Z
http://pl.wikipedia....Bcija.C5.84stwo :
"Święty Tomasz z Akwinu (1225-1274) w Summie Teologicznej uznał, że przejawem duszy jest wzrost roślin i ruch zwierząt. Duszę ma zatem wszystko, co żywe. Rośliny mają duszę wegetatywną, zwierzęta duszę zmysłową, a w końcu ludzie duszę rozumną."
"Teologowie katoliccy przyjmują też za św. Tomaszem istnienie duszy u roślin i zwierząt, jednak w odróżnieniu od ludzkiej są to dusze śmiertelne."
Ok, czyli tylko dusza rozumna jest wg KK nieśmiertelna. Czym jest zatem ta "dusza rozumna"?
Z
http://www.mateusz.pl/mt/jsz/14.htm :
"dusza rozumna: najwyższy poziom duszy, przysługujący tylko człowiekowi. Rozum poznaje (rozum teoretyczny) i kieruje wolę ku poznanemu dobru (rozum praktyczny)"
Wynika z tego, że człowiek z poważnym upośledzeniem umysłowym nie ma nieśmiertelnej duszy rozumnej. Rozum takiego człowieka nie jest zdolny do poznania i kierowania swej woli ku poznanemu dobru.
Przychodzi matka upośledzonego dziecka do księdza i pyta go, czy jej aniołek pójdzie do nieba.
Człowiek ma wylew krwi do mózgu. Traci funkcje poznawcze. Traci więc nieśmiertelną duszę rozumną, czy nie?
Z
http://www.teologia..../zag03-03.htm#2 :
"Dusza ludzka jednak zdecydowanie różni się od duszy roślinnej i zwierzęcej, ponieważ jest duchowa i nieśmiertelna. Dzięki niej człowiek potrafi poznawać rozumowo i kochać w sposób zupełnie wolny. Dusza zwierząt i roślin przestaje istnieć z chwilą ich śmierci."
Co się dzieje z duszą człowieka ze skrajnie nasilonym otępieniem alzheimerowskim? Znika? Poszła już do nieba? "Skoro została już zabrana do nieba, po co utrzymywać przy życiu ciało?" - zapytałby potencjalny morderca. "Jeśli człowiekowi takiemu została tylko dusza zmysłowa lub wegetatywna, to czemu by go nie zjeść, w końcu rośliny i zwierzęta się zjada."
Teolog coś wykoncypuje, trafia to do katechizmu i staje się prawdą absolutną. Dlaczego prawdą absolutną? Bo KK się nad tym naradził, a KK w sprawach wiary się nie myli. Skąd wiemy, że się nie myli? Sam tak o sobie powiedział, bo nadał własną interpretację pewnemu fragmentowi:
Z
http://www.verbasacra.pl/matpoz-3.htm :
"A Ja tobie mówię: Ty jesteś opoką i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne nie zwyciężą go.
I tobie dam klucze królestwa niebieskiego i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie."
Powiedział to Chrystus do Świętego Piotra i ani słowem nie wpomniał tu o jego następcach.
Przepraszam, ja tylko myślę. To taki ciężki grzech?