Konrad@
Idąc Twoim tropem, można zbudować setki analogicznych i pozbawionych sensu opowiastek:
- może Tomek został zamordowany przez nią gdzieś w Pakistanie, a ona dotarła na te 7000 metrów, aby udawać, że on jest z nią i że to tam poniósł śmierć w wyniku niekorzystnych splotów okoliczności?...
- może w szale zabiła go i zjadła?... Tak a propo szału, o jakim szale Ty mówisz? Revol nie jest z pierwszej łapanki i niejednokrotnie miała styczność z niedotlenieniem wysokościowym, więc prawdopodobnie wie, jakie są najmniejsze tego objawy i jak się wtedy zachować.
Co do czasów wejścia i zejścia. Napisałem Ci, że dokonują zdobycia metodą alpejską. Na szybko. Wchodzi się również nocą (a raczej bardzo wczesnym rankiem 4.00 - 5.00 ) jeżeli są sprzyjające warunki. Poza tym, zobacz, że ratownicy dotarli do niej, jak było ciemno.