tam momencie jest o 2012 ? Mógłbyś mi podać jakieś źródło, bo chyba coś przeoczyłem [bez ironii, póki co].
  • 0



#240

Rigel.
  • Postów: 94
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gdyby nibiru była mniejsza powiedzmy od saturna, znajdowała się gdzieś niedaleko większej od siebie planety to prawdopodobieństwo jej zauważenia wynosi 30%, ponieważ jak wiecie po nieoświetlonej stronie planety panuje kompletny mrok i np. gdybyśmy staneli niedaleko takiej planety tak aby zasłaniała ona nasze słońce to byśmy nie mogli określić jej wielkości a co dopiero ją zobaczyć i jeszcze z daleka. Podobnie może być z Nibiru - może gdzieś się chowa za jakąś planetą. Co do jej rozmiarów i orbity mam wątpliwości, ale jeżeli jest to statek to warto pogrzebać w "glinianych tabliczkach".

Gdyby Nibiru była mniejsza tylko od Saturna, to niewiele byłoby planet, za którymi mogłaby się "schować" :mrgreen:
Po drugie, jakim cudem planeta, która znajduje się dalej, i to dużo dalej od Słońca niż Ziemia, miałaby być zwrócona do nas nieoświetloną stroną, a już tym bardziej jak mogłaby "zasłonić nasze Słońce"??? :lol3:

Mindmax

Halucynacje miała by większość społeczeństwa - no, może poza tymi "nawiedzonymi" - w momencie pojawienia się tej "anomalii" na niebie.


A nie uważasz, że to paradoks? Halucynacja wywoływana przez samą siebie? Anomalia wywołana zbiorową halucynacją, która wywołuje tę halucynację?

AirGroundZero

wszystko fajnie tylko ze widac ja aby z bieguna poludniowego wiec jakim sposobem astroamator moze ja zobaczyc,

A takim sposobem, że jeśli jakiś obiekt kosmiczny jest widoczny z bieguna południowego, to jest widoczny z każdego punktu na południowej półkuli, a i to tylko wówczas, gdy znajduje się dokładnie nad biegunem. Jeśli jest gdzie indziej, obszar, na którym moze być obserwowany jeszcze się zwiększa, tym bardziej, im dalej od bieguna niebieskiego się znajduje. Poza tym gdzie indziej udowadniacie, jakoby Nibiru była widoczna gdzieś w gwiazdozbiorze Oriona. Jako dowód wklejacie zaczerniony fragment z Google Earth. Tylko tak pechowo się składa, że Orion jest gwiazdozbiorem położonym w obszarze równikowym sfery niebieskiej, a jako taki jest widoczny na obszarze prawie całej Ziemi.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych