Skocz do zawartości


Zdjęcie

Śmierć (?) Tomka Mackiewicza na Nanga Parbat


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
162 odpowiedzi w tym temacie

#91

Daniel..
  • Postów: 4142
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Powiedziała, że poinformowali ją, że zabiorą go śmigłowcem z wysokości 7200m. No więc pytam, kto jej to powiedział i dlaczego tego nie ujawniła? A może mieli go zabrać Ci sami, którzy mieli zabrać Martina Minarika? ;)


  • -1



#92

noxili.
  • Postów: 2850
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co do wieku, z doświadczenia wiem, że po czterdziestce, wszystko siada.

 

Lub nieco wolniej i niekoniecznie wszystko, ale np ja w swoich 46 latach już "dobrze" czuję przy większej zmianie pogody stawy, "korzonki " i  kolana. Do tego losowo napitalają liczne blizny.no i człowiek wolniej się regeneruje. Gwarantuje, że każda wspinaczka w tak zmiennych warunkach , to musiał być koncert  bólu. Dodatkowo na 100% musiały go boleć również dawne odmrożenia, skręcenia itp. Podejżewam że musiał jechać na niesteroidowy lekach przeciwzapalnych.


  • 0



#93

noxili.
  • Postów: 2850
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Powiedziała, że poinformowali ją, że zabiorą go śmigłowcem z wysokości 7200m. No więc pytam, kto jej to powiedział i dlaczego tego nie ujawniła?

 

Nikt jej nie powiedział.Kłamała I zapewniam że że często się kłamie w takiej sytuacji . Musiała mu dać nadzieję.

Nie słyszałeś o słynnym eksperymencie z tonącymi szcurami? Te które sadzą, że jest szansa na ratunek żyją (bo walczą )wrzucone do wody dłużej niz te które pływaja bez szansy na ratunek.

 


  • 0



#94

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6766
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 29
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Kluczowe pytania powinny być trochę inne, bez teorii spiskowej w tle:

 

1. Dlaczego Elisabeth Revol zostawiła Tomasza Mackiewicza na wysokości ok. 7200 metrów n.p.m., a sama rozpoczęła zejście?

Himalaistka powiedziała: - Wymieniałam informacje, czekałam na wiadomości od ludzi organizujących pomoc. W pewnym momencie napisali mi, że mam zejść na poziom 6000 metrów n.p.m., a Tomka wezmą helikopterem później z poziomu 7200 m n.p.m. Ja tak nie zdecydowałam. To zostało mi narzucone.

 

2. Skoro po Mackiewicza miał przylecieć helikopter na wysokość 7200 metrów n.p.m., to dlaczego Revol nie mogła z nim zostać?

To jedno z kluczowych pytań. Odpowiedź na nie mogłaby wyjaśnić wiele innych wątpliwości. Niestety, słowa Revol nie do końca są zrozumiałe. Dostała informację, że tak ma postępować. Ok. Ale dlaczego nie przemyślała sytuacji, dlaczego nie zaproponowała, że ona też zaczeka na 7200 m, skoro helikopter miał przylecieć za kilka godzin? Czy wpływ na jej zachowanie i domniemany brak logicznego myślenia miało zmęczenie?

 

3. Kto wysłał jej wiadomość, że ma zostawić Mackiewicza, a sama schodzić?

Revol nie wskazuje konkretnej osoby. Mówi w liczbie mnogiej. Z naszej rozmowy z jej przyjacielem i wielokrotnym partnerem wspinaczkowym - Ludovikiem Giambiasim - wynika, że to właśnie on był z nią w bezpośrednim kontakcie. - Korzystamy z komunikatora satelitarnego, inReach. Dzięki niemu znam dokładne położenie Eli, mogę do niej pisać wiadomości, ona mi przekazuje najważniejsze informacje - przyznał.

Czy z kimś jeszcze kontaktowała się himalaistka? Nie wiemy.

 

4. Czy to w ogóle możliwe, aby helikopter osiągnął pułap 7200 metrów n.p.m.?

Teoretycznie helikoptery w Pakistanie (wedle informacji samych Pakistańczyków) latają na wysokość 7050 metrów. W Nepalu ratowano ludzi nawet na wysokości 7800 metrów. Więc teoretycznie było to możliwe. Jednak nie możemy zapominać o pogodzie (zima, wiatr), które panują na Nanga Parbat.

Ostatecznie ratownicy zostali zdesantowani na poziomie ok. 4800 metrów.

 

5. Dlaczego Revol nie wzięła ze sobą nawet namiotu?

Zapewne miała przekonanie, że w ciągu kilku, góra kilkunastu godzin zostanie uratowana. Tak twierdzi w rozmowie z dziennikarzem AFP.

 

6. W jakim stanie był Mackiewicz, gdy Revol widziała go po raz ostatni?

Miał objawy obrzęku, ostateczny etap choroby wysokościowej. Choroby, która kończy się śmiercią, jeżeli człowiek nie trafi bardzo szybko pod opiekę lekarza. - Z jego ust cały czas wypływała krew - powiedziała Francuzka w rozmowie z AFP.

 

7. Jakie były jej ostatnie słowa, które wypowiedziała do Tomka?

"Posłuchaj, helikoptery przylecą późnym popołudniem. Ale ja muszę zejść niżej. Tak mi kazali".

 

8. Gdzie Francuzka zostawiła Mackiewicza?

W szczelinie lodowej. Zabezpieczyła go jak mogła, okryła ciepłymi rzeczami, osłoniła na ile się dało przed wiatrem. Oznaczyła również jego położenie wysyłając sygnał GPS.

 

Przy tym wszystkim przypominam, że wpływ choroby wysokościowej na racjonalne postrzeganie sytuacji mógł wpłynąć na jej postępowanie. Może tak było, jak ktoś napisał wcześniej, że ona rozmawiała z nieżyjącym już człowiekiem, a halucynacje dopowiadały jej resztę. Tam przetrwanie ma inny wymiar i często gorzki smak.

Kolegę Konrada odsyłam do sporej ilości książek traktujących o udanych (bądź nie) atakach na ośmiotysięczniki. O tym, z czym się zmagają himalaiści.

 

Jeszcze jedno, Revol i Mackiewicz zdobywali szczyt metodą alpejską. Jest to możliwe najszybsze wejście na szczyt i najszybsze zejście. Metoda tańsza, ale bardziej wyczerpująca i ryzykowna. Wspinacze tracą podczas takich wypraw nawet 20 kg z masy ciała. Ważne jest zapewnienie rezerwy energetycznej, której mogło zabraknąć.  Niestety, Tomek Mackiewicz był znany z niskobudżetowych wypraw, balansujących często poza krawędź ryzyka. 





#95

Daniel..
  • Postów: 4142
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nikt jej nie powiedział.Kłamała I zapewniam że że często się kłamie w takiej sytuacji . Musiała mu dać nadzieję.

Nie słyszałeś o słynnym eksperymencie z tonącymi szcurami? Te które sadzą, że jest szansa na ratunek żyją (bo walczą )wrzucone do wody dłużej niz te które pływaja bez szansy na ratunek.

Kłamać mogła Tomkowi, żeby dać mu nadzieje, a nie w wywiadzie po akcji ratunkowej. Wyraźnie powiedziała, że :"W pewnym momencie napisali mi, że mam zejść na poziom 6000 metrów n.p.m., a Tomka wezmą helikopterem później z poziomu 7200 m n.p.m. Ja tak nie zdecydowałam. To zostało mi narzucone."

Więc pytam kto jej tak powiedział i czemu tego nie ujawniła? I dlatego też pytam cynicznie czy to nie ci sami, którzy mieli uratować Martina Minarika kilka lat wcześniej w identycznej sytuacji z panną Revol w roli głównej?
 


  • 0



#96

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6766
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 29
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Patrz punkt 3. 





#97

Shiver.

    Silent Reaper

  • Postów: 664
  • Tematów: 19
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Patrz punkt 3. 

 

Dokładnie, podejrzewam, że głównie kontaktowała się z Ludovikiem Giambiasim. Być może też swoim mężem. Poza tym moim zdaniem jeśli mówi prawdę, jest też w stanie to udowodnić. Wystarczy wystąpić do operatora o kopię sms'ów lub jeśli pozostały na urządzeniu, przedstawić je. Co prawda jest to prywatna korespondencja, ale jeśli prasa będzie naciskać zawsze jest to jakiś argument. Z tego co wczoraj przekazywano w relacjach, w samej Francji w internecie też nastąpiło skumulowanie mocno negatywnych opinii wobec E.R., co spowodowało, że postanowiła do czasu wyjścia ze szpitala nie udzielać już więcej żadnych wywiadów.

 

Natomiast nadal nikt z udzielających się w wątku nie odniósł się do wątku z halucynacjami i zdjęciem buta. Moim zdaniem niemożliwe jest aby spała ze zdjętym obuwiem, bo w tych warunkach noga byłaby nie do odratowania już w dniu jej odnalezienia....Sama E.R. jednak twierdzi, że rano obudziła się bez buta i nakładała go przed zejściem w dół, no chyba, że to też zrzucimy na karb trwających nadal halucynacji, ale idąc tym tropem równie dobrze mogła mieć halucynacje w każdym innym wątku tej sprawy...W zasadzie nie wiem po co zaakcentowała tak mocno ten wątek z butem, bo przecież nawet bez jego zdjęcia to, że miała odmrożone kończyny nikogo by nie dziwiło w takich warunkach.

 

No i ostatni fakt, który do tej pory nie został wyjaśniony rzetelnie. Do dnia dzisiejszego nigdzie nie mogę się doszukać informacji na temat nadajników GPS. Czy para je posiadała, jeśli tak czy będzie możliwe odtworzenie zapisów z nich. To by bardzo dużo wniosło do przebiegu całej akcji. W zasadzie można powiedzieć, że kopia sms i pozycje z nadajników w 80% pozwalałyby na realne odtworzenie chronologicznego przebiegu zdobywania i schodzenia ze szczytu.

 

Bez tych informacji niestety opinia publiczna nadal będzie na etapie przysłowiowego "wróżenia z fusów" opartego na relacji jedynego świadka ogarniętego halucynacjami, dobra pożywka dla hejterów.


Użytkownik Partuszew edytował ten post 02.02.2018 - 07:24

  • 0

#98

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6766
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 29
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dodatek do pkt.3 :

Kolejne bardzo istotne fakty w sprawie akcji ratunkowej pod Nanga Parbat. Elisabeth Revol twierdzi, że musiała pozostawić Tomasza Mackiewicza, a narzucił jej to pakistański rząd. Francuska himalaistka udzieliła wywiadu agencji AFP, ale nie wszystkie jego szczegóły były wcześniej znane. Korespondent radia RMF FM Marek Gładysz dotarł do pełnego zapisu rozmowy i ten rzuca nowe światło na całą sytuację.

Elisabeth Revol przytoczyła słowa, które usłyszała od osób organizujących akcję ratunkową. - To zostało narzucone przez pakistański rząd. Powiedziano: "możemy zabrać Tomka z wysokości 7200 metrów, ale ty musisz zejść w dół."





#99

Shiver.

    Silent Reaper

  • Postów: 664
  • Tematów: 19
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dodatek do pkt.3 :

Kolejne bardzo istotne fakty w sprawie akcji ratunkowej pod Nanga Parbat. Elisabeth Revol twierdzi, że musiała pozostawić Tomasza Mackiewicza, a narzucił jej to pakistański rząd. Francuska himalaistka udzieliła wywiadu agencji AFP, ale nie wszystkie jego szczegóły były wcześniej znane. Korespondent radia RMF FM Marek Gładysz dotarł do pełnego zapisu rozmowy i ten rzuca nowe światło na całą sytuację.

Elisabeth Revol przytoczyła słowa, które usłyszała od osób organizujących akcję ratunkową. - To zostało narzucone przez pakistański rząd. Powiedziano: "możemy zabrać Tomka z wysokości 7200 metrów, ale ty musisz zejść w dół."

 

W tej sytuacji pozostaje tylko potwierdzenie przez stronę pakistańską, że taka rozmowa / sms miała miejsce i mamy sprawę rozwiązaną.


  • 0

#100

Konrad_GK.
  • Postów: 447
  • Tematów: 127
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

No tak, racja. Co jednak gdy Pakistańczycy nigdy się nie wypowiedzą (ani na tak ani na nie) co do tego? Wtedy cały czas jedynym potwierdzeniem będą słowa Revol!!!! A jak na razie Pakistańczycy właśnie milczą mimo, że już chyba 2 dni od wywiadu minęły. Na pewno już znają treść tego wywiadu, wiedzą co Revol powiedziała a jednak - milczenie owiec. Piję do tego, że skoro tyle zmyśliła to mogła też zmyśleć to, że tak jej kazali Pakistańczycy. 


Użytkownik Konrad_GK edytował ten post 02.02.2018 - 11:45

  • 0



#101

Master Zgiętonogi.

    Capo di tutt'i capi

  • Postów: 416
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No tak, racja. Co jednak gdy Pakistańczycy nigdy się nie wypowiedzą (ani na tak ani na nie) co do tego? Wtedy cały czas jedynym potwierdzeniem będą słowa Revol!!!! A jak na razie Pakistańczycy właśnie milczą mimo, że już chyba 2 dni od wywiadu minęły. Na pewno już znają treść tego wywiadu, wiedzą co Revol powiedziała a jednak - milczenie owiec. Piję do tego, że skoro tyle zmyśliła to mogła też zmyśleć to, że tak jej kazali Pakistańczycy. 

 

Tzn. co konkretnie zmyslila? Bo po za Twoimi i Daniela dziwnymi, niczym niepotwierdzonymi teoriami i wymyslami to generalnie nie ma niczego co byloby zmyslone w tej sytuacji. :facepalm:


  • 0

#102

Shiver.

    Silent Reaper

  • Postów: 664
  • Tematów: 19
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jest już oficjalny raport.

http://www.sport.pl/....html#A_BoxOpMT

 

oraz nowy, krótki filmik z akcji ratunkowej https://www.facebook...?type=2


Użytkownik Partuszew edytował ten post 02.02.2018 - 13:06

  • 0

#103

Konrad_GK.
  • Postów: 447
  • Tematów: 127
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

MASTER ZGIĘTONOGI - ona jest himalaistką więc jak widać zresztą ze szczegółowego opisu objawów choroby wysokościowej zna się na tych chorobach bardzo dobrze, gada jak lekarka po medycynie. IMO możliwe więc jest np. to, że Tomek nie mógł iść w dół z nią OK, ale np. z powodu ZŁAMANEJ/ZWICHNIĘTEJ/SKRĘCONEJ NOGI a Revol zmyśliła sobie, dopowiedziała chorobę wysokościową, ślepotę śnieżną, odmrożenia by się ratować i żeby ekipa ratownicza nie szła wyżej po niego tylko ją sprowadziła na dół!!!! Złamana noga czy tam zwichnięta uniemożliwia chodzenie ale nie powoduje do licha stanu agonalnego, termalnego!!!! W takim wypadku Czapkins byłby zostawiony żyw ale unieruchomiony i W STANIE DALEKIM DO UMIERANIA!!!!!! 

 Inna możliwość: zeszli razem do miejsca tam gdzie ona spała i gdzie miała te halucyny. Możliwe więc, ze w napadzie szału, halucynacji zepchnęła go (nieświadomie) do jakiejś szczeliny, przepaści. Po oprzytomnieniu zdała sobie sprawę co zrobiła i zmyśliła historyjkę, żeby nie  być posądzona o morderstwo.

 

Mam też po przemyśleniach inną wersję, bardzo optymistyczną. Może to być wszystko hoax. Wiadomo, ze Tomek miał olbrzymie kłopoty z alimentami, ciężko mu się żyło z 2 zonami i 3 dzieci. Może więc Revol pomaga mu realizować hoax: uwiarygadnia wszystkich, że on nie żyw a tak  naprawdę zszedł żywy i zdrowy innym zejściem i teraz poddając się za kogoś innego, np. za Johna Smitha żyje gdzieś sobie w innym kraju z wyrobionymi innymi dokumentami mając z głowy 2 rodziny, dzieci, alimenty i polski ZUS. 

 

PARTUSZEW - oglądałem ten filmik, a raczej nawet filmiczek. Nic  ciekawego. Na początku nic nie widać tylko jakieś śpiwory czy tam ubrania, potem 1 człowieka wspinającego się (nb. gdy jest już jasno czyli ta scena pochodzi z niedzieli gdy już z Revol złazili i drugie nb 2 - śliczna pogoda, żadnego wiatru, zamieci, niebo niebieskie z barankami) i potem Denis w helikopterze pocierający sobie brodę. Koniec filma. Co tu interesującego? :)


Użytkownik Konrad_GK edytował ten post 02.02.2018 - 13:21

  • -1



#104

Klaus.
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Żeby kompletnie rozwiać wątpliwości to trzeba by było mieć ciało, tylko problem w tym, że leży na 7 tyś m....i raczej się nie dowiemy co się stało. 
 


  • 0

#105

Konrad_GK.
  • Postów: 447
  • Tematów: 127
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

KLAUS - o ile ciało jest na tych 7000 - patrz moja wersja o tym, ze Revol go zepchnęła podczas halucynacji do przepaści. Lub o ile jakiekolwiek ciało tam jest --> moja hipoteza o hoaxie i zmianie życia przez Tomka. 

 

Znalazłem też dobry wpis, interesujący usera zzz (na: http://www.fakt.pl/f...5,0,czytaj.html): ,,Oboz II Orle Gniazdo – 6’ooo Oboz III – 6’500 22 stycznia z nadesłanego przez Francuzkę smsa wynikało, że są w obozie trzecim, planują wyjście wyżej i atak szczytowy 25 stycznia. Była 17:15, kiedy zdecydowaliśmy, że mimo już późnej pory, jednak zaatakujemy. Weszliśmy na Nangę mniej więcej 45 minut później, poczułam niesamowitą euforię, ale... - wspomniała. - Ona trwała tylko moment. Schodziłam z myślą, że wszystko się dobrze skończy. Niczego nie zabrałam - ani śpiwora, ani namiotu. Niczego. Śmigłowce miały dotrzeć po południu -wyznała. Francuska alpinistka twierdzi, że przed zdobyciem szczytu oboje czuli się dobrze. Ale radość z wyczynu była krótka.Tomek powiedział mi: "nic nie widzę!". Kiedy zapadał zmrok, zaczął cierpieć na śnieżną ślepotę. Nie pozostaliśmy na szczycie ani sekundy. To była ucieczka w dół- twierdzi Revol w wywiadzie dla AFP O 17:15 tam zachodzi słonce, wg Revol wchodzili na szczyt po zmierzchu, nie majac ani latarek ani czołówki, ani namiotu, niczego. Nanga Parbat ma 8'126 Obóz IV na 7'300 skoro nie byli w stanie przejść 100 metrów i nocowali na 7'400 nie ma żadnych szans aby z 7'300 atakować i przejść 826 metrów na szczyt i wrócić ze szczytu kolejne 726 metrów czyli razem 1'552 metry 25 stycznia i to w 45 minut w dodatku po zmierzchu. Wtedy zaczęły się problemy. "Tomek powiedział mi: "nic nie widzę". Nie zostaliśmy na szczycie nawet sekundy. To była ucieczka w dół" - wyznała agencji AFP. Mackiewicz trzymał się jej ramienia i w tej sposób rozpoczęli - jak podkreśliła - "bardzo długie schodzenie na terenie więcej niż trudnym, do tego w warunkach nocnych". Zatrzymali się na dnie zagłębienia, w którym próbowali znaleźć osłonę od morderczego wiatru. Mackiewicz nie miał już sił, by wydostać się z tej szczeliny i zejść do obozu. O świcie sytuacja stała się tragiczna. 22 stycznia Godzina 8.25 - dociera wiadomość: "Jesteśmy w obozie 3, wiatr około 100 km/h, jutro C4 i atak szczytowy". 23 stycznia Godzina 14.51 - kolejna wiadomość od Mackiewicza: "Trochę się ruszyliśmy warunek koszmarny jutro kopuła szczytowa pozdr". Gdzie jest namiot w jakim byli czyli ich oboz II, czy oboz III? Może ktoś pokazać na zdjęciu ten ich namiot? Skoro wg Tomasza 22 stycznia o 8:25 rzekomo są w obozie III czyli na około 6’500 i mają wiatr 100 km/h ciężko sobie wyobrazić by przeszli jakikolwiek odcinek wyżej. 23 stycznia Godzina 14.51 - kolejna wiadomość od Mackiewicza: "Trochę się ruszyliśmy warunek koszmarny jutro kopuła szczytowa pozdr". 24 stycznia o 5:43 jestesmy na 7300 straszna walka jesli poqoda dopisze jutro szczyt - napisal Tomasz Revol twierdzi że ruszyli na szczyt o 17:15 czyli od 24 stycznia 5:43 do 25 stycznia 17:15 przebywali na 7’300 w obozie IV, gdzie jest ten namiot? Żadnego zdjęcia nie ma ani obozu III ani obozu IV a przecież co 5 minut robiła do tej pory zdjęć mnóstwo. Tomasz 24 stycznia od 5:43 nie planował w ogóle wyjścia z obozu IV z uwagi na warunki, napisał atak dnia następnego jeśli zmieni się pogoda. Jest 25 stycznia, Tomasz nigdy nie był na takich wysokościach w swoim życiu. Dla niego są od 2, 3 dni w strefie śmierci i wieczorem, po zmroku miał podjąć próbę ataku na szczyt? Siódma próba w życiu i miał wejść na ten wyczekiwany szczyt po zmroku, nocą? Nic nie widząc bo ciemno. Ani pamiątkowego zdjęcia z zamierającymi dech w piersiach widokami? Ucieczka w dół i chowają się w jamie na 7’400, rano Revol zostawia mu namiot, po co skoro był w jamie? Informuje go że przyleci helikopter i że go zabiorą ale przecież nie kontaktował i był w stanie agonalnym, sama rusza w dół bez namiotu, niczego bo uważa że w południe będzie helikopter ale go nie ma i zamiast w obozie IV, III, II śpi na śniegu, bez niczego, nawet nie zrobiła ani płynów ani lekarstw? Wszystko zostawiła? Komu? Skoro był w stanie agonalnym i krew mu leciała. Niestety nic tu się nie trzyma. Jutro będzie mówić że to były halucynacje i już nic nie pamięta''


Użytkownik Konrad_GK edytował ten post 02.02.2018 - 13:35

  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych